Reklama

Niedziela w Warszawie

Gdzie biją solidarne serca

Ich misją jest rozumieć i mądrze pomagać, tak jak ich patron – biskup św. Mikołaj. Fundacja św. Mikołaja już od 21 lat pomaga dzieciom w potrzebie

Niedziela warszawska 48/2019, str. 1, 4

[ TEMATY ]

dzieci

fundacja

pomoc

Archiwum Fundacji św. Mikołaja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedną z najbardziej znanych akcji Fundacji jest program „Stypendia św. Mikołaja”, w ramach którego wspierane są uzdolnione dzieci i młodzież z całej Polski. Program powstał po to, aby w Polsce nie było dzieci, którym brak środków finansowych nie pozwala na rozwój ich pasji i talentów, a także, by budować więź między uczniami, szkołami i absolwentami. Absolwenci i społeczność lokalna, fundując stypendium w wybranej szkole, dają ich obecnym uczniom niezwykle ważną szansę na dalszą edukację i spełnienie marzeń. – W ten sposób realizujemy te marzenia już od 9 lat, przyznając stypendia osobom, które mają osiągnięcia w nauce, potrafią angażować się społecznie i dzielić się swoimi talentami z innymi, a pochodzą z rodzin niezamożnych – mówi Antonina Grządkowska, koordynator programów Stypendia św. Mikołaja i Akademia Liderów.

Pomóc może każdy

Reklama

Fundatorem stypendiów może być każdy, kto chce pomóc młodym, zdolnym osobom, w trudnej sytuacji materialnej. Pieniądze można wpłacać na konto szkoły, która zgłosiła się do programu lub na konto ogólne programu, z którego Fundacja dopłaca szkołom do każdej zebranej kwoty. Każda darowizna to szansa na wsparcie dzieci. Program skierowany jest do wszystkich rodzajów państwowych placówek edukacyjnych w Polsce, a udział w programie jest całkowicie bezpłatny. Kryteriami przyznania stypendium jest dochód na osobę w rodzinie, średnia z ocen z roku poprzedzającego przyznanie stypendium, inne osiągnięcia oraz aktywność społeczno-kulturalna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Istniejąca od 1998 r. Fundacja św. Mikołaja zrealizowała już kilkadziesiąt kampanii społecznych i przekazała miliony złotych na pomoc potrzebującym. Do 2002 r. działała jako nieformalna grupa przyjaciół pod szyldem Agencji Świętego Mikołaja. – Wspieraliśmy domy samotnej matki, hospicja dla dzieci i rodzinne domy dziecka. Przy współpracy z Fundacją „Dzieło Nowego Tysiąclecia” organizowaliśmy kampanie Dnia Papieskiego. Przez 5 lat wspólnie z firmą IKEA prowadziliśmy ogólnopolski program stypendialny „Na Rodzinę Można Liczyć” – wylicza Izabela Stawicka, ekspert ds. współpracy z darczyńcami prywatnymi i firmami, koordynatorka programów zagranicznych Fundacji św. Mikołaja.

Fundacja wspiera także młodych liderów z małych miejscowości, aby w przyszłości mogli stać się odpowiedzialnymi gospodarzami przestrzeni publicznej. Program Akademia Liderów co roku przyciąga młode osoby, które mają pomysł na autorski projekt pielęgnujący lokalne tradycje i pamięć o ważnych wydarzeniach. – Staramy się wyłonić te najlepsze pomysły i najbardziej obiecujące młode osoby, aby pomóc im w realizacji autorskich projektów, a także w osobistym rozwoju. Wierzymy, że w ten sposób kształtujemy kolejne pokolenie osób, które wezmą w przyszłości odpowiedzialność za rozwój Polski – zaznacza Grządkowska.

W wojennej zawierusze

Reklama

Oprócz Stypendiów św. Mikołaja Fundacja pomaga również dzieciom w syryjskim Aleppo i na ogarniętym wojną wschodzie Ukrainy. W Mariupolu utworzyła Świetlicę św. Mikołaja – bezpieczne i przyjazne miejsce, w którym dzieci mogą bawić się razem, uczyć i gdzie mają możliwość spotkania i rozmowy z psychologiem. W świetlicy podopieczni mogą rozwijać swoje talenty i uczyć się nowych umiejętności. – Najważniejsze było dla nas stworzenie bezpiecznej przystani dla dzieci i młodzieży, w której mogą spędzać wolny czas, spotykać się z przyjaciółmi i choć na chwilę oderwać się od problemów i strachu, które towarzyszą im każdego dnia. Dokładamy wszelkich starań, aby nasza świetlica była miejscem, w którym dzieci i młodzież mogą czuć się bezpiecznie i dochodzić do siebie po przeżyciach związanych z doświadczeniem wojny, które stało się ich udziałem – mówi Stawicka.

Aby umożliwić wszystkim dzieciom korzystanie z zajęć w świetlicy, Fundacja kupiła samochód specjalnie przystosowany do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami, który ma specjalną rampę dla wózków. Samochodem są dowożone na zajęcia i różne organizowane wydarzenia m.in. dzieci z domów dziecka oraz dzieci znajdujące się w innej, trudnej sytuacji. Ale pole pomocy Fundacji dla dzieci na Ukrainie nie ogranicza się do samej świetlicy. – W wakacje wysłaliśmy prawie setkę dzieci na obóz w ukraińskie Karpaty, aby mogły wyjechać z miasta. Współpracujemy także z największą szkołą podstawową w Mariupolu, w której wyremontowaliśmy w wakacje łazienki uczniowskie, ponieważ były w bardzo złym stanie. Opiekujemy się też dwoma domami dziecka w Mariupolu, daliśmy dzieciom wyprawki szkolne, przygotowujemy też prezenty świąteczne dla dzieci – opowiada Stawicka.

Dzięki ludziom wielkiego serca

Reklama

W maju tego roku uruchomiono program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci. Każdego miesiąca 86 dzieci otrzymuje pomoc stypendialną w kwocie 100 zł miesięcznie. Stypendia otrzymują dzieci w wieku od 8 do 10 lat, pochodzące z rodzin przesiedlonych w wyniku działań wojennych prowadzonych we wschodniej Ukrainie. – Pomoc dzieciom i młodzieży w Mariupolu była możliwa jedynie dzięki solidarności i hojności wielu osób, za co z całego serca dziękujemy. Wszystko to, co udało nam się zrobić dla tych dzieci, zawdzięczamy wsparciu ludzi wielkiego serca, którzy przekazują darowizny, by pomóc. Jesteśmy za to niezmiernie wdzięczni – podkreśla Stawicka.

Również z myślą o potrzebujących dzieciach zrodziła się inicjatywa akcji „Bożonarodzeniowy Słoik”, która polega na zbieraniu do słoików drobnych kwot i przekazywaniu ich przed Gwiazdką potrzebującym. To doskonała okazja do tego, aby otworzyć swoje serce i dzielić się miłością i dobrem z innymi. Zebrane pieniądze zostaną przekazane poprzez Fundację na pomoc dzieciom. Takie bożonarodzeniowe słoiki mogą stanąć w tysiącach domów i biur w całej Polsce.

* * *

Więcej informacji o inicjatywach Fundacji św. Mikołaja oraz możliwościach pomocy dzieciom można znaleźć na stronie www.mikolaj.org.pl. Każdego roku w grudniu Fundacja przeprowadza także ogólnopolską kampanię na rzecz pomocy dzieciom.
Pod specjalny numer każdy może wysłać SMS-a charytatywnego.
SMS o treści POMOC można wysyłać na numer 7545, aby przekazać 5 zł + VAT na pomoc zdolnym dzieciom z niezamożnych rodzin i ufundować Stypendium św. Mikołaja.

2019-11-26 12:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabijać czy leczyć?

Współczesna nauka ucięła dyskusje, czy poczęte, a nie narodzone dziecko jest człowiekiem. Także polska konstytucja chroni ludzkie życie, aczkolwiek nie udało się dopisać słów: „od poczęcia do naturalnej śmierci”. Czy obecnie da się zmienić prawo na tyle, by umożliwić większą ochronę ludzkiego życia, a konkretnie, aby niepełnosprawność nie była przyczyną zabijania dzieci w łonach matek? W minionym tygodniu Sejm debatował nad projektem klubu Solidarnej Polski, aby w obecnej Ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży usunąć jeden wyjątek - aborcji eugenicznej, czyli dopuszczającej zabicie dziecka w przypadku, gdy dotknięte jest ciężką, nieuleczalną chorobą albo wadą rozwojową. Argumentowano to tym, że skoro obecnie postęp medycyny pozwala na ratowanie 22-tygodniowych wcześniaków, to tym bardziej nie powinniśmy pozwalać na aborcję ze wskazań eugenicznych. Co więcej, badania prenatalne powinny być sprofilowane na zdiagnozowanie i leczenie ewentualnych chorób, a nie być wyrokiem śmierci. Według sprawozdania Rady Ministrów, w 2010 r. w Polsce legalnie dokonano 641 aborcji. Ale aż 614 dzieci straciło życie dlatego, że podejrzewano u nich chorobę genetyczną, czy - jak kto woli - „nieodwracalne upośledzenie płodu”. Można mieć pewność, że w rzeczywistości ze względu na przesłankę eugeniczną w majestacie prawa giną dzieci, które mogą i powinny liczyć na specjalistyczną pomoc lekarską po porodzie. Dlatego słusznie padły w Sejmie słowa, że zabijanie tych najsłabszych dzieci, jeszcze nienarodzonych, podejrzewanych o choroby, jest udoskonaloną realizacją wizji Adolfa Hitlera, który dążąc do stworzenia czystej rasy, nie wahał się zabijać ludzi słabych, starych i chorych. Według obowiązującej ustawy, można obecnie legalnie dokonać aborcji np. na dojrzałym płodzie z zespołem Downa w 24. tygodniu życia. Kto jest za utrzymaniem tego zapisu w ustawie, niech ma odwagę i powie to rodzicom żyjących dzieci z zespołem Downa. Te dzieci w medycynie są zwane dziećmi Bożymi. Wszystkie bez wyjątku są kochane miłością bezgraniczną i szczerą przez rodziców i rodzeństwo. Tej miłości nikt i nic nie może zabijać. A w ogóle, jak można odbierać fundamentalne prawo do życia bezbronnemu dziecku z powodu jego choroby? Wprost przeciwnie - należy je otoczyć wszechstronną i najlepszą opieką. Można być pewnym, że jeśli nie będziemy respektować fundamentalnego prawa do życia, inne prawa nie będą miały już żadnego znaczenia. Zabijać czy leczyć? - przed takim pytaniem stanęli polscy posłowie, z których większość deklaruje się jako katolicy. Nie będą musieli tym razem głosować za całkowitym zakazem aborcji, a jedynie za uchyleniem zapisu, który jest wyjątkowo nieludzki. Jak słyszałem, w klubie Platformy Obywatelskiej, od której zależy los ustawy, nie będzie dyscypliny partyjnej. Jej posłowie głosować będą więc zgodnie ze swoim sumieniem. Dlatego pragnę im przypomnieć, że bł. Jan Paweł II w praktycznych działaniach zalecał parlamentarzystom: „Jeśli nie byłoby możliwe odrzucenie lub całkowite zniesienie ustawy o przerywaniu ciąży, parlamentarzysta, którego osobisty absolutny sprzeciw wobec przerywania ciąży byłby jasny i znany wszystkim, postąpiłby słusznie, udzielając swego poparcia propozycjom, których celem jest ograniczenie szkodliwości takiej ustawy i zmierzających w ten sposób do zmniejszenia jej negatywnych skutków na płaszczyźnie kultury i moralności publicznej. Tak postępując bowiem, nie współdziała się w sposób niedozwolony w uchwalaniu niesprawiedliwego prawa, ale raczej podejmuje się słuszną i godziwą próbę ograniczenia jego szkodliwych aspektów” („Evangelium vitae”, 73). Niestety, zbyt wielu posłów katolików zachowuje postawę Piłata - umywają ręce, uważając się za strażników kompromisu, aprobujących tzw. mniejsze zło, a w rezultacie skazując bezbronne, podejrzane o chorobę nienarodzone dzieci na śmierć. Podejrzane - to słowo należy podkreślić, ponieważ dzisiaj medycyna przeprowadza skomplikowane operacje serca u dzieci w łonie matki, leczy wady wrodzone i ciężkie choroby. Podobnie też cokolwiek fałszywie wygląda nasza radość z paraolimpijczyków, którzy zasypali nas gradem medali! Ale jak widać, dla wielu posłów niepełnosprawność może być przepustką do paraolimpiady, ale też i do śmierci. Co jeszcze ważne, to poselskie głosowanie będzie miało również wpływ na przyjęcie innych ustaw bioetycznych, w tym o in vitro. A punktem wyjścia do dyskusji o in vitro jest właśnie eugenika, czyli sztuczna selekcja ludzkich zarodków. Czy i w tym przypadku posłowie postawią na zgniły kompromis?
CZYTAJ DALEJ

Rocznica pierwszego wydania Koronki do Miłosierdzia Bożego

2026-10-07 12:51

[ TEMATY ]

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Karol Porwich/Niedziela

Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa” – mówi Vatican News s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.

Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego. 27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
CZYTAJ DALEJ

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza motywy sprawców

2026-10-08 13:33

[ TEMATY ]

challenge

ataki w szkołach

motywy sprawców

PAP

Służby przed szkołą podstawową im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach

Służby przed szkołą podstawową im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości działają w tej sprawie. Wszystko rozgrywa się w sieci, więc są tu niezbędni i kluczowi - przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska z komendy wojewódzkiej policji w Radomiu pytana o to, czy ataki w szkołach związane są z rzekomym internetowym challengem.

- Mamy również takie informacje, dlatego na miejsce przyjechali już policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Ponieważ to wszystko rozgrywa się w sieci, dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość są tu niezbędni i kluczowi. Są już na miejscu, działają - wskazała.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję