Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Wojownicy Maryi

W bogatej gamie różnorodnych wspólnot i grup modlitewnych co jakiś czas pojawiają się nowe, dotąd nieznane, ale wnoszące w życie Kościoła niezwykle bogate charyzmaty. Jedną z takich wspólnot jest rosnącą w liczbę oraz proponowane formy ubogacania duchowości grupa pod inspirującą nazwą Wojownicy Maryi.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2020, str. I

[ TEMATY ]

Wojownicy Maryi

duchowość maryjna

grupa modlitewna

Ks. Robert Gołębiowski

Grupa wojowników Maryi z parafii św. Jana Bosko w Szczecinie wraz z ks. Mariuszem Wencławkiem SDB oraz liderem regionalnym Krzysztofem Czedą (po prawej)

W ojownicy Maryi to maryjna wspólnota męska, która zawiązała się podczas odbywających się cyklicznie w Lądzie otwartych spotkań formacyjnych dla mężczyzn. Opiekunem duchowym wspólnoty jest ks. Dominik Chmielewski SDB. By stać się wojownikiem Maryi, trzeba przejść przez formację podczas organizowanych przez wspólnotę spotkań zarówno ogólnopolskich, jak i regionalnych oraz – po uprzedniej weryfikacji – przystąpić do uroczystego zawierzenia – tzw. Pasowania Mieczy, które odbywa się raz w roku. Spotkania ogólnopolskie, męskie (kiedyś zwane ONLY4MEN), organizowane przez wspólnotę, odbywają się co 1-2 miesiące. Mają one charakter otwarty. Uczestniczą w nich osoby z różnych środowisk. Są wśród nas mężowie, ojcowie, single, rozeznający, kapłani, z różnych części Polski i świata. Spotkania te to przede wszystkim wspólna Msza św., modlitwa (Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia), konferencje, świadectwa i czas na integrację. Oprócz spotkań ogólnopolskich odbywają się też regionalne spotkania organizowane przez Wojowników Maryi. Są one utrzymane w charakterystyce i charyzmacie wspólnoty.

Pięć etapów

Aby stać się członkiem Wojowników, należy przejść przez 5 etapów. Etap 1. – to obecność i formacja na ogólnopolskich i regionalnych spotkaniach organizowanych przez WM. Etap 2. – to przygotowanie uwzględniające wskazówki i zasady podane przez lidera regionalnego. Etap 3. polega na braterskiej rozmowie przed pasowaniem. Etap 4. – pasowanie na wojownika Maryi podczas kończącego rok formacyjny spotkania. Etap 5. przeżywany jest już jako wojownik Maryi. Dalsza formacja we wspólnocie wypełniana jest wg tzw. Kodexu, który mówi o tym, że: „Wojownikiem Maryi jest mężczyzna, który przeszedł formację wg podanych zasad (...), przygotował się i został dopuszczony do pasowania i do niego przystąpił, prowadzi dalszą formację we wspólnocie”.

Reklama

Należy przejść 5 etapów, by stać się wojownikiem Maryi.

Formacja duchowa

Jak wygląda formacja duchowa? W kodexie zamieszczonym na stronie www.only4men.pl m.in.: „Każdy pasowany Wojownik Maryi zobowiązany jest odmawiać codziennie jedną część Różańca św., odbyć 33-dniowe rekolekcje przygotowujące do zawierzenia Jezusowi przez ręce Maryi oraz dokonać takiego aktu zawierzenia, modlić się za kapłanów, brać czynny udział w życiu sakramentalnym, czynić akty pokutne np. poprzez modlitwę krzyżem, uczestniczyć czynnie w życiu wspólnoty i Kościoła (...). Natomiast jeśli chodzi o formację ludzką, to każdy pasowany wojownik Maryi zobowiązany jest dbać o budowanie relacji w rodzinie, we wspólnocie i po za nią, uczestniczyć czynnie w życiu wspólnoty i Kościoła, dawanie dobrego świadectwa swoją postawą”. Patronem wspólnoty Wojowników Maryi jest św. Jan Bosko. W naszej archidiecezji działają dwie wspólnoty: w Dębnie, gdzie odpowiedzialnym jest ks. Henryk Łącki SDB, oraz niedawno założona w Szczecinie, nad którą czuwają ks. Mariusz Wencławek SDB oraz lider Krzysztof Czeda z Lubicza.

2020-02-11 11:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłośnik Maryi i Eucharystii

Wezwania z Litanii do św. Biskupa Pelczara ujawniają Jego wielki kult i przywiązanie do Matki Bożej i Eucharystii.

Jakby syntezą tej postawy są pozostawione przez niego słowa modlitwy do Maryi: „Najświętsza Panna to zarazem Królowa narodu, bo Ona nie tylko odbiera od niego hołdy, ale obsypuje go darami Swej hojności, której doznawały i doznają wszelkie stany. Wszakże Ona to pomagała biskupom i kapłanom w pracy apostolskiej, poddawała królom i senatorom dobre rady. Otwierała niebo milionom dusz, co na ziemi polskiej wiernie służyły Bogu. Matka Boża ma jednak wobec nas oczekiwania: Strzec się trzeba lenistwa ducha, które ugania się za tym, co chwilowo błyszczy i bawi, ucieka zaś przed pracą twardszą, a nieraz porzuca święte obowiązki”.

Drugim rysem osobowości świętego, którego dziś wspominamy, jest kult do Najświętszej Eucharystii. Po zakończeniu studiów rzymskich, kiedy wrócił do Przemyśla, okazało się, że nie ma dla niego etatu w Seminarium. Pomieszkiwał w Korczynie i zastanawiał się nad objęciem jakiegoś probostwa. Poczynił w tym kierunku dość konkretne działania. W tym czasie, namówiony przez swojego przyjaciela, odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Tam jedną noc spędził w Grobie Pana Jezusa. Ta całonocna modlitwa przyniosła pokój serca, a wkrótce okazało się, że może podjąć pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim. To było spełnienie jego marzeń. Być może w tamtą noc ułożył refleksję, którą zapisał w swoim Życiu duchowym. „Jeśli chcesz poznać ogrom tej miłości, rozważaj dzieła Boże, spełnione dla człowieka, a mianowicie trzy wieczne pomniki miłości: żłóbek, krzyż i ołtarz. Szczególnie stań pod krzyżem i przypatrz się miłości Ukrzyżowanego, przypatrz się Ukrzyżowanemu. Stań przed Przenajświętszym Sakramentem i rozważ to niezmierne wyniszczenie się Boga utajonego, tę ogromną ofiarę z siebie, to całkowite oddanie się człowiekowi z miłości bez granic”. Ta refleksja świętego Biskupa brzmi szczególnie aktualnie w roku poświęconym Eucharystii, wszak – jak w innym miejscu zauważył nasz Patron – „Bez łaski nie można się zbawić, a bez modlitwy nie można otrzymać łaski”.

Biskup przemyski św. Józef Sebastian Pelczar Urodził się w Korczynie 17 stycznia 1842 r., zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 r. Założyciel Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. W latach 1882-1883 rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

CZYTAJ DALEJ

Dolnośląskie: Ognisko koronawirusa w Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach

2020-08-11 09:38

[ TEMATY ]

pomoc

koronawirus

Adobe.Stock.pl

U 26 osób - w tym u siedmiorga dzieci - potwierdzono dotychczas zakażenie koronawirusem w prowadzonym przez siostry zakonne Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach na Dolnym Śląsku. Placówka szuka wolontariuszy, którzy mogą pomóc w opiece nad dziećmi.

Marta Koczwara z Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Kłodzku poinformowała PAP, że na początku sierpnia pierwsze wyniki dodatnie w kierunku Covid-19 potwierdzono u pięciu sióstr zakonnych. Od tego czasu siostry przebywają w izolacji domowej.

W związku z tym pod koniec ubiegłego tygodnia przeprowadzono testy wśród wszystkich podopiecznych ośrodka i części personelu, którzy mogli mieć kontakt z siostrami zakażonych koronawirusem. Wynik dodatni potwierdzono wówczas u 14 osób z personelu i siedmiorga dzieci. Wszystkie dzieci, u których wykryto zakażenie przebywają w ośrodku. W poniedziałek materiał do badań został pobrany jeszcze pięciu osobom z personelu.

Ze względu na sytuację, w której znalazł się ośrodek w Piszkowicach, o pomoc dla jego mieszkańców zaapelował m.in. starosta kłodzki Maciej Awiżeń i biskup Świdnicki Marek Mendyk. Potrzebni są wolontariusze z przygotowaniem medycznym do opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Od kilku dni kłodzki sanepid szuka także osób, które uczestniczyły w mszach świętych w kościele św. Jana Chrzciciela w Piszkowicach w związku ze stwierdzeniem koronawirusa u miejscowego proboszcza.

Poszukiwane są osoby uczestniczące w mszach odprawianych przez proboszcza od 19 lipca do 2 sierpnia i mające bezpośredni z nim kontakt. Apel skierowany został także do osób, które miały bezpośredni kontakt z księdzem w innych okolicznościach. "Kontakt bezpośredni to kontakt z osobą zakażoną w odległości mniejszej niż dwa metry" – podał w komunikacie kłodzki sanepid.

"Do stacji sanepidu cały czas zgłaszają się osoby, przeprowadzane są wywiady epidemiologiczne i na ich podstawie sanepid występuje z wnioskiem o wykonanie wymazów" - powiedziała Koczwara. Dodała, że ksiądz miał kontakt z siostrami zakonnymi pracującymi w ośrodku w Piszkowicach.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Franciszek pozdrowił jasnogórskich pielgrzymów i nawiązał do stulecia „cudu nad Wisłą”

2020-08-12 10:15

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Franciszek

Cud nad Wisłą

Grzegorz Gałązka

Pozdrowienia dla pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę oraz zawierzenie walki z koronawirusem wstawiennictwu Maryi, której przed stu laty przypisywano zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej, zawarł papież w pozdrowieniu dla wiernych języka polskiego, podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie pozdrawiam polskich wiernych. W szczególny sposób towarzyszę w myślach i modlitwie setkom pielgrzymów, którzy z Warszawy, Krakowa i z innych miast w Polsce wędrują pieszo na Jasną Górę, do Sanktuarium Czarnej Madonny. Ta pielgrzymka, odbywana z należytą ostrożnością, konieczną w sytuacji pandemii, niech będzie dla was wszystkich czasem refleksji, modlitwy i braterstwa w wierze i w miłości.

15 sierpnia przypada stulecie historycznego zwycięstwa wojsk polskich, zwanego „Cudem nad Wisłą”, które wasi przodkowie przypisywali interwencji Maryi. Dzisiaj niech Matka Boża pomoże ludzkości zwyciężyć koronawirusa, a wam, waszym rodzinom i całemu narodowi polskiemu niech zapewni obfitość łask. Z serca wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Pandemia wyraźnie pokazała, jak bardzo jesteśmy bezradni, a równocześnie jak bardzo jesteśmy powiązani ze sobą nawzajem. Ujawniła też choroby społeczne, z którymi trzeba się zmierzyć. Jedną z nich jest wypaczona wizja osoby, pomijająca jej godność i charakter relacyjny. Takie przedmiotowe ujęcie podsyca indywidualistyczną i agresywną kulturę odrzucenia, która czyni z człowieka dobro konsumpcyjne. Tymczasem Bóg tworzył nas na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 27), nie jako przedmioty, ale jako osoby miłowane i zdolne do kochania. W ten sposób nadał nam wyjątkową godność, zapraszając nas do życia w komunii z Nim, z naszymi siostrami i braćmi, w poszanowaniu całego stworzenia.

Świadomość godności każdej istoty ludzkiej ma poważne następstwa społeczne, gospodarcze i polityczne. Postrzeganie swego brata i całego stworzenia jako daru otrzymanego z miłości Boga, budzi postawę wrażliwości, troski i zdumienia. W ten sposób człowiek wierzący, widząc w bliźnim brata, a nie obcego, podchodzi do niego ze współczuciem i empatią, a nie z pogardą czy wrogością.

Podczas gdy podejmowane są wysiłki, mające na celu opanowanie wirusa, który atakuje wszystkich bez różnicy, wiara zachęca nas do poważnego i aktywnego zaangażowania się w przeciwdziałanie obojętności wobec pogwałcenia ludzkiej godności. Oby Pan „przywrócił nam wzrok”, byśmy na nowo odkryli, co to znaczy być członkiem rodziny ludzkiej. I oby to spojrzenie przekładało się na konkretne działania pełne współczucia i szacunku dla każdej osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję