Reklama

Zdrowie

Jak udzielić wsparcia

Kiedy choruje ktoś nam bliski, bardzo często chcielibyśmy pomóc, ale nie zawsze wiemy, co powiedzieć, jak się zachować. Nie chcemy sprawić przykrości. Co możemy zrobić?

• Zaoferuj wsparcie. Zapewnij rodzinę osoby chorej o swojej gotowości do pomocy, jeśli rzeczywiście chcesz pomóc. Gdy osoba nie chce pomocy, uszanuj to. Powiedz, w jakich sytuacjach może na ciebie liczyć.

• Słuchaj, co mówi dana osoba. W sytuacji, kiedy nie wiesz, jak rozpocząć rozmowę, pozwól, by jako pierwsza mówiła druga osoba. Słuchaj uważnie, upewniając się, czy dobrze rozumiesz intencje. Nie doradzaj i nie staraj się kontrolować rozmowy. Daj bliskim szansę na ujawnienie swoich emocji.

Reklama

• Swoje uczucia wyrażaj jasno i szczerze. Formułuj myśli za pomocą komunikatu „ja”, np.: „Martwię się, kiedy nic nie mówisz”.

• Nie lekceważ strachu rodziny. Jeśli mówią ci wprost o swoich obawach, nie bagatelizuj obrazu choroby, który ma bliska ci osoba. Niektórych razi, gdy rozmówca lekceważy ich lęki, puentując je stwierdzeniem: „Nie przesadzaj, wszystko będzie dobrze, niedługo razem gdzieś wyjedziemy”. Powstrzymaj się od komentarzy w stylu: „Wcale nie wyglądasz na chorego”.

• Nie koncentruj się tylko na chorobie. Podczas kontaktu z rodziną staraj się zachowywać tak jak zwykle. Poruszaj tematy, które do tej pory zawsze wspólnie omawialiście, pytaj o radę w istotnych dla ciebie kwestiach. Daj odczuć, że w waszych relacjach nic się nie zmieniło. Jednocześnie uważnie obserwuj rozmówcę – jeśli zauważysz, że któryś z wybranych przez ciebie tematów mu nie odpowiada, nie brnij dalej.

Reklama

• Po prostu bądź. Ważne, aby umieć czasem wspólnie pomilczeć. Cisza nie powinna krępować. Nieprzerwane gadulstwo może zmęczyć lub zirytować. Bywa, że chwila milczenia lepiej wyraża emocje niż nieustanna rozmowa. Często sam dotyk czy uśmiech potrafią wyrazić więcej niż niejedno słowo.

2020-02-04 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hospicjum to też życie

2020-03-10 10:35

Niedziela sosnowiecka 11/2020, str. VI

[ TEMATY ]

hospicjum

chorzy

Sosnowiec

Arch. sosnowieckiego hospicjum

Przy łóżku chorego

Sosnowieckie Hospicjum im. św. Tomasz Apostoła istnieje od ponad 22 lat. Stale się rozwija tak, by zapewnić godną opiekę na najwyższym poziomie. Gdy jedni stają wprost przy łóżku chorego, by dźwigać z nim ciężar choroby, inni na różne sposoby wspomagają ich wysiłki, by hospicjum mogło obejmować swoją opieką coraz większą liczbę podopiecznych.

Cele hospicjum

– Nasze działania obejmują świadczenia lekarskie, pielęgniarskie, rehabilitacyjne, wsparcie socjalne, psychologiczne i duchowe. Realizujemy je przy udziale Funduszu Zdrowia oraz środków unijnych. Jednak bez wsparcia całego społeczeństwa nie byłoby to możliwe w tak szerokim zakresie. W minionym roku z pomocy skorzystało łącznie 1300 osób. Naszym celem jest, w miarę naszych możliwości, stałe diagnozowanie potrzeb lokalnych, umożliwianie osobom chorym, starszym, niepełnosprawnym codzienną egzystencję, a ich rodzinom, służąc wsparciem merytorycznym, psychologicznym i duchowym, pomagamy w lepszym radzeniu sobie z problemami opiekuńczymi – wyjaśnia Małgorzata Czapla, prezes hospicjum.

Hospicjum też można pomóc

Aby nieść pomoc na najwyższym poziomie potrzebne są fundusze na leki, nowoczesny sprzęt medyczny, ale i pieniądze na wypłaty dla zatrudnionych specjalistów. Skąd zatem hospicjum pozyskuje środki? – Jako instytucja pozarządowa o statucie organizacji pożytku publicznego korzystamy z dobrodziejstw ustawy z 2004 r. dającej możliwość odpisu na naszą rzecz 1% podatku, otrzymujemy darowizny rzeczowe oraz finansowe od osób fizycznych i prawnych, bierzemy udział w konkursach ogłaszanych przez Urząd Miasta w Sosnowcu, Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego, uczestniczymy w różnych akcjach o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim, które przynoszą pewne korzyści finansowe. Przede wszystkim jednak dysponujemy środkami z NFZ otrzymywanymi w ramach podpisanego kontraktu na świadczenia w zakresie medycyny paliatywnej – tłumaczy prezes hospicjum.

Jak pomóc sosnowieckiemu hospicjum? Można to zrobić na kilka sposobów. Po pierwsze przekazując 1% podatku dochodowego lub regularnie bądź doraźnie przekazywać środki finansowe, można też włączyć się w wolontariat hospicyjny.

Pracownicy hospicjum nie tylko czekają na wpłaty, sami lub z przyjaciółmi organizują nowe formy pozyskiwania środków. – Jesteśmy inicjatorami zbiórek publicznych, w tym rozprowadzania cegiełek i wielu innych akcji przynoszących przypływ gotówki, np. podjęliśmy się akcji zagospodarowywania zużytych tonerów lub akcji „Nadzieja zamiast kwiatów”. Wspólnie z zaprzyjaźnionymi artystami czy szkołami organizujemy co roku kilkanaście koncertów na rzecz hospicjum. Korzystamy z pozwolenia biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka na przeprowadzenie raz w roku zbiórki pieniężnej w każdej parafii naszej diecezji. Nasze hospicjum bierze także udział w dwóch ogólnopolskich kampaniach: „Hospicjum to też życie” i „Pola Nadziei” – wyjaśnia Tomasz Kwiecień z sosnowieckiego hospicjum.

Jak już zostało wspomniane, hospicjum potrzebuje wolontariuszy – akcyjnych i medycznych. Wolontariusz akcyjny przede wszystkim pomaga w akacjach organizowanych przez lub na rzecz hospicjum. Są to zbiórki publiczne, pomoc podczas koncertów, przedstawień, eventów, pomoc w bieżących sprawach na terenie placówki. Drugi rodzaj to wolontariat medyczny. Każda wykwalifikowana para rąk w placówce jest na wagę złota.

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje ks. prof. Wojciech Życiński SDB

2020-04-07 10:49

pixel2013/pixabay.com

Dziś w nocy zmarł ks. prof. Wojciech Życiński SDB, ceniony mariolog, były dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i prorektor PAT. Był bratem śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego. Informację o śmierci ks. prof. Życińskiego potwierdziła rzeczniczka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Wojciech Życiński urodził się 22 lutego 1953 r. w Nowej Wsi. W 1973 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów w Kopcu. W latach 1974–1981 odbył studia w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie. Śluby wieczyste złożył 18 czerwca 1980 r. w Krakowie. Święceń prezbiteratu udzielił mu 19 czerwca 1981 w Krakowie biskup Albin Małysiak.

W latach 1981–1985 studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskując doktorat. Specjalizację pogłębiał, wyjeżdżając na stypendia naukowe na Katolicki Uniwersytet Ameryki w Waszyngtonie (1986) i do Marianum w Rzymie (1989). Habilitację w zakresie nauk teologicznych uzyskał w 1994 r. na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na podstawie rozprawy „Jedność w wielości. Perspektywy mariologii ekumenicznej”.

Był wykładowcą dogmatyki i ekumenizmu w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie, a w latach 1990–1994 był tamże prefektem studiów. Od 1995 do 2017 pełnił funkcję kierownika najpierw II Katedry Dogmatyki, później Katedry Mariologii najpierw na Papieskiej Akademii Teologicznej a później na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, gdzie w roku 2000 objął stanowisko profesora uczelnianego.

W latach 1994–1997 sprawował urząd prodziekana Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej, a w latach 1997–2000 dziekana tego wydziału. Od 2000 do 2006 był prorektorem Papieskiej Akademii Teologicznej ds. Nauki i Współpracy Krajowej i Zagranicznej. Od 2012 roku był zwyczajnym członkiem Pontificia Accademia Mariana Internationalis.

Był cenionym autorem wielu artykułów i monografii, szczególnie z zakresu mariologii. Na uwagę zasługują chociażby: „Johna H. Newmana teoria rozwoju doktryny mariologicznej” (Lublin, Wydawnictwo KUL, 2010) oraz „Matka, która pozostała Dziewicą” (seria Horyzonty dogmatu, Kraków 2017).

W ubiegłym roku akademickim ks. prof. Wojciech Życiński przeszedł na emeryturę. Senat UPJPII przyznał mu złoty medal Bene Merenti za wyjątkowy wkład w rozwój uczelni.

Ks. prof. Wojciech Życiński był bratem arcybiskupa Józefa Życińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: działacz muzułmański uratował od głodu dyskryminowanych chrześcijan

2020-04-08 20:28

[ TEMATY ]

pomoc

muzułmanie

Pakistan

dyskryminacja

chrześcijanie

koronawirus

Vatican News / AFP

Muzułmański obrońca praw człowieka Shakeel Ahmed uratował od niechybnej śmierci głodowej 120 rodzin chrześcijańskich z dystryktu Kasur w pakistańskiej prowincji Pendżab. Widząc ludzi zamkniętych w swych domach z powodu szerzącej się pandemii koronawirusa, a zarazem odmowę miejscowych przełożonych islamskich udzielenia im pomocy, skontaktował się z kilkoma organizacjami katolickimi, które pospieszyły im ze wsparciem materialnym.

W Pakistanie stwierdzono dotychczas ponad 4 tys. przypadki zachorowań na Covid-19, w tym 54 zgony, przy czym w ostatnich dniach tempo zakażeń znacznie wzrosło. W tej sytuacji, po trzech tygodniach blokady wielu chrześcijan doświadcza dyskryminacji przy rozdzielaniu pomocy. Postąpiła tak np. jedna z organizacji pozarządowych w Karaczi, odmawiając pomagania ubogim wyznawcom hinduizmu i chrześcijanom w rejonie miasta Koraghi w prowincji Sindh, po czym wyznawcom Chrystusa nie udzielono pomocy w miasteczku Sanda Kalan w dystrykcie Kasur.

"Żywność dostarcza się tylko muzułmanom" – powiedział Ahmed włoskiej agencji misyjnej AsiaNews. Zwrócił uwagę, że mieszkający w tym rejonie chrześcijanie są niemal wyłącznie robotnikami zarobkowymi, którzy wskutek kwarantanny stracili pracę. Są oni bezradni i bez wsparcia z zewnątrz grozi im głód. Jeden z nich powiedział mu, że już od dwóch tygodni nie zarobił ani rupii, a teraz jest zamknięty w domu z żoną i dziećmi bez jedzenia i lekarstw.

4 marca w miejscowym meczecie wśród biednych rozdzielano pomoc żywnościową, pochodzącą ze zbiórki zarządzonej przez tamtejszego szejka Abdula Rahima Hamida. Gdy zgłosili się po nią wygłodniali chrześcijanie, odepchnięto ich, a całą pomoc przekazano wyłącznie 500 mieszkającym tam muzułmanom.

Widząc to Shakeel Ahmed postanowił wesprzeć poszkodowanych. Nawiązał kontakt z organizacjami chrześcijańskimi, które dostarczyły żywność swym współwyznawcom z Sanda Kalan. Przy rozdziale pomocy współpracowali miejscowi działacze. Nadal jednak istnieje paląca potrzeba dalszego pomagania tym ludziom.

Dla Ahmeda takie traktowanie chrześcijan, jakie okazują im jego współwyznawcy, jest nieludzkie i sprzeczne z nauczaniem islamu. Jego zdaniem należy pomagać wszystkim, niezależnie od ich wiary. W tej sprawie interweniował u władz kraju też arcybiskup Islamabadu i Rawalpindi – Joseph Arshad, żądając ochrony i opieki nad każdą osobą.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję