Reklama

Niedziela Przemyska

Caritas – apostolat wśród matek

„Jedna dobra matka jest tyle warta, co stu nauczycieli” – św. Jan XXIII. Słowa papieża trafnie wprowadzają nas w przestrzeń pomocy podejmowanej przez Caritas Archidiecezji Przemyskiej w ramach prowadzonego w Przemyślu Domu Matki i Dziecka.

Niedziela przemyska 51/2019, str. IV

[ TEMATY ]

Caritas

Dom matki i dziecka

caritas archidiecezji przemyskiej

Archiwum Domu

W rodzinnej atmosferze obchodzone są święta i uroczystości

W rodzinnej atmosferze obchodzone są święta i uroczystości

Panie przebywające w Domu Samotnej Matki w Przemyślu często znajdują się na tak zwanym „zakręcie życiowym” i trafiły tu nie z własnej winy. Kościół tworzy wspólnoty, w których opiekunowie domu starają się zapewnić im jak najlepsze warunki, dając dobry przykład oraz pomoc w każdym dniu, nie tylko w Wigilię i święta Bożego Narodzenia.

Historia Domu

Z bogatych kart historii tej placówki warto wspomnieć, że dom (początkowo pod nazwą Dom Samotnej Matki) został otwarty w 1984 r. w Soninie k. Łańcuta i funkcjonował tam do roku 1999. Z racji na coraz większe potrzeby społeczne, zaszła konieczność powołania do istnienia drugiego, większego obiektu, który zorganizowano w Przemyślu. Z biegiem czasu jednak zdecydowano, że w diecezji będzie jeden tego typu dom i od 1 września 1999 r. znajduje się on w stolicy archidiecezji (Przemyśl, ul. Prądzyńskiego 8). Na przestrzeni lat dyrektorami placówki byli: ks. Marian Kaszowski (1998-2002), ks. Marek Kruk (2002-2008), ks. Roman Wawro (2008-2018). We wrześniu 2018 r. Dom Matki i Dziecka przeszedł bezpośrednio pod zarząd Dyrektora Caritas Archidiecezji Przemyskiej. Obecnie duchowym opiekunem jest wicedyrektor Caritas, ks. Andrzej Dec. Natomiast całe funkcjonowanie placówki koordynuje siostra kierownik. Od 29 czerwca 2001 r. posługę w domu podejmują Siostry Michalitki, a kierownikiem placówki (od 2011 r.) jest s. Hiacynta Popiel.

Ochrona dzieci

Podstawowym celem posługi świadczonej w Domu Matki i Dziecka jest ochrona życia dzieci poczętych. Dokonuje się ona przez niesienie pomocy kobietom, które znalazły się w trudnej sytuacji osobistej, rodzinnej, materialnej i spodziewają się narodzin dziecka, jak również takim, które na skutek przemocy w rodzinie nie mogą przebywać we własnym domu. Dom Matki i Dziecka w Przemyślu jest niepubliczną placówką podlegającą pod Caritas Archidiecezji Przemyskiej. Dom posiada 20 miejsc dla matek i ich dzieci. Placówka adresowana jest dla matek nieletnich, kobiet w stanie błogosławionym oraz dla kobiet z dziećmi do lat 18 w ramach interwencji kryzysowej. Z funkcjonowania placówki może skorzystać każda matka przeżywająca trudności związane z mieszkaniem oraz z utrzymaniem się, na czas uregulowania spraw urzędowych w ośrodkach pomocy społecznej, sądzie itp. Dom przeznaczony jest dla matek w okresie ciąży, po porodzie (według Statutu do 6 miesięcy po porodzie), dla matek z dziećmi starszymi (do 6 lat) oraz matek w sytuacji kryzysowej z dziećmi do 18 lat (pobyt na 3 miesiące). Obecnie w placówce przebywa 6 matek oraz 9 dzieci. Od stycznia 2019 roku w domu przebywało 9 matek i 13 dzieci.

Reklama

Opiekunowie

Dom otwarty jest 7 dni w tygodniu i funkcjonuje całodobowo. Posługę na rzecz kobiet i ich dzieci podejmuje kadra pracowników: kierownik – odpowiedzialny za całość funkcjonowania placówki pod względem duchowym i materialnym, za koordynowanie zadań pracowników, opiekunowie – pedagodzy, psycholodzy podejmujący działania wychowawcze, socjalizacyjne, opiekuńcze nad dziećmi, pracownicy administracyjni i gastronomiczni. Placówka utrzymuje się z ofiar ludzi dobrej woli. Środki te przekazywane są zarówno bezpośrednio na konto placówki, jak i przez Fundusz Ochrony Życia. Na bieżące potrzeby placówka otrzymuje połowę składki zbieranej w kościołach na tacę podczas Eucharystii tzw. „Pasterki”. Działalność domu wspiera też corocznie Podkarpacki Urząd Wojewódzki, a otrzymana kwota dofinansowania przeznaczana jest na bieżące opłaty, remonty oraz zakup koniecznych sprzętów. Wsparcia udzielają także ośrodki pomocy społecznej, z terenów których pochodzą podopieczne i ich dzieci.

Codzienność

Harmonogram pracy Domu Matki i Dziecka wpisany jest w rok liturgiczny. Jak w każdym domu, przygotowywane są święta i inne uroczystości. W rodzinnej atmosferze obchodzone są Boże Narodzenie i Wielkanoc. Dla wielu matek to powrót do praktyk religijnych tak często zaniedbanych przez wiele lat. Przeważnie raz w miesiącu matki z racji pierwszego piątku przystępują do spowiedzi, by móc w pełni uczestniczyć w Eucharystii. Każdego dnia mieszkańcy domu odmawiają rano pacierz, a wieczorem jedną część Różańca. Szczególnym wydarzeniem w domu jest włączenie nowo narodzonego dziecka do wspólnoty Kościoła przez udzielenie mu sakramentu chrztu świętego. Sama ceremonia odbywa się w domowej kaplicy. W plan codziennego życia domu wpisane są także urodziny, imieniny, ważne wydarzenia osobiste i wspólne podopiecznych. Niektóre z matek uczęszczają także do szkoły, podnoszą kwalifikacje, podejmują aktywność zawodową, ucząc się pracy i życia w społeczeństwie. Inne uczęszczają na terapię, szukają wsparcia i pomocy w usamodzielnieniu. W ramach prowadzonej cotygodniowej „szkoły życia”, w placówce przekazuje się matkom bogate informacje dotyczące wychowania, pielęgnacji dzieci, uczy się je obowiązkowości, odpowiedzialności za powierzone zadania, wdraża w codzienne prace porządkowe, kuchenne, uczy kreatywnego spędzania czasu wolnego. Pracownicy Domu Matki i Dziecka organizują także podopiecznym systematyczne korzystanie z dóbr kultury (wyjścia do kina, zwiedzanie obiektów, lektura prasy i książek, itp.).

Reklama

Jak podkreśla Kierownik placówki: – Dom ten jest szczególny. Kryje w sobie prawdziwe tajemnice ludzkiego cierpienia i oczekiwanej nadziei. Jest to miejsce, gdzie powoli osuszają się ludzkie łzy, wylane na wieść o ciąży, o wyrzuceniu z domu, po bólu od ciosu zadanego ręką męża lub konkubenta, po odtrąceniu i samotności, wreszcie po braku perspektyw na przyszłość. Tutaj czasem krzyczy nienawiść i rodzi się przebaczenie, myśl o aborcji zamienia się na pierwszy krzyk narodzonego dziecka i uśmiechu maleństwa, którego nie da się do niczego porównać. Miejsce to zapewnia bezpieczeństwo i pozwala na nowo wyznaczać wyższe wartości i cele życiowe.

Przeżywając tajemnicę Wcielenia Syna Bożego i dar macierzyństwa Maryi, pragniemy złożyć Wszystkim Czytelnikom, Podopiecznym Caritas, Ofiarodawcom i ludziom dobrej woli najserdeczniejsze życzenia. Niech przychodzący Chrystus ubogaca wszelkimi darami w codziennym życiu, obdarza zdrowiem i błogosławi w podejmowanych inicjatywach.

2019-12-19 13:32

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzeszowska Caritas w ukraińskim schronie przekazuje prezenty dla polskich dzieci

[ TEMATY ]

Caritas

Caritas Rzeszów

W ciągu 30 lat swojego istnienia Caritas Diecezji Rzeszowskiej wiele razy organizowała spotkania dzieci ze św. Mikołajem. Ale spotkanie, które odbyło się 16 grudnia 2022 r. w Strzelczyskach na Ukrainie miało niezwykły charakter. Odbyło się ono w schronie przeciwlotniczym.

Gdy wczesnym rankiem delegacja rzeszowskiej Caritas zbliżała się do granicy polsko-ukraińskiej – na Ukrainie ogłoszono alarm bombowy, ponieważ Rosjanie wystrzelili 72 rakiety. Mimo tego – udało się dotrzeć do celu, jakim była polska wioska Strzelczyska. W oczekiwaniu na gości z Polski – 141 dzieci wraz z nauczycielami – przebywając w schronie przeciwlotniczym – odmawiało różaniec. Są to dzieci, które pochodzą z polskich rodzin. Na co dzień uczęszczają do Zespołu Edukacyjnego w Strzelczyskach.

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg wojskowy z Azowstalu: będę ratować życie każdego, nawet jeśli jest to wróg

2023-01-31 09:02

[ TEMATY ]

Ukraina

Parafia św. Mikołaja w Kijowie

Zniszczony Chresoń

Zniszczony Chresoń

Służyłem, służę i nadal będę służył, aby ratować życie i zdrowie wszystkich, którzy tego potrzebują, nawet jeśli jest to wróg – powiedział w rozmowie z rkc.org.ua ukraiński chirurg wojskowy polskiego pochodzenia Denys Hajduk, jeden z czterech chirurgów, którzy pracowali w zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu w czasie rosyjskiej inwazji wojskowej. Opowiedział o swojej pracy i pobycie w niewoli.

W czasie pobytu w Azowstalu Denys Hajduk wielokrotnie znajdował się w sytuacjach zagrażających życiu. Gdy w czasie ostrzału bunkier, gdzie chronili się ludzie, został naruszony odkopanych rannych przenoszono od razu na stół operacyjny. „W pewnym momencie, kiedy czekaliśmy na kolejnego rannego, wewnętrzny głos, czy jakieś przeczucie, kazało mi natychmiast wyjść z sali operacyjnej (…). Było nas wtedy około 4 osób. I jak tylko wyszliśmy za drzwi, 30 sekund później nastąpiło bezpośrednie trafienie rakiety w szyb bunkra, który prowadził do sali operacyjnej. Fala podmuchu natychmiast wyrzuciła nas za drzwi. Nasze włosy i polarowe kurtki zostały spalone przez ogień. Gdybyśmy byli na bloku operacyjnym, nie mielibyśmy szans na przeżycie” – opowiedział Hajduk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję