Reklama

Wiadomości

Obserwator

Watykan

Wielki wstyd

Biskup Marcelo Sánchez Sorondo, kanclerz Papieskiej Akademii Nauk, skrytykował banki, które – jak uważa – stają się głównymi wspólnikami sieci handlu ludźmi. Wiedzą, skąd pochodzą pieniądze i dokąd są przekazywane. – Obserwacja źródeł pochodzenia tych pieniędzy pokazuje, że w przypadku Meksyku to nie tam, lecz w Londynie jest mózg procederu. Tam trafia najwięcej kobiet z Ameryki Łacińskiej – powiedział bp Sorondo. Przebywał w Meksyku, aby wesprzeć starania o delegalizację prostytucji, która sprzyja handlowi ludźmi i niewolnictwu, a także pomóc wypracować politykę społeczną, by ułatwić reintegrację uratowanych ofiar tego procederu. Hierarcha podkreślił, że handel ludźmi jest zbrodnią przeciwko ludzkości, za którą państwo niezauważające jej ponosi współodpowiedzialność. To powinno budzić wielki wstyd. Meksykańskiemu pismu Milenio wyjaśnił kulisy procederu w Kanadzie, gdzie banki zmuszono do współpracy w śledztwach w sprawach handlu ludźmi i prostytucji. Wiele państw współdziała z instytucjami finansowymi, wpisując do swoich rocznych bilansów m.in. środki pochodzące z handlu ludźmi. Biskup podkreślił, że strategia stosowana przez meksykański rząd federalny w walce z przestępczością zorganizowaną jest kluczem do jej osłabienia.

w.d.

Nowa Zelandia

Parodia praw

Nie przebierali w słowach biskupi Nowej Zelandii, gdy komentowali nową regulację, która wyklucza aborcję z listy przestępstw podlegających karze. To „parodia praw człowieka” – ocenili biskupi. Nie kryją oni rozczarowania uchwaleniem nowego prawa i stwierdzają, że również wiele kobiet będzie nim zawiedzionych – chodzi o „te, które mają doświadczenie we wspieraniu kobiet z tzw. niechcianymi ciążami lub kobiet, które dokonały aborcji pod wpływem przymusu, a potem bardzo tego żałowały”. Nowe prawo w żaden sposób nie pomaga kobietom, które z różnych powodów wybierają aborcję, ponieważ uważają one, że nie mają innej drogi wyjścia czy to z powodu presji partnera, czy z powodów ekonomicznych bądź społecznych. Regulacja nie jest jednak zaskoczeniem, bo premier Jacinda Ardern podnosiła tę kwestię już podczas kampanii wyborczej i obiecywała depenalizację aborcji. Nowa Zelandia była dotychczas jedynym zachodnim krajem, który faktycznie uznawał aborcję za nielegalną. Parlament odrzucił wcześniejszą propozycję poddania tego tematu ogólnokrajowemu referendum.

w.d.

Papież do Polaków

Gotowi do przebaczenia?

– Czas Wielkiego Postu zaprasza nas do refleksji nad tajemnicą Bożego Miłosierdzia. Otrzymując je, możemy się nauczyć, jak we właściwy sposób przebaczać i miłować naszych braci. Gotowość do przebaczania niech będzie dla was nie tylko postanowieniem wielkopostnym, ale również stałym usposobieniem w waszym chrześcijańskim postępowaniu – powiedział Franciszek do Polaków podczas audiencji generalnej 18 marca br. Na zakończenie nawiązał do uroczystości św. Józefa. Papież zachęcił, aby szczególnie w chwilach trudnych wzywać tego świętego z ufnością i zawierzać mu swoje życie.

Reklama

j.k.

Nikozja

Chrystianizacja Turcji

Bartłomiej, patriarcha Konstantynopola i honorowy zwierzchnik światowego prawosławia, zapowiedział, że chce chrystianizować obszary „oczyszczone” z prawosławia w Turcji podczas I wojny światowej i po niej. Chce odbudować zniszczone kościoły i diecezje, choćby na swoje dawne ziemie mieli wrócić tylko nieliczni potomkowie dawnych przesiedleńców. W Turcji przebywa dziś wielu prawosławnych migrantów ekonomicznych z byłego bloku wschodniego, którymi trzeba się zaopiekować – podkreślił Bartłomiej. Z jego ojczystej ziemi – wyspy Imbros w pobliżu cieśniny Dardanele – chrześcijan usunięto w 1964 r. – Dziś jesteśmy świadkami nowego początku – zaznaczył patriarcha. Nowym metropolitą Imbrosu mianował on doświadczonego w nowej ewangelizacji w Izmirze (dawnej Smyrnie) biskupa Cyryla. Tam powraca najwięcej chrześcijan, działają prawosławne szkoły. – Młodzież to przyszłość Kościoła, ale także najważniejszy czynnik jego teraźniejszości, jak ujął to sobór na Krecie w 2016 r. – powiedział dziennikarzom patriarcha. Rok 2020 ogłosił on rokiem młodych i chce zorganizować w tym roku prawosławny kongres młodzieży w Turcji.

w.d.

Tarcza antykryzysowa

Pakietem w wirusa

Tak nazwano rządowy pakiet pomocowy, który ma złagodzić skutki kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa i wspierać przedsiębiorców. – Program ma dać nadzieję Polakom, że wkrótce będzie lepiej – powiedzieli dziennikarzom podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda. – Proponujemy instrumenty, które mają amortyzować negatywny wpływ epidemii na gospodarkę, a przede wszystkim na ludzi – zaznaczył szef rządu. Na tarczę składa się pięć filarów: bezpieczeństwo pracowników (o wartości 30 mld zł), finansowanie przedsiębiorstw (74 mld zł), ochrona zdrowia (7,5 mld zł), wzmocnienie systemu finansowego (70 mld zł) oraz program inwestycji publicznych (30 mld zł). Jednym z założeń jest częściowe, czasowe pokrycie kosztów wynagrodzeń pracowników przez państwo, skierowane do najbardziej potrzebujących firm. Przedsiębiorcy, którzy spełnią kryteria związane ze znaczącym spadkiem obrotów, będą mogli liczyć na zapłatę 40% wynagrodzeń swoich pracowników – do wysokości wynagrodzenia średniego w gospodarce krajowej. Jak powiedział premier Morawiecki, ,,co najmniej drugie 40% pokrywa pracodawca, ponieważ zależy to od woli pracodawców i ich możliwości finansowych, czy nie chcą pokryć więcej”. Wartość pakietu oszacowano na ponad 210 mld zł.

w.d.

USA

Najstarszy prezydent

W jesiennych wyborach prezydenckich z Donaldem Trumpem zetrze się najpewniej Joe Biden, bo to on otrzyma nominację Partii Demokratycznej. 77-letni polityk wygrał właśnie z 78-letnim Berniem Sandersem w prawyborach w Illinois, Arizonie i na Florydzie. W tym ostatnim stanie Biden, były wiceprezydent USA, wyprzedził Sandersa o 40%, a w Illinois – o ponad 20. Łatwe zwycięstwa wskazują, że wyborcy są gotowi się zjednoczyć wokół Bidena przeciw Trumpowi. Efektem będzie silna presja na Sandersa, by wycofał się z wyścigu, tym bardziej że jego szanse bardzo stopniały. Wielu demokratów obawia się powtórki z 2016 r., gdy długa walka między Sandersem i Hillary Clinton ułatwiła zwycięstwo Trumpowi. Ostatnio Biden wygrał prawybory w szesnastu z dwudziestu jeden stanów; przyciągnął najpewniej część młodszych wyborców, którzy wcześniej sympatyzowali z bardziej lewicowym Sandersem. Jeszcze pół roku temu o nominację Demokratów ubiegało się dwadzieścia osób. Liczny udział kobiet mógł zapowiadać kolejny – po Baracku Obamie, który był pierwszym czarnoskórym prezydentem Ameryki – przełom w historii wyborów. Przełomu jednak nie będzie. Bez względu na to, który z trzech polityków (Biden, Sanders czy 74-letni Trump) zostanie prezydentem, zapisze się w historii USA jako najstarszy polityk obejmujący ten urząd.

Reklama

w.d.

Akcja

Adoptuj medyka

To pomysł, który pojawił się w różnych środowiskach i różnych miejscach w Polsce, ale wszędzie był i jest odpowiedzią na apel o modlitewne wsparcie służb medycznych. Odpowiedzieli na niego m.in. krakowscy i łódzcy franciszkanie. Jak wyjaśnia o. Jan M. Szewek, krakowski franciszkanin, chodzi o „modlitewną adopcję” tych, którzy w trudnym czasie z narażeniem życia służą innym, o regularną codzienną modlitwę w intencji konkretnego pracownika służby zdrowia: lekarza, pielęgniarki, technika, laboranta, ratownika, recepcjonistki, sprzątaczki itd. Akcję wsparł już modlitwą m.in. bp Tadeusz Lityński, ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który zachęca innych do jej podjęcia.

w.d.

Kolumbia

Bez procesji

Po raz pierwszy od 464 lat w kolumbijskim Popayán nie odbędzie się tradycyjna procesja wielkanocna. Decyzję podjął komitet organizacyjny „Pro Semana Santa de Popayán”. Procesja wielkanocna jest tradycyjnie jednym z najważniejszych wydarzeń Wielkiego Tygodnia w całej Kolumbii. Przez całe miasto niesione są figury i wizerunki świętych ze wszystkich miejscowych kościołów. Komitet organizacyjny tłumaczy, że celem decyzji o odwołaniu procesji jest spowolnienie fali zakażeń koronawirusem. Do 16 marca br. w Kolumbii zarejestrowano oficjalnie kilkadziesiąt infekcji.

j.k.

Wybory 2020

Wysypało kandydatów

Rekordowo długa jest w tym roku kolejka do Pałacu Prezydenckiego. Aż 40 osób zgłosiło w PKW chęć kandydowania na prezydenta; komisja dokonała rejestracji 34 z nich i wydała 6 decyzji odmownych. Tylu pretendentów nie było nigdy, ale gdy komitety będą musiały złożyć 100 tys. podpisów popierających ich kandydatów, pozostanie ich w grze tylko kilku.

Na razie wśród pretendentów mogli błysnąć: Grzegorz Sowa – przedsiębiorca z Piotrkowa Trybunalskiego, który wypowiedział umowę ZUS i przestał płacić składki; Jan Potocki – posądzany o przywłaszczenie sobie tytułu hrabiowskiego; Piotr Bakun – były kaznodzieja metodystów; Marek Jakubiak – były poseł Kukiz’15; Paweł Tanajno – propagator demokracji bezpośredniej; Szymon Hołownia, który jest za aborcją, a nawet przeciw; Kajetan Pyrzyński – konsul honorowy Republiki Peru – najpewniej jest jedynym kandydatem na prezydenta w historii, który swój program wyborczy napisał wierszem; ponadto liderzy nieznanych prawie nikomu ugrupowań: Wiesław Lewicki (Normalny Kraj), Leszek Samborski (Odpowiedzialność), Zbigniew Adamczyk (Związek Słowiański) oraz Sławomir Grzywa (Sami Swoi). Jak pokazują badania i podpowiada zdrowy rozsądek, o drugą turę wyborów (jeśli do niej dojdzie) i rywalizację z urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą będzie się ubiegać Małgorzata Kidawa-Błońska.

j.k.

Autostrady

Gotowe za 5 lat

Takie zapowiedzi w czasie, gdy cała Polska, ba! – prawie cały świat zatrzymał się i stoi, wydają się przesadne, ale spróbujmy. Do 2025 r. zakończony zostanie program budowy autostrad w Polsce, a budowa sieci dróg ekspresowych ma być zakończona w 2030 r. – zapewnia resort infrastruktury. W ramach Programu Budowy Dróg Krajowych w latach 2014-23 zbudowano dotychczas 1177 km dróg. Inwestycje dotyczące dróg krajowych realizowane są obecnie zgodnie z powyższym programem (z perspektywą do 2025 r.), który został zatwierdzony rządową uchwałą we wrześniu 2015 r. Dokument ten zakłada dokończenie budowy ciągów dróg ekspresowych i autostrad oraz budowę obwodnic w ciągach dróg krajowych. Ich koniec pozwoli na domknięcie sieci autostrad oraz dróg ekspresowych. – Obecnie realizowany program budowy dróg to największy w historii program pod względem skali zaangażowania środków finansowych, która w tej chwili wynosi 142,5 mld zł – poinformował wiceminister infrastruktury Rafał Weber.

w.d.

Unia Europejska

Bez jeżdżenia

Nadzwyczajna sesja Parlamentu Europejskiego odbędzie się bez eurodeputowanych. Nie muszą oni przyjeżdżać do Brukseli, głosowania mają być przeprowadzane przez e-mail. Poprzedzające głosowania posiedzenia komisji merytorycznych, a także spotkania grup politycznych miały się odbywać zdalnie. Posiedzenie 26 marca br. zastąpi sesję zaplanowaną na 1-2 kwietnia. Liczba spotkań europarlamentu jest ściśle określona w traktatach UE.

w.d.

Powązki

Bez komunistów

Powązki Wojskowe powinny być narodową nekropolią – uważa Jan J. Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, i zapowiada przygotowanie projektu ustawy na ten temat. Wydawałoby się, że powinno być już tak dawno. A jednak... Wydaje się, że sprawę przesądzają ostatnie pochówki na tej najbardziej prestiżowej nekropolii Warszawy – gdzie chowane są najważniejsze postaci polityki, sztuki, nauki i sportu – działaczy komunistycznych: ostatnio Stanisława Kani, byłego I sekretarza PZPR, nieco wcześniej – wiceministra obrony gen. Zbigniewa Nowaka i Franciszka Ruska, prokuratora generalnego z czasów stanu wojennego. – Gdy zostaną rozwiązane problemy w tej chwili najistotniejsze dla Polski, dołożę wszelkich starań, by powstała ustawa, która Powązki Wojskowe uczyni narodową nekropolią, zarządzaną przez państwo – mówi Jan J. Kasprzyk. Jego zdaniem, warszawska nekropolia powinna być wyjęta z zasobu cmentarzy komunalnych, tak jak to było w okresie międzywojennym.

j.k.

W sieci

Gorące linie

Polacy dużo częściej i więcej rozmawiają teraz przez telefon i korzystają z internetu. Telekom obserwuje znaczący wzrost wykorzystania telefonii i sieci internetowej. W niemieckiej T-Mobile Polska ruch głosowy wzrósł w ciągu kilku dni o połowę, a wykorzystanie internetu – o jedną czwartą. Podobnie jest we francuskiej sieci Orange. W Play rozmowy zwiększyły się „tylko” o jedną trzecią, a użycie internetu prawie o połowę.

j.k.

2020-03-25 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Turcja: na koronawirusa zmarł lekarz chrześcijański, opiekujący się ubogimi

2020-05-06 21:04

[ TEMATY ]

zmarły

lekarz

Turcja

koronawirus

Wojciech Dudkiewicz

W niedzielę 3 maja zmarł w Stambule wskutek zarażenia się koronawirusem 78-letni Murat Dilmener, chrześcijanin syryjski, powszechnie znany jako "lekarz ubogich". Jego pogrzeb zgromadził, mimo ograniczeń, związanych z zarazą, ponad stu jego kolegów, studentów i pracowników wydziału medycznego Uniwersytetu Stambulskiego, którzy w ten sposób chcieli uczcić tego niezwykłego człowieka.

Dilmener zaraził się wirusem Covid-19 na początku kwietnia, ale mimo kilkutygodniowych wysiłków lekarzy i pozostałego personelu szpitala na oddziale intensywnej terapii zmarł w miesiąc później.

Urodził się on w Mardinie w południowo-wschodniej Turcji w rodzinie chrześcijan syryjskich, którzy od wieków mieszkają w tym regionie. Od dziecka pragnął służyć innym i wspierał wszelkie inicjatywy wolontariackie zarówno w swej wspólnocie wyznaniowej w Mardinie, jak i później w Stambule, dokąd się przeniósł na studia medyczne. Specjalizował się w medycynie wewnętrznej (internie) i stał się pierwszym członkiem swego Kościoła, który został profesorem na wydziale medycznym w Turcji.

W 2004 władze państwowe wszczęły dochodzenie przeciw niemu i 135 innym lekarzom, którzy bez zezwolenia i bezpłatnie opiekowali się chorymi z biednych rodzin w jednym ze szpitali publicznych Stambułu. Zarzucano im, że wykorzystywali środki publiczne do prowadzenia swej działalności. Szybko jednak okazało się, że zarzuty te są bezpodstawne, a dr. Dilmenera nawet media tureckie zaczęły nazywać «lekarzem ubogich».

Klasztory syryjskie (lub syriackie) z rejonu Mardinu, w tym słynny monaster Mor Gabriel, stanowią podstawowe dziedzictwo Syryjskiego Kościoła Prawosławnego (tzw. niechalcedońskiego), którego patriarcha z tytułem antiocheńskiego urzęduje obecnie w Damaszku. Ale od XIII wieku do przymusowego opuszczenia go w 1933 siedziba patriarchy znajdowała się w monasterze Mor Hananyo koło Mardinu. W ostatnich latach niewielka liczebnie społeczność chrześcijan syryjskich w Turcji znacznie się powiększyła wraz z napływem uchodźców ze zniszczonej wieloletnią wojną Syrii.

CZYTAJ DALEJ

Zielone Świątki, tatarak w kątki!

Po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy przez długie wieki w sposób najbardziej uroczysty świętowano właśnie Zesłanie Ducha Świętego. Jest to jedno z najstarszych świąt Kościoła wprowadzone już w II w. To Duch Święty napełnił mocą i żywą wiarą Apostołów tak, by na całym świecie mogli głosić prawdy wiary Chrystusowej.
W początkach chrześcijaństwa święto nosiło nazwę pentekoste - pięćdziesiąt dni po Wielkiej Nocy. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, tradycje zielonoświątkowe łączą się jeszcze z elementami obyczajów pogańskich, szczególnie z tymi, które wiązały się ściśle ze świętem rolników i pasterzy. Obfitowały one w pieśni, modlitwy, procesje błagalne wśród pól o dobry urodzaj. W narożnikach pól zatykano gałązki zieleni, by chronić od gradobicia.
Różne regiony Polski dopracowały się nieco odmiennego obyczaju zielonoświątkowego, ale wszystkie łączyła radość z tej najpiękniejszej pory roku. Domy i obejścia musiały być udekorowane kaskadami zieloności, wśród której pierwsze miejsce zajmowały brzezina, jodła, klon i tatarak. Gałęzie zatykano za obrazy i belki, układano je na sprzętach i pułapach, a podłogę wysypywano rześko pachnącym tatarakiem.
„Musiało być wszędzie zielono: w oknach, ścianach, płotach - musiało się mienić świeżym liściem (...). W okolicach Pińczowa na ten dzień mieszkańcy wsi rozrzucają tatarak po podłodze w izbach i przed sieniami, a ponadto majętniejsi włościanie pieką na te święta placek z twarogiem, powszechnie tu nazywany kołaczem” (W. Siarkowski, Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, reprint Kielce 2000, s. 25).
Zieleń była od czasów pogańskich łączona z tymi dniami. Zielone wieńce zdobiły głowy dziewcząt, a wieńce z liści brzozy, dębu i klonu zakładano nawet na szyje koni i rogi bydła, zaś wianuszki z polnych kwiatów opasywały szyje gęsi i kaczek. Wybór liści nie był przypadkowy; delikatna brzoza miała wzbudzać miłość i sympatię, dąb zapewniał przyjaźń i długie życie, a klon - zdrowie. Wierzono, że cechy te przechodzą z liści na zwierzęta.
Zielonym Świętom towarzyszyły zabawy ludowe, m.in. gonitwy czy wdrapywanie się na wysoki słup zwany majem (np. w okolicach Bliżyna), chodzenie po domach z „gaikiem” i zbieranie datków. Nie brakowało wówczas zabaw o charakterze matrymonialnym. Zdaniem przede wszystkim Oskara Kolberga, jak i innych etnografów, zwyczaje tego święta trzeba łączyć z tradycją sobótkową. W naszym regionie była ona szczególnie związana z Łysicą i okolicami Świętego Krzyża, gdzie świętowano według wręcz pradawnego schematu pogańskiego, a ponadto łączono to z organizacją w tych dniach jarmarku.
Jeszcze w średniowieczu Kościół zwalczał te zabawy jako uporczywe pozostałości pogańskie, pozwalając tylko na „majenie obejść zielenią, jako otwieranie zielonych bram dla Ducha Świętego, aby zechciał nawiedzić domy dla oświecenia serc i umysłów mieszkańców” (H. Szymanderska, Polskie tradycje świąteczne, Świat Książki, Warszawa 2003, s. 258). W 1468 r. król Kazimierz Jagiellończyk zakazał urządzania w tych dniach zgromadzeń na Łysej Górze. Z powodu „niezliczonych, gorszących wypadków” Kościół zabraniał także surowo obrzędów na Łyśćcu, ale zebrania przeniosły się wówczas na Górę Witosławską - prawdopodobnie dawne pogańskie miejsce kultowe w Paśmie Jeleniowskim.
Zwyczaj ogni sobótkowych w drugi dzień Zielonych Świąt do niedawna bywał praktykowany w niektórych rejonach. Tak oto Władysław Anczyc pisał przed laty o sobótkach:
„Rzecz szczególna, że gdy w innych stronach Polski obrzęd ten od wieków odbywa się w wigilię św. Jana, w Krakowskiem palą sobótki w dzień Zielonych Świątek. Wieczorem od Ojcowa do Lanckorony, od Wzgórz Chełmskich aż po mogiłę Wandy, cały widnokrąg goreje tysiącami ognisk po wzgórkach, jak nieprzejrzane obozowisko wśród nocy. Przy każdym ognisku mnóstwo włościan otacza kręgiem palący się stos gałęzi i słomy, wciąż podsycany. W pośrodku bucha ciemnym płomieniem beczka smolna umyślnie na ten cel u smolarzy zakupiona. Dookoła stosu biegają chłopcy, często skaczący przez ogień, jakby przez kąpiel dla oczyszczenia grzechów...”.
Od 1931 r. Zielone Świątki stały się świętem ruchu ludowego, kiedy to stare tradycje zaczęto łączyć z wystąpieniami i wiecami ludowymi. W polskim kalendarzu Zielone Święta trwały dwa dni aż do r. 1957, kiedy to drugi dzień przestał być dniem wolnym

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.

CZYTAJ DALEJ

Pamięci niezłomnego rotmistrza

2020-05-31 17:27

arch. IPN

Od kilku lat z inicjatywy Ewa Malik – posłanki Prawa i Sprawiedliwości z Sosnowca w stolicy Zagłębia są organizowane marsze pamięci poświęcone rtm. Witoldowi Pileckiemu. W tym roku planowano połączyć marsz Pileckiego z oddaniem czci żołnierzom podziemia komunistycznego, których pamiątkowa tablica znajduje się w Sosnowcu przy ul. Ostrogórskiej 5a. Niestety, plany te pokrzyżowała epidemia koronowirusa. Niemniej jednak w 11 miastach kraju, przedstawiciele Instytut Pamięci Narodowej oddali hołd rtm. Witoldowi Pileckiemu, zamordowanemu przed 72 laty w mokotowskim więzieniu. Wśród tych miast znalazło się Zabrze. 25 maja br. o 21.30 czyli w godzinie śmierci niezłomnego rotmistrza – pod pamiątkową tablicą zapłonęły znicze pamięci. Wśród uczestników uroczystości nie zabrakło przedstawicieli sosnowieckiego Klubu Gazety Polskiej.

Więcej informacji o rtm. Witoldzie Pileckim można znaleźć na stronie: podziemiezbrojne.ipn.gov.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję