Reklama

Wiadomości

Prasa zagraniczna

Dzieci, których oficjalnie nie ma

Aż 166 mln dzieci poniżej 5. roku życia nie jest nigdzie zarejestrowanych.

W żadnym dokumencie, w żadnym rejestrze nie zostało zapisanych 166 mln istnień ludzkich! Dla świata dzieci te stają się w ten sposób niewidzialne i teoretycznie można z nimi zrobić wszystko. Mogą zniknąć i urzędniczy system nie będzie o tym wiedział. Najważniejsze powody braku rejestracji to: brak świadomości rodziców, koszty związane z wydaniem aktu urodzenia oraz odległości od urzędów.

CRUX

Ważna nominacja

Filipiński kardynał, metropolita Manili Luis Antonio Tagle, który znalazł się w gronie kardynałów doradzających Ojcu Świętemu w reformie Kurii Rzymskiej i uchodzi za jednego z purpuratów najbliższych papieżowi, został wybrany na szefa Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów i Krzewienia Wiary. Zajmuje się ona terenami misyjnymi i ma, zdaniem portalu Crux, bardzo ważne znaczenie.

Reklama

Kardynał Tagle jest kolejnym myślącym podobnie do papieża duchownym na szczytach Kurii Rzymskiej, z nim Franciszkowi będzie łatwiej przeprowadzać zmiany, na których mu zależy. Duchowny znany jest z pracy na rzecz ubogich i emigrantów oraz ze swej skromności i prostego stylu życia. Jako młody biskup na Msze św. jeździł rowerem, a do swojego mieszkania zapraszał żebraków na posiłki.

Jego nominacja jest także docenieniem roli Filipińczyków we współczesnym Kościele.

Hierarcha staje się tym samym poważnym kandydatem na przyszłego papieża.

Reklama

Register

Katolicyzm w USA

Z najnowszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie największej katolickiej telewizji w USA – EWTN wynika, że amerykańscy katolicy II dekady XXI wieku są bardzo podzieleni.

Najbardziej dają do myślenia wyniki tego segmentu badania, w którym pytano o wierność kościelnemu nauczaniu. 58% katolików zadeklarowało, że wierzy w kościelne nauczanie: w jego całość – 17% lub większość – 41% . Jedna czwarta z kolei – że nie podziela części katolickiej doktryny, a 14% przyznało, że owszem, uważają się za katolików, ale to przekonanie ma niewielki wpływ na ich życie. 3% badanych wybrało odpowiedź, że są byłymi katolikami.

Im bardziej szczegółowe pytania, tym ciemniejszy obraz. Z pierwszej, 58-procentowej grupy katolików najwierniejszych nauczaniu Kościoła tylko dwie trzecie wierzy w realną obecność Jezusa w Eucharystii, 56% uczęszcza na cotygodniową Eucharystię, nieco ponad połowa spowiada się przynajmniej raz w roku, a 49% odmawia Różaniec. W ogólnej grupie katolików te statystyki są jeszcze niższe.

Agenzia Fides

Tłumy na odpuście

10 grudnia – w 488. rocznicę objawień Matki Bożej w Guadalupe – do stolicy Meksyku przybyło ponad 10 mln pielgrzymów z całej Ameryki Płd.

Odpust w stolicy Meksyku to największe doroczne zgromadzenie katolików nie tylko w Ameryce Płd., ale też na całym świecie. W tym roku porządku pilnowało kilka tysięcy policjantów, a pielgrzymom pomagało blisko 20 tys. wolontariuszy. Odpust pokazuje kult, jakim w Meksyku i w całej Ameryce Płd. cieszy się Matka Boża z Guadalupe. Sanktuarium odwiedza 20 mln pątników rocznie. To więcej niż przybywa do Bazyliki św. Piotra w Watykanie (18 mln).

CRUX

Ameryka pełna niepokoju

Już dawno Ameryka Płd. nie była tak niespokojna i nie potrzebowała tak bardzo pokoju. Różnej intensywności konflikty, niepokoje społeczne i polityczne trwają dziś w co najmniej siedmiu krajach: Boliwii, Chile, Ekwadorze, Haiti, Kolumbii, Nikaragui i Wenezueli. Końca perturbacji nie widać.

Z tego powodu południowoamerykańscy biskupi wezwali katolików na całym kontynencie do modlitwy o pokój za wstawiennictwem potężnej patronki obydwu Ameryk – Matki Bożej z Guadalupe. Hierarchowie zrzeszeni w CELAM (Rada Biskupów Ameryki Łacińskiej) prosili wiernych o uczestnictwo we Mszy św., w Liturgii Słowa lub o odmówienie Różańca w intencji pokoju dokładnie 12 grudnia 2019 r. Ponadto zachęcili, aby zdjęcia z modlitewnej aktywności zamieszczać w sieciach społecznościowych z hasztagiem #AmericaLatinaRezaPorLaPaz”.

2019-12-31 08:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Norwegia: uchwalone prawo krzywdzi dzieci

2020-05-28 16:50

[ TEMATY ]

dzieci

in vitro

Norwegia

ANSA/Vatican News

To decyzja, która depcze prawa dzieci, podjęta bez szerokiej i pogłębionej dyskusji na temat tak ważny etycznie jak ten dotyczący życia i śmierci. To słowa z dokumentu opracowanego przez ekspertów diecezji Oslo, a odnoszące się do uchwalonego przez norweski parlament (89 głosów „za”, 80 „przeciw) w miniony wtorek, 26 maja, kontrowersyjnego prawa. Udostępnia ono samotnym kobietom zapłodnienie in vitro, zezwala na testy prenatalne, które umożliwiają eliminację dzieci chorych lub o niechcianej płci, a także uprawniają kobiety do przekazywania komórek jajowych.

Eksperci podkreślają, że powoływanie się przy uchwalaniu tego prawa na postulat postępu i konieczność zastąpienia starych przepisów nie jest argumentem. „Mówi się – czytamy w dokumencie - o potrzebie wyjścia naprzeciw pragnieniom ludzi oraz o prawie do świadomego wyboru przyszłego potomstwa, a przecież nikt nie ma prawa do posiadania dzieci, bo one są darem”. Podkreśla się w nim także, iż przekazywanie komórek jajowych definitywnie wyklucza prawo dzieci do poznania swoich biologicznych rodziców, jak również do wzrastania w normalnej rodzinie. Do tej pory prawo zapewniało, że dziecko mogło poznać przynajmniej swoją matkę. Wraz z wejściem w życie nowego prawa nawet i to będzie niemożliwe, gdyż ważniejsze staje się prawo kobiety do posiadania dziecka, niż prawo dziecka do posiadania rodziców.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: Kard. Wyszyński zasługuje na wielką, a nie kameralną beatyfikację

2020-05-27 13:26

[ TEMATY ]

kard. Kaziemierz Nycz

beatyfikacja

kard. Kazimierz Nycz

www.prymaswyszyński.pl

kard. Stefan Wyszyński

- Rozważaliśmy wariant przewidujący zorganizowanie bardzo kameralnej beatyfikacji, z udziałem kilkudziesięciu osób, na przykład w katedrze. Nie zdecydowaliśmy się na to uznając, że trzeba umożliwić udział w tym wydarzeniu wszystkim chętnym z Polski i ze świata - przyznaje w rozmowie z KAI kard. Kazimierz Nycz. Wyjaśnia, że będzie to dodatkowy czas na poznawanie spuścizny Prymasa, który doskonale wykorzystał okres swego odosobnienia. Z okazji przypadającej jutro 39. rocznicy śmierci Prymasa Tysiąclecia, przypominamy fragmenty rozmowy z kard. Nyczem, przeprowadzonej przed kilkoma tygodniami.

Tomasz Królak (KAI): Niedziela, 7 czerwca, nie będzie wyglądała tak, jak sobie wyobrażaliśmy...

Kard. Kazimierz Nycz: To prawda. Beatyfikacja Prymasa Polski na Placu Piłsudskiego miała być wielkim dziękczynieniem za życie i dzieło Stefana Wyszyńskiego. Przygotowania, jakie podjęliśmy pół roku temu szły pełną parą. Pandemia pokrzyżowała plany. Stanęliśmy przed bardzo trudną decyzją. Staraliśmy się czekać jak najdłużej, z nadzieją, że duża uroczystość, godna Wyszyńskiego będzie możliwa, ale nie można było dłużej czekać. Światło w tunelu było bardzo słabo widoczne, stąd - po zaakceptowaniu tej decyzji przez Stolicę Apostolską - ogłosiłem bezterminowe zawieszenie tego wydarzenia. A kiedy będzie ono możliwe do zorganizowania, tego po prostu dziś nie wiemy.

Przyznam, że rozważaliśmy wariant przewidujący zorganizowanie bardzo kameralnej beatyfikacji, z udziałem kilkudziesięciu osób, na przykład w katedrze. Nie zdecydowaliśmy się na to uznając, że trzeba umożliwić udział w tym wydarzeniu wszystkim chętnym z Polski i ze świata bo, po prostu, "zasługuje" na to sam Błogosławiony. Beatyfikacja odbędzie się zgodnie z pierwotnym zamysłem, a więc na Placu Piłsudskiego.

KAI: Wydarzenie zostało zawieszone, ale duchowe przygotowania mogą iść swoim torem. Jak dobrze wykorzystać ten dodatkowy, nieoczekiwany i nie wiadomo jak długi czas?

- Wierzymy, że Bóg kieruje wszystkim a zatem i w to, że rzeczywiście jest to dodatkowy, dany nam, czas. Chciałbym, żeby to przygotowanie, przez poznawanie postaci Wyszyńskiego, jego życia i dzieła trwało nadal. Żeby nie ustawały w tym także media, którym dziękuję za dotychczasową pracę, i żeby trwały modlitwy o godną beatyfikację. Zawieszamy jedynie techniczne przygotowania do tego wydarzenia. Współpraca państwa, miasta i Kościoła, w tym kościelnego Komitetu, była wzorowa i mam nadzieję, że taką pozostanie. Kiedy tylko będzie to możliwe, wszystkie działania zostaną wznowione. W tej nowej sytuacji uroczystość beatyfikacyjna będzie także dziękczynieniem za ustanie pandemii.

KAI: Proces poznawania Wyszyńskiego wydłuży się także w przypadku Księdza Kardynała. Co nowego Ksiądz w nim odkrywa?

- Im głębiej wchodzi się w zagadnienia, którymi żył Prymas Wyszyński, a także w jego biografię, w to co mówił i pisał i w to, co stanowi istotę świętości czyli heroiczność cnót - tym częściej odkrywam jakieś nowe pola. Pokazują nam one, że Prymas nie miał łatwego życia, często miał "pod górkę", i to zarówno przed uwięzieniem, w trakcie jak i w późniejszych latach. Przecież właściwie całe życie prowadził Kościół w realiach komunistycznych. Umiejętność poruszania się po tej glebie była prawdziwą sztuką, w której wiele razy wykazywał się niezwykłą roztropnością.

Był otwarty na dialog, na rozmowę. Niektórzy mieli mu to nawet za złe, uważając, że jest aż za bardzo otwarty. Nie da się tego oceniać z perspektywy dzisiejszej wiedzy. Myślę, że trzeba to konfrontować i poznawać w perspektywie tamtych czasów, i z taką znajomością spraw, jaką on wówczas dysponował. Ponadto, jego wiedzy nie mieli często jego współpracownicy, nawet biskupi. Nie wszystkim bowiem mógł się do końca podzielić. Wiele jego decyzji było decyzjami z jednej strony odważnymi, a z drugiej bardzo dla niego trudnymi.

Według mnie do odkrywania pozostają jego wielkie, chciałoby się powiedzieć: strategiczne zamiary duszpasterskie, zrodzone w jego sercu i umyśle podczas uwięzienia. On tego czasu nie zmarnował, w żadnym stopniu. Tam się narodziła idea Wielkiej Nowenny, którą rozpoczął niedługo po wyjściu z internowania, w 1957 r.; tam powstał pomysł przygotowania i przeżycia Millenium; tam się narodziła idea Ślubów Jasnogórskich podjętych na 300-lecie ślubów Jana Kazimierza. Później były one wykorzystywane przez cały czas jego prymasostwa i pozostają, w zmodyfikowanej formie, używane do dzisiaj. A więc tam, w warunkach uwięzienia, narodziły się wielkie pomysły duszpasterskie. Prymas nie działał w perspektywie półrocznej czy na rok do przodu. To były programy obejmujące perspektywę lat kilkunastu.

KAI: To może i ten obecny czas, jaki przezywa Kościół w Polsce, czas fizycznego "odizolowania" duchownych, w tym biskupów, od wiernych, powinien zaowocować jakimś programem? Bo może ten czas umożliwia zobaczenie czegoś, czego na co dzień Kościół nie dostrzegał lub z czego nie zdawał sobie sprawy?

- Cóż, ta analogia jest bardzo nośna. Zresztą, ten dodatkowy czas zyskały też rodziny, społeczności lokalne, itd. ale też, owszem Kościół czy parafie. Uwięziony Prymas opracował pomysły wielkie i wspaniałe. Myślę, że Kościół w Polsce też staje dziś przed takim wyzwaniem. Już bowiem widzimy - i to nie tylko w Kościele - że wiele dziedzin życia ludzkiego w świecie, nie tylko polityka czy gospodarka, ale takich zwykłych, ludzkich, po ustaniu pandemii będzie wyglądało inaczej. Słyszę na przykład, że w ciągu tych dwóch miesięcy ludzie robią habilitacje, zdalnie, siedząc w swoich domach, realizują też inne przewody naukowe i szereg innych prac online. Jestem przekonany, że to się "przesunie" na czas po pandemii, to znaczy zadziała w nowy sposób w naszym życiu.

Sądzę, że to zjawisko odnosi się także do Kościoła. Media umożliwiły ludziom wspólną modlitwę i zaoferowały "wirtualne" kontakt z sacrum. To, co media mogą robią w tym czasie dla życia duchowego, dla głoszenia słowa Bożego, może być nowym sposobem obecności Kościoła w mediach i nowym sposobem komunikowania się. Ważne przy tym, żeby dotyczył on wszystkich wymiarów misji Kościoła. Chodzi więc o głoszenie Słowa, o przeżywanie liturgii (przy czym tu potrzebna jest daleko posunięta ostrożność, żeby się to nie "spodobało" jako wystarczająca forma uczestnictwa w Mszy św.) oraz o szeroko rozumianą posługę miłości. Mam na myśli pracę charytatywną Kościoła, która w tej chwili bardzo intensywnie się sprawdza, weryfikując na ile jesteśmy zdolni żyć konkretną, prawdziwą, codzienną miłością bliźniego; na ile są w naszych parafiach wydolne i wydajne zespoły charytatywne, wokół których pracują wolontariusze. Teraz bowiem trzeba po prostu iść do samotnych, chorych, potrzebujących i dowiedzieć się, jakiego wsparcia najbardziej oczekują.

Na terenie Warszawy działa duża grupa katolików świeckich, którzy w ramach tzw. Wspólnot Pomocy wspierają poszczególne parafie dostarczając im know-how na rzecz sprawnego systemu obejmującego najbardziej potrzebujących. To nie są proste rzeczy i wymagają konkretnej wiedzy. Choćby dlatego, że ludzie potrzebujący pomocy często przeżywają różne obawy, na przykład o to, czy pod pozorem wsparcia nie zostaną okradzeni. W naszej diecezji już kilkanaście parafii włączonych jest w taki system pomocy, zaś inicjatorzy starają się uruchomić podobne rozwiązania w kolejnych diecezjach, sam je tam rekomendowałem.

KAI: Odosobnienie stawia w nowej sytuacji i duchownych i świeckich...

- Przed wszystkimi stanęły nowe wyzwania. Oby to odosobnienie trwało jak najkrócej. Ludzie przeżywają różnego rodzaju obawy, więc Kościół, jeszcze bardziej niż dotąd musi być oparciem w ich egzystencjalnych pytaniach i problemach. U podstaw tych wszystkich niepokojów, co sygnalizują dziś psychiatrzy i psychologowie, leży lęk przed śmiercią. My go czasem tłumimy czy spychamy na dalszy plan, a w takich właśnie momentach kryzysu, ten lęk daje o sobie znać.

KAI: Okazuje się, że jednak umrzemy?

- Niby to wiemy, powtarzamy: wierzę w zmartwychwstanie i w życie wieczne, ale kiedy śmierć zajrzy w oczy lub się jakoś "przybliży", i to nie tylko do ludzi starych ale i młodych przecież, to reagujemy lękiem czy wręcz strachem.

KAI: W kościołach były tłumy - dziś garstka. Może dojdzie do przestawienia optyk: wierni zatęsknią za sakramentami, a księża uświadomią sobie, że mają przed sobą nie tłum ale zbiór jednostek?

- Tak, i to że każdy człowiek się liczy. Myślę, że ważne jest by wzajemnie traktować się w Kościele personalistycznie w znaczeniu: nie anonimowo. Chciałbym, żeby to pozostało jako jeden z owoców obecnego stanu odosobnienia.

Ja też mocno przeżywam obecną sytuację. Kiedy odprawiam Mszę św. mając przed sobą kilka osób, to cisną mi się na usta słowa: dziękuję, że tu jesteście. I to nie tylko za to, że jesteście jako reprezentanci całej wspólnoty, która normalnie na tej Mszy św. bywała, ale że jesteście wy - jako wy.

I chciałbym aby już z nami - biskupami i świeckimi - pozostało takie właśnie, wzajemne traktowanie: bardziej życzliwe, przyjazne, otwarte. Sądzę, że wszyscy taką potrzebę sobie uświadomiliśmy. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że trzeba się cieszyć z tego, że są ludzie w kościele, że możemy spotkać się z nimi także po Mszy św., wychodząc przed kościół żeby porozmawiać. Gdyby takie postawy utrwaliły bardziej w naszym życiu, to byłoby coś bardzo pięknego.

Rozmawiał Tomasz Królak

CZYTAJ DALEJ

Wybierz swój Wieczernik, czekaj z Maryją

2020-05-28 18:26

pixabay

Apostołowie w Wieczerniku nie mieli wątpliwości. Ci, którzy mogliby wtedy na nich spojrzeć, również dostrzegliby zmianę, ujrzeliby rewolucję: Obecność Ducha w Apostołach. Języki żywego ognia płonęły nad ich głowami… I wyszli na ulice, i już mogli o Nim mówić. Dlaczego? Bo Duch Święty usunął z nich lęk.

Czy dziś, po tylu wiekach, możemy doświadczyć takiej Obecności? Czy możemy, zjednoczeni na modlitwie, w wieczernikach naszych kościołów, wołać, czekać i mieć stuprocentową pewność, że On przyjdzie?

Jeśli ktoś nie doświadczył i nie wierzy, że to możliwe – ma szansę. Już 31 maja Kościół będzie przeżywał uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W wigilię wydarzenia, w sobotę 30 maja, w wielu świątyniach rozpoczną się czuwania modlitewne. Warto wybrać miejsce, w którym wspólnie poczekamy na wylanie obecności Ducha Świętego. Warto wybrać wieczernik, w którym poczekamy, razem z Maryją, na Jego przyjście. W tym roku, oczywiście, wybieramy inaczej, niż w latach poprzednich, ze względu na ograniczenia spowodowane pandemią – zaczynamy do własnej parafii, sprawdzamy, ile osób jest już w środku i dopiero wtedy dołączamy, koniecznie w maseczce. Możemy również zostać w domu i włączyć się w czuwanie przez udział w transmisjach, wiele świątyń oferuje taką możliwość.

Gdzie można czuwać?

Kościół p.w. Matki Bożej Królowej Pokoju – Wrocław - Popowice

Wspólnota Lew Judy zaprasza na czuwanie modlitewne w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego od godz. 20.00. Przypominamy, że liczba uczestników jest ograniczona ze względu na obowiązujące przepisy.

Kościół p.w. Miłosierdzia Bożego, Wrocław - Gądów

Czuwanie modlitewne przed Uroczystością Zesłania Ducha św. od godz. 20.00 prowadzi wspólnota Agaliasis (w programie m. in. katecheza o godz. 22.00 i Msza św. o godz. 23.00)

Kościół p.w. Ducha Świętego, Wrocław

Czuwanie modlitewne od godz. 20.00 do 23.00, zakończone Mszą Świętą.

Kościół p.w. NMP Bolesnej, Wrocław - Strachocin

Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego - początek o godz. 20.15, o godz. 24.00 Msza św., o świcie Jutrznia.

Kościół p.w. NMP Matki Miłosierdzia, Oleśnica

Zapraszamy na Mszę św. o godz. 18.00, a następnie na czuwanie przed Najświętszym Sakramentem od godz. 19.00 do 20.00

Kościół p.w. NMP Matki Miłosierdzia Wrocław-Kowale

Indywidualna Adoracja Najświętszego Sakramentu w Wigilię Zesłania Ducha Świętego rozpocznie się o godz. 20.00, a zakończy uwielbieniem i modlitwą o wylanie darów Ducha Świętego o godz. 24.00.

Kościół p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Miękinia

Czuwanie modlitewne przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego rozpocznie się Mszą św. o godz. 20.00.

Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, Strzelin

Zapraszamy na czuwanie modlitewne połączone z adoracją Najświętszego Sakramentu o godz. 19.00.

Kościół p. w. św. Andrzeja Apostoła Środa Śląska

O 20.00 zapraszamy na czuwanie modlitewne w Wigilię Zesłania Ducha Świętego.

Kościół p.w. św. Franciszka z Asyżu, Wrocław

W sobotę w ramach Mszy Świętej wieczornej o godz. 18.30 zapraszamy na uroczystą celebrację Wigilii Zesłania Ducha Świętego, z Liturgią Słowa składającą się z czterech czytań ze Starego Testamentu, Epistoły i Ewangelii.

Kościół p.w. św. Bartłomieja i Św. Jadwigi, Trzebnica

Całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu, która rozpocznie się Mszą Świętą o godz. 18.30. W ramach adoracji Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym zaprasza na czuwanie modlitewne po Mszy Świętej do godziny 22.00.

Kościół p.w. św. Jadwigi Śląskiej, Wrocław – Leśnica

Modlitewne czuwanie przy grocie wg. następującego porządku: 17.30 – majówka, 18.00 – nieszpory z konferencją o Duchu Świętym, 19.00 – uroczysta Eucharystia z Wigilii Zesłania Ducha Świętego, a po niej Akatyst do Ducha Świętego, ok 20.20 – adoracja Eucharystyczna z modlitwą uwielbienia i wstawienniczą. Zakończenie ok. 21.00.

W wypadku niepogody o 17.30 majówka, 18.00 nieszpory i po nich Msza św. w kościele.

Kościół pw. św. Michała Archanioła, Wrocław-Muchobór Wlk.

Modlitewne czuwanie w Wigilię Zesłania Ducha Świętego poprowadzi Wspólnota Syjon. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 20.00, w planie modlitwa uwielbienia prowadzona w oparciu o czytania biblijne do godz. 21.30, następnie konferencja na temat działania Ducha Świętego w budowaniu jedności, po której około godz. 22.00 zostanie sprawowana Msza Święta. Całość transmitowana za pośrednictwem parafialnego Facebooka.

Kościół p.w. Św. Mikołaja, Brzeg

I Nieszpory z uroczystości Zesłania Ducha Świętego o godz. 17.00. Kolejnym punktem czuwania będzie Eucharystia sprawowana wg formularza Wigilii uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Eucharystię zakończy adoracja Najświętszego Sakramentu współprowadzona przez scholę młodzieżową. W tym czasie będzie też okazja do skorzystania ze Spowiedzi Świętej.

Kościół p.w. św. Karola Boromeusza, Wrocław

Po wieczornej Mszy św. modlitewne czuwanie przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego.

Kościół p.w. śś. Piotra i Pawła, Oława

Czuwanie modlitewne przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego od godz. 19.00 do 21.00. Zaprasza wspólnota Effatha.

Kościół p.w. św. Andrzeja Apostoła Wrocław – Stabłowice

W sobotę od 19.00 będziemy uwielbiać Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Modlitwa będzie transmitowana.

Kościół p.w. św. Andrzeja Boboli, Milicz

Zapraszamy na Czuwanie Modlitewne prowadzone przez Wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym Emanuel. Rozpocznie się ono Adoracją i modlitwą Różańcową o godz. 20.30, a zakończy Mszą św. o godz. 23.00.

W ramach Czuwania zapraszamy na Paschalną Noc Konfesjonałów / okazja do spowiedzi wielkanocnej/ od godz. 20.30 do godz. 23.00

Kościół św. Augustyna, Wrocław

O godz. 20.00 rozpoczniemy czuwanie w wigilię Zesłania Ducha Świętego. W programie: katecheza, Eucharystia i modlitwa o wylanie Ducha Świętego.

Kościół p.w. św. Antoniego Padewskiego, Wrocław

Zapraszamy na czuwanie modlitewne, które rozpocznie się o godz. o 20.00, a zakończy Mszą św. o godz. 24.00. Czuwanie prowadzi wspólnota św. Szarbela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję