Reklama

Rodzina

Dzieci i zdalna praca

Dzieci obowiązkowo w domu, rodzice często pracujący zdalnie – to nie lada wyzwanie dla całej rodziny. Jak ogarnąć „dzisiaj”, które pewnie jeszcze trochę potrwa? Co zrobić, żeby ten czas przyniósł pozytywy?

Życie jest testem i treningiem. Trenujemy każdego dnia, żeby w momencie, w którym przyjdzie test, zobaczyć, jak to jest, gdy życie powie nam: „sprawdzam”. Taki poważny test trwa od kilkunastu dni. Jest to test odpowiedzialności grupowej, solidarności, empatii. Test dla rodzin, przyjaciół, sąsiadów i wielu innych grup społecznych. Jest to także wielki test dla dzieci. Rodzice muszą sobie odpowiedzieć na pytania, jak zadbać o nie w domu, jak im wytłumaczyć, że nie pójdą pograć w piłkę, na fortepianie, nie wyskoczą do kolegi/koleżanki, że powinny odrobić prace zadane przez nauczycieli i nie iść do babci na pierogi. Jak przeorganizować funkcjonowanie rodziny? Jak NIGDZIE SIĘ NIE WYBIERAĆ i jednocześnie być twórczo i pożytecznie aktywnym w domu? Mówiąc krótko: jak zadbać o dzieci w domu?

Granice

W obecnej sytuacji dzieci powinny się codziennie uczyć, ale nie po to, by zdać egzamin ósmoklasisty, a po to, aby nie wypaść ze swojego zakresu obowiązków, aby się nie nudzić, nie grać za długo na komputerze i nie dyskutować zbyt dużo na komunikatorach. Także po to, by uczyć się samodyscypliny i dzielić czas między obowiązki, pomoc rodzicom i rozrywkę. Starsze rodzeństwo powinno też pomagać młodszemu – nie tylko w nauce. W obecnej rzeczywistości pojęcie nauki jest bardzo względne. Dobrze będzie, jeśli dzieci będą po prostu wykonywały polecenia nauczycieli zamieszczane w e-dzienniku.

Nastolatkowi należy bardzo wyraźnie wyznaczyć granice, wyjaśnić, że nie może się z nikim widywać i zdecydowanie powinien wykonywać prace zadane przez nauczycieli. Nie jest to łatwe także w przypadku 7-latka, bo jemu tak samo trzeba wyjaśnić, że na razie nie pójdzie do babci, a tata będzie często sprawdzał, jak mu idzie pisanie, czytanie lub rysowanie.

Reklama

Rodzice pracę w domu muszą połączyć z opieką nad dziećmi. Najważniejsze w obecnej sytuacji jest jednak to, aby zadbać o kondycję psychiczną. Będziemy przechodzili przez różne fale emocjonalne – od szoku po bagatelizowanie problemu. Bycie w izolacji, nawet z najbliższymi, generuje różne emocje. Wszyscy kochamy swoich bliskich, ale życie w obecnej rzeczywistości jest po prostu wyzwaniem. Ktoś się zdenerwuje, łatwiej jest na siebie nakrzyczeć. Dlatego emocje są najważniejsze.

Plan działania

Drodzy rodzice, zaplanujcie najbliższe dni tak, aby wykorzystać ten czas na to, co jest po waszej stronie wpływu, i na to, na co nie mieliście nigdy czasu w domu, z rodziną. Przygotujcie wspólnie z bliskimi dokładny plan działania: o której dzieci zaczynają lekcje i kiedy je kończą, w jakim zakresie pomagają rodzicom, jakie prace mogą i powinny wykonywać całkowicie samodzielnie, a jakie z pomocą (i czyją), jak wygląda ich czas wolny. Wyznaczcie granice korzystania z komputera, ale nie zabierajcie tego dzieciom całkowicie.

Jutro istnieje

Bardzo łatwo jest wpaść w czas zawieszenia i w tzw. marazm, bez racjonalnego myślenia, bez planu i konsekwentnie egzekwowanych zasad. Jedna z tych zasad powinna brzmieć: „rób to, na co masz wpływ”. Po naszej stronie wpływu jest bardzo wiele możliwości, wiele aktywności. Również to, jaki jest nasz stan psychiczny. O stan psychiczny dzieci muszą teraz szczególnie zadbać rodzice. Z pewnością nie należy działać tak, jakby jutro nie istniało.

2020-03-25 12:49

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Telepraca, zyski i zagrożenia

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

praca zdalna

telepraca

źródło: vaticannews.va

Dzięki zagrożeniu epidemią koronawirusa świat odkrył możliwość telepracy. Wiele przedsiębiorstw rozważa możliwość kontynuowania takiego rozwiązania również po ustaniu obostrzeń wynikających z epidemii. Pracodawcy szacują możliwe oszczędności wynikające z redukcji przestrzeni biurowej, pracownicy zaś zyskują większą autonomię, a przede wszystkim oszczędzają na podróży do pracy.

Związki zawodowe zwracają jednak uwagę na potrzebę nowych regulacji. Wskazują też na potencjalne zagrożenia. Mówi Joseph Thouvenel, wiceprzewodniczący chrześcijańskich związków zawodowych we Francji (Confédération française des travailleurs chrétiens).

Telepraca może izolować, trzeba dbać o zachowanie relacji

„Trzeba uważać, by nie zniszczyć międzyludzkich relacji. Maszyna nie zastąpi człowieka. Telepraca to narzędzie. Jeśli będziemy z niego źle korzystać, okaże się niszczące. Jeśli nauczymy się z tego korzystać, może być pożyteczne dla ludzkiej społeczności. Telepraca nie może jednak zniweczyć potencjału spotkania, dzielenia się własnymi doświadczeniami dzięki bezpośredniemu kontaktowi. Innym zagrożeniem jest zanik rozdziału między sferą prywatną i zawodową. Nad tym trzeba się zastanowić i to trzeba uregulować, w zależności od firmy, rodzaju działalności – powiedział Radiu Watykańskiemu Joseph Thouvenel. - Trzeba więc umożliwiać telepracę, zachowując jednak możliwość periodycznej obecności w pracy, by uniknąć izolacji. W takiej izolacji można pracować przez kilka tygodni, ale na dłuższą metę jej konsekwencje mogą być wyniszczające. Telepracę niekoniecznie trzeba też wykonywać we własnym domu, ale w obiektach coworkingowych w pobliżu własnego domu. Umożliwiałoby to tworzenie wspólnoty pracowników, nawet jeśli nie są związani z tą samą firmą. Pytań jest zatem wiele, ale najważniejsze jest zachowanie międzyludzkich więzi w organizacji pracy.“

CZYTAJ DALEJ

Miejsce domowej modlitwy

[ TEMATY ]

modlitwa

Adobe Stock

Jesteśmy przekonani, że w modlitwie najważniejsze jest serce. Modlitwa jest relacją przyjaźni między człowiekiem a Panem Bogiem. Mimo tak głębokiego wymiaru modlitwy trzeba pamiętać, że bardzo pomocne w życiu duchowym bywają również zewnętrzne warunki. To prawda, że modlitwa nie musi zależeć od miejsca, klimatu, zewnętrznych warunków, a tym bardziej od jakichś przedmiotów czy rekwizytów. Jeśli jednak te ostatnie miałyby pomóc naszej modlitwie, to dlaczego mielibyśmy z nich nie skorzystać. Warto czasem uświadomić sobie, w jakich warunkach najczęściej się modlimy. Mało kto może zaprzeczyć, że najlepiej modli się w świątyni, zwłaszcza takiej, w której panuje cisza, a wystrój wnętrza sprzyja skupieniu. Czy nie warto więc pomyśleć o jakimś szczególnym miejscu w domu, które wszystkim domownikom zawsze będzie kojarzyć się z modlitwą?

Domowy gabinet modlitwy

My, chrześcijanie, często podkreślamy, że modlitwa jest najważniejszą czynnością człowieka wierzącego. Jeśli tak, to czy przeznaczamy na odmawianie modlitwy jakieś miejsce w domu? Ważne jest jedzenie, bez którego trudno sobie wyobrazić życie, mamy więc w domu kuchnie do przyrządzania posiłków. Ważne jest spanie, stąd dbamy o wygodne łóżka, a coraz częściej o przestronne sypialnie. Musimy pracować, żeby mieć środki do życia i jakąś część pracy wykonujemy w domu, przygotowujemy więc do tego celu gabinet pracy, umieszczamy w pokoju biurko z potrzebnym sprzętem, często już komputerowym. Nie można też nie wspomnieć o telewizorze. Zajmuje on często centralne miejsce w naszych mieszkaniach. U niektórych jest to już nawet kino domowe. Wszystko to jest ważne, a przecież mówimy, że najważniejsza jest modlitwa. Czy w związku z tym jest w twoim domu choćby mały kącik na spotkania z Bogiem? Oczywiście, że modlić się można wszędzie, ale tak samo prawie wszędzie można pracować, jeść, spać, odpoczywać. Tyle że skuteczniej i lepiej wykonuje się te czynności, kiedy są na to wydzielone miejsca. Może lepiej wyglądałaby twoja modlitwa, gdybyś w swoim mieszkaniu zorganizował domowy kącik modlitwy?

Pomysł na domową kaplicę

To piękne, że są ludzie, którzy mając wielkie domy, nie żałują miejsca i jeden z wielu pokoi przeznaczają na miejsce rodzinnej modlitwy. Ten pokój może się stać miejscem budowania rodzinnej jedności, miejscem przebaczenia i wspólnej drogi do świętości. Nie chodzi jednak o to, by w rodzinnym domu budować kaplicę, ale o zwykły mały kącik ze świecą i ikoną, w którym będzie się z radością klękać do modlitwy i który będzie wszystkich domowników do niej zapraszał. W nie tak całkiem dawnych czasach w wielu rodzinach na centralnym miejscu wisiały święte obrazy, przy których często paliła się wieczna lampka. Klękało się przed takim obrazem do wieczornego i porannego pacierza, a czerwone światełko było mocnym wezwaniem do modlitwy. Jeśli naprawdę twierdzisz, że modlitwa to najważniejsza sprawa dla człowieka wierzącego, to pomyśl, czy widać to w twoim domu i czy dla tak ważnej czynności przygotowałeś sobie i najbliższym najdogodniejsze miejsce?

CZYTAJ DALEJ

Do Kluczborka na jubileusz [40.PPW - dzień piąty]

2020-08-07 20:33

ks. Tomasz Płukarski

księża jubilaci

Tegoroczna Piesza Pielgrzymka Wrocławska ma swój jubileusz. Po raz 40-ty pątnicy z Wrocławia idą na Jasną Górę. Jednak nie ten jubileusz świętowano dziś w Kluczborku. Pielgrzymi dziś w sposób szczególny modlili się za ks. bpa Jacka Kicińskiego, ks. Jacka Tomaszewskiego i ks. Tomasza Czabatora, którzy obchodzili swoje 25-lecie kapłaństwa.

Bp Jacek przewodniczył Eucharystii i wygłosił słowo Boże. Jako pielgrzyma nie trzeba go przedstawiać. Obecność księdza biskupa Jacka na pielgrzymce to wielka łaska dla pątników, którzy mogą ramię w ramię iść ze swoim pasterzem.

Ks. Jacek Tomaszewski na Jasną Górę zmierza od wielu lat. Służy pielgrzymom jako medyk. Swoim uśmiechem i zdolnościami muzycznymi dzieli się zawsze z pielgrzymami.

Ks. Tomasz Czabator w tym roku prowadził grupę 4, ale przed laty wielokrotnie pielgrzymował na Jasną Górę.

Zanim jednak pielgrzymi dotarli do Kluczborka przeszli etap z Wierzbicy Górnej do Wołczyna:

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Drugi etap prowadził do bardzo gościnnych Smard Górnych:

Ostatni etap zakończył się w Kluczborku:

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

Homilia ks. bpa Jacka Kicińskiego:

Apel Jasnogórski:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję