Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Odnowić wiarę

W diecezji zamojsko-lubaczowskiej w trzech parafiach wierni mogą wziąć udział w Seminarium Odnowy Wiary prowadzonym przez wspólnotę Przyjaciół Oblubieńca.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 7/2020, str. II

[ TEMATY ]

rekolekcje

Seminarium Odnowy Wiary

seminarium duchowne

Ks. Krzysztof Hawro

Spotkanie odbyło się w krasnobrodzkim sanktuarium

Tego typu rekolekcje trwają 12 tygodni. Jak podkreślił ks. Piotr Spyra, odpowiedzialny za seminarium, ten czas jest potrzebny, by wzrastać w wierze. Trzydniowe rekolekcje łatwo zapomnieć, natomiast czas przepracowany i otoczony modlitwą może przynieść prawdziwie Boże owoce. Podczas Mszy św. w Krasnobrodzie 2 lutego ks. Piotr wyjaśnił, na czym polega Seminarium Odnowy Wiary.

– Trzeba będzie znaleźć codziennie ok. 20 minut na medytację słowa Bożego. Otrzymają Państwo taką książkę z fragmentem a pod nim odpowiedni komentarz i przygotowane pytania. Będzie także spotkanie raz w tygodniu trwające do półtorej godziny. Gwarantuję wam, że jak się wejdzie w taki rytm życia wspólnotowego, to wkracza się na autostradę duchowego rozwoju – powiedział ks. Piotr Spyra, dyrektor Zamojskiej Szkoły Ewangelizacji.

Reklama

– Dla chrześcijanina ważne jest to, by pogłębiał swoją wiarę i wchodził na wyższy poziom relacji z Bogiem. Tylko wówczas człowiek może odczuć prawdziwe szczęście – podkreślił ks. Spyra. Seminarium Odnowy Wiary trwa obecnie w Krasnobrodzie, Cieszanowie oraz w Wólce Panieńskiej. Seminarium może stać się przyczyną do założenia w danym miejscu nowej grupy przynależącej do wspólnoty Przyjaciół Oblubieńca, której moderatorem generalnym jest ks. Krzysztof Kralka SAC.

2020-02-11 11:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: jaka jest nasza hojność w dawaniu naszego czasu Jezusowi?

2020-04-06 20:45

[ TEMATY ]

rekolekcje

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

„Jaka jest nasza hojność w dawaniu naszego czasu Jezusowi?”- pytał w swojej homilii abp Grzegorz Ryś w drugim dniu Wielkopostnych Rekolekcji dla Łodzi.

W homilii metropolita łódzki zwrócił uwagę, na to, że nie da się opowiedzieć Ewangelii bez ukazania relacji jaką miała Maria, siostra Łazarza z Jezusem. Maria wylała drogocenny olejek na nogi Jezusa, aby pokazać jak On jest ważny dla niej. Ten najcenniejszy olejek przechowywała specjalnie dla Niego. „Bez takiej relacji człowieka z Jezusem wszystko w Ewangelii jest niezrozumiałe i wszystko jest bez fundamentu. Relacja z Jezusem jest taka hojna, skoncentrowana na Nim, że w tym momencie kiedy się z Nim spotykasz gubisz swoje wyrachowanie. Nic już nie jest ważne. Wszystko co masz najcenniejsze, jest dla niego”.

Abp Ryś mówił dalej, że „ten olejek w tradycji Kościoła jest symbolem modlitwy. Czytając to możemy zadać pytanie, czy rzeczywiście przechowujemy nasz najcenniejszy czas na modlitwę? Czy nie jest tak ja mówi Judasz: strata olejku. Modlitwa- strata czasu. Można tyle niesłychanie ważnych rzeczy robić, że na modlitwę zostaje nam ostanie pięć minut nie tyle siły, co bezsiły. Już mnie na nic nie stać, już wszystko ważne zrobiłem, już jestem nieprzytomny ze zmęczenia i ostatnie pięć minut mam dla Boga”.

Arcybiskup pytał dalej jaka jest nasza hojność w dawaniu naszego czasu Jezusowi. „To pytanie warto zadać sobie w tym czasie który przeżywamy. Nagle spadło na nas tyle wolnego czasu, że nie wiemy co z nim robić. Dokąd będziesz oglądał telewizję? Jak długo będziesz siedział w komputerze? Ile można spać? Co robimy z tym czasem?”.

Po Mszy Św. duchowny powiedział naukę rekolekcyjną w oparciu o fragment Listu do Galatów (Ga 2:19-21), który to fragment, zaproponował Papież Franciszek na okres Wielkiego Postu „Z tych trzech wersetów dla Papieża w jego przesłaniu najważniejsze jest stwierdzenie: 'z Chrystusem zostałem współprzybity do krzyża. Już nie ja, żyje, ale żyje we mnie Chrystus, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie'. W tym słowie jest zakodowany obraz Boga jaki się objawia w Jezusie Chrystusie. To jest obraz Boga ukrzyżowanego w Jezusie Chrystusie. Mamy obraz Boga, który przez nasze spojrzenie, przez naszą kontemplację, przez nasze spotkanie z Nim, ma nas prowadzić do oczyszczenia i do zbawienia. To jest obraz Boga, który wydał samego siebie za mnie. Wydał samego siebie na krzyż. To jest bardzo ważne, że Bóg w Jezusie Chrystusie sam siebie wydaje. Ten krzyż na którym On wisi, nie jest żadną zasadzką w którą On wpadł. Krzyż jest wybrany przez Niego. Wisi na krzyżu, bo siebie samego wydał. To jest jego wybór”.

Dalej Abp Ryś mówił, że „Jezus jest uprzednio zapłaconym okupem, zanim ja się dostanę do niewoli. Zanim ja trafię do niewoli, to w Bogu już jest ta możliwość, żeby mnie wykupić. Zanim ja wpadnę w te wszystkie swoje biedy i tarapaty, to Bóg w Jezusie już przygotował sposób mojego wyzwolenia, cenę mojej wolność, cenę mojego powrotu do Niego”.

CZYTAJ DALEJ

Papież u św. Marty: Niech Bóg nawróci wyzyskiwaczy

2020-04-08 09:44

[ TEMATY ]

Franciszek

Vatican News

Do modlitwy za ludzi wykorzystujących kryzys spowodowany pandemią koronawirusa dla własnych korzyści a także odkrycia w nas pokus zdrady Jezusa zachęcił Franciszek podczas porannej Eucharystii transmitowanej z Domu Świętej Marty przez media watykańskie.

Wprowadzając w liturgię Ojciec Święty powiedział: „Módlmy się dzisiaj za ludzi, którzy w tym czasie pandemii uprawiają handel na potrzebujących: wykorzystują potrzeby innych i ich sprzedają: mafiosów, lichwiarzy i wielu innych. Niech Pan poruszy ich serca i je nawróci” – zachęcił papież.

W homilii Franciszek skomentował czytany dzisiaj fragment Ewangelii wg. św. Mateusza (Mt 26, 14-25), mówiący o zdradzie Judasza, który sprzedał swojego Mistrza. Zauważył, że zazwyczaj, kiedy myślimy o handlu ludźmi przychodzą nam na myśl sceny sprzedaży czarnych niewolników z Afryki do Ameryki, czy dziewcząt jezydów przez tzw. Państwo Islamskie. Ale również dzisiaj mamy do czynienia z handlem ludźmi.

„Są tacy Judasze, którzy sprzedają swoich braci i siostry, wyzyskując ich w pracy, nie płacąc sprawiedliwego wynagrodzenia, nie uznając swoich obowiązków... Co więcej, często sprzedają to, co najdroższe. Myślę o sytuacjach, w których człowiek, dla własnej wygody potrafi usunąć swoich rodziców, umieścić ich w domu starców a potem ich nie odwiedzać. Jest takie bardzo znane powiedzenie, które mówi o takich ludziach: «potrafiłby sprzedać własną matkę»” – przypomniał Ojciec Święty.

Papież przytoczył znane słowa Pana Jezusa: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Łk 16,13) i zaznaczył, że jeśli służymy Bogu, to będziemy wolni, natomiast jeśli staniemy się sługami pieniędzy, będziemy ich niewolnikami.

„Taka jest opcja a wielu ludzi chce służyć Bogu i pieniądzom. Tego jednak nie da się zrobić. W końcu udają, że służą Bogu, aby służyć pieniądzom. To ukryci wyzyskiwacze, którzy są społecznie nieskazitelni, ale pod stołem handlują, nawet ludźmi: nie przejmują się tym. Wyzysk ludzi polega na sprzedaży bliźniego” – podkreślił Franciszek.

Następnie Ojciec Święty zastanawiał się nad przyczyną zdrady Judasza, podkreślając jego chciwość, ale zaznaczając także słabość charakteru. Dodał, że także i on został powołany przez Pana Jezusa do grona apostołów, ale był przywiązany do pieniędzy: ten, kto za bardzo kocha pieniądze, zdradza. Z kolei sam Judasz został zdradzony przez diabła, który jest złym płatnikiem i odszedł zrozpaczony. W końcu się powiesił.

„Pomyślmy o wielu zinstytucjonalizowanych Judaszach na tym świecie, którzy wykorzystują ludzi. Pomyślmy też o małym Judaszu, którego każdy z nas ma w sobie w godzinie wyboru: między lojalnością a interesem. Każdy z nas jest zdolny do zdrady, sprzedaży, decyzji na rzecz własnej korzyści. Każdy z nas może dać się pociągnąć miłości do pieniędzy lub dóbr albo przyszłego dobrobytu. «Judaszu, gdzie jesteś?» Każdemu z nas zadaję pytanie: «Ty, Judaszu, mały Judaszu we mnie: gdzie jesteś?» - powiedział papież kończąc swą homilię.

Celebracja zakończyła się adoracją Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwem eucharystycznym, a Franciszek zachęcił osoby śledzące Mszę św. za pomocą mediów do Komunii św. duchowej.

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: działacz muzułmański uratował od głodu dyskryminowanych chrześcijan

2020-04-08 20:28

[ TEMATY ]

pomoc

muzułmanie

Pakistan

dyskryminacja

chrześcijanie

koronawirus

Vatican News / AFP

Muzułmański obrońca praw człowieka Shakeel Ahmed uratował od niechybnej śmierci głodowej 120 rodzin chrześcijańskich z dystryktu Kasur w pakistańskiej prowincji Pendżab. Widząc ludzi zamkniętych w swych domach z powodu szerzącej się pandemii koronawirusa, a zarazem odmowę miejscowych przełożonych islamskich udzielenia im pomocy, skontaktował się z kilkoma organizacjami katolickimi, które pospieszyły im ze wsparciem materialnym.

W Pakistanie stwierdzono dotychczas ponad 4 tys. przypadki zachorowań na Covid-19, w tym 54 zgony, przy czym w ostatnich dniach tempo zakażeń znacznie wzrosło. W tej sytuacji, po trzech tygodniach blokady wielu chrześcijan doświadcza dyskryminacji przy rozdzielaniu pomocy. Postąpiła tak np. jedna z organizacji pozarządowych w Karaczi, odmawiając pomagania ubogim wyznawcom hinduizmu i chrześcijanom w rejonie miasta Koraghi w prowincji Sindh, po czym wyznawcom Chrystusa nie udzielono pomocy w miasteczku Sanda Kalan w dystrykcie Kasur.

"Żywność dostarcza się tylko muzułmanom" – powiedział Ahmed włoskiej agencji misyjnej AsiaNews. Zwrócił uwagę, że mieszkający w tym rejonie chrześcijanie są niemal wyłącznie robotnikami zarobkowymi, którzy wskutek kwarantanny stracili pracę. Są oni bezradni i bez wsparcia z zewnątrz grozi im głód. Jeden z nich powiedział mu, że już od dwóch tygodni nie zarobił ani rupii, a teraz jest zamknięty w domu z żoną i dziećmi bez jedzenia i lekarstw.

4 marca w miejscowym meczecie wśród biednych rozdzielano pomoc żywnościową, pochodzącą ze zbiórki zarządzonej przez tamtejszego szejka Abdula Rahima Hamida. Gdy zgłosili się po nią wygłodniali chrześcijanie, odepchnięto ich, a całą pomoc przekazano wyłącznie 500 mieszkającym tam muzułmanom.

Widząc to Shakeel Ahmed postanowił wesprzeć poszkodowanych. Nawiązał kontakt z organizacjami chrześcijańskimi, które dostarczyły żywność swym współwyznawcom z Sanda Kalan. Przy rozdziale pomocy współpracowali miejscowi działacze. Nadal jednak istnieje paląca potrzeba dalszego pomagania tym ludziom.

Dla Ahmeda takie traktowanie chrześcijan, jakie okazują im jego współwyznawcy, jest nieludzkie i sprzeczne z nauczaniem islamu. Jego zdaniem należy pomagać wszystkim, niezależnie od ich wiary. W tej sprawie interweniował u władz kraju też arcybiskup Islamabadu i Rawalpindi – Joseph Arshad, żądając ochrony i opieki nad każdą osobą.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję