Reklama

Kościół

Remanent pokolenia JPII

Istnieje powszechne przekonanie, że dla każdego Polaka Jan Paweł II jest osobą wyjątkową, kimś bardzo ważnym. Szukając potwierdzenia tego przeświadczenia, zapytałem kilkoro młodych ludzi o naszego papieża.

– Kim był Jan Paweł II? – pytam ucznia liceum.

– Słyszałem, że był to wyjątkowy człowiek – mówi.

– Tylko tyle? Nie sądzisz, że powinieneś wiedzieć o nim coś więcej?

Reklama

– A dlaczego?

– Ponieważ jest święty, pochodzi z naszego kraju – ciągnę rozmowę.

– Pewnie tak, ale i bez papieża da się żyć. Tyle jest ciekawszych rzeczy na świecie.

Reklama

Trochę rozczarowany podpytuję studentkę III roku studiów: – Co wiesz o Janie Pawle II?

– No, jest świętym. Mamy w domu kilka albumów o papieżu.

– A dla ciebie osobiście kim on jest?

– Święty jak inni święci. Specjalnie o tym nie myślę. Jestem wierząca, ale...

Czy można mieć żal, pretensje do młodych ludzi, że Jan Paweł II nie jest im bliski? Nie rozstrzygam. Próbuję ich zrozumieć. W mojej rodzinie często opowiadano o dziadku, który w opinii najbliższych był osobą wyjątkową. Ja sam go nigdy osobiście nie poznałem – zmarł wcześnie. Tak naprawdę nie mam z nim nic wspólnego. Wiem, że żył – ale trudno o jakąś więź miłości. Podobnie może być z młodymi ludźmi i Karolem Wojtyłą. Oni go osobiście nie spotkali. Istnieje w nich tylko to, co o nim usłyszą i zobaczą.

Dla zachowania pamięci o Janie Pawle II uczyniliśmy więcej niż dla pamięci o którymkolwiek z naszych rodaków. Trudno znaleźć na mapie Polski miasto, które nie miałoby ulicy nazwanej jego imieniem. Liczne place ozdobiono pomnikami, a wiele kościołów skrywa relikwie świętego. Doczekaliśmy się Zakonu Rycerzy Jana Pawła II, Instytutu Jana Pawła II, Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Wiele szlaków turystycznych i domów rekolekcyjnych nazwano jego imieniem. W naszych domach na półkach zalegają książki i albumy o nim, na ścianach wiszą obrazki z jego podobizną. A jednak zdajemy sobie sprawę, że za kilkadziesiąt lat jakiś młody człowiek przysiądzie na ławce w parku, popatrzy na pomnik Jana Pawła II, a potem z trudem zacznie sobie przypominać, kim on właściwie był i dlaczego jego wizerunki ustawiono obok posągów Mickiewicza, Piłsudskiego czy Matejki.

Na pewno o polskim papieżu będą pamiętać stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Oni nie zapomną, dzięki komu zdobyli wykształcenie i pozycję społeczną. Pamięć będzie żyła w nich. Dobro zawsze rodzi dobro...

Pewnie nie zdołamy całkowicie ocalić pamięci o naszym papieżu, jednak może jest coś, co możemy zrobić, aby ta pamięć żyła i była przekazywana? Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może dawać świadectwo czasów drugiej połowy XX wieku: komunistycznej dyktatury, socjalistycznej siermiężności życia, braku perspektyw na normalny świat. I oto nagle pewnego dnia eksplodował festiwal radości: Karol Wojtyła papieżem. Bóg postanowił rozjaśnić ciemności świata iskrą wyciągniętą z naszego narodu. Staliśmy się pokoleniem Jana Pawła II. Wielu z nas dotykało jego rąk podczas audiencji, uczestniczyło we Mszach św. w prywatnej kaplicy papieskiej na Watykanie, towarzyszyło mu na pielgrzymich szlakach, modliło się z nim na Placu św. Piotra. Są w nas przeżycia, które nie mogą milczeć. Wielu ludzi pod wpływem tego świętego zmieniło swoje życie, nawróciło się. Kto zliczy łzy wzruszenia, które popłynęły, kiedy on na nas spojrzał swymi dobrymi oczyma. Takich chwil i przeżyć nie można przemilczeć!

Pokolenie JPII jest pokoleniem świadków. Rozumiem, że bieg życia uwięził nas w systemie korporacji, kredytów i konsumpcjonizmu. Codzienność i mijające lata nie mogą jednak zdusić pamięci o tym, czego doświadczyło nasze serce. O tym trzeba opowiadać swoim dzieciom. Legenda o Janie Pawle II to pieśń miłości pokolenia JPII. Są przecież miejsca, do których trzeba zabierać swoich bliskich i pokazywać, gdzie twoje serce doznawało wzruszenia, gdzie odzyskałeś sens życia, gdzie słowa Jana Pawła II odwróciły twoje myślenie. To są miejsca pielgrzymek, sanktuariów, to miejsca naszych duchowych poruszeń.

Wprowadzanie dzieci i młodzieży w świat wiary to także cierpliwa, starannie dobrana edukacja. W wielu domach pewnie jest półka z ciekawymi książkami i albumami o Janie Pawle II. Niektóre z nich są naprawdę wartościowe. Są bowiem tacy, którzy pokusili się o namalowanie – czy to językiem dziecięcym czy historycznym – piękna i głębi tego niezwykłego życiorysu. Ale czy my po te książki sięgamy? Usiądźmy czasem w rodzinnym gronie i oglądając albumy z papieskich pielgrzymek, razem powspominajmy to, co wtedy przeżywaliśmy.

Ostatecznym sprawdzianem ludzkiej pamięci pozostanie zawsze historia. Toczy się ona własnymi, często trudnymi do odgadnięcia drogami. Któż mógł przewiedzieć, że święty stygmatyk z Asyżu, miłośnik krzyża i ubóstwa, 800 lat po swojej śmierci zostanie patronem ekologów? Któż by zaplanował, że Walenty, mało znany kapłan z początków chrześcijaństwa, obejmie swoją modlitwą wszystkich zakochanych? Święci przychodzą, gdy odkrywamy potrzebę ich uczestnictwa w naszym życiu. Nie wiemy jeszcze, jaką rolę świat przypisze w przyszłości Janowi Pawłowi II. Uczyniliśmy go strażnikiem naszych rodzin, ale może przyjdzie mu walczyć o wolność narodów, o szacunek dla ludzkiego życia albo o sieroty, które wcześnie straciły najbliższą rodzinę. Może stanie się patronem artystów, szczególnie aktorów, albo podróżników, którzy zapragną zbliżyć się do liczby kilometrów wylatanych przez niego w pielgrzymkach do najdalszych zakątków świata...

Jestem przekonany, że papież Polak, jeżeli będzie to potrzebne, sam objawi swoją obecność i troskę o współczesnego człowieka. Cierpliwie zbierajmy świadectwa przemiany życia, a także opisy cudów zdziałanych za jego wstawiennictwem. Ukazujmy jego życie jako cudowny komentarz do Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie, który skromnego, ubogiego chłopaka z małego miasteczka na południu Polski uczynił pasterzem świata.

2020-03-25 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzież a używki: popularny alkohol, ryzykowne dopalacze, liberalne podejście rodziców

2020-06-29 11:49

[ TEMATY ]

młodzież

© igor/Fotolia.com

Przynajmniej raz w życiu piło alkohol aż 84% 15/16-latków i 96% 17/18-latków, a zapaliło marihuanę 21% młodszych i 37% starszych nastolatków. Coraz bardziej liberalne jest podejście rodziców do picia alkoholu przez ich dzieci. Wzrasta popularność e-papierosów, mniejsza jest popularność dopalaczy uznawanych za zbyt ryzykowne - wynika z badania przeprowadzonego przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii i Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy współpracy Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

W maju i czerwcu 2019 r. w ramach europejskiego projektu „European School Survey Project on Alcohol and Drugs” (ESPAD) zrealizowano badanie ankietowe na losowej próbie reprezentatywnej uczniów trzecich klas szkół gimnazjalnych (wiek: 15-16 lat) oraz drugich klas szkół ponadgimnazjalnych (wiek: 17-18 lat) naszego kraju. Badania ESPAD podjęto po raz pierwszy w 1995 r. z inicjatywy Co-operation Group to Combat Drug Abuse and Illicit Trafficking in Drugs (Pompidou Group) działającej przy Radzie Europy.

Należy przy tym zaznaczyć, że z dniem 31 sierpnia 2019 r., w wyniku reformy systemu oświaty z 2017 r., gimnazja zostały zlikwidowane, a od roku szkolnego 2017/2018 nowe roczniki nie były przyjmowane, rozpoczęto wygaszanie gimnazjów.

Celem badań, powtarzanych co 4 lata począwszy od 1995 r., jest monitorowanie natężenia problemu używania przez młodzież substancji psychoaktywnych, a także ocena czynników wpływających na rozpowszechnienie, ulokowanych zarówno po stronie popytu na substancje, jak i ich podaży. W 2019 r. badanie zostało zrealizowane przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii oraz Państwową Agencję Rozwiązywania problemów Alkoholowych przy współpracy Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Próba ogólnopolska wyniosła 2814 uczniów trzecich klas szkół gimnazjalnych oraz 3089 uczniów drugich klas szkół ponadgimnazjalnych, chociaż w sumie zebrano 12434 ankiet.

Alkohol

Napoje alkoholowe są najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród młodzieży. Przynajmniej raz w ciągu całego swojego życia alkohol piło 84% uczniów z młodszej grupy i 96% uczniów ze starszej grupy. Picie napojów alkoholowych jest na tyle rozpowszechnione, że w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem piło 47% 15/16-latków i 76% 17/18-latków. Porównanie wyników badania z 2019 r. z wynikami wcześniejszych badań wskazuje na spadek rozpowszechnienia picia wśród gimnazjalistów zapoczątkowany w 2007 r. Wcześniej obserwowano tendencje wzrostową.

W latach 1995-2007 obserwowano proces zacierania się różnic między dziewczętami i chłopcami (gimnazjum) w piciu alkoholu, który w 2011 r. uległ zahamowaniu. W ostatnich ośmiu latach ten proces wznowił się. W 2019 r. odsetki dziewcząt, które piły w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem, są nieznacznie wyższe, niż analogiczne odsetki chłopców. Stało się tak za sprawą większego spadku rozpowszechnienia picia wśród chłopców niż wśród dziewcząt.

Począwszy od pierwszych badań ESPAD najbardziej popularnym napojem alkoholowym wśród całej młodzieży jest piwo, a najmniej – wino.

Wysoki odsetek badanych przyznaje się do przekraczania progu nietrzeźwości. W czasie ostatnich 30 dni przed badaniem, 11% uczniów z młodszej grupy i 19% ze starszej grupy wiekowej chociaż raz upiło się w takim stopniu, że doświadczało zaburzeń równowagi, mowy lub nie pamiętało co się z nimi działo. We wcześniejszych edycjach badania ESPAD do 2011 r. pytano o nietrzeźwość w trochę inny sposób, stąd wyniki obecnego badania nie są porównywalne z wcześniejszym trendem. Pytanie o upijanie się w obecnej postaci zadawano od 2011 r. Od tego czasu do 2019 r. obserwuje się bardzo słaby trend spadkowy.

Uwagę badaczy zwraca wysoki poziom dostępności napojów alkoholowych wedle oceny respondentów, przy czym zauważa się powolną, ale konsekwentnie pozytywną tendencję zmniejszania się odsetków uczniów określających swój dostęp jako bardzo łatwy. Ponadto zmniejszają się też odsetki uczniów dokonujących zakupów napojów alkoholowych, zwłaszcza piwa.

Większość młodzieży jest dobrze zorientowana co do ryzyka szkód zdrowotnych i społecznych związanych z piciem alkoholu. O stopniu ryzyka, według ocen respondentów, w znacznym stopniu decyduje tzw. wzór picia. W 2015 r. odnotowano zahamowanie spadku traktowania picia alkoholu jako zachowania bardzo ryzykownego, a w przypadku intensywnego picia - nawet jej odwrócenie. W 2019 r. nastąpił wzrost odsetków uczniów przypisujących każdemu ze wzorów picia alkoholu duże ryzyko.

W 2019 r. w stosunku do 2015 r. odnotować trzeba bardziej liberalne podejście rodziców do picia alkoholu przez ich pociechy - wskazują jednak badacze.

Badacze zapytali o pozwolenie ze strony rodziców na picie napojów alkoholowych. Aż 22,4% 15/16-latków odpowiedziało, że ojciec pozwala na to, ale tylko przy rodzicach, z kolei matka nie oponuje w takiej samej sytuacji według 22,1%. W grupie 17/18-latków ojciec pozwala na picie alkoholu w obecności rodziców według 19,1% a matka - zdaniem 19,6%.

W tej starszej grupie uczniowie w niemal sześciokrotnie wyższych odsetkach niż ich młodsi koledzy mają pozwolenie na picie także bez obecności rodziców (ok. 39-42%). "Nie dziwią wysokie odsetki uczniów ze starszej kohorty, którym rodzice pozwalają pić napoje alkoholowe, bowiem część z nich jest już pełnoletnia, a części do owej pełnoletności się zbliża" - uważają autorzy badania.

W młodszej grupie zdecydowanie częściej ojcowie i matki chłopców nie zgadzali się na konsumpcję alkoholu, niż miało to miejsce w przypadku dziewcząt. Takie wyniki mogą być efektem przekonania rodziców o bardziej ryzykownym sposobie picia alkoholu przez chłopców, które może prowadzić do częstszych prób wyeliminowania takiego zachowania w ogóle.

W starszej grupie natomiast ojcowie częściej pozwalają chłopcom niż dziewczętom na konsumpcję napojów alkoholowych bez obecności rodziców. Wiązać to można w opinii badaczy z większą obawą ojców o konsekwencje utraty kontroli zachowania przez córki po spożyciu alkoholu. Natomiast matki częściej nie pozwalały w ogóle pić starszym chłopcom, niż starszym dziewczętom.

Tytoń

Doświadczenia z paleniem papierosów miała połowa gimnazjalistów oraz dwie trzecie uczniów ze starszej kohorty, a w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem wyroby tytoniowe paliło 23% gimnazjalistów i prawie 36% uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Wyniki te są znacznie lepsze od wyników z 2003 r. Wedle ocen respondentów, spadła także znacznie dostępność papierosów. Jednocześnie pojawiły się nowe formy wprowadzenia nikotyny do organizmu, np. e-papierosy. W starszej grupie ich popularność dorównuje już popularności tradycyjnych wyrobów tytoniowych, a w młodszej nawet ją przewyższa.

Narkotyki

Zgodnie z oczekiwaniami, wyniki badania wskazują na znacznie niższy poziom rozpowszechnienia używania substancji nielegalnych, niż legalnych, zwłaszcza alkoholu. Większość badanych nigdy po substancje nielegalne nie sięgała. Wśród tych, którzy mają za sobą takie doświadczenia, większość stanowią osoby, które co najwyżej eksperymentowały z marihuaną lub haszyszem. Chociaż raz w ciągu całego życia używało tych substancji 21% młodszych uczniów i 37% starszych uczniów. Na drugim miejscu wśród uczniów gimnazjów pod względem rozpowszechnienia substancji nielegalnych jest amfetamina (4%), a wśród uczniów szkół wyższego poziomu – ecstasy (5%).

Aktualne, okazjonalne używanie substancji nielegalnych, czego wskaźnikiem jest używanie ich w czasie ostatnich 12 miesięcy, także stawia marihuanę lub haszysz na pierwszym miejscu. W klasie III gimnazjum używało tego środka 17% uczniów, w klasach drugich szkół ponadgimnazjalnych – 30%. W czasie ostatnich 30 dni przed badaniem 9% uczniów klas III gimnazjów i 15% uczniów klas II szkół ponadgimnazjalnych używało tych substancji. W zakresie używania przetworów konopi do 2011 r. obserwowano podobne tendencje w obu grupach wiekowych. W 2015 r. pojawiły się odmienności – wzrost wszystkich trzech wskaźników w młodszej grupie uległ zahamowaniu podczas gdy w starszej tylko odsetki używających w czasie ostatnich 30 dni nie uległy zmianie. W 2019 r. w obu grupach wiekowych przeważa tendencja spadkowa.

Zarówno eksperymentowanie z substancjami nielegalnymi, jak ich okazjonalne używanie, jest bardziej rozpowszechnione wśród chłopców niż wśród dziewcząt.

Inne wskaźniki problemu marihuany i haszyszu, m.in. postrzegana dostępność czy oferty tych substancji, jak również zasięg używania ich w otoczeniu badanych wykazują podobne tendencje jak rozpowszechnienie używania. W młodszej grupie w 2019 r. zaznaczył się spadek, w starszej stabilizacja lub także spadek. Potwierdza to tezę o odwróceniu trendu wzrostowego problemu przetworów konopi wśród młodzieży szkolnej.

W obszarze oceny ryzyka związanego z używaniem substancji badacze zaobserwowali trend spadkowy odsetków badanych przypisujących używaniu marihuany lub haszyszu duże ryzyko, niezależnie od tego czy pytano o eksperymentowanie z tymi substancjami, ich okazjonalne, czy nawet regularne używanie.

Nowe substancje psychoaktywne

Odsetki uczniów, którzy używali nowych substancji psychoaktywnych są znacznie niższe niż odsetki używających przetworów konopi. Nie odnotowano wzrostu tych odsetków między 2011 i 2015 r. Wśród uczniów ze starszej grupy odnotowano nawet spadek rozpowszechnienia używania tych substancji na przestrzeni całego życia oraz w czasie ostatnich 12 miesięcy. W 2019 r. w obu grupach zmniejszyły się odsetki uczniów, którzy używali „dopalaczy” kiedykolwiek w życiu, zaś w młodszej grupie także tych, którzy sięgali po nie w czasie ostatnich 12 miesięcy przed badaniem.

Wstępne wnioski

Wyniki badania ESPAD sugerują pewne sukcesy w ograniczaniu dostępności alkoholu dla nieletnich - pisze w komentarzu Janusz Sierosławski z Zakładu Badań nad Alkoholizmem i Toksykomaniami w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Jego zdaniem, ten długoterminowy proces jest wart jest dalszego wsparcia. Ograniczanie dostępności alkoholu to jedna z najbardziej obiecujących strategii ograniczania problemów alkoholowych.

"Wzrost liberalnego podejścia rodziców do picia alkoholu przez ich dzieci może rodzić obawy o trwałość pozytywnego trendu w rozpowszechnieniu picia przez młodzież. Niepokoić może znaczna popularność e-papierosów. Wprawdzie wydają się one mniej szkodliwe niż tradycyjne wyroby tytoniowe, to jednak nie są one obojętne dla zdrowia. Warto dodać, iż zdecydowana większość młodzieży jest zdania, iż próbowanie e-papierosów nie niesie żadnego ryzyka lub co najwyżej wiąże się z małym ryzykiem. Nowe wyroby tytoniowe zdają się stanowić wyzwanie dla profilaktyki" - uważa badacz.

Z kolei analiza trendów używania przetworów konopi ujawnia interesującą prawidłowość. Obecny spadek rozpowszechnienie nie jest jedynym spadkiem w czasie ostatniego ćwierćwiecza objętego badaniami ESPAD. Załamanie trendu wzrostowego pojawiło się także w 2007 r. Może nie być dziełem przypadku to, że spadki rozpowszechnienia przypadają akurat na lata powrotu do wartości konserwatywnych w życiu publicznym. Kolejne edycje ESPAD w przyszłości mogą rzucić więcej światła na tę kwestię.

Analiza trendów rozpowszechnienia używania nowych substancji psychoaktywnych, czyli tzw. ”dopalaczy” napawa badaczy optymizmem. Tendencjom spadkowym w tym zakresie towarzyszy wzrost przekonań o ryzyku związanym z używaniem tych substancji, nie tylko w sposób regularny, ale także na poziomie eksperymentowania. Trzeba dodać, iż wskaźniki dostępności tych substancji także weszły w trend spadkowy.

"Szczególnym wyzwaniem pozostaje znaczne rozpowszechnienie palenia tytoniu i picia alkoholu przez dziewczęta. Wyniki uzyskane w 2019 r. potwierdziły skalę potrzeb w zakresie profilaktyki alkoholowej oraz tytoniowej adresowanej do dziewcząt. Większość wskaźników picia alkoholu i palenia tytoniu u dziewcząt jest podobna do notowanej u chłopców. Tradycyjnie zarówno picie, jak i palenie należały do męskich atrybutów. Zmiany obyczajowe, jakich doświadczamy w ostatnich dziesięcioleciach, zdają się kwestionować tę zasadę. W efekcie rodzi to nowe zagrożenia, na które odpowiedzią powinno być szersze uwzględnienie specyfiki dziewcząt jako adresatów profilaktyki" - uważają badacze.

CZYTAJ DALEJ

Kościół mnie uratował

2020-06-17 11:08

Niedziela Ogólnopolska 25/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

świadectwo

Adobe Stock.pl

Miałam kilka lat. Nie wiem, kiedy „to” się zaczeło. Pamiętam od zawsze. Pamiętam też, że nikt nie kiwnął palcem, żeby pomóc.

Przykro mi, że moim oprawcą był mój ojciec. Przykro mi, że był tylko wiecznie bezrobotnym murarzem, alkoholikiem. Gdyby to był ktoś inny, być może pan Sekielski by mnie wysłuchał. Gdyby moim oprawcą był ksiądz, każdy by mi współczuł. Ojciec nie wzbudza już żadnej sensacji, nikogo nie obchodzi... Takich jak ja jest wiele i czujemy się gorsze od najgorszych.

Gehenna

Urodziłam się w bardzo dysfunkcyjnej rodzinie. Byłam dla wszystkich ogromnym rozczarowaniem. Moja mama spodziewała się syna, a urodziły się bliźnięta. Był to stan wojenny, zima. Półtora kilograma nieszczęścia, które każdemu w mojej rodzinie na całe życie pokrzyżowało plany. Ciągle chora i ciągle płacząca. Kula u nogi, jak to zwykle mawiali moi rodzice. Moja mama nigdy mnie nie przytuliła, nie wzięła na ręce. Nie usłyszałam od niej, że mnie kocha. Zwracała się do mnie zawsze bezosobowo – w najlepszym wypadku. Zawsze, kiedy ojciec wracał pijany do domu, brała mojego brata i uciekała.

Miałam kilka lat. Nie wiem, kiedy „to” się zaczęło. Pamiętam od zawsze. Nie miało znaczenia, czy był pijany czy trzeźwy. Ja ze swoim oprawcą i katem mieszkałam przez 13 lat pod jednym dachem. Wiedziałam, że nie mogę o tym nikomu powiedzieć. Raz próbowałam. Moja matka wyciągnęła mnie wtedy za włosy z wanny i skatowała. Wielokrotnie razem z moim ojcem przekonywali znajomych, że jestem kłamczuchą, że wymyślam, że sprawiam kłopoty. Myślę, że każdy wiedział, co się działo w naszym domu – łącznie z matką, ale każdy udawał, że tego nie widzi. Na początku płakałam, później zrozumiałam, że to gorzej, że moje cierpienie wzbudza w moim ojcu jeszcze większą agresję, że wszystko trwa przez to dłużej.

Tak samo było z biciem. Katowali mnie na zmianę, kijem od szczotki, smyczą, kablem od grzałki... Miałam ciągle powyrywane włosy, poprzecinane dłonie, którymi zakrywałam twarz, ponadrywane uszy.

Spadłam na samo dno

Kiedy byłam starsza, liczyłam w myślach od jednego do dziesięciu. To pozwoliło mi przetrwać w ciszy. Było szybciej... Kiedy ojciec miał wrócić do domu, ulgę sprawiało mi wyrywanie włosów z głowy i wykręcanie palców. Wiedziałam, że za chwilę znów „to” będzie. Byłam małą dziewczynką. Kiedy sytuacja stawała się niebezpieczna dla matki, zabierała mojego brata i uciekała. Ja sama musiałam uspokoić ojca. Na Boga, miałam tylko kilka lat!

Kiedy miałam ok. 13 lat, moja matka ostatecznie wyrzuciła ojca z domu. Było to krótko przed moją pierwszą próbą samobójczą. W wieku 14 lat byłam już uzależniona od alkoholu, a gdy miałam 17 lat, zaczęłam się leczyć psychiatrycznie na depresję. Później doszły narkotyki, leki, kolejne próby samobójcze... Spadłam na samo dno. Zatrudniłam się w nocnym klubie jako telefonistka, czyli ogólnie rzecz biorąc, jako stręczyciel. W tamtym czasie czułam się bardzo dobrze w takim środowisku. Kiedy nie było pracy, siedziałyśmy razem z dziewczynami w moim „biurze” i opowiadałyśmy sobie wzajemnie o swoim tragicznym, parszywym życiu. Prawie każda z nas przeszła to samo. Tatuś, wujek, dziadziuś, prokurator, przyjaciel rodziny... Tabletki gwałtu i gwałty... Chleb powszedni. Znam dziewczynę, która wraz z siostrą rodziła swojemu ojcu dzieci. Każdy się domyślał, cała wieś, wiedziała matka. Nikt nie kiwnął palcem, żeby pomóc. Nikt nie chciał się wtrącać...

Kiedy poznałam tę dziewczynę, jej ojciec był już bardzo chory. Prosiłam ją, żeby mimo wszystko zawiadomiła policję. Odmówiła. Powiedziała, że bardzo kocha ojca. To właśnie robi z głową molestowanie. Znam dziesiątki, jeśli nie setki podobnych historii, z wieloma dziewczynami utrzymuję kontakt, ale nigdy nie słyszałam, żeby którakolwiek z nich była molestowana przez księdza.

Ocalone życie

Rok 2012. Pierwsza Komunia św. mojego syna. Byłam wtedy daleko od Boga, bo to Jego obwiniałam za całe to bagno. Po tej uroczystości mój syn zdecydował, że zostanie ministrantem. Bałam się. Poprosiłam znajomą, żeby prowadzała go do kościoła i pilnowała. Płaciłam jej za to, z czasem jednak musiałam zacząć chodzić z nim sama. Dla mnie nieważne było, czy to ksiądz, kościelny czy nawet organista – każdy był podejrzany, każdy był wrogiem. Zaczęłam jednak się modlić, korzystać z tego, co ofiarowuje Kościół. Przez wcześniejsze lata bezskutecznie szukałam terapii dla ofiar pedofilii.

Swoją pracę rzuciłam w czasie pobytu na Jasnej Górze. Zadzwoniłam do szefowej i powiedziałam, że więcej tam nie wrócę. Za ostatnie pieniądze kupiłam sobie Pismo święte i wróciłam do domu.

Dalej jednak nie potrafiłam przebaczyć. Nie chciałam. To mnie rujnowało, ale podejmowałam walkę. Rekolekcje, rekolekcje, rekolekcje... Msza św. z modlitwą o uzdrowienie wspomnień, relacji rodzice – dzieci, dzieci – rodzice. Wyjechałam do Medjugorie. Przebaczyłam. Korzystałam również z pomocy księży egzorcystów. Wiem, że moje koleżanki znalazły pomoc w Magdalence podczas rekolekcji uzdrowienia wspomnień. Dziś też śmiało mogę powiedzieć, że mojego syna wychował Kościół. Częste rekolekcje, wyjazdy w góry, ogniska, wycieczki, podczas których spał również w seminarium. Dużo rozmawiamy o pedofilii, mój syn nigdy nie był jej ofiarą, świadkiem, nie słyszał wśród swoich kolegów o molestowaniu. Dziś jest prawie dorosłym, zrównoważonym człowiekiem. Nie pije, nie pali, nigdy nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych. Po pierwszym filmie Sekielskiego przestał chodzić w tygodniu do kościoła, bo bał się, że będzie napiętnowany przez rówieśników. W gimnazjum wielokrotnie był prześladowany za wiarę. Brzydzę się kłamstwem i manipulacją, którymi posłużył się pan Sekielski w swoich filmach. Mnie, ofierze pedofilii, i mojej rodzinie Kościół uratował życie! Dzięki niemu dziś, od 7 lat, jestem normalnym człowiekiem. Jestem matką. Pracuję i wychowuję dzieci. Staram się pomagać w wielu fundacjach działających na rzecz obrony życia i pomocy dzieciom. W ten sposób pragnę podziękować Bogu za łaski, które otrzymałam. Zawsze będę chodzić do kościoła. Pedofil to nie ksiądz, pedofil to pedofil! Pójdzie zawsze tam, gdzie są dzieci pozostawione bez opieki. I bez względu na to, jaką pełni funkcję, należy mu się kara.

Przykro mi tylko, że wszyscy ci, którzy obrzucają kamieniami Kościół, słysząc za ścianą krzywdę innego dziecka, mówią, że to nie ich sprawa.

CZYTAJ DALEJ

Morawiecki: w najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny

2020-07-05 17:38

[ TEMATY ]

premier

PAP

W najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych i będzie wspierał pasjonatów historii, młodych naukowców oraz fundacje i stowarzyszenia - powiedział w niedzielę w Czarnem (woj. pomorskie) premier Mateusz Morawiecki.

"W najbliższym czasie powołamy fundusz patriotyczny, który będzie służył budowaniu postaw patriotycznych, który będzie wspierał pasjonatów historii, pasjonatów, którzy biorą udział w grupach rekonstrukcyjnych" - zapowiedział Morawiecki.

Dodał, że ten fundusz ma wspierać też fundacje i stowarzyszenia o "profilu patriotycznym". "Dodatkowo też chcemy wspierać młodych naukowców, którzy będą szerzyli myśli patriotyczne, którzy będą odszukiwali z przeszłości ślady polskości, ale będą też budowali na tym fundamencie naszą wielką przyszłość" - powiedział szef rządu. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję