Reklama

Niedziela Legnicka

Uroczystości Sybirackie w Legnicy

26 września Sybiracy Ziemi Legnickiej obchodzili uroczyście 30-lecie istnienia swojego Koła, połączone ze wspomnieniem Dnia Sybiraka i 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej

Niedziela legnicka 41/2019, str. 5

[ TEMATY ]

Sybiracy

uroczystość

Ks. Piotr Nowosielski

Eucharystii jubileuszowej przewodniczył biskup legnicki

Uczestnicy zgromadzili się najpierw w legnickim kościele pw. Świętej Trójcy, aby wziąć udział we Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego. Wśród przybyłych znaleźli się min. przedstawiciele parlamentu, samorządu, związków, organizacji i stowarzyszeń, poczty sztandarowe, służby mundurowe, delegaci Zarządu Głównego Związku Sybiraków w osobach Ryszarda Jarosza i Romana Janika, przedstawiciele Zarządu Oddziału Legnickiego i oczywiście Sybiracy i ich bliscy. W gronie duchowieństwa był natomiast obecny ks. prał. Władysław Jóźków, pełniący funkcję kapelana Sybiraków również od 30 lat. Wszystkich przybyłych przywitała Alfreda Demska, prezes zarządu Koła Związku Sybiraków w Legnicy.

Podczas Mszy św., w której przygotowanie włączyli się przedstawiciele Sybiraków, w homilii biskup legnicki mówił: – My, którzy się tutaj zbieramy, stajemy w duchu otwartości, by przyjmować Boże przesłanie, przesłanie światła i pokoju, które istnieje wszędzie tam – od czasu, kiedy przyszedł Jezus Chrystus – gdzie człowiek doświadcza ciemności, obcego jarzma, przemocy, zniewolenia, krzywdy.

Hierarcha zwrócił uwagę, że podczas Liturgii wykorzystywane są teksty o Matce Bożej Królowej Pokoju – Tej, która jest w służbie Księcia Pokoju.

Reklama

– Modlimy się, obejmując modlitwą nas zgromadzonych, ale i wszystkich, którzy doświadczają jakiegokolwiek zniewolenia. Obejmujemy nią zmarłych, w szczególności Sybiraków. Jako chrześcijanie, uczniowie Jezusa, modlimy się także za tych, którzy w przeszłości czy dzisiaj zgotowali ludziom taki los, który w wymiarze ludzkim pozbawia ich godności, wolności, szczęścia. Oni też potrzebują światła, przebaczenia. Pan Bóg ma to wszystko w swoim zamyśle i panuje nad tym wszystkim, my dochodzimy do odkrywania tylko pewnych zrąbków tajemnicy – mówił biskup Zbigniew. – Kiedy tu się modlimy, stajemy w pokorze, szczególnie ci, którzy doświadczyli niesprawiedliwości, jaką była wywózka na Sybir i znoszenie tej nocy upokorzenia i czasem niezrozumienia, jakie było po powrocie do Ojczyzny. Te wszystkie trudności w nas, mogą stawać się światłem, jeśli będziemy mieli odniesienie do owej Służebnicy Pokoju, która dlatego jest Matką i Królową Pokoju, bo przyjęła niesprawiedliwość. Modlimy się o to, byśmy umieli i chcieli korzystać z posługi tej Służebnicy – zachęcał biskup legnicki.

Po Mszy św. odbyło się spotkanie przy Pomniku Zesłańcom Sybiru na Placu Sybiraków, gdzie złożone zostały wiązanki kwiatów. Trzecia część uroczystości miała miejsce w Klubie Nauczyciela, a złożyły się na nią: część artystyczna w wykonaniu młodzieży Zespołu Szkół Muzycznych, wręczenie odznaczeń i dyplomów oraz wystąpienia zaproszonych gości.

Z okazji jubileuszu zostało przygotowane przez prezes Alfredę Demską opracowanie, dokumentujące 30-lecie istnienia Legnickiego Koła Sybiraków. Przypomniano w nim, że Oddział Wojewódzki Związku Sybiraków w Legnicy powstał 2 kwietnia 1989 r., a od 7 kwietnia rozpoczęło swą działalność Koło Związku Sybiraków. Jego pierwszą siedzibą był lokal przy ul. Moniuszki 9 w Klubie Seniora. Po ukonstytuowaniu się zarządu opracowano plan pracy oraz wytyczne, według których można było przyjmować kandydatów starających się o wstąpienie do związku.

Reklama

Na przestrzeni kolejnych lat nie zabrakło też inicjatyw, utrwalających w społeczeństwie pamięć Polaków żyjących, zniewolonych i pomordowanych na nieludzkiej ziemi. Wśród nich znalazły się m.in.: ołtarz „Golgota Wschodu” w kościele Świętej Trójcy w Legnicy, liczne tablice pamiątkowe i symboliczne mogiły Sybiraków, m.in.: w legnickiej katedrze, w kaplicy i na cmentarzu komunalnym w Legnicy, w Miłkowicach, Obelisk Sybiraków w Kunicach, ufundowanie sztandaru, nadanie nazwy „Plac Sybiraków” i odsłonięcie na nim pomnika „Zesłańcom Sybiru”, promocje wydawnictw, spotkania z młodzieżą szkolną i wiele innych.

– My, Sybiracy, jesteśmy grupą ludzi bardzo dojrzałych wiekowo, ale póki możemy, działamy, jesteśmy aktywni, bo uważamy, że jest to nasz obowiązek wobec tych, którzy nie powrócili z „nieludzkiej ziemi” oraz tych, którzy przeżyli to piekło i po powrocie do Ojczyzny dożyli sędziwych lat. Wielu z nich już umarło. Liczba Sybiraków maleje w zatrważającym tempie: początkowo nasze koło liczyło 639 członków, w 2002 r. – 540 osób, a na koniec 2018 r. już tylko 227 osób. Jest nas coraz mniej i borykamy się z różnymi chorobami, ale należymy do pokolenia, które się nie poddaje, więc działamy – deklaruje pani prezes Demska.

2019-10-08 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Flisackie święto

2020-07-21 13:16

Niedziela sandomierska 30/2020, str. I

[ TEMATY ]

uroczystość

Bractwo flisackie

Archiwum bractwa flisackiego

Pływanie to ich pasja

Flisacy uczcili w Ulanowie Ogólnopolski Dzień Flisactwa. Na piknik przybyło prawie 30 łodzi.

W ulanowskim porcie rzecznym, 4 lipca, zakończyły się dwa flisy – „Szlakiem błękitnego Sanu” oraz „Pod prąd”. Ten pierwszy był krótkim, symbolicznym rejsem z Bielin do Zarzecza i z powrotem do Ulanowa, trasa drugiego wiodła z Sandomierza do Ulanowa.

– Dla nas jest to Ogólnopolski Dzień Flisactwa w skromniejszej formie niż zwykle, ponieważ epidemia pokrzyżowała plany. Chcieliśmy jednak, żeby impreza zachowała cykliczną formułę – mówi Kamil Chmielowski, cechmistrz Bractwa Flisackiego św. Barbary w Ulanowie. Nie było to święto wyłącznie ulanowskich oryli. Stolica flisactwa polskiego gościła wodniaków między innymi z Tarnobrzega, Sandomierza, Mysłowic, a także z Łotwy.

Wodnym szlakiem ze staropolskiego królewskiego grodu do stolicy flisactwa polskiego przypłynęli wodniacy z grupy „Napędzani Wisłą”, działającej pod auspicjami Fundacji Fundusz Lokalny SMK. Podczas pikniku flisackiego symbolicznie ochrzczono 5 łodzi. Były to jednostki należące do wodniaków z grupy „Napędzani Wisłą”.

– Z naszej strony jest to forma uznania dla bractwa flisackiego w Ulanowie, dla jego dorobku, tradycji, historii. Mamy w zwyczaju, że chrzcimy nasze łodzie na różnych imprezach. Chcemy, żeby ludzie mogli to zobaczyć – mówi Marek Bażant, oryl z Sandomierza, należący do grupy „Napędzani Wisłą”, skupiającej pasjonatów wodniactwa nie tylko z Sandomierza, ale również m.in. z Tarnobrzega, Warszawy czy Śląska.

Imprezę zorganizowało Bractwo Flisackie pw. św. Barbary w Ulanowie przy współpracy z grupą „Napędzani Wisłą”. Wsparcia udzielił również powiat niżański. – Panu staroście, zarządowi powiatu i starostwu powiatowemu w Nisku składamy serdeczne podziękowania za przekazanie odpowiednich środków na tę imprezę – dodaje Kamil Chmielowski.

W sobotę piknik flisacki zakończył się spotkaniem przy ognisku. W niedzielę, 5 lipca, miały miejsce darmowe spływy galarami oraz pożegnanie uczestników flisu „Pod prąd”.

CZYTAJ DALEJ

Emilewicz: w powiatach oznaczonych kolorem czerwonym nie planujemy pełnych restrykcji

2020-08-07 09:40

[ TEMATY ]

COVID‑19

Jadwiga Emilewicz

wikipedia.org

W powiatach oznaczonych kolorem czerwonym z powodu zagrożenia epidemiologicznego nie planujemy pełnych restrykcji, jak np. zamykanie sklepów, dlatego nie przewidujemy nowych instrumentów wsparcia - powiedziała w piątek wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

W czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował na konferencji prasowej o planowanym wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń w 19 powiatach z największym przyrostem zakażeń. MZ wprowadzi w tych powiatach dwa rodzaje obostrzeń - czerwony i żółty. Zmiany w obostrzeniach zaczną obowiązywać od soboty.

Emilewicz była pytana w piątek w TVP1 o to, czy w związku z nowymi restrykcjami w powiatach przewidziane są nowe rozwiązania, jakie rząd będzie stosował, by wspomóc firmy, które będą miały kłopoty na terenie tych powiatów.

Wicepremier przypomniała, że w pierwszych tygodniach kwarantanny nie zamknięto żadnych zakładów produkcyjnych.

"I tak też się dzieje dziś. W tych powiatach zaznaczonych na czerwono, w których wracamy do pewnych restrykcji, nie ma zamknięcia zakładów produkcyjnych. Jest ograniczenie w zakresie dystansu - w restauracjach, sklepach, zwiększa się dystans między klientami. Jest ograniczenie w zakresie pewnych aktywności jeśli chodzi o czas wolny, dyskoteki, kluby, bary - te miejsca, w których wiemy, że w ostatnich tygodniach były takimi ogniskami zakażeniowymi" - tłumaczyła Emilewicz.

Jak mówiła, na razie nie ma potrzeby dodatkowego stosowania restrykcji. Jej zdaniem musimy przede wszystkim mocno egzekwować te restrykcje, które obowiązują, a o których trochę społeczeństwo zapomniało - czyli noszenie maseczek, dezynfekcja rąk, stosowanie dystansu w sklepach, zamkniętych pomieszczeniach.

"W tych świecących się na czerwono dziś powiatach, takich pełnych restrykcji, które wymagają zamknięcia np. sklepów - tego typu nowych obowiązków nie ma. I dlatego też nie planujemy nowych instrumentów wsparcia. Ponad 130 mld zł, które zostało już przekazane na rynek po to, żeby utrzymać płynność firm - mamy nadzieję na razie w tym momencie, że to są te instrumenty, które pracują, i nie planujemy w tej chwili nowych" - powiedziała Emilewicz.

Wicepremier wskazał, że rząd przygotował "dużo instrumentów" wsparcia dla przedsiębiorców dotkniętych koronawirusem, nawet dla osób samozatrudnionych, jak np. możliwości zawieszenia składek na ubezpieczenia społeczne czy wypłaty postojowego. "Uruchomiliśmy także instrumenty dla osób, które mają np. zakupiony sprzęt na kredyt, czy mikropożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu. (...) Zachęcam i zapraszam do ARP, która dla małych firm, także dla osób samozatrudnionych, ale które mają wysokie koszty stałe, też udziela specjalnej pomocy" - powiedziała.

Jak tłumaczy resort zdrowia, "czerwone" obostrzenia będą obowiązywały w powiatach: ostrzeszowskim, nowosądeckim, Nowy Sącz, wieluńskim, pszczyńskim, w Rudzie Śląskiej, rybnickim, w Rybniku i pow. wodzisławskim. Tam wprowadzane są najbardziej rygorystyczne obostrzenia, zakazujące funkcjonowania m.in. siłowniom, kinom, sanatoriom i ograniczające liczbę osób na weselach i pogrzebach do 50, a w kościołach do 1 osoby na cztery metry kwadratowe. Wprowadzony zostanie też nakaz noszenia maseczki wszędzie w przestrzeni publicznej.

Łagodniejsze, "żółte" rygory będą w powiatach: wieruszowskim, Jastrzębie Zdrój, jarosławskim, Żorach, kępińskim, przemyskim, cieszyńskim, pińczowskim, oświęcimskim i Przemyślu. Tam możliwe będą m.in. imprezy sportowe, wydarzenia kulturalne, seanse w kinach z udziałem 25 proc. uczestników, a na weselach i pogrzebach dopuszczalne będzie maksymalnie 100 osób. W powiatach oznaczonych kolorem żółtym nie zmieniają się zasady dot. ograniczenia w kościołach, noszenia maseczek czy też związane z transportem zbiorowym.

Zmiany zasad wprowadzane w tych powiatach nie dotyczą funkcjonowania m.in. salonów fryzjerskich i kosmetycznych, handlu, transportu lotniczego czy organizacji zgromadzeń.
(PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Liban: Polscy strażacy kończą ratowniczy etap działań w strefie poza portem

2020-08-08 09:50

[ TEMATY ]

Liban

wybuch

©Mike Mareen – stock.adobe.com

Polscy strażacy, którzy ruszyli z pomocą do stolicy Libanu, kończą ratowniczy etap działań w cywilnej strefie poza portem. Obok Polaków zgodę na tak zaawansowane działania otrzymali tylko Francuzi. Polscy ratownicy będą teraz pomagać Libańczykom w ocenie stabilności uszkodzonych budynków.

O rozpoczęciu działań w tej strefie rzecznik PSP st. kpt. Krzysztof Batorski poinformował w piątek. Jak podkreślił, chodzi o tzw. strefę J, czyli cywilną strefę poza portem, w której oprócz Polaków działać mogli tylko Francuzi. "Inne zespoły mogą pracować, ale tylko w strefie portu marynarki wojennej i oni podlegają ministerstwu obrony Libanu, a my podlegamy obronie cywilnej Libanu" - wyjaśnił.

Jak poinformował w sobotę, grupa polskich strażaków kończy właśnie ratowniczy etap działań. "Polscy ratownicy będą pomagać Libańczykom w ocenie stabilności uszkodzonych budynków" - przekazał.

Z mapy opublikowanej na Twitterze, ilustrującej podział stref, w których działają międzynarodowe grupy poszukiwawczo-ratownicze, wynika, że polskim strażakom przydzielono największy z obszarów. Polska baza operacji ratowniczej jest usytuowana w odległości 300 metrów od epicentrum wybuchu.

W grupie polskich strażaków jest: 39 ratowników grup poszukiwawczych z Warszawy, Poznania, Łodzi, Nowego Sącza, czterech ratowników chemicznych oraz cztery psy. Ratownicy są przygotowani na siedem dni ciągłej pracy na miejscu. Grupą dowodzi st. bryg. Mariusz Feltynowski, kierujący wcześniej działaniami ratowniczymi w czasie misji po trzęsieniach ziemi na Haiti i w Nepalu.

Razem ze strażakami poleciał 11-osobowy zespół medyczny z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. W jego skład wchodzą zarówno lekarze, jak i specjaliści ds. pomocy humanitarnej, którzy na miejscu będą oceniali potrzeby i kierowali rozdziałem tej pomocy, w taki sposób, by ona trafiała ona do osób najbardziej potrzebujących.

Przez najbliższe dni Polska będzie kontynuowała pomoc dla Libanu. Prawdopodobnie wysłany tam zostanie następny samolot z transportem, który zabierze strażaków i medyków z powrotem do kraju.

Z ostatnich informacji wynika, że liczba ofiar śmiertelnych wtorkowej eksplozji wzrosła do 154. Około 5 tysięcy osób zostało rannych. W związku z sytuacją libański rząd ogłosił stan wyjątkowy dla miasta Bejrut, który ma obowiązywać przez dwa tygodnie.

Do eksplozji doszło w składach bejruckiego portu, gdzie od kilku lat przechowywano saletrę amonową, zmagazynowaną tam bez niezbędnych zabezpieczeń. Wybuch był tak silny, że było go słychać na Cyprze oddalonym od Bejrutu o 240 km.

Jako przyczynę tragedii władze libańskie podały prace spawalnicze w składach, gdzie trzymano 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanej przez władze. (PAP)

Autorzy: Sonia Otfinowska, Marcin Chomiuk

sno/ mchom/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję