Reklama

Niedziela w Warszawie

Miłosierdzie na Ochocie

Miejsc tak mocno związanych ze św. Faustyną nie jest w Warszawie dużo, ale bez wątpienia jednym z nich jest kościół w parafii św. Jakuba przy pl. Narutowicza.

Niedziela warszawska 7/2020, str. IV

[ TEMATY ]

relikwie

św. Faustyna

miłosierdzie Boże

Łukasz Krzysztofka

Św. Faustyna przypomina nam o potężnym bogactwie ducha – podkreśla ks. prał. Bartuszek

W lipcu 1924 r. Helena Kowalska przyjeżdża do stolicy. Swoje pierwsze kroki na pl. Narutowicza kieruje do kaplicy, obok budowanego kościoła parafialnego. 18-letnia dziewczyna uczestniczy we Mszy św. W swoim Dzienniczku, który dzisiaj znany jest na całym świecie, notuje: „Raniusieńko przyjechałam do miasta i weszłam do pierwszego kościoła, jaki spotkałam, i zaczęłam się modlić o dalszą wolę Bożą”. Tak zaczynają się związki parafii ze świętą mistyczką. Trwają one do dziś.

Bogactwo ducha

W ubiegłym roku, po 95 latach, do kościoła „powróciła” św. Faustyna. Bp Tadeusz Pikus wprowadził uroczyście jej relikwie. Wydarzenie to ożywiło jeszcze bardziej kult Jezusa Miłosiernego.

60 lat temu kościół przy pl. Narutowicza konsekrował kard. Stefan Wyszyński.

– Obecność relikwii św. Faustyny jest nieustannym przypominaniem dzisiejszemu światu, że istnieje świat duchowy – mówi ks. prał. Henryk Bartuszek, proboszcz parafii, i dodaje, że dla współczesnego człowieka zajętego sprawami tego świata, liczy się tylko to, co doczesne. – A św. Faustyna przypomina o potężnym bogactwie ducha – podkreśla dziekan dekanatu ochockiego.

Reklama

Św. Faustyna pomaga

Kult Miłosierdzia Bożego jest w parafii żywy od wielu lat. Jeszcze przed beatyfikacją s. Faustyny istniało tu Bractwo Miłosierdzia Bożego. W każdy piątek o godz. 15.00 odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. Prowadzi ją Wspólnota Miłosierdzia Bożego, której od 22 lat przewodzi Teresa Czarnecka. Jak podkreśla, traktuje to jako służbę Bogu i ludziom.

– Boże Miłosierdzie jest ucieczką przed wszelkim złem na ziemi. Modlę się w ciągu dnia swoimi słowami do Jezusa Miłosiernego. Nie wyobrażam sobie bez tego życia – przyznaje pani Teresa i dodaje, że w swoim życiu odczuwa opiekę św. Faustyny. – Ona zawsze mi pomaga, towarzyszy w trudnych chwilach i jestem pewna, że wyprasza też potrzebne łaski – zaznacza parafianka.

Także w każdy trzeci poniedziałek miesiąca o godz. 19.00 jest odprawiana Msza św. wotywna z kazaniem. Można wtedy przedstawić Jezusowi swoje intencje. Po Eucharystii jest możliwość ucałowania relikwii św. Faustyny.

Reklama

Jubileusz

Ponad 20-tysięczna parafia św. Jakuba to dzisiaj jedna z najbardziej charakterystycznych parafii w Warszawie. Przede wszystkim ze względu na prężnie działający ośrodek duszpasterstwa akademickiego, powstały w bliskim sąsiedztwie akademików. Jest tu znana w stolicy wspólnota ewangelizacyjna „Woda Życia” czy studencka wspólnota Ruchu Światło-Życie oraz Odnowa w Duchu Świętym.

Ten rok będzie dla parafii rokiem jubileuszowym, ponieważ we wrześniu przypada 60. rocznica konsekracji kościoła. Dokonał jej kard. Stefan Wyszyński.

– Będzie to dla nas szczególny czas dziękczynienia Bogu za beatyfikację naszego wielkiego Prymasa, który tak jak św. Faustyna, bardzo kochał Eucharystię. To jest ciągle dla nas wezwanie, abyśmy nie tylko wpadali na Mszę św. czy do kościoła, ale rzeczywiście rozbudzili w sobie tęsknotę, oczekiwanie i pragnienie spotkania z Jezusem. Św. Faustyna i kard. Wyszyński właśnie tego nas uczą – podkreśla ks. Bartuszek.

2020-02-11 11:53

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zamojska święta Rita

2020-03-10 10:35

Niedziela zamojsko-lubaczowska 11/2020, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

relikwie

Zamość

św. Rita

ks. Krzysztof Hawro

Figura i relikwie św. Rity na Karolówce

Karolówka – jedna z szesnastu zamojskich dzielnic. Jest jednak coś, co sprawia, że 22. dnia miesiąca wszystkie drogi prowadzą właśnie tu, a dokładnie do kościoła pw. Świętej Bożej Opatrzności.

Trafić do świątyni na zamojskiej Karolówce nie jest trudno. Chociaż ukryta między domami, góruje nad nimi z umieszczonym na szczycie krzyżem. Właśnie tutaj, od kilku już lat czczona jest św. Rita z Casci, żona i matka, augustianka i stygmatyczka. Zastanawia mnie, dlaczego właśnie tutaj, dlaczego wśród tylu świątyń Zamościa, a nawet całej diecezji, właśnie tutaj przybyła św. Rita. Odpowiedzi udzielił mi ks. Jarosław Jerzy Feresz, proboszcz i budowniczy tej parafii.

– Było to działanie opatrznościowe, zupełnie bez naszej inicjatywy, jakiegoś celowego działania. Otóż w pewnym momencie Ksiądz Kanclerz zwrócił się do mnie z pytaniem, czy nie chciałbym przyjąć nabożeństwa do św. Rity i podjąć się tego zadania, bo jest grupa wiernych, która poszukuje parafii w Zamościu, w której ten kult mógłby się rozwinąć – wskazuje ks. Feresz.

– Przyznaję, że nie miałem pojęcia wtedy, kim jest św. Rita, ale ze względu na to, że parafia jest młoda i nie mieliśmy nikogo ze świętych, takich patronów, to ta inicjatywa wydała mi się bardzo interesująca, szczególnie, że popularni święci – nie ujmując ich wielkości i zasług – jak św. Jan Paweł II czy św. Faustyna już w naszym mieście są obecni w relikwiach. Uznałem, że jest to dobry pomysł i że można tym się zająć i to poprowadzić – dodaje ks. Feresz.

Ucząc się św. Rity

Mój rozmówca powraca do początków kultu św. Rity, który rozpoczął się tu jesienią 2017 r. – Uczyłem się tych nabożeństw, podglądałem nabożeństwa z Krakowa, Rzeszowa czy Krasnegostawu. Czytałem dużo o tym, jak to się odbywa i 22. dnia miesiąca – bo ten dzień jest dniem św. Rity – rozpoczęliśmy nasze nabożeństwa. Ku memu zaskoczeniu już pierwsze nabożeństwo zgromadziło dość dużą grupę ludzi. Nie wiedziałem, że św. Rita jest tak popularna. Następnym etapem było zwrócenie się do zakonu augustianów o poprowadzenie rekolekcji, które by wprowadzały w naszej parafii ten kult. Niestety harmonogram zgromadzenia nie przewidywał w najbliższych latach odbycia takich rekolekcji i tu z pomocą przyszli ojcowie redemptoryści. Pierwszym elementem było zakupienie figury św. Rity. Następnie zwróciłem się z prośbą o przekazanie relikwii Świętej – opowiada ks. Feresz.

Przez rok w ukryciu

Zaczęło się od propozycji nabożeństwa, potem były rekolekcje i zakup figury. Była też prośba o przekazanie relikwii. Ta jednak pozostawała bez odpowiedzi.

– Pewnego dnia, wracając ze szkoły, znalazłem w skrzynce wezwanie po odbiór jakiejś przesyłki poleconej. Pojechałem na pocztę. Już koperta zwróciła moją uwagę, bo nie była to koperta znana polskiej poczcie. Jeszcze nie otwierałem jej, a po dotknięciu już wiedziałem, że jest tam jakieś pudełeczko, dość grube. Serce zaczęło mi bić, bo zrozumiałem, że chyba mam w dłoniach relikwie św. Rity. I rzeczywiście tak było. Relikwie św. Rity to fragment jej kości, opisany dokładnie w certyfikacie oryginalności. Potem w porozumieniu z Księdzem Biskupem te relikwie były w ukryciu przez rok czasu i 22 października uroczyście zostały wprowadzone do naszej świątyni. Kościół nie pomieścił tych, którzy przybyli na tę uroczystość. Od tego czasu św. Rita jest obecna w naszej świątyni. Przejawem jej kultu była także pielgrzymka z naszej parafii, która udała się do sanktuarium św. Rity do Casci. Stamtąd przywieźliśmy olej, którym podczas nabożeństw namaszczamy czoła wiernych – wskazuje ks. Jarosław.

Cuda i łaski

Z zaciekawieniem przeglądam księgę podziękowań. To, co najciekawsze, kryje się właśnie tutaj. Kilkanaście zapisów świadczących o otrzymanych łaskach i skuteczności wypraszanych łask przez wstawiennictwo św. Rity. Zdumiewa mnie ich liczba. Każdy wpis inny, ciekawszy, będący świadectwem, że modlitwy idą i nie wracają. Za uzdrowienie z choroby, za łaskę pomyślnie przeprowadzonej operacji, za uleczenie z nowotworu, za ocalenie z wypadku samochodowego, za uwolnienie z nałogu alkoholowego, za uzdrowienie z chłoniaka…

Najwięcej łask uzyskują małżonkowie, którzy proszą o dar rodzicielstwa. Po wielu latach małżonkowie cieszą się darem potomstwa. Ostatni przypadek sprzed dwóch tygodni, kiedy to kobieta po blisko dziewięciu latach zabiegania i starań poczęła dzieciątko. Bardzo długo chodziła na te nabożeństwa, wytrwale prosiła. Jest też kilka przypadków, które świadczą o skuteczności modlitwy za wstawiennictwem św. Rity i rodzice nadają to imię swoim córeczkom.

Lektura mnie pochłania. Czytam o kolejnych łaskach. „Po wielu latach oczekiwań zostaliśmy rodzicami. Dokładnie rok temu, w tym kościele modliłam się o cud bycia mamą, teraz w moich ramionach tulę mojego synka! Dziękuję Ci św. Rito”. Kolejne wpisy także świadczą o otrzymanych łaskach: „Dziękuję za przemianę mojego męża i zgodę w moim małżeństwie… Dziękuję za siły w leczeniu nowotworu”. Czytam dalej: „Dziękujemy za cud narodzin naszego synka Mateuszka… Dziękuję św. Rito za dar macierzyństwa i córeczkę Marysię”. Lista łask jest długa, w książce jeszcze wiele niespisanych kart. Przed nami kolejne nabożeństwa.

Uczymy się nieść krzyż, tak jak Rita niosła swój, nie używając Boga do tego, by było miło, łatwo i przyjemnie i było po mojemu.

Kierunek: nadzieja

Wielu jest ludzi, którzy co miesiąc przybywają na nabożeństwo, niektórzy są po raz pierwszy, bo potrzebują takiego świadectwa, otuchy, nadziei, że jest ktoś, jakaś siła, która ich modlitwy wysłucha. Na to czekają. – Trzeba uważać, żeby nie uczynić z tego pierwszoplanowego przekazu. Przekaz jest taki, że uczymy się nieść krzyż, tak jak Rita niosła swój, nie używając Boga do tego, by było miło, łatwo i przyjemnie i było po mojemu. Rita używała do tego, żeby trudności, które stają przed nią, zamienić na drogę do zbawienia. I ten kierunek na nabożeństwach staramy się utrzymywać. Nie dawać pustej nadziei, bo jeśli ktoś usłyszy o cudownych rzeczach, to bardzo dobrze, jeśli to wzbudzi w nim wiarę. Chcemy, żeby każdy stąd wychodził umocniony, niosąc swój krzyż. To jest ten nasz kierunek działań duszpasterskich przy okazji nabożeństwa do św. Rity – wskazuje ks. Feresz.

Kolejne nabożeństwo ku czci św. Rity już za tydzień, 22 marca. Warto przybyć do Zamościa na Karolówkę – po nadzieję, po pomoc, by nauczyć się dźwigać krzyż.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: zmarł ks. prof. dr hab. Ludwik Grzebień SJ

2020-03-31 07:22

[ TEMATY ]

zmarły

Ekai.pl

Ks. prof. dr hab. Ludwik Grzebień SJ

Społeczność Akademii Ignatianum w Krakowie, z głębokim żalem i smutkiem zawiadamia, że 30 marca br. w Kolegium krakowskim, w wieku 81 lat zmarł śp. ks. prof. dr hab. Ludwik Grzebień SJ, długoletni nauczyciel akademicki, Rektor Uczelni w latach 2004-2010 r, wybitny historyk i badacz dziejów Towarzystwa Jezusowego.

Uroczystości pogrzebowe, wyłącznie w gronie najbliższej rodziny zakonnej, odbędą się w piątek 3 kwietnia 2020 r.: o godz. 11:30 w Bazylice NSPJ w Krakowie zostanie odprawiona Msza św., a po niej trumna zostanie złożona w jezuickim grobowcu na Cmentarz Rakowickim.

Transmisja Mszy św. odbędzie się za pośrednictwem strony internetowej Bazyliki:

https://bazylikaserca.pl

Ks. prof. dr hab. Ludwik Grzebień SJ urodził się 15 sierpnia 1939. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił 8 sierpnia 1956 w Starej Wsi, święcenia kapłańskie przyjął 17 czerwca 1967 w Warszawie. Studiował filozofię na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego w Krakowie (1961-1964), teologię na Wydziale Teologicznym "Bobolanum" w Warszawie (1964-1968) oraz historię w Instytucie Historii Kościoła KUL (1967-1970).

W 1971 uzyskał stopień doktora historii Kościoła, w 1978 stopień doktora habilitowanego teologii w zakresie historii Kościoła, a w 1990 tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego. 27 września 1999 otrzymał tytuł profesora zwyczajnego nauk teologicznych.

Pracował jako asystent przy katedrze nauk pomocniczych historii Kościoła KUL (1972-1973) i prowadził wykłady z zakresu historii Kościoła w ATK w Warszawie (1979-1982). Był dyrektorem Wydawnictwa Apostolstwa Modlitwy w Krakowie (1981-1985). Od 1985 wykładał metodologię i metodykę pracy naukowej na Wydziale Filozoficznym Towarzystwa Jezusowego w Krakowie, gdzie w latach 1988-1994 pełnił urząd dziekana. W latach 2004-2010 był rektorem Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie. Był pracownikiem naukowym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Kierował Biblioteką Pisarzy Towarzystwa Jezusowego w Krakowie. 26 listopada 2014 otrzymał nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla nauczycieli akademickich za całokształt dorobku, za osiągnięcia naukowe lub dydaktyczne oraz za osiągnięcia organizacyjne.

Opublikował blisko 2 tys. tekstów naukowych i popularno-naukowych.

CZYTAJ DALEJ

Spowiedź i Komunia Święta na Wrzecionie

2020-03-31 22:41

[ TEMATY ]

spowiedź

komunia święta

Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP

Wrzeciono

Maciej Cholewiński / parafia-wrzeciono.pl

Parafia Niepokalanego Poczęcia na Wrzecionie zaprasza do spowiedzi. Do Wielkiej Środy w godz. 8.00-13.00 oraz 15.00- 18.00 w kościele można przystąpić do sakramentu pokuty. W świątyni nie może przebywać więcej niż pięć osób.

„Zapraszamy wszystkich głodnych Boga i stęsknionych za Nim!” - czytamy na parafialnym Facebooku. Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP dziękuje również za wszystkie ofiary na rzecz utrzymania kościoła, składane do specjalnej skrzynki znajdującej się przy wejściu do świątyni. W tym trudnym dla wsyzstkich czasie, powinniśmy pamiętać o wspieraniu materialnym swoich parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję