Reklama

Niedziela w Warszawie

Cuda, cuda ogłaszają

W uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami stolicy przejdą dwa Orszaki Trzech Króli. Będzie kolorowo, radośnie, jak zawsze śpiewnie.

Niedziela warszawska 1/2020, str. 1

[ TEMATY ]

Warszawa

Orszak Trzech Króli

Archiwum Orszak Trzech Króli/Paweł Kula

Król afrykański do stajenki przy pl. Piłsudskiego przybędzie na wielbłądzie, królowi europejskiemu będzie towarzyszyć platforma z Rzymianami, król azjatycki przypłynie łodzią

Kolędy zna każdy. Wierzący i niewierzący. Wszyscy je śpiewają – mówi „Niedzieli” Jolanta Stachacz z Fundacji Trzech Króli. Do włączania się do wspólnego śpiewu uczestników orszaku i osoby zgromadzone na jego trasie zachęci grający na żywo zespół. Wykonywane przez młodych muzyków kolędy będą rozbrzmiewać z głośników rozstawionych na Krakowskim Przedmieściu.

Centralny warszawski Orszak Trzech Króli rozpocznie się w południe na pl. Zamkowym. W tym roku będzie mu przyświecać hasło: „Cuda, cuda ogłaszają”. – Będziemy mówić o cudzie, który dokonał się za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego, otwierającym drogę do jego beatyfikacji. Powiemy także o Cudzie nad Wisłą i cudach eucharystycznych – zapowiada Barbara Trzeciak, koordynatorka Orszaku w stolicy.

Organizatorzy przygotują dwie główne sceny, na których pojawią się aktorzy. Zobaczymy także dwór Heroda, anielską bramę oraz mniejszą scenę, na której rozegra się walka dobra ze złem.

Reklama

Na pl. Piłsudskiego nie zabraknie Matki Bożej, św. Józefa i Dzieciny, do której przyjdą mędrcy. Król afrykański do stajenki przybędzie na wielbłądzie, królowi europejskiemu będzie towarzyszyć platforma z Rzymianami, zaś król azjatycki przypłynie łodzią.

Wydarzenie otworzy występ dziewczęcego chóru ze szkoły sióstr nazaretanek. Usłyszmy również chór Ave Maria. Na pl. Piłsudskiego zaśpiewa Chór Myśli Centrum Jana Pawła II. Orszak zwieńczy koncert, w czasie którego wystąpią m.in. zespół Pectus oraz Hanka Rybka. Nowością będzie jarmark, na którym prezentowane będą rękodzieła i orszakowe gadżety. Nie zabraknie wolontariuszy kwestujących na rzecz wakacji dla dzieci pochodzących z ubogich rodzin.

Inicjatywa ulicznych jasełek powstała w szkole „Żagle” prowadzonej przez Stowarzyszenie Sternik. Pierwszy orszak z pl. Zamkowego wyszedł w 2009 r. Od kilku lat w stolicy są dwa takie wydarzenia.

Reklama

Na Orszak Trzech Króli po prawej stronie Wisły zapraszają m.in. praskie wspólnoty parafialne, Urząd Dzielnicy Targówek i Dom Kultury „Świt”. Jasełka na Bródnie rozpocznie o godz. 12.00 Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Barwny korowód wyruszy o godz. 13.30 spod DK „Świt” w kierunku skrzyżowania z ul. Matki Teresy z Kalkuty. Towarzyszyć mu będzie Parada Gwiazd Kolędniczych.

2019-12-31 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Multimedialna wystawa „Bitwa Warszawska 1920 - Polacy w obronie Europy” w muzeum gen. Kuklińskiego

2020-08-11 12:46

[ TEMATY ]

Warszawa

Bitwa Warszawska

Izba Pamięci Generała Kuklińśkiego

multimedialna wystawa

Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych

Izba Pamięci Generała Kuklińskiego zaprasza do oglądania multimedialnej wystawy „Bitwa Warszawska 1920 - Polacy w obronie Europy” . Ekspozycja na stołecznym Starym Mieście w nowoczesny sposób pokazuje jak Polacy, ratując młode państwo i długo wyczekiwaną niepodległość, uratowali Europę przed napaścią bolszewików.

Nowo otwarta wystawa jest zbiorem unikatowych archiwalnych materiałów na temat jednej z najważniejszych bitew w dziejach ludzkości. Sto wyselekcjonowanych zdjęć na setną rocznicę „Cudu nad Wisłą” opracowano na podstawie licznych publikacji historycznych prof. Józefa Szaniawskiego. - Znalazła ona wyraz w trzech publikacjach: "Marszałek Józef Piłsudski w obronie Polski i Europy", "Victoria Polska – w obronie Europy", "Marszałek Piłsudski i Polacy w obronie Europy – Cud nad Wisłą 1920". Ze względu na walor edukacyjny, nowoczesną prezentację i doskonałą lokalizację na Starym Mieście wystawa jest znakomitą atrakcją dla zorganizowanych wycieczek” - mówi Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci Generała Kuklińskiego.


Obecny na otwarciu wystawy Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał, że Polacy na przedpolach Warszawy w 1920 r., a potem w operacji niemeńskiej, zatrzymali imperialistyczny pochód Armii Czerwonej w głąb kontynentu. - To, czego dokonał patron tego muzeum, gen. Ryszard Kukliński, było w dużej mierze kolejnym, choć w innej formie, zatrzymaniem imperializmu sowieckiej Rosji, który wraz z komunistycznymi ideami miał się rozlać na całą Europę i świat - powiedział Jan Józef Kasprzyk.


Wystawa składa się z interaktywnych stanowisk multimedialnych. Na ekranach prezentowane są m.in. cyfrowe archiwalne zdjęcia, dokumenty, plakaty wojenne, mapy Bitwy Warszawskiej wraz z opisami planów strategicznych i najważniejszych dowódców obu stron. Przypomina także o przyczynach polsko-bolszewicko wojny i jej konsekwencjach. Główną osią narracji jest postawa całego polskiego społeczeństwa wobec najeźdźcy, geniusz naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego i innych dowódców oraz analiza motywacji bolszewików.

Dzięki współpracy z Archiwum Akt Nowych udostępniony został także film „Od Komendanta do Marszałka”, w którym wykorzystano archwialne nagrania z udziałem Józefa Piłsudskiego. 

Materiały na wystawie pochodzą z zbiorów prof. Józefa Szaniawskiego, Izby Pamięci Generała Kuklińskiego, Archiwum Akt Nowych, Centralnej Biblioteki Wojskowe, a także z archiwów Rosji, Stanów Zjednoczonych i Francji.

Wystawa dostępna jest dla zwiedzających od 12 sierpnia 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. w dniach: środa, czwartek, piątek w godz. 15.00-18.00 oraz sobota i niedziela w godz. 12.00-17.00. Wstęp wolny.

Kontakt dla zorganizowanych grup (umówienie wizyty poza godzinami pracy muzeum): izba@generalkuklinski.com tel: +48 661 125 196. Ze względu na pandemię Covid-19 organizatorzy przypominają o konieczności zachowywaniu dystansu, obowiązku noszenia maseczek i dezynfekcji rąk. Duże grupy podczas zwiedzania mogą zostać podzielone na mniejsze.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Ignacy Jan Skorupka - kapłan, bohater, męczennik

Niedziela Ogólnopolska 33/2005

[ TEMATY ]

Bitwa Warszawska

Ks. Ignacy Skorupka

domena publiczna

Ksiądz Skorupka podczas bitwy Warszawskiej (ze zbiorów biblioteki narodowej, broszura wydana w Chicago w 1930 r.)

W bieżącym roku - 14 sierpnia - mija 100 lat od śmierci ks. Ignacego Jana Skorupki, który zginął od kul najeźdźcy bolszewickiego w Kobyłce pod Ossowem k. Radzymina. Stał się on w świadomości Polaków symbolem Cudu nad Wisłą.

O bohaterskim kapłanie usłyszałem po raz pierwszy w 1942 lub 1943 r. Wraz z rodzicami mieszkaliśmy wtedy w Olsztynie k. Częstochowy. Jako chłopiec należałem do ministrantów, nad którymi opiekę duchową sprawował niezrównany w swojej dobroci ks. prob. Józef Michałowski (proboszczował tu w latach 1937-56). W trakcie jednego ze spotkań - które obok nauki samej ministrantury zawsze były lekcją historii Polski - opowiedział nam o młodym kapłanie, który oddał swe życie w obronie niepodległości. Bohaterem tego opowiadania był ks. Ignacy Skorupka. Zaciekawiony niezwykłą sylwetką tego duchownego, zacząłem rozmawiać o nim z moim ojcem, który wojnę bolszewicką widział z bliska. Szczególnie zapadła mi w pamięci relacja ojca z pogrzebu kapłana, który odbył się w Warszawie 17 sierpnia 1920 r. Ojciec uświadomił mi wtedy, że ks. Skorupka stał się w świadomości Polaków symbolem Cudu nad Wisłą.

Do jego historii powróciłem w 1984 r. - po męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Pracowałem wtedy nad dziejami pielgrzymek w Polsce i na świecie i zastanowił mnie fakt, dlaczego pamięć i kult (jeżeli to można tak nazwać) ks. Ignacego nigdy nie osiągnęły tak spektakularnych form, jak miało to miejsce w przypadku ks. Jerzego.

Dlaczego grób kapłana męczennika na warszawskim Żoliborzu ściągał co roku setki tysięcy nawiedzających z całej Europy, a grób ks. Ignacego, również męczennika i bohatera, nawet w okresie II Rzeczypospolitej przyciągał stosunkowo niewiele osób. Mimo że żyli i działali w różnych epokach, łączyło ich wiele wspólnego. Obaj charakteryzowali się wielkim patriotyzmem, umiłowaniem prawdy, niezwykłą pobożnością. Obaj działali na rzecz Polski i Polaków w warunkach zniewolenia. Ks. Ignacy, pracując w Rosji, organizował polskie szkoły i harcerstwo. Na jego Msze św. patriotyczne przybywali Polacy z odległości nawet ponad 100 km. Podobną działalność prowadził ks. Jerzy. Obaj byli obiektem represji ze strony władz. Na ks. Ignacego organizowały zamach władze carskie (w Klińcach k. Homla), na ks. Jerzego - komuniści powiązani z Moskwą. Wreszcie obaj zginęli śmiercią męczeńską i bohaterską. I obu starała się wymazać z pamięci władza komunistyczna.

Ks. Ignacy Jan Skorupka urodził się 31 lipca 1893 r. w Warszawie. Po maturze wstąpił do Seminarium Duchownego na Krakowskim Przedmieściu. Studia kontynuował w Akademii Duchownej w Petersburgu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1916 r. Był wikariuszem w polskich parafiach w Rosji (Bogorodzko pod Moskwą i Klińce k. Homla), a także w Łodzi i Warszawie. W 1919 r. otrzymał nominację na notariusza i archiwistę w Kurii Warszawskiej oraz powierzono mu funkcję kapelana i prefekta kilku zakładów oświatowych (kartka nr 1).

Gdy odradzającej się Polsce zaczęło zagrażać idące od Wschodu niebezpieczeństwo, ks. Ignacy niezwłocznie poprosił swego metropolitę - kard. Aleksandra Kakowskiego o zgodę na wstąpienie do wojska. Pierwotnie takiej zgody nie uzyskał. Dopiero później kardynał zdecydował się zaaprobować prośbę ks. Ignacego, na co niemały zapewne wpływ miał apel Józefa Piłsudskiego o zwiększenie liczby kapelanów.

Kard. Kakowski pisze w swych pamiętnikach: „Zgadzam się, rzekłem [do Skorupki], ale pamiętaj, abyś ciągle przebywał z żołnierzami w pochodzie, w okopach, a w ataku nie pozostawał w tyle, ale szedł w pierwszym rzędzie”. Młody duchowny miał odpowiedzieć: „Właśnie dlatego […] chcę iść do wojska” (A. Kakowski, Z niewoli do niepodległości. Pamiętniki, Kraków 2000). Niemal wprost od metropolity udał się do biskupa polowego WP - ks. Stanisława Galla, który mianował go lotnym kapelanem garnizonu na Pradze. Ks. Skorupka trafił do 236. ochotniczego pułku piechoty, gdzie służył w 2. batalionie Legii Akademickiej, którą tworzyli studenci i uczniowie stolicy. Decydująca bitwa o Warszawę rozpoczęła się 12 sierpnia. Następnego dnia Armia Czerwona przypuściła atak na Radzymin, zajmując miasto i okoliczne wioski. Od strony Ossowa miało ruszyć kontrnatarcie polskie.

Taka była sytuacja, gdy ks. Ignacy wyruszał 13 sierpnia na front, po odbytej poprzedniego wieczoru spowiedzi w kościele Ojców Kapucynów. Historycy opisują moment z 14 sierpnia, gdy losy bitwy pod Ossowem k. Radzymina zaczęły być dla nas krytyczne. Polacy zaczęli się cofać przed wojskami sowieckimi. Ks. Ignacy zebrał wtedy wokół siebie grupę „chłopców” i poprowadził ich przeciw Rosjanom. Podczas tego - wydawało się - beznadziejnego kontrnatarcia, na czele którego szedł ubrany w stułę oraz z krzyżem w ręku, został rażony śmiertelnie granatem. Porwani przykładem kapelana żołnierze przestali się cofać i uderzyli na wroga. Kontrnatarcie zakończyło się sukcesem.

Kard. Kakowski pisał: „Dlaczego tak podnoszą i gloryfikują śmierć ks. Skorupki przed wszystkimi ofiarami wojny? Chwila śmierci ks. Skorupki jest punktem zwrotnym w bitwie pod Ossowem i w dziejach wojny 1920 r. Do tej chwili Polacy uciekali przed bolszewikami, odtąd uciekali bolszewicy przed Polakami” (A. Kakowski, op. cit.). Według tradycji, nad idącym do ataku księdzem miała się unosić Matka Boża, która tak poraziła wroga, że nie mógł on strzelać do Polaków.

Ks. Skorupkę zaczęto nazywać nowym Kordeckim, a jego pogrzeb 17 sierpnia przeistoczył się w wielką manifestację patriotyczną. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i awansowany do stopnia majora WP.

Śmierć ks. Skorupki uwieczniali na płótnie polscy malarze. Najbardziej rozpowszechniony był obraz lwowskiego artysty Antoniego Bartkowskiego, którego kopie rychło znalazły się w większości szkół polskich (kartka nr 2). W sposób bardzo sugestywny twórca oddał moment śmierci bohaterskiego kapelana. Odmienny charakter miał inny znany obraz, zatytułowany Ksiądz Skorupka (kartka nr 3), którego twórcą był Jerzy Kossak (syn Wojciecha). Ten malarz - batalista ukazał nam ks. Ignacego w momencie prowadzenia polskiego kontrnatarcia przeciwko widocznym już blisko wojskom armii sowieckiej. Do dziś uznaje się go za najlepsze wyobrażenie wielkości ks. Ignacego. Wreszcie trzeci prezentowany tu obraz namalował w 1937 r. Wacław Boratyński (kartka nr 4). Artysta przedstawił swoją wizję momentu śmierci młodego kapelana. Ginie on jak dowódca wojskowy prowadzący do boju swych żołnierzy. Wszystkie wspomniane dzieła były reprodukowane jako pocztówki, trafiając w ten sposób ze swoim przesłaniem do setek tysięcy Polaków. Ponadto ukazywały się dzieła malarskie innych twórców, jak np. M. Byliny, W. Gutowskiego czy L. Wiatrowskiego. Wznoszono też pomniki czy okolicznościowe obeliski.

W 1999 r. miejsce bitwy pod Radzyminem nawiedził Ojciec Święty Jan Paweł II. Potem, wspominając o tej wizycie w homilii wygłoszonej w czasie liturgii słowa przed katedrą św. Floriana na warszawskiej Pradze (13 czerwca), powiedział m.in.: „Wspominamy, między innymi, bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. Dusze wszystkich poległych polecamy miłosierdziu Bożemu”. Słowa Ojca Świętego niosą nadzieję, że bohaterski kapelan zostanie uznany za godnego kandydata na ołtarze.

Należy upowszechniać wiedzę o tym niezwykłym duchownym, który jako Polak i kapłan ofiarą swego życia przyczynił się do obrony swojego kraju i Europy przed nawałą bolszewicką. Cieszy fakt, że chociaż w skali regionalnej sylwetka bohaterskiego Polaka jest coraz szerzej znana, a dla młodych z rejonu Radzymina ks. Ignacy stał się wzorem do naśladowania. Równocześnie smuci okoliczność, że tej młodzieży jest ciągle tak niewiele.

CZYTAJ DALEJ

Błaszczak: Kolejna rotacja pododdziału amerykańskich lotników w Polsce

2020-08-14 14:14

[ TEMATY ]

Mariusz Błaszczak

lotnictwo wojskowe

Katarzyna Cegielska

Rozpoczęła się kolejna rotacja pododdziału amerykańskich lotników w Polsce - poinformował w piątek na Twitterze minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Podał, że jest jedną z najliczniejszych, ponieważ to osiemnaście samolotów F-16 i czterystu żołnierzy.

"Razem dla bezpieczeństwa – dziś rozpoczyna się kolejna rotacja pododdziału lotniczego +AvDet+" - napisał szef MON.

"Polscy i amerykańscy piloci będą wspólnie wykonywać loty na terenie całego kraju" - podkreślił we wpisie.(PAP)

ago/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję