Reklama

Niedziela Częstochowska

Więcej niż występ

Artyści Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” oraz widzowie uczcili 8 marca w Filharmonii Częstochowskiej Żołnierzy Niezłomnych. Koncert A to Polska właśnie zgromadził przedstawicieli instytucji państwowych i samorządowych, NSZZ „Solidarność”, duchownych, przedsiębiorców, częstochowian i gości spoza miasta.

Niedziela częstochowska 11/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Częstochowa

Śląsk

występ

zespół

filharmonia

Bożena Sztajner/Niedziela

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Szymon Giżyński, przywołując na początku koncertu Danutę Siedzikówną „Inkę” i jej ostatnie słowa, które wypowiedziała przed śmiercią, że „zachowała się jak trzeba”, trafnie określił charakter spotkania jako wydarzenia przekraczającego ramy okolicznościowego występu. Wielobarwny program koszęcińskich artystów A to Polska właśnie poruszył najczulsze patriotyczne struny widowni, szczelnie wypełniającej widownię częstochowskiej filharmonii.

Widowisko zostało oparte na kompozycjach i opracowaniach muzycznych Stanisława Hadyny oraz układach choreograficznych Elwiry Kamińskiej – duetu twórców potęgi zespołu „Śląsk” i dopełnione m.in. popularnymi pieśniami legionowymi. Publiczność mogła oklaskiwać takie popularne utwory jak: Karolinka, Szła dzieweczka, Hej, te nasze góry, Ondraszek czy tańce, jak: Trojak, Taniec chustkowy, Kujawiak-Oberek, Krakowiak, Tańce górali podhalańskich, Dwa Michały oraz spoza klasycznego repertuaru: My, Pierwsza Brygada, Jak długo w sercach naszych i Czerwone maki. Koncert składał się z dwóch części. Pierwszą rozpoczęło odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego, a drugą utwór funkcjonujący od samego powstania na zasadach narodowego skarbu muzycznego – Polonez Wojciecha Kilara z filmu Pan Tadeusz. Ponieważ koncert wypadł w dniu Międzynarodowego Dnia Kobiet, nie zabrakło też muzycznych życzeń dla wszystkich pań.

Reklama

Bohaterowie, którzy zostali uczczeni widowiskiem A to Polska właśnie, byli żołnierzami polskiego powojennego podziemia antykomunistycznego, żołnierzami niepodległości. Mordowani, torturowani, więzieni i prześladowani stali się wzorem postawy obywatelskiej. Ostatni członek ruchu oporu Józef Franczak ps. Lalek zginął 18 lat po wojnie – 21 października 1963 r. Żołnierze Wyklęci byli tymi, którzy etos polskiego umiłowania wolności przenieśli w czasy powojenne. Ich spadkobiercami stali się członkowie Solidarności – ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa i czynnego oporu wobec komunistycznej władzy.

Organizatorem koncertu honorującego Żołnierzy Niezłomnych było Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater. Jego przedstawiciele – Roman Kryst i Jan Szyma, w podziękowaniu za wspaniały występ, obdarowali artystów Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” pokaźnym koszem kwiatów. Ogromne brawa otrzymał też dyrektor „Śląska” Zbigniew Cierniak, którego niewątpliwą zasługą jest twórcze kontynuowanie dzieła legendarnego Stanisława Hadyny.

Koncert odbył się pod patronatem wiceministra rolnictwa i rozwoju wsi Szymona Giżyńskiego. Patronat medialny nad wydarzeniem objęli Niedziela i Gazeta Częstochowska.

2020-03-10 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trudne zadanie West Ham United Fabiańskiego

[ TEMATY ]

piłka nożna

zespół

mecz

AnnRos/pixabay.com

West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański, broni się przed spadkiem z angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. W 31. kolejce "Młotom" trudno będzie się oddalić od strefy spadkowej, bo we wtorek w derbach Londynu zmierzą się na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur.

West Ham zajmuje w tabeli 17. miejsce, czyli pierwsze dające utrzymanie. 18. AFC Bournemouth ma jednak tyle samo punktów, a 19. Aston Villa tylko o jeden mniej.

"Młoty" w Premier League występują nieprzerwanie od sezonu 2012/13. W sobotę uległy u siebie Wolverhampton Wanderers 0:2.

"Zapomnieliśmy już o tym spotkaniu. Wróciliśmy do treningów, aby jak najlepiej przygotować się do meczu z Tottenhamem" - powiedział trener David Moyes.

"Koguty" w tabeli zajmują ósmą pozycję. W piątek zremisowały na własnym obiekcie z Manchesterem United 1:1. Zdrowi są już najlepsi ofensywni piłkarze Tottenhamu - Harry Kane i Koreańczyk Son Heung-min.

Szlagierowo zapowiada się ostatnie w tej kolejce spotkanie. W czwartek czwarta w tabeli Chelsea Londyn podejmie zajmujący drugie miejsce Manchester City.

Ekipa gości to wciąż aktualni mistrzowie kraju, jednak na obronę tytułu mają tylko matematyczne szanse. Do zdobycia w tym sezonie pozostały 24 punkty, a prowadzący Liverpool wyprzedza ich o 20.

"The Reds" czeka mecz z Crystal Palace. "Obywatele" w poniedziałek rozbili u siebie Burnley 5:0, ale zwycięstwo okupili stratą Sergio Aguero.

Argentyńczyk z powodu kontuzji lewego kolana musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. "Musimy zaczekać na szczegółowe badania, na razie nie wygląda to dobrze. Sergio problemy z tym kolanem miał już wcześniej. Myślę, że nie będzie mógł zagrać w co najmniej kilku meczach" - powiedział po spotkaniu trener Josep Guardiola.

Chelsea natomiast walczy o miejsce w najlepszej czwórce i tym samym prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Na razie "The Blues" nad piątym Manchesterem United i szóstym Wolverhampton mają pięć punktów przewagi.

W środę "Czerwone Diabły" podejmą rewelacyjnie spisującego się beniaminka Sheffield United, który jest siódmy, a "Wilki", także na własnym stadionie, zmierzą się z Bournemouth.

W czwartek Southampton, którego piłkarzem jest Jan Bednarek, na własnym stadionie zagra z Arsenalem Londyn.

"Święci" po przerwie spowodowanej pandemią wrócili w dobrym stylu, pokonując Norwich City 3:0.

"Kanonierzy" natomiast mają już na koncie dwie porażki: najpierw spodziewaną - w zaległym meczu z Manchesterem City 0:3, a następnie - z broniącym się przed spadkiem Brighton & Hove Albion 1:2.(PAP)

wkp/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Duda: czuję się dobrze, najbliższe dni spędzę w samoizolacji, będę pracował zdalnie

2020-10-24 15:23

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

TVP Info

Czuję się dobrze i najbliższe dni spędzę w samoizolacji, będę pracował zdalnie, nie ma z tym żadnego problemu, jestem w pełni sił, mam nadzieję, że tak pozostanie - oświadczył w sobotę prezydent Andrzej Duda, u którego stwierdzono zakażenie koronawirusem.

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował w sobotę rano, że prezydent Duda miał test na koronawirusa i wynik jest pozytywny. Tego samego dnia po południu prezydent zamieścił na Twitterze krótkie nagranie.

"W wyniku przeprowadzonego testu wiem, że jestem chory na koronawirusa, nie odczuwałem i nie odczuwam żadnych symptomów, zwłaszcza tych najbardziej typowych jak zanik smaku, zanik węchu, niczego takie nie miałem i nie mam, ale niestety wynik testu jest absolutnie jednoznaczny" - powiedział Duda.

"Czuję się dobrze w tej chwili, najbliższe dni, kiedy będę w samoizolacji razem z żoną zresztą, będę oczywiście pracował zdalnie. Nie ma z tym żadnego problemu, jestem w pełni sił, mam nadzieję, że tak pozostanie" - dodał Duda.

Podkreślił, że musi być odizolowany i "w sposób żelazny" razem z żoną przestrzega tych zasad izolacji.

Przeprosił tych wszystkich, którzy są narażeni na procedury kwarantanny w związku z tym, że spotykali się z nim w ostatnich dniach.

"Gdybym odczuwał jakiekolwiek symptomy koronawirusa, proszę mi wierzyć, wszystkie spotkania byłyby odwołane. Staraliśmy się zachować środki ostrożności wszystkie, które w ostatnim czasie były wdrażane - maseczki, rękawiczki w sytuacji bezpośredniego zetknięcia. Mam nadzieję, że nikt z państwa nie zachoruje, wierzę w to, że te środki ochrony także trzymane odległości, dystanse społeczne były wystarczające" - powiedział Duda.

Prosił, by dbać o seniorów, podkreślił, że zbliża się Uroczystość Wszystkich Świętych i Zaduszki, czyli okres, w którym tradycyjnie spotykamy się z rodziną, w tym z naszymi rodzicami i dziadkami.

"Proszę, żebyśmy byli szczególnie na nich wyczuleni, to zwłaszcza dla nich koronawirus jest niebezpieczny. Prosiłbym, aby w miarę możliwości seniorzy pozostali w domu, aby w miarę możliwości nie wychodzili w miejsca publiczne, gdzie teoretycznie mogą ulec zarażeniu" - powiedział prezydent.

Prosił, by być wyczulonym na potrzeby seniorów, pytać, czy czegoś nie potrzebują.

Na zakończenie prezydent podziękował za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, które otrzymał. (PAP)


CZYTAJ DALEJ

Omadlają troski, uwielbiają Boga

2020-10-24 19:24

Norbert Polak

W parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mistrzejowicach istnieje wyjątkowa grupa skromnych osób, które wspierają się wzajemnie i omadlają świat. To Grupa Modlitewna św. ojca Pio.

- W ten wieczór chcemy, za przykładem Twojego świętego i wiernego sługi, ojca Pio, przyjmować Twoją miłość, uczyć się jej, w jakiś sposób po spotkaniu z Tobą obdarzać nią innych. Powierzamy Ci nas samych, nasze rodziny, powierzamy Ci sprawy naszych najbliższych, które kłopocą nasze serca, te które poruszają nas bardziej, niż byśmy chcieli. Powierzamy Ci nasz chaos, powierzamy Ci też nasze złe postępowanie. Prosimy o odnowienie Twojej miłości - mówił podczas adoracji Najświętszego Sakramentu ks. Piotr Wróbel, opiekun grupy.

W kaplicy, prócz adoracji Pana Jezusa w Hostii, miała miejsce katecheza formacyjna tekstami opierającymi na przykładach z życia św. o. Pio. Tym razem dotyczyła ona szczególnie tematu zażyłych relacji stygmatyka z Pietrelciny ze swoim aniołem stróżem.

Po modlitwie obecne na spotkaniu członkinie grupy podzieliły się z ,,Niedzielą’’ historią ich wspólnoty.

- Grupa powstała 3 lata temu. Na początku przychodziło 5 osób, czasem 15. Spotykamy się w czwarty piątek miesiąca na adoracji Najświętszego Sakramentu i formacji. Ostatnio byliśmy na pielgrzymce na Górce Przeprośnej w sanktuarium św. o. Pio, odprawiliśmy piękną Drogę Krzyżową - opowiada pani Halina. Pani Anna dzieli się z kolei:- Każda z nas ma taką potrzebę większej modlitwy. Dopiero się rozwijamy, lecz z każdym spotkaniem coraz bardziej kształtujemy naszą wspólnotę. Bardzo mi się podoba prowadzenie adoracji ze słowem uwielbienia przez ks. Piotra, chcielibyśmy się jeszcze więcej modlić - wyjaśnia. Druga pani Anna opowiada, jak wyglądają relacje między członkami grupy:

- Zawsze mamy ze sobą kontakt. Chcielibyśmy w przyszłości założyć skrzynkę modlitwy, żebyśmy mogli jako grupa przyjmować i omadlać troski innych. Mamy takie przekonanie wewnętrzne, że gdyby którakolwiek z nas i ktokolwiek z naszych rodzin potrzebował wsparcia, to zawsze możemy się o taką pomoc modlitewną zwrócić do członków tej grupy - zaznacza. Pani Grażyna świadczy z kolei o łaskach, jakich doświadcza dzięki uczestniczeniu w tym dziele: - Wspólna modlitwa, omadlanie problemów innych zbliża. Przez modlitwę otwieramy się na łaski, które Pan Bóg nam zsyła. Łaskę modlitwy, łaskę cierpliwości, różne łaski, których potrzebujemy w danej chwili. Ta grupa prowadzi poprzez ojca Pio do Pana Boga - podkreśla.

Grupa Modlitewna św. ojca Pio spotyka się w każdy czwarty piątek miesiąca w salce po Mszy Świętej w kościele (głównym), która ma miejsce o 18:30. Gdyby jednak restrykcje epidemiczne się przedłużyły, to grupa z pewnością będzie się łączyła ze sobą w duchowym spotkaniu poprzez modlitwę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję