Reklama

Niedziela Częstochowska

Pamięć i przestroga

Głównym punktem uroczystości patriotycznych w archidiecezji częstochowskiej była wizyta prezydentów Polski i Niemiec w Wieluniu

Niedziela częstochowska 36/2019, str. 6

[ TEMATY ]

II wojna światowa

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Prawda ma moc łączenia i budowania przyjaźni – powiedział prezydent Andrzej Duda

Prawda ma moc łączenia i budowania przyjaźni – powiedział prezydent Andrzej Duda

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wieluń
Godzina 4.40

– Chylę czoła przed ofiarami ataku na Wieluń. Chylę czoła przed polskimi ofiarami niemieckiej tyranii i proszę o przebaczenie – powiedział po polsku prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy i prezydenta Niemiec odbyły się 1 września o godz. 4.40 w Wieluniu uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

– W tym momencie 80 lat temu rozpoczęło się inferno w Wieluniu, które zostało rozpoczęte przez nienawiść niemiecką i chęć dominacji rasy – mówił w swoim przemówieniu Frank-Walter Steinmeier. – Nazywamy to wojną, a była to ogromna fala nienawiści i zniszczenia, która miała zburzyć więcej aniżeli to jedno miasto, aniżeli tylko tych mieszkańców, aniżeli tylko ich historię. Miało dojść do zniszczenia polskiej i europejskiej kultury, aby tylko i wyłącznie zrobić miejsce na szaleńcze wizje osoby, która chciała zdominować całą Europę – podkreślił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Kto mógł się tego spodziewać, że II wojna światowa rozpocznie się od tak drastycznego aktu, dokonanego przez cywilizowany naród, jeden z najstarszych żyjących w Europie? Przez naród o tak wielkiej historii, o takim wkładzie w europejską kulturę. Kto mógł się tego spodziewać, że ta straszna wojna zacznie się od aktu barbarzyństwa, od aktu nie będącego w istocie aktem wojennym, ale aktu terroryzmu – mówił prezydent Andrzej Duda.

Modlitwa i pamięć

Reklama

Abp Wacław Depo 1 września w Wieluniu, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej odprawił Mszę św. na fundamentach kościoła farnego, który został zbombardowany podczas niemieckiego nalotu.

Abp Wacław Depo pytał: – Czy trzeba mówić o wojnie i dramacie tego miasta i ludzi sprzed 80 lat, skoro wyrosło już trzecie pokolenie ludzi, dla których ono jest tylko historią? Trzeba! Powiem więcej: to jest konieczność i obowiązek, aby była pamięć i przestroga. Nigdy jeden przeciw drugiemu. Nigdy więcej wojny – apelował metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Ks. Mariusz Frukacz

* * *

Bór zapilski

Reklama

W wigilię 73. rocznicy mordu dokonanego na żołnierzach Konspiracyjnego Wojska Polskiego oddziału por. Stanisława Lisieckiego ps. Jaguar rodziny pomordowanych żołnierzy wraz ze Stowarzyszeniem „Solidarność i Niezawisłość” 25 sierpnia zorganizowali w Borze Zapilskim, gdzie mord na rozkaz ówczesnych władz został dokonany, uroczystość rocznicową. W miejscu mordu, przy symbolicznej mogile odmówiono modlitwę Konspiracyjnego Wojska Polskiego, złożono kwiaty i zapalono znicze. Następnie w kościele św. Jacka ks. Mariusz Janik odprawił uroczystą Mszę św., po której Adam Kurus z Katowickiego Oddziału IPN wygłosił krótki wykład na temat działań oddziałów KWP. Można było również obejrzeć wystawę przygotowaną przez „Solidarność i Niezawisłość” pod kierunkiem Zbigniewa Bonarskiego, która była poświęcona żołnierzom „Warszyca”. W uroczystościach wzięli udział m.in. Jednostka Strzelecka „Warszyc” oraz por.Bronisław Wilk – 93-letni weteran walk o wolność i niepodległość, który przyjechał aż z dolnośląskiej Bielawy.

Maciej Saboczyński

* * *

Częstochowa

W Pawilonie Wystawowym w podjasnogórskim Parku im. Stanisława Staszica w Częstochowie 31 sierpnia o godz. 17.00 zgromadziły się tłumy zwiedzających, aby podziwiać arcyciekawą ekspozycję „7. Dywizja Piechoty. Zapomniani bohaterowie 1939”. Jej organizatorzy to Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Katowicach oraz Muzeum Częstochowskie. Trzeba przyznać, że stanęli oni na wysokości zadania i spisali się celująco. Całe rodziny podziwiały sprzęt wojskowy, broń, mundury, fotografie, odznaczenia i całą masę innych pamiątek po naszych przedwojennych żołnierzach. Dla wszystkich przygotowano okolicznościowe pamiątkowe odznaki, które rozdawali ubrani w mundury polskiej piechoty okresu międzywojnia rekonstruktorzy historyczni ze Stowarzyszenia Reduta Częstochowa. Nie zabrakło też gorącej wojskowej grochówki. Na otwarciu wystawy przypomniano m.in., że częstochowska 7. Dywizja Piechoty dowodzona przez gen. bryg. Janusza Gąsiorowskiego stanęła we wrześniu 1939 r. w rejonie Częstochowy niemal samotnie na drodze potężnego uderzenia głównych sił niemieckich prących w kierunku Warszawy. W okresie 1-4 września 1939 r. w ofiarnych walkach – dzięki którym opóźniono natarcie dywizji pancernych Wehrmachtu na Warszawę – pułki częstochowskiej 7. Dywizji Piechoty poniosły bardzo ciężkie straty: blisko 800 żołnierzy poległo, ponad 1500 zostało rannych oraz ok. 3000 było wziętych do niewoli, w tym całe dowództwo dywizji.

Reklama

Wystawę w pawilonie będzie można zwiedzać do 19 stycznia 2020 r.

1 września o godz. 10.00 na Placu Pamięci Narodowej w Częstochowie uczczono ofiary wojny podczas modlitwy ekumenicznej oraz uroczystego apelu pamięci. W dniu wybuchu II wojny światowej, o godz. 8.30 zapalono także znicze na mogiłach żołnierzy częstochowskiej 7. Dywizji Piechoty na Cmentarzu Kule.

Sławomir Błaut

* * *

Mokra

W niedzielę 1 września odbyły się obchody 80. rocznicy bitwy pod Mokrą. Uroczystości rozpoczęła przysięga wojskowa grupy żołnierzy 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Odczytano apel poległych, a pamięć ofiar bitwy uczczono salwą honorową. Uczestnicy uroczystości złożyli również przed pomnikiem Bohaterów Bitwy pod Mokrą wieńce oraz zapalili znicze.

Do uczestników i organizatorów uroczystości 80. rocznicy bitwy pod Mokrą, zorganizowanej przez Urząd Gminy Miedźno, napisał specjalny list prezydent RP Andrzej Duda.

Zwieńczeniem obchodów była, podobnie jak w 2014 r., inscenizacja bitwy pod Mokrą – w tym roku w narracji Przemysława Bednarczyka z TVP Historia, który po inscenizacji w Muzeum Kultury Przeworskiej i Izbie Pamięci Bitwy pod Mokrą poprowadził debatę historyczną na temat tego jednego z najważniejszych starć w dziejach polskiej kawalerii.

Podczas obchodów odbyły się również koncerty zespołu historyczno-patriotycznego „Forteca”, Orkiestry Dętej z Miedźna i zespołu ludowego „Łęgowianki”.

Uroczystości towarzyszył piknik wojskowy z pokazami sprzętu 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, Jednostki Wojskowej AGAT z Gliwic oraz innych służb i jednostek.

Julia A. Lewandowska

2019-09-03 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premier w Wieluniu: nigdy więcej nazizmu i komunizmu. Nigdy więcej wojny.

W Wieluniu, mieście, które jako pierwszy w Polsce cel cywilny zostało zbombardowane przez niemieckie lotnictwo 1 września 1939, premier Mateusz Morawiecki powiedział, że II wojna światowa była wojną o wszystko.

"To była wojna o wszystko" - powiedział w Wieluniu we wtorek rano premier. "Tak, wojna o wszystko, o nasze życie, ale także o ocalenie Europy i świata" - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się ciała św. Bernadetty Soubirous

2026-03-13 21:29

[ TEMATY ]

św. Bernadetta Soubirous

pl.wikipedia.org

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Po śmierci, która nastąpiła 16 kwietnia 1879 roku, zwłoki 35-letniej wizjonerki z Lourdes s. Marii-Bernardy Bernadetty Soubirous przez trzy dni były wystawione w kaplicy.

Fragment książki "Boskie interwencje", Dom Wydawniczy "Rafael". Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję