Reklama

Niedziela Małopolska

Spotkanie największej wspólnoty

Ponad 4 tysiące czcicieli modlitwy różańcowej zrzeszonych w Różach Różańcowych spotkało się 5 października w archiopactwie cystersów w Jędrzejowie w ramach XI Diecezjalnej Pielgrzymki Wspólnot Żywego Różańca. Jest to zapewne jedna z najliczniejszych wspólnot diecezji, obecna bodaj we wszystkich parafiach. Biskup kielecki określił ją jako „niecodzienną wspólnotę, największą w diecezji”

Niedziela kielecka 43/2019, str. 1, 6

[ TEMATY ]

różaniec

Pielgrzymka Żywego Różańca

TD

Tysiące czcicieli Różańca spotkało się w Jędrzejowie

Uczestnicy pielgrzymki wysłuchali konferencji, okolicznościowego koncertu patriotycznego zespołu „Górnianecki”, była modlitwa różańcowa, zwiedzanie najstarszego klasztoru cysterskiego w Polsce i Msza św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego, w asyście kilkudziesięciu kapłanów.

W homilii biskup kielecki przypominał, jak bardzo ważną modlitwą dla Kościoła pozostaje Różaniec, i jak mocno wpisuje się on w dzieła misyjne.

– Zakony męskie i żeńskie to miejsce modlitwy różańcowej, dziś jest to także ulubiona modlitwa ludzi na całym świecie, ludzi młodych, starszych, prostych i będących w środku wielkich spraw świata – mówił bp Piotrowski, przypominając, że „Różaniec jest drogą głoszenia i zgłębiania tajemnicy Chrystusa (...), zaś Matka Boża Różańcowa jako nauczycielka prowadzi swoje dzieło głoszenia Chrystusa”.

Reklama

– Historia Różańca pokazuje, jak używać tej modlitwy i jak używano jej z wiarą, gdy Kościół przeżywał różne zagrożenia – mówił bp Piotrowski, zauważając, że dzisiaj także stoimy wobec różnych groźnych wyzwań cywilizacyjnych, które uświadamiają, że „trzeba wziąć różaniec do ręki”.

– Różaniec pokazuje swą moc i jest narzędziem nie do pominięcia przez każdego głosiciela Ewangelii – podkreślał bp Piotrowski, zachęcając do tego szczególnie w Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym, jakim październik ogłosił papież Franciszek. Proponował, aby „odczytywać piękno tajemnicy odkupienia przez Różaniec”.

– Słuchanie i medytacja potrzebują milczenia i ciszy. Nam też jej potrzeba, aby przyjąć tę prawdę, którą rozważamy w tajemnicach tej pięknej modlitwy – zauważył biskup kielecki, przypominając zarazem nowennę pompejańską, która „daje wiele nadziei, wyprowadza z kryzysu trudności i wyprasza ogromne łaski”.

Reklama

– Przychodząc tutaj z bliższych i dalszych zakątków diecezji, jesteśmy wszyscy na właściwym miejscu, bo niesiemy potencjał dzielenia się wiarą – podkreślił bp Piotrowski.

Zaznaczył także ważność daru modlitwy różańcowej dla misji i pracujących tam misjonarzy, wspomniał męczenników misji i dziękował za wszelką ofiarność na ten cel.

– Jesteśmy skromną diecezją, bez przemysłu i metropolii, ale to diecezja o wielkim sercu, bo myśli o tych, którzy nie znają Chrystusa – powiedział bp Piotrowski. To istotne tym bardziej, że wciąż pozostają „niezmierzone horyzonty misji”.

Joanna Giedroń, Anna Jaskólska, Janina Witczyk, Marianna Piech i Halina Zbroińska reprezentują Różę Różańcową z Dankowa Dużego w parafii Kurzelów. Tłumaczą, że podczas modlitwy różańcowej zawsze pamiętają o aktualnych intencjach Kościoła, modlą się o zgodę w Polsce i pokój na świecie, za parafię i swoje rodziny. – Modlitwa różańcowa daje siłę, umacnia i uspokaja. Maryja nas prowadzi, jesteśmy wtedy bezpieczni – mówią.

Janina Kaleta z parafii Skorzeszyce na różańcu modli się od dziecka. Nauczyła się tego od rodziców. – Intencji nigdy nie brakuje, wciąż zjawiają się nowe. Mam pięcioro dzieci, więc często modlę się za rodzinę. Jedna z moich córek, studentka medycyny w Lublinie – już prawie lekarz – szczególnie ukochała modlitwę różańcową – mówi.

Cysters, br. Bazyli Soboń, przypomina, że cystersi są pierwszym zakonem maryjnym w Polsce, a „Różaniec przez Maryję skutecznie pozwala poprawiać relację z Bogiem i ulepszać świat”. – Pokochałem Różaniec jeszcze przed Pierwszą Komunią św. Różaniec prowadzi do Boga przez Maryję i otwiera oczy na drugiego człowieka. Jan Maria Vianney mówił, że jedno „Zdrowaś” dobrze powiedziane wiąże szatana. Różaniec zmienia nas i świat – podkreśla br. Soboń.

Panie Anna i Halina przyjechały do Jędrzejowa z kieleckiej parafii pw. św. Stanisława BM. Na różańcu modlą się codziennie. Nauczyły się tego w domu rodzinnym, a szczególnie ukochały nowennę pompejańską, która wymaga niemało czasu. – Jak się chce, to czas musi się znaleźć. Modlę się przed pracą, wstaję godzinę wcześniej. Intencje są wciąż nowe, obecnie modlę się za chorego ojca – mówi p. Anna. – Intencji modlitwy, różnych próśb i wypraszania łask starczyłoby na trzy pompejańskie dziennie – uśmiecha się p. Halina. Chętnie modli się także Koronką, codziennie jest na Mszy św., uczestniczyła we wszystkich pielgrzymkach Róż Różańcowych.

Wszyscy moi rozmówcy przekonują, że Różaniec odmienił życie ich i ich najbliższych, a spotkania takie, jak w Jędrzejowie umacniają ich w obranej „różańcowej drodze”.

Grupy pielgrzymów wysłuchały konferencji o. dr. hab. Jana Strumiłowskiego OCist. pt. „Eucharystia źródłem nowego życia”, a zadania i cele, które są realizowane w ramach Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego, przedstawił ks. dr Maciej Będziński, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. – Rozważaliśmy, jak poszczególne sceny z życia Maryi odczytać w kontekście eucharystycznym, np. jak w scenie Bożego Narodzenia Maryja tuli i pieści Dzieciątko – tak samo mamy czynić z Jezusem w naszym sercu – mówi „Niedzieli” ojciec przeor Bruno Peterewicz. W cysterskiej parafii jest osiem Róż Różańcowych.

* * *

Czy wiesz, że...

• Nowenna pompejańska, zwana niekiedy nowenną nie do odparcia, powstała w 1884 r. i jest formą modlitwy różańcowej do Maryi Panny Różańcowej z Pompejów. Nowenna pompejańska polega na codziennym odmawianiu Różańca przez 54 dni z dodaniem krótkich modlitw. Dzieli się na dwie części po 27 dni: błagalną i dziękczynną. Nowennę pompejańską odmawia się w jednej intencji przez cały czas jej trwania. Zaleca się wymienienie jednej, precyzyjnej prośby o łaskę.

2019-10-22 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Meksykański aktor zwołuje milion osób do wspólnej modlitwy różańcowej

2020-05-27 10:25

[ TEMATY ]

różaniec

Meksyk

papież Franciszek

koronawirus

Herby Meseritsch/Adobe Stock

Meksykański aktor i producent Eduardo Verastegui pragnie zmobilizować co najmniej milion osób do wspólnej modlitwy różańcowej w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego w intencji ustania pandemii koronawirusa. W tym celu rozesłał już 26 maja setki tysięcy zaproszeń w różnych mediach społecznościowych. Inicjatywę 46-letniego artysty wspiera Konferencja Biskupów Meksyku.

Verastegui, który jest osobą bardzo popularną w Meksyku, już w połowie maja zdołał zgromadzić na wspólnej modlitwie różańcowej ok. 200 000 osób. "Teraz – jak napisał na swoim koncie @EVerastegui na Twitterze - jego celem jest, aby w Zielone Świątki 31 maja o godz. 13.00 milion osób jednocześnie odmówiło różaniec `na żywo`”.

W tych dniach także papież Franciszek zaapelował do ludzi na całym świecie o wspólną modlitwę różańcową w intencji ustania pandemii koronawirusa. Wspólny różaniec ma być odmówiony w sobotę 30 maja o godz. 17.30. Jak poinformowano w Watykanie, papież Franciszek będzie się modlił w Grocie Lourdes w Ogrodach Watykańskich. Wydarzenie to będzie transmitowane na całym świecie przez telewizję oraz internet.

Eduardo Verastegui w latach 90-tych XX w. rozpoczął karierę w Hollywood, jednak wkrótce przeżył kryzys życiowy, na skutek którego zbliżył się do wiary katolickiej i chciał zostać misjonarzem w Amazonii. Zaprzyjaźniony ksiądz poradził mu, żeby zamiast Amazonii jako swój teren misyjny wybrał Hollywood.

Ostatecznie Verastegui założył firmę, w której produkował filmy, których przesłaniem były wartości chrześcijańskie i ochrona życia, jak np. „Bella”, „Little boy”, czy “Christiada”, opowiadający w wojnie domowej Cristeros w Meksyku. Filmy cieszyły się dużym zainteresowaniem na międzynarodowych festiwalach filmowych. Przed pandemią koronawirusa było o nim znowu głośno, gdy w swoim rodzinnym mieście Ciudad Victoria postanowił zbudować 77-metrowej wysokości figurę Chrystusa. Od tego czasu poprzez prowadzone zbiórki pieniędzy wspiera projekty meksykańskiej Caritas związane z pandemią koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał 4 nowych błogosławionych

2020-05-27 14:03

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pixabay.com

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 8 dekretów, w tym 2 o cudzie oraz dwóch o męczeństwie (do beatyfikacji).

Dwa dekrety dotyczą osób szeroko znanych: założyciela Rycerzy Kolumba, ks. Michała McGivney, oraz Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Ks. Michał J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w rodzinie irlandzkich imigrantów w Waterbury w stanie Connecticut a jego rodzicami byli Patrick McGivney oraz Mary McGivney. Był najstarszym synem spośród liczącego 13 osób rodzeństwa (w tym 6 z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie). Jego ojciec pracował w Waterbury jako formierz. Uczył się w lokalnej szkole, ale przerwał naukę w wieku 13 lat, aby pracować przy młynie w fabryce mosiądzu jako rozdrabniacz. W wieku 16 lat Michael rozpoczął naukę w seminarium znajdującym się w Saint-Hyacinthe. Zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc. W 1882 roku założył Rycerzy Kolumba jako stowarzyszeni wzajemnej pomocy i formacji w wierze katolickiej. Dzisiaj są oni międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. Obecni są także w Polsce i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

Proces beatyfikacyjny został zainaugurowany w roku 1996, a 15 marca 2008 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego.

Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie we Francji, jako córka bogatego przemysłowca. W rodzinie otrzymała staranne wychowanie religijne. W wieku 17 lat podjęła prosty sposób życia i zapragnęła służyć Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości. Zaczęła odwiedzać biedne lyońskie rodziny, rozdając im jałmużnę. Gorąco kochała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie i z gronem dziewcząt w swoim wieku założyła Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Codziennie adorowały Jezusa Eucharystycznego.

Z korespondencji ze swoim bratem, uczącym się w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy Paulina dowiedziała się o niezwykle trudnej sytuacji finansowej na misjach i tragicznej sytuacji dzieci w Chinach, które umierały z głodu. Myśl ta nie dawała jej spokoju. Zaczęła więc szukać pomocy. Wtedy właśnie ujawnił się jej geniusz organizacyjny. Utworzyła koła, w które chętnie zaangażowały się robotnice zakładu przemysłowego, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Z dziesiątek kół wyłaniały się nowe koła i rosły w setki, tworząc fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary.

Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło, już w pełnym rozkwicie, przeszło pod zarząd Specjalnej Rady i wówczas podjęła inną, duchową formę wspierania Dzieła. Otoczyła je modlitwą różańcową. W ten sposób powstał Żywy Różaniec.

Dziełu modlitewnemu Pauliny Jaricot udzieliło poparcia wielu biskupów oraz generał Zakonu Dominikanów, który w 1836 r. przyłączył Stowarzyszenie Żywego Różańca do dominikańskiej Rodziny Różańcowej. Papież Grzegorz XVI wydał breve aprobujące stowarzyszenie. Objęło ono najpierw Lyon, potem całą Francję, a wreszcie inne kraje. Róże Różańcowe istnieją w parafiach na całym świecie do dziś, obejmując modlitwą miesięczne intencje misyjne, które papież wyznacza na każdy rok.

Tymczasem wobec pogarszającej się sytuacji społecznej we Francji Paulina zaczęła szukać systemu rozwiązania problemu zubożałych rodzin robotniczych. Cały swój majątek zainwestowała w budowę gmachu, który miał być idealnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie robotnicy z rodzinami mieli cieszyć się pracą roztropnie kierowaną i sprawiedliwie wynagradzaną. Inwestycja upadła wskutek oszustwa nieuczciwych ludzi. Paulina do końca życia spłacała długi, pogrążona w ubóstwie, chorobie i całkowitym opuszczeniu.

Odeszła do Boga 9 stycznia 1862 roku ze słowami: Boże mój, wybacz im i obdarz błogosławieństwem, na miarę cierpień, jakie mi zadali…

Założone przez Paulinę Jaricot Dzieło Rozkrzewiania Wiary już po trzech latach liczyło 2 tys. członków. Od 1922 r. ma ono status Dzieł Papieskich; dzisiaj obecne jest w 144 krajach całego świata. Natomiast koła Żywego Różańca po kilku latach działania liczyły ponad milion uczestników. Choć Paulina uważała się tylko „za zapałkę wzniecającą ogień”, to jednak stała się założycielką jednego z największych misyjnych dzieł w Kościele.

Proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot otwarty został w 1910 r., heroiczność jej cnót ogłoszona została przez papieża św. Jana XXIII w 1963 r.

Kolejne dwa dekrety dotyczą autentyczności męczeństwa (do beatyfikacji).

Włoskich cystersów z opactwa Casamari, zabitych przez wojska napoleońskie w 1799 roku – Symeona Cardon i 5 towarzyszy oraz włoskiego franciszkanina (Zakon Braci Mniejszych), Kosmy Spessotto zabitego w Nikaragui w 1980 roku. Spessotto – podobnie jak arcybiskup San Salvador Óscar Romero – wypowiedział się przeciwko niesprawiedliwości ze strony junty Salwadoru. Otrzymał szereg pogróżek śmierci. Został zabity przed mszą świętą w 1980 roku. Starania o jego beatyfikację rozpoczęła się w 1999 roku za papieża Jana Pawła II, który nazwał go Sługą Bożym.

CZYTAJ DALEJ

Mieć w sercu doskonałą Miłość

2020-05-28 21:26

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Dziesięciu neoprezbiterów, którzy 23 maja przyjęli święcenia kapłańskie z rąk abp Józefa Kupnego, odprawiło Mszę Św. prymicyjną w kaplicy Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Wrocławskiej.

Wspólnota kleryków pożegnała swoich starszych kolegów, którzy już za chwilę podejmą pracę duszpasterską w diecezji. Mszy św. przewodniczył ks. Marcin Józefczyk, który na wstępie przypomniał, że spotkanie odbywa się w czasie nowenny do Ducha Świętego, która jest głęboko wpisana w liturgię Kościoła. - Będziemy za chwilę prosić, aby On przemienił nas wewnętrznie swoimi darami i stworzył serce nowe – mówił neoprezbiter.


- Ilekroć czytam Ewangelię o powołaniu apostołów, nasuwa mi się pytanie dlaczego na tych prostych i niewykształconych ludziach Jezus zaczął budować swój Kościół? Przecież byli uczeni w piśmie, faryzeusze, kapłani starego testamentu. Bo według Ewangelii byli to ludzie zadufani w sobie, obłudni i zakłamani. Oni nie widzieli człowieka, ale tylko i wyłącznie literę prawa – mówił w homilii ks. Sylwester Łaska.

Na zakończenie Eucharystii głos zabrał ks. Kacper Radzki, rektor MWSD. - Drodzy neoprezbiterzy, cieszymy się waszą obecnością po tej stronie ołtarza i życzymy wam, abyście mieli w sercach doskonałą miłość. To spełnienie pragnień Chrystusa wyrażanych w budowaniu jedności zwłaszcza wśród tych, którzy decydują się iść Jego śladami, składając Jego ofiarę i użyczając Jemu samych siebie – życzył ks. Radzki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję