Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Pochylić się nad Bożym Słowem

„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” – wskazał św. Hieronim. W świetle tej wypowiedzi napiszę kilka słów na temat Niedzieli Słowa Bożego.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Biblia

formacja

kurs

Joanna Ferens

Kurs formacji biblijnej cieszy się zainteresowaniem wiernych

Byłem wtedy w Rzymie, gdy przeczytałem informację o decyzji papieża Franciszka, że od 2020 r. III niedziela zwykła co roku będzie obchodzona w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. Swoją wolę wyraził w motu proprio „Aperuit illis”, w którym czytamy, że ten obchód ma pomóc, „aby w ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego”.

Nie przez przypadek papież ogłosił swoją decyzję 30 września 2019 r., ponieważ tego dnia przypadała 1600. rocznica śmierci św. Hieronima (347-419), którego największym dokonaniem było tłumaczenie niemal całego Pisma Świętego z języków oryginalnych, czyli hebrajskiego, aramejskiego i greckiego na łacinę. Ten przekład zwany jest powszechnie Wulgatą.

Biblia drogowskazem

„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”. Tak więc Niedziela Słowa Bożego, zgodnie z wyżej przytoczoną maksymą świętego, ma zachęcić wszystkich wiernych Kościoła katolickiego do poznawania Boga przez lekturę i medytację Biblii. „Ustanawiam zatem III niedzielę zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego. Ta Niedziela Słowa Bożego staje się odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do wzmocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwałej i autentycznej jedności” – pisze papież.

Reklama

W dalszej części dokumentu podkreśla on niezwykłą odpowiedzialność biskupów za wyjaśnianie wiernym zawiłości Pisma Świętego, a także zachęca wszystkich kaznodziejów, by odpowiednio długo i sumiennie przygotowywali się do homilii: „Dla wielu naszych wiernych jest to jedyna okazja, aby zrozumieć piękno Słowa Bożego i dojrzeć Jego powiązania z ich codziennym życiem. Konieczne jest, aby poświęcono odpowiednio dużo czasu na przygotowanie homilii. Nie można improwizować komentarza do czytań świętych. Kiedy zatrzymujemy się na medytacji oraz modlitwie tekstem świętym, wtedy stajemy się zdolni do mówienia sercem, aby dotrzeć do serc osób, które słuchają, wyrażając istotę tego, co jest przyjmowane i co przynosi owoc.

Nie ustawajmy nigdy w poświęcaniu Pismu Świętemu czasu i modlitwy, aby zostało przyjęte »nie jako słowo ludzkie, ale – jak jest naprawdę – jako słowo Boga«” (1 Tes 2, 13).

Dzieło Biblijne

Kościół w Polsce niejako wyprzedził decyzję Stolicy Apostolskiej, ponieważ jedenaście lat temu III niedziela wielkanocna została ustanowiona przez KEP jako Niedziela Biblijna inaugurująca Tydzień Biblijny. Inicjatorem i pomysłodawcą takiej formy podkreślenia roli Biblii w Kościele było Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II kierowane przez ks. prof. dr. hab. Henryka Witczyka, który mówił wówczas: „Mamy święto Bożego Ciała, w którym uroczyście czcimy obecność Jezusa w Eucharystii. Chrystus – Chleb Życia jest obecny w Kościele pod dwiema postaciami: w Eucharystii i w słowie Bożym (por. J 6,41-59). Sobór Watykański II położył wielki nacisk na to, abyśmy w życiu chrześcijańskim, w teologii, w liturgii zwracali się do źródła, którym jest słowo Boga. Biskupi polscy uznali, że taki specjalny dzień poświęcony Biblii jest potrzebny”. Tym bardziej cieszy fakt, że jako Kościół w Polsce będziemy mogli dwa razy w ciągu roku liturgicznego pochylać się wspólnie nad rolą Biblii w naszym życiu.

Wspomniane wyżej Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II posiada swoje struktury w każdej diecezji naszej ojczyzny. Pierwszym odpowiedzialnym za jej działanie w diecezji zamojsko-lubaczowskiej był ks. dr Gabriel Cisek, który m.in. zainaugurował Kurs Formacji Biblijnej, był i nadal jest jednym z odpowiedzialnych za przeprowadzanie diecezjalnego etapu Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”. Obecnie moderatorem Dzieła Biblijnego jest niżej podpisany pod tym artykułem, zaś funkcję wicemoderatora pełni ks. dr Sławomir Korona. Oprócz wymienionych duchownych ważną funkcję pełni dr Bartłomiej Sokal, który jest wykładowcą Kursu Formacji Biblijnej od jego pierwszej edycji.

Reklama

Do najważniejszych inicjatyw podejmowanych przez Dzieło Biblijne w naszej diecezji należy wspomniany kurs, o którym za chwilę napiszę szerzej, a także prowadzenie strony internetowej www.slowodaje.net , na której każdego dnia publikowany jest komentarz do liturgii słowa, krótkie artykuły popularnonaukowe publikowane na łamach naszego diecezjalnego dodatku do tygodnika Niedziela, inicjowanie i animowanie różnych wydarzeń w ramach Tygodnia Biblijnego, mających na celu propagowanie Pisma Świętego, np. przepisywanie tekstów ksiąg biblijnych w językach oryginalnych, maratony biblijne, celebracje słowa Bożego, Drogi Światła, debaty biblijne.

Kurs biblijny

Trzyletni Kurs Formacji Biblijnej kierowany jest do osób pełnoletnich, zarówno duchownych, jak i świeckich, zainteresowanych pogłębieniem swojego kontaktu z żywym Słowem Bożym przez poszerzenie wiedzy biblijnej. Przez uczestnictwo w zajęciach oferowanych w ramach kursu uczestnik otrzymuje solidne podstawy pracy z tekstem biblijnym, wśród których najważniejsze stanowią: poznanie tła historycznego, geograficznego oraz kulturowego ksiąg biblijnych Starego i Nowego Testamentu; procesu ich powstawania; zaznajomienie się z metodami interpretacji Pisma Świętego; przesłaniem teologicznym oraz sposobami aktualizacji orędzia biblijnego w świecie współczesnym.

Obecnie kurs, na który uczęszcza ok. 90 osób, jest prowadzony przy sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Ta grupa uczestników zmierza powoli ku końcowi formacji, którą rozpoczęli w 2017 r. Na przestrzeni lat poznawali Pismo Święte, rozpoczynając od zagadnień ogólnych i podstawowych, jak np. Kanon Pisma Świętego, geografia Ziemi Świętej, aż po zagadnienia szczegółowe, np. dokładne przeanalizowanie całego życia św. Pawła, przenalizowanie orędzia o miłości na podstawie Księgi Pieśni nad Pieśniami, pogłębioną analizę tekstu o potopie.

Ustanowienie Niedzieli Słowa Bożego jest dla nas wielką radością, ale i mobilizacją do jeszcze bardziej wytężonej pracy, aby jak najwięcej osób mogło poznawać Pismo Święte, a przez to samego Boga.

Ks. Krystian Malec; Diecezjalny Moderator Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II

2020-01-21 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bitwa o męskość

Niedziela przemyska 10/2020, str. IV

[ TEMATY ]

rekolekcje

formacja

mężczyźni

Wojownicy Maryi

Dariusz Lasek

Ogólnopolskie spotkanie Wojowników Maryi

Potrzeba formacji mężczyzn w Kościele katolickim w oparciu o duchowość maryjną zrodziła się wraz z ubywaniem osób tej płci na Mszach św. i nabożeństwach. Dziś nieco żartobliwie mówi się o „Kościele żeńsko-katolickim” i nie jest to zarzut w stronę kobiet.

Wiele można by pisać o fenomenie Wojowników Maryi, maryjnej pobożności polskich mężczyzn rozwijającej się w ostatnich latach. A wszystko za sprawą ks. Dominika Chmielewskiego SDB, który dostrzegł to, co inni widzą niejasno, bądź w ogóle nie zauważają – kryzys męskości i potrzebę stricte męskiej, w oparciu o duchowość maryjną, formacji w Kościele katolickim. Doskonale widać, że mężczyzn niemal wymiotło z kościoła, a prym wiodą w nim kobiety.

Czas pomieszania

Żyjemy w czasach, w którym świat systematycznie zatraca wizerunek męskości, który towarzyszył człowiekowi od zarania dziejów, od stworzenia. Dziś jesteśmy w tym miejscu, gdzie neguje się męskość i zaciera się jej granice. Co więcej, mężczyzn „ubiera się” w strój coraz bardziej przypominający ten kobiecy, chcąc zatrzeć w ten sposób granice płci, lansując jednocześnie ideologię gender, gdzie nie wiadomo już, kto jest kim. Ten kryzys męskości daje się zauważyć także w rodzinach poprzez falę rozpadu małżeństw, życia bez zobowiązań, łatwego i przyjemnego. Dziś w małżeństwie światową receptą na problemy jest zamiast naprawiać – wymienić na nowe. To takie modne i wyzwolone… od Dekalogu. Także porażająca liczba aborcji (ponad 42 mln dzieci zostało zabitych na świecie w 2019 r.) wskazuje na kryzys męskości. Wielu ojców nie chce brać odpowiedzialności za swoje czyny i za życie swoich dzieci.

Zważywszy na upadek, w jakim się znajduje ludzkość, bez interwencji Nieba człowiek sobie już sam nie poradzi.

Mężowie Boży

Przerażająca wizja nowoczesnej obyczajowości dominuje na salonach politycznej poprawności i jest sączona do świadomości ludzi poprzez medialne, metodyczne oswajania z tym, co bezwstydne (nawet bezwstyd jest dziś wyrazem wolności i – uwaga – odwagi! ). Wielu katolików zdaje się spać, nie widząc zagrożeń, przeciwnie, dowodząc, że wszystko jest w najlepszym porządku. Jednak nie wszyscy śpią i jest to wielka nadzieja dla Polski. S. Łucja dos Santos, która była świadkiem objawień w Fatimie, powiedziała: „ostateczna bitwa między Bogiem a królestwem szatana będzie o małżeństwo i rodzinę”, i tę walkę doskonale dziś widać na wielu płaszczyznach. Myślę, że do stwierdzenia s. Łucji śmiało można dodać jeszcze jedno, owa bitwa rozegra się także o męskość mężczyzny. Jeśli zabraknie męskiej walki z grzechem, męskich zdrowych zachowań, męskiej odpowiedzialności, miłości, a przede wszystkim mężczyzny w rodzinie, czyli porządku, jaki ustalił Przedwieczny, zapanuje chaos, dezorientacja, pomieszanie, wynaturzenie, w konsekwencji ból i cierpienie.

Antidotum

Wydaje się, że Maryja wybrała najbardziej odpowiedni czas, by cudownie i z wielką mocą zainterweniować. Zważywszy na upadek, w jakim się znajduje ludzkość, bez interwencji Nieba człowiek sobie już sam nie poradzi. Dlatego Maryja przygotowując powtórne przyjście swego Syna, mocą tego Syna powołuje w sposób szczególny swoich duchowych synów – wojowników, tych, którzy będą walczyć dla i za Jej Syna z różańcem w ręku. Tych, którzy będą iskrami zapalającymi innych, tych, którzy będą Jej światłem w mroku grzechu. Tych, którzy będą bronić życia poczętego, bo mężczyzna jest stworzony do tego, by bronić, ochraniać, szczególnie wszysko co słabe i bezbronne. Wreszcie tych, którzy będą żywym świadectwem nieznanego dotąd braterstwa i miłości.

W ciągu kilku lat powstały formacje Męskiego Różańca oraz Wojowników Maryi w całej Polsce. To, co było nie do wyobrażenia jeszcze kilka lat temu, dzieje się na naszych oczach i jest prawdziwym cudem – klika tysięcy mężczyzn modlących się modlitwą różańcową, nawracających się, walczących ze swoim grzechem i o swoją rodzinę, a wszystko w oparciu o duchowość maryjną. Mężczyźni owi spotykają się raz w miesiącu, formując się w swoich regionach, m.in. w Przemyślu, oraz na spotkaniach ogólnopolskich, w których uczestniczy ok. 2 500 mężczyzn z całej Polski i Europy.

Wojownicy Maryi

Jedno z takich spotkań odbyło się w lutym w Warszawie. Nie da się w pełni oddać wewnętrznej korzyści, jaką odniósł mężczyzna, będąc w tym potężnym zgromadzeniu modlących się mężczyzn.

Z Przemyśla do Warszawy wyruszył pełny autokar wiozący społeczności Męskiego Różańca w Przemyślu oraz Wojowników Maryi (Przemyśl i Rzeszów). Prowadzącym spotkanie był ks. Dominik Chmielewski SDB. Tematem przewodnim była relacja ojciec – córka, uściślając – jak być bohaterem dla swojej córki. Można było usłyszeć świadectwa życia i nawrócenia, które skłaniały do postawy refleksji, zadumy i pokory. Były też łzy, kiedy do mikrofonu podszedł mistrz świata w kick boxingu – Marek Piotrowski, dotknięty cierpieniem, chorobą neurologiczną, z trudem wypowiadając słowa, ukazał, czym jest walka wojownika, ofiarowanie, zaufanie i miłość do Boga, w tak trudnym położeniu, jakim się znalazł.

Działanie Bożego Ducha pozwalało spojrzeć na siebie przez pryzmat doświadczeń drugiego człowieka

Centrum spotkania była Eucharystia. Pan Jezus był masowo przyjmowany w postawie klęczącej. Uzdrawiająca adoracja Najświętszego Sakramentu dopełniała wielkich rzeczy, jakie dokonały się w tym dniu.

Drogi nawrócenia

Działanie Bożego Ducha pozwalało spojrzeć na siebie przez pryzmat doświadczeń drugiego człowieka, często poranionego, odnaleźć w sobie pierwiastki walki, którą niejeden już sam stoczył, zidentyfikować się na płaszczyźnie wspólnych przeżyć, doświadczeń, cierpienia. Odnaleźć wspólny język i drogę do nawrócenia, przemiany życia, mocnego postanowienia, odkrywania tego, co w świecie jest zakryte i wymazywane – Miłości Boga do człowieka.

Kolejne spotkanie ogólnopolskie Wojowników Maryi odbędzie się 18 kwietnia w Wałbrzychu, a następnie w maju, w Gietrzwałdzie.

CZYTAJ DALEJ

Święty nie rodzi się po śmierci

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kiedy umierał wczesnym rankiem 28 maja 1981 r., w cieniu strapienia związanego z niedawnym zamachem na Jana Pawła II, ofiarowywał swoje cierpienie w intencji papieża.

W czasie pogrzebu kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego na jednym z wieńców przykuwał uwagę napis: „Niekoronowany król”. To o takich Adam Mickiewicz napisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”, a prymas Wyszyński mówił w kontekście powstańców warszawskich, że jeśli o nich zapomnimy, to „kamienie wołać będą”. Dlatego modlimy się i dziś o zachowanie nas od „grzechu niepamięci, co pozwala zarastać grobom ojców naszych”.

Oddawać swe cierpienia Kościołowi

Był człowiekiem, który ukochał Kościół i jako wierny jego syn budował go i bronił, żyjąc duchem Ośmiu błogosławieństw. Dał żywe świadectwo tego, że z pomocą łaski Bożej w realnym, pełnym trudów i wyzwań życiu można żyć radykalnie Ewangelią. Stanowił wzór kapłana i służby kapłańskiej oddanej bez reszty Bogu, gotowej na największe ofiary. W czasie uwięzienia w Prudniku zanotował w Zapiskach: „Gdybym dziś narodził się na nowo, a zapytany – jaką drogę życia obrałbym – bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie szubienicy”.

Mimo podejmowanych przez komunistów prób rozbicia jedności Kościoła oraz dzielenia opinii katolickiej, a także trudnych momentów, zwłaszcza w okresie stalinowskim, obronił niezależność Kościoła. Na tym polu nie brakowało kompromisów i prób dialogu z komunistami, a jak trzeba było – również stanowczego oporu, za który płacił swoim internowaniem, znoszeniem nieprzerwanych ataków, życiem w otoczeniu licznych agentów bezpieki. Co więcej, w tak skrajnych warunkach stał się dla Polaków największym autorytetem, nie tylko moralnym. W żadnym kraju poddanym kontroli sowieckiej Kościół nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, a prymas nie był tak poważnym autorytetem, z którym komuniści zmuszeni byli stale się liczyć.

Dostosowując aplikację nauk soborowych do polskich warunków, oszczędził polskiemu Kościołowi kryzysu, który był udziałem wielu wspólnot w krajach Zachodu. Nie szczędzono mu za to krytyki, zwłaszcza w środowiskach inteligencji katolickiej.

Dla Jana Pawła II rola prymasa w jego drodze na Stolicę Apostolską i w czasie elekcji była niepodważalna. Dzień po inauguracji pontyfikatu nowy biskup Rzymu powiedział do prymasa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, (...) gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

Po Bogu największa miłość to Polska

Należał do pokolenia, którego próg dojrzałości przypadł na początki niepodległej Polski. Walcząc niezłomnie o fundamentalne prawa człowieka, Kościoła i narodu w okresie komunistycznego zniewolenia, przeprowadził nas, tak jak Mojżesz Żydów, przez „morze czerwone”. Dwa lata po śmierci kard. Wyszyńskiego Jan Paweł II powiedział w katedrze warszawskiej, że był on „człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności”. Sam odnalazł najgłębsze źródło swej wolności w najbardziej intymnej relacji z Maryją, a przez Nią – z Jej Synem. I tą drogą prowadził swoją owczarnię przez ponad 3 dekady. Dlatego też często mówi się o zmarłym prymasie jako o „ojcu naszej wolności” czy „ojcu wolnych ludzi”, których wyrywał z oportunizmu i lęku.

Swoją heroiczną wiarą, czytelnym świadectwem kapłańskiego życia, wiernością Bogu i powołaniu, mądrością i odwagą płynącą z relacji z Bogiem obronił miejsce Boga w życiu narodu. Po strasznym doświadczeniu wojny, mimo bardzo trudnych warunków, powstrzymał ateizację narodu, wygrał walkę o „rząd dusz” z komunistycznym reżimem. Wielkie znaki tego zwycięstwa oglądał w czasie milenium chrztu Polski, pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do naszego kraju oraz w czasie sierpniowych strajków w 1980 r., kiedy ku zdziwieniu całego świata na terenie strajkujących zakładów przedstawiciele pokolenia milenium organizowali Msze św.

Duchowy przewodnik narodu

Umocnił więź narodu z Maryją i nadał jej nowy wymiar. Oddając się sam w duchową niewolę Maryi w czasie uwięzienia w Stoczku Warmińskim – 8 grudnia 1953 r., otworzył drogę do odnowienia przymierza narodu z Matką Boga w formie ślubów na Jasnej Górze w 1956 r., a następnie peregrynacji kopii Jej jasnogórskiego obrazu po kraju w czasie Wielkiej Nowenny i roku milenium. Na nowo potwierdził rolę Jasnej Góry jako „twierdzy warownej ducha Narodu” i „Stolicy Łaski”, której obrona oznacza „obronę duszy chrześcijańskiej Narodu”.

Mówił za naród, był jego duchowym przewodnikiem, wyrażał jego ból, jego aspiracje i był dlań ojcem. Jednocześnie uczył patriotyzmu. Tuż przed aresztowaniem w 1953 r. powiedział: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Po doświadczeniach wojny, która przyniosła tyle krwi, wychowywał do nowego patriotyzmu: „Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata”. Kochał polską historię, w której – jak pisał – tkwi duch narodu. Był z niej dumny, nie wstydził się z niej czerpać żywotnych sił, tak bardzo potrzebnych wspólnocie wystawionej na kolejną wielką próbę. Bronił naszej tradycji, tożsamości i kultury głęboko zakorzenionej w wierze i związku dziejów Kościoła z dziejami narodu. Publicznie przyrzekał walkę o to, aby ojczyzna „Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”. Odwoływał się do pojęcia Polaka katolika, widząc w nim skuteczną tarczę przed ateizacją narodu. Jako ojciec stawiał jednak także wymagania – kazał stawać w prawdzie, gromił wady i złe nawyki, nad którymi jego rodacy mieli pracować, podejmując wysiłek w walce „z wrogiem, który jest w nas”, w ramach wielkich programów duszpasterskich, takich jak np. Wielka Nowenna czy Społeczna Krucjata Miłości.

Istota przebaczenia

Akceptując projekt listu biskupów polskich do niemieckich z okazji milenium, podpisując go i broniąc jego chrześcijańskiego przesłania w atmosferze brutalnej nagonki propagandowej, przyczynił się do przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. A przecież sam mówił: „Przebaczenie i prośba o wybaczenie nie oznaczają zapomnienia”. Bez klimatu, który stworzył list, nie byłyby możliwe wizyta kanclerza Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 r. i rozpoczęcie dialogu politycznego, który doprowadził do normalizacji wzajemnych stosunków i uznania przez RFN polskiej granicy zachodniej.

Prymas Wyszyński przyczynił się także do integracji ziem zachodnich z resztą kraju, dbając o Kościół na tych ziemiach, odwiedzając je często oraz podkreślając ich historyczne związki z macierzą.

„Święty nie rodzi się po śmierci”, gdyż buduje swoją świętość przy pomocy Bożej łaski, świadectwem własnego życia, w konfrontacji z wyzwaniami, mnożącymi się przeszkodami. Uczy się od Jezusa służyć i tracić życie, aby wydać obfite owoce. Wreszcie – pozwala „własną historię (...) napisać Bogu”. Takim pozostanie w naszych sercach, również jako nasze zobowiązanie.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Zollner: kryzys taki jak pandemia sprzyja nadużyciom

2020-05-28 20:56

[ TEMATY ]

dzieci

Watykan

młodzież

nadużycia

koronawirus

Vatican News

W sytuacjach kryzysowych, takich jak pandemia koronawirusa, wzrasta liczba nadużyć względem dzieci i młodzieży – ostrzega ks. prof. Hans Zollner SJ z Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. Podkreśla on, że w ostatnich tygodniach radykalnie wzrosło zapotrzebowanie na pedopornografię, a nieletni są coraz bardziej bezbronni.

Między innymi z tego względu doroczna konferencja o bezpieczeństwie w instytucjach kościelnych będzie poświęcona wyzwaniom związanym z pandemią. Tym razem ze względu na zagrożenie koronawirusem będzie ona miała postać interaktywnych seminariów on line. Pierwsze z nich jest przewidziane na jutro (29 maja). Jak podkreśla ks. Zollner, istnieją poważne powody do obaw.

"Jestem dość zaniepokojony, bo widzimy, że ochrona nieletnich schodzi na dalszy plan. Okazuje się, że jest to sprawa, którą można się zajmować, kiedy inne pilniejsze sprawy zostaną załatwione.

Brakuje zarówno w Kościele, jak i społeczeństwie tej świadomości, że we wszystkich okolicznościach jest to nasz priorytet, który wymaga poświęceń, bo chodzi tu osoby, które same nie mogą się ochronić – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Hans Zollner SJ.
– Wydaje mi się, że dziś w czasie pandemii na Zachodzie robimy to samo, co dzieje się zazwyczaj w Afryce czy Ameryce Łacińskiej, gdzie nie inwestuje się w ochronę nieletnich pod pretekstem, że są inne pilniejsze potrzeby wynikające z konfliktów zbrojnych, katastrof naturalnych, głodu czy biedy. Na to przeznacza się środki finansowe i na tym skupia się cała uwaga. To samo dzieje się teraz na Zachodzie. Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni. Widzimy, że ochrona nieletnich straciła na znaczeniu“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję