Reklama

Niedziela Świdnicka

Nowa Ruda – Słupiec

Modlitwy pokutne

W dobie pandemii koronawirusa w wielu parafiach naszej diecezji kapłani o godz. 20.30 gromadzą się w kościołach na modlitwie różańcowej.

Modlitwom towarzyszy intencja za osoby chore oraz za tych, którzy się nimi opiekują, jak również za służby medyczne i sanitarne, a także o pokój serc i łaskę nawrócenia. Wiele tych nabożeństw jest transmitowanych przez media społecznościowe. Czynią tak m.in. parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z Bielawy, franciszkanie z Kłodzka, klerycy naszego seminarium czy parafia św. Katarzyny z Nowej Rudy-Słupca. Tam proboszcz ks. kan. Krzysztof Iwaniszyn wraz z wikariuszami i wiernymi podjęli dodatkowo procesję pokutną do położonego nieopodal kościółka Matki Bożej Bolesnej, który został wzniesiony jako dziękczynienie Bogu za zachowanie od niebezpieczeństwa innej epidemii z 1680 r.

2020-03-25 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Chrystus nie jest tylko symbolem przeszłości, ale konkretnym darem Boga

2020-08-15 21:40

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

15 sierpnia

B.M. Sztajner/Niedziela

– Chrystus nie jest tylko symbolem przeszłości, ale konkretnym darem Boga, który otrzymaliśmy przez Dziewicę z Nazaretu – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 15 sierpnia przewodniczył w bazylice jasnogórskiej wieczornej Mszy św. w intencji miasta Częstochowy.

Abp Depo przytoczył fragment z Ewangelii według św. Łukasza o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, która „jest błogosławioną, bo uwierzyła, że spełnią się Jej słowa powiedziane Jej od Pana”. – Uwierzyła, zdała się na Boga, Jego opatrznościową miłość, złączyła swoją wolę z wolą Boga i w ten sposób wkroczyła na drogę pielgrzymowania, która doprowadziła Ją do raju. Wierzyć na wzór Maryi, wniknąć w wolę Boga i zaufać Mu wbrew doświadczeniom – oto istotny kierunek prowadzący nas przez życie do domu Ojca – zaznaczył.

– Maryja, rodząc nam Jezusa Chrystusa Odkupiciela, staje nie tylko po naszej stronie w walce ze smokiem, ale staje do walki w naszej obronie. Czyż w obrazie niewiasty zwyciężającej złego smoka i danej ku obronie narodu polskiego nie dostrzegamy Bożej ingerencji i daru obecności Maryi w starciu cywilizacyjnym sierpnia 1920 r.? – kontynuował metropolita częstochowski.

– Oczywiście, wielki był wysiłek cierpień i ofiar, wysiłek militarny dowódców, żołnierzy, zjednoczonego społeczeństwa wszystkich grup, poczynając od najmłodszych, harcerzy czy pomocy zbrojnej z zagranicy, zwłaszcza Węgier, ale trzeba też przyjąć prawdziwe świadectwa żołnierzy spod czerwonej gwiazdy, którzy mówili: „Matka Boża zasłaniała Polaków i odrzucała pociski”. To spowodowało paniczny strach i ucieczkę. Wzięci do niewoli liczni bolszewiccy żołnierze mówili: „Polaków się nie baliśmy i się nie boimy, ale z Nią walczyć nie będziemy”. I tak wieczorem 15 sierpnia 1920 r. nawała bolszewicka została powstrzymana i zmienił się bieg historii – podkreślił abp Depo.

Hierarcha zauważył, że „każde spotkanie z Maryją staje się faktem i to faktem historycznym, ale jest również darem wewnętrznym, kształtującym życie człowieka przez moc i świadectwo Ducha Świętego, który w nas działa”. Dodał, że to właśnie Duch Święty odnawiana nasz sposób myślenia, mówienia i działania.

– Grecka zasada: „poznaj samego siebie” stanowiła i nadal winna stanowić kluczową zasadę cywilizacji rozumu. Podkreślam to, że nie wolno nam zgodzić się na odejście od rozumu i porządku natury stworzonego przez Boga, zwłaszcza że znaleźliśmy się w samym centrum cywilizacyjnych i kulturowych zmagań o koncepcję człowieka – skąd pochodzi, jaki jest sens życia, a w nim cierpienia i śmierci, i wreszcie, czy istnieje perspektywa życia wiecznego – zaznaczył abp Depo.

Odwołał się również do konkretnych przykładów. – Dlatego otaczający nas świat, który nie jest anonimowy, tylko dobrze ukryty, najpierw kpi z naszych więzi religijnych i naszej moralności, a następnie wprowadza na scenę swoich świętokradczych nauczycieli, którzy mówią, że bronią wolności w sztuce, w mówieniu, wolności przed Kościołem, który jest miejscem zacofania i ciemnogrodu, i swobody w posługiwaniu się wulgarnym językiem, a w końcu ukazują aborcjonistów jako obrońców życia, kobiety, człowieka i prawa stanowionego w parlamentach – stwierdził metropolita częstochowski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI, św. Janem Pawłem II i papieżem Franciszkiem przypomniał, że „mówimy dzisiaj o pedagogii obdarowania i wychowawczej odpowiedzialności za dar drugiego człowieka we wspólnocie rodzinnej, szkołach, Kościele i ojczyźnie”.

Przywołał również myśl św. Jana Pawła II: „Prowadzenie walki z Bogiem, aby wyplenić Go z ludzkich serc, prowadzi ludzi do wyborów, które nie mają przyszłości, natomiast państwo, które promuje pewne formy ateizmu praktycznego, pozbawia swoich obywateli siły moralnej i duchowej niezbędnej do działania na rzecz integralnego rozwoju człowieka”. Abp Depo przypomniał też za Benedyktem XVI, że „nikt z nas nie jest skazany na ateizm czy agnostycyzm, a Bóg pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają w prawdzie i nadziei przekraczającej horyzont ziemi”.

– To wy jesteście tutaj, w domu Matki Zawierzenia, świadectwem, że Chrystus, Jej Syn, a jednocześnie Syn jednorodzony Boga Najwyższego, nie jest tylko symbolem przeszłości, jakiejś mglistej rzeczywistości historyczno-religijnej, ale konkretnym darem Boga, który otrzymaliśmy przez Dziewicę z Nazaretu, Boga, który objawia pełną prawdę o nas samych i naszym człowieczeństwie – zwrócił się do wiernych metropolita częstochowski.

– Nasze dzisiejsze pielgrzymowanie na tę górę i Eucharystię jest dowodem, że Chrystus jest z nami, jest z nami Jego Matka i jest wspólnota Kościoła, która nie zagraża ludzkiej wolności i procesom wychowania każdego konkretnego człowieka – podkreślił hierarcha.

– Ewangelia jest księgą spotkań Boga z człowiekiem i ludzi między sobą. Nigdy nie utrudniała i nie utrudnia poszukiwań naukowych i dialogu wiary i rozumu, ponieważ chrześcijańska prawda ze swej natury winna być głoszona, a nie narzucana, a jej niewzruszoną zasadą jest głębokie poszanowanie sanktuarium sumienia każdego człowieka – zauważył metropolita. W tym kontekście powiedział, że „nasza epoka spycha na margines pojęcie sumienia i odpowiedzialności osobistej”. – Misja Kościoła nigdy nie była i nie jest łatwa. Wymaga nieustannej czujności sumienia oraz codziennego świadectwa, które karmi się modlitwą, a wyraża w codzienności – dodał.

– Prośmy Maryję Wniebowziętą, aby wyprosiła nam łaskę takiego pielgrzymowania przez życie, abyśmy dostrzegając ślady obecności i ingerencji Boga w historii, doszli do chwały zmartwychwstania w Chrystusie – zakończył abp Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję