Reklama

Niedziela Kielecka

Jubileusz młodzawskiej świątyni

Wierni wraz z bp. kieleckim Janem Piotrowskim 31 maja będą dziękowali za 300 lat kościoła.

Niedziela kielecka 22/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Młodzawy

Jubileusz parafii

KD

Cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej w Młodzawach

Okazały kościół będący także diecezjalnym sanktuarium maryjnym z cudownym wizerunkiem Matki Bożej Bolesnej, zaliczany jest do grona najpiękniejszych zabytków barokowych w tej części Małopolski. Zachwyca zwłaszcza fasada kościoła wzorowana na tej z bazyliki Matki Bożej w Loreto. W ołtarzach znajdują się działa cenionych artystów Andrzeja Radwańskiego oraz rzeźbiarza Wacława Berenka z II poł. XVII wieku. Ołtarz główny, w którym czczony jest cudowny obraz datowany na I poł. XVII w., wykonał Maciej Kruszyna.

„Czym Rzym dla Europy, Częstochowa dla Polski, tym Młodzawy dla Ponidzia” – pisał przed laty Dygasiński, malując literacki obraz odpustu młodzawskiego.

Pierwotna świątynia drewniana pw. św. Małgorzaty, według źródeł istniała już w 1326 r i przetrwała do pożaru w 1610 r. Osiem lat później źródła wspominają o nowej, murowanej już świątyni, którą zniszczyły wojska siedmiogrodzkie. Kościół odnowił ks. Wojciech Dornicki. To dzięki niemu w 1667 r. sprowadzono do niego obraz Matki Bożej Bolesnej.

Reklama

Początkowo był on we dworze Jerzego i Zofii Komorowskich. Wizerunek prawdopodobnie pochodził z pałacu Dymitra Jerzego Wiśniowieckiego. Księżna Wiśniowiecka podarowała go Zofii, która pod jego wpływem wraz ze swoimi mężem przeszła z kalwinizmu na katolicyzm. Kiedy obraz zobaczył w majątku Komorowskich w Kozubowie ks. Wojciech Dornicki, wypożyczył go do kościoła.

Pewnego dnia nad obrazem zauważono niewytłumaczalne zjawisko – pojawiła się wokół niego światłość tak jasna, że myślano, że wybuchł pożar. Po wejściu do kościoła okazało się że przy obrazie płoną świece, których nikt nie zapalił. Zjawisko powtórzyło się. Wkrótce obraz zasłynął jako cudowny, gdyż przed Matką Bożą ludzie upraszali wielu łask i cudów. Sława wizerunku rozchodziła się po całej okolicy i dalszych zakątkach Polski.

Młodzawska świątynia, konsekrowana w 1697 r. szybko stała się duchowym centrum, do którego tłumnie przybywali pielgrzymi, dostępując łask i cudów, których odnotowano przynajmniej kilkaset. W 1680 r. komisja biskupia uznała oficjalnie obraz za cudowny. Z czasem kościół był zbyt mały, by pomieścić wszystkich wiernych, dlatego zaczęto snuć plany o wzniesieniu bardziej okazałego miejsca kultu.

Reklama

Obecną świątynię wybudowano dzięki staraniom proboszcza ks. Józefa Dobrakowskiego oraz Michała i Teresy Kępskich. Data, która znajduje się na pięknej fasadzie – 1720 r., sugeruje rok zakończenia prac przy kościele, choć historycy uważają, że mogło to być nieco później. Wyposażenie wnętrza wykonano w l. 1745-47.

Mija 300 lat od ukończenia budowy barokowej świątyni w Młodzawach.

Obraz Matki Bożej Bolesnej, który znajdował się przez ten czas w starej świątyni, został przeniesiony do ołtarza głównego nowego kościoła przez ks. Adama Brachmana w 1769 r. Wówczas konsekrowano nowy kościół pw. św. Ducha i Najświętszej Maryi Panny. W l. 1777-79 wybudowano dzwonnicę, a plac kościelny opasano murem, w którym powstały kaplice Męki Pańskiej.

Świątynia była kilkakrotnie remontowana – w 1882 r., w 1901 r. a potem, kiedy wymagała prac po zniszczeniach dokonanych w czasie I a potem II wojny światowej. Ostatnie prace remontowe i konserwatorskie przechodziła w 2003-12. Odrestaurowano elewacje, dach i więźbę kościoła, a także poddano konserwacji główne wyposażenie.

Jest to budowla z kamienia nakryta dachami dwuspadowymi, orientowana, w typie bazylikowym o trzech nawach, z trójprzęsłowym prezbiterium, prosto zakończonym. Do świątyni po obu stronach przylegają po trzy kaplice z obrazami Andrzeja Radwańskiego z lat 1746-47. Jest to św. Elżbieta, Karol Boromeusz, Józef, Wawrzyniec i Sykstus II, Piotr).

2020-05-26 18:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękny barokowy kościół w Młodzawach ma trzysta lat

[ TEMATY ]

jubileusz

diecezja kielecka

Młodzawy

KD

Wnętrze kościoła w Młodzawach

W tym roku mija trzysta lat od ukończenia budowy barokowej świątyni w Młodzawach p.w. Ducha Świętego i NMP. W świątyni, która nazywana jest perłą Ponidzia, znajduje się cudowny wizerunek Matki Bożej Bolesnej, otoczony od wieków kultem wiernych. W niedzielę, 31 maja, w odpust parafialny biskup kielecki Jan Piotrowski w kościele w Młodzawach będzie sprawował jubileuszową dziękczynną Mszę świętą.

Okazały kościół, będący także diecezjalnym sanktuarium maryjnym, zaliczany jest do grona najpiękniejszych zabytków barokowych w tej części Małopolski. Fasada kościoła wzorowana na tej z bazyliki Matki Bożej w Loreto. Ołtarze w kaplicach bocznych zdobią dzieła cenionych artystów Andrzeja Radwańskiego oraz rzeźbiarza Wacława Berenka z II poł. XVII wieku. Ołtarz główny, w którym czczony jest cudowny obraz Matki Bożej z I poł. XVII w., wykonał Maciej Kruszyna.

- Kościół w Młodzawach to wciąż nie do końca poznany skarb barokowej architektury sakralnej z fascynującą historią – mówi ks. dr Tomasz Gocel, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Kielcach, który odwiedził kościół z grupą wolontariuszy, zainteresowanych historią i zabytkami diecezji kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Jak zdobyć szkaplerz?

Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 30

[ TEMATY ]

szkaplerz

Piotr Marcińczak

Z tym pytaniem zwróciłam się do przeora klasztoru Karmelitów Bosych w Czernej, gdzie mieści się sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej.

– Najłatwiej zdobyć szkaplerz, wstępując do zakonu – uśmiecha się o. Leszek Stańczewski OCD. – Wówczas dostaje się go „za darmo”, jako część stroju karmelity czy karmelitanki. Ale każdy, kto nie ma powołania do życia zakonnego, może otrzymać szkaplerz „w wersji light” – dwa kawałki brązowego płótna połączone tasiemką, które musi nałożyć kapłan – tłumaczy zakonnik. Sam szkaplerz można nabyć gdziekolwiek, choćby w księgarni w Czernej. Tu, w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, każdego roku w pierwszą sobotę po wspomnieniu Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odbywa się ogólnopolskie spotkanie Rodziny Szkaplerznej.

Znak zbawienia

Historia szkaplerza sięga XII i XIII wieku i łączy się z górą Karmel w Palestynie, gdzie pustelnicy – bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel żyli według reguły nadanej im przez patriarchę Jerozolimy – Alberta. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego część z nich uciekła do Europy, aby schronić się przed muzułmanami. W Europie jednak bracia, chcąc żyć według swojej reguły, spotkali się z niechęcią kleru i innych zakonów. Napotkali tak wielki opór, że groziło im rozwiązanie. Wówczas generał zakonu – Szymon Stock modlił się gorąco do Matki Bożej, prosząc o ratunek. I właśnie w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. objawiła mu się Maryja, która podając mu szkaplerz, powiedziała: „Umiłowany synu! Przyjmij szkaplerz twojego zakonu. Przywilej dla ciebie i karmelitów. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego”.

– Szymon Stock przyjął szkaplerz jako dar i polecił, by odtąd nosili go wszyscy karmelici – wyjaśnia o. Stańczewski. – Ten szkaplerz nie jest dla nas tylko zwykłą szatą zakonną – traktujemy go jako dar Matki Bożej. Codziennie, gdy zakładamy i zdejmujemy szkaplerz, całujemy go. Inne zakony również noszą szkaplerze, ale nasz, karmelitański, ma szczególne znaczenie. To jakby szata Matki Bożej, z którą Maryja utożsamia się jak ze swoim wizerunkiem i wiąże z tym znakiem szczególne obietnice i zobowiązania.

Jak św. Jan

Szkaplerz to pewien znak, zobowiązanie do modlitwy i do apostolstwa. – To przede wszystkim zobowiązanie do tego, by wziąć Matkę Bożą do siebie, tak jak to uczynił św. Jan Apostoł pod krzyżem – wyjaśnia o. Leszek. – Przyjęcie szkaplerza jest wzięciem Maryi do swojego serca, do życia w codzienności, aby była w nim zawsze obecna jako Matka i Siostra. Szkaplerz to nie amulet, który automatycznie nas od czegoś uwalnia, ale to przypomnienie, byśmy pamiętali, że zmierzamy do nieba.

Ci, którzy przyjmują szkaplerz, zobowiązują się do codziennej maryjnej modlitwy. – „Pod Twoją obronę” – to najbardziej zalecana modlitwa dla tych, którzy noszą szkaplerz – mówi Ojciec Przeor. – To jest taki punkt wyjścia do regularnej rozmowy z Bogiem, do której zachęca św. Paweł, mówiąc: „Módlcie się nieustannie”.

Oprócz tego zaleca się, aby noszący szkaplerz raz w tygodniu odprawili jakiś akt pobożności maryjnej, np. odmówili Różaniec lub Litanię do Matki Bożej. A raz w roku, w miarę możliwości, można wziąć udział w nowennie odprawianej w większości klasztorów karmelitańskich przed 16 lipca.

Chroni i ocala

Z przyjęciem szkaplerza wiążą się szczególne obietnice. Maryja obiecuje, że kto pobożnie nosi szkaplerz, nie zazna ognia piekielnego, a w pierwszą sobotę po swojej śmierci zostanie wybawiony z czyśćca. Matka Boża zapewnia także o swojej pomocy i opiece w życiu doczesnym.

O tej pomocy przekonało się wielu czcicieli Matki Bożej. O. Stańczewski opowiada historię polskiego żołnierza, który w czasie II wojny światowej zgubił szkaplerz. Gdy po bitwie żołnierze zajęli niemieckie okopy, ów człowiek poszedł szukać zguby. Szkaplerza szukał też jego towarzysz – znalazł go i zabrał, aby odnieść koledze. Okazało się, że w tym czasie w okopach wybuchła bomba zegarowa. Zginęli wszyscy z wyjątkiem tych dwóch, którzy opuścili okopy w poszukiwaniu szkaplerza. Inna historia wiąże się z pożarem w Truskolasach, w archidiecezji częstochowskiej, gdzie znajduje się dom Sióstr Karmelitanek Bosych. Jak pisze w książce: „Dar mojej Matki” o. Jan Ewangelista Krawczyk OCD: „Siostra Genowefa rzuciła duży Szkaplerz święty ze swojego habitu w półtorametrową przestrzeń dzielącą płonący dom od domu, który miał się zaraz zapalić, mówiąc: «Maryjo, ratuj!». Ogień powoli wygasł i dalej się już nie przeniósł, ku zdumieniu ludzi”.

Co robić, by nosić szkaplerz? – dopytuję. – Przyjąć go z ręki kapłana, nosić zawsze i wszędzie i naśladować Maryję – wyjaśnia o. Leszek i dodaje: – Potrzeba również pokuty, pokory, walki o czystość i ufnej modlitwy, do czego zobowiązujemy się, przyjmując szkaplerz, a więc Matkę Bożą, do swojego życia.

CZYTAJ DALEJ

Obajtek: Oceny Moody’s i Fitch Ratings potwierdzają słuszność naszych decyzji

2020-07-16 19:54

[ TEMATY ]

Orlen

Piotr Ratajski

Oceny Agencji Moody’s, a także Fitch Ratings, opierają się na rzeczowej analizie danych oraz planów koncernu i są potwierdzeniem słuszności naszych decyzji biznesowych, dotyczących przejęcia Grupy Lotos i PGNiG, a wcześniej także Grupy Energa - ocenił w czwartek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Wcześniej Obajtek poinformował, że Agencja Moody’s utrzymała rating PKN Orlen na poziomie Baa2 i podwyższyła jego perspektywę na pozytywną. "Decyzja agencji uwzględnia porozumienie z KE w sprawie przejęcia Grupy LOTOS i podpisanie listu intencyjnego ze Skarbem Państwa dotyczącego integracji z GK PGNiG" - napisał na Twitterze.

"Realizujemy zgodnie z planem nasze strategiczne cele, konsekwentnie zwiększając skalę działania. Utrzymujemy przy tym wskaźniki finansowe na bezpiecznym poziomie i to przynosi oczekiwane efekty. Oceny Agencji Moody’s, a także Fitch Ratings, opierają się na rzeczowej analizie danych oraz planów koncernu i są potwierdzeniem słuszności naszych decyzji biznesowych, dotyczących przejęcia Grupy LOTOS i PGNiG, a wcześniej także Grupy ENERGA. Koncern, poprzez procesy akwizycyjne i ambitne projekty inwestycyjne, rozwija się dynamicznie i we właściwym kierunku. Analitycy to doceniają, podkreślając jednocześnie nasz wielki potencjał i determinację, by zbudować silny koncern multienergetyczny o globalnym znaczeniu" – powiedział cytowany w komunikacie PKN Obajtek.

Płocki koncern zauważył, że Agencja Moody’s w uzasadnieniu swojej decyzji wskazała, iż prowadzone przez spółkę procesy akwizycyjne, konsolidujące polski sektor energetyczny, "wpłyną pozytywnie na wzrost dywersyfikacji biznesowej koncernu oraz stabilność przepływów pieniężnych".

"Podkreśla także, że PKN ORLEN zamierza sfinansować transakcje głównie akcjami własnymi, pochodzącymi z podniesienia kapitału, utrzymując przy tym swoje zadłużenie na konserwatywnym poziomie nie przekraczającym 2.0-2,5x skorygowanego wyniku EBITDA. W ocenie agencji, planowane przejęcia znacznie zwiększą wielkość EBITDA połączonej Grupy i jej odporność na czynniki makroekonomiczne" - podał PKN Orlen.

W komunikacie dodano, że analitycy Agencji podkreślają też strategiczne dla Polski znaczenie Orlenu jako lidera na rynku paliwowym, który – realizując inwestycje w zero- i niskoemisyjne źródła energii, m.in. morskie farmy wiatrowe, będzie odgrywał także kluczową rolę w transformacji energetycznej kraju. "W swojej ocenie Moody’s zwraca również uwagę na wysoki poziom integracji między obszarem rafineryjnym, petrochemicznym i detalicznym. Ponadto wskazuje na istotny wkład koncernu w PKB i jego pozycję jako głównego pracodawcy w Polsce" - dodano.

"Korzyści z przejęcia przez PKN ORLEN Grupy LOTOS i PGNiG dostrzega również Agencja Fitch Ratings, która utrzymała dotychczasową ocenę ratingową koncernu na poziomie „BBB-” ze stabilną perspektywą finansową. Analitycy podkreślają, że akwizycja aktywów wydobywczych, dystrybucyjnych i energetycznych Grupy PGNiG, w połączeniu z niedawnym przejęciem aktywów wytwórczych i dystrybucyjnych Grupy ENERGA, będzie opłacalna dla PKN ORLEN. Jest to związane z prognozowaną zmianą miksu energetycznego Polski, który zakłada większe wykorzystanie w przyszłości odnawialnej energii elektrycznej i gazu ziemnego" - wskazano w komunikacie.

We wtorek decyzję ws. warunkowej zgody na połączenie PKN Orlen z Lotosem wydała Komisja Europejska. Decyzję o zatwierdzeniu uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez płocki koncern - chodzi m.in. o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci. Także we wtorek PKN Orlen podpisał list intencyjny ze Skarbem Państwa w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej nad PGNiG. (PAP)

drag/ robs/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję