Reklama

Ewangelia

Kto nie wyrzeka się wszystkiego, nie może być uczniem Jezusa

Słowa Ewangelii według św. Łukasza (Łk 14, 25-33)

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: «Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć».

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Reklama

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Oto słowo Pańskie.

2019-09-03 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 100-lecie Bitwy Warszawskiej

2020-08-14 08:29

[ TEMATY ]

historia

Bitwa Warszawska

najwazniejsze24.pl

Niemcy, Włochy, Francja, Czechy, Chorwacja, Serbia, Litwa, Łotwa, Malta, Grecja, ale nawet Algieria i Indonezja – to w tych krajach ukazują się w tych dniach pochodzące z Polski teksty pokazujące skalę i wpływ Bitwy Warszawskiej 1920 na dzieje Europy. Organizatorem przedsięwzięcia „Opowiadamy Polskę światu – w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej” jest Instytut Nowych Mediów.

– Rozmawiając z dziennikarzami, z wydawcami dużych tytułów prasowych wciąż wyczuwamy głód informacji i dobrze przygotowanych tekstów pozwalających na zrozumienie naszego rejonu Europy. Jak myślimy, co jest dla nas ważne, dlaczego reagujemy tak a nie inaczej, jakie jest nasze DNA, na które składają się takie wydarzenia jak Bitwa Warszawska 1920 roku, Powstanie Warszawskie czy Solidarność. Jest więc miejsce na wielkie polskie opowieści dla świata – mówi Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów.

„Opowiadamy Polskę światu” to cykl realizacji w największych dziennikach i tygodnikach świata a także na portalach internetowych przy okazji 100. urodzin Jana Pawła II, 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, 15. lecia wejścia Polski do Unii czy 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego hitlerowskiego obozu Auschwitz. W projekcie tym najbardziej uznani autorzy z Polski i zza granicy – historycy, naukowcy, politycy – przybliżają nasz kraj.

„Fenomen Polski jest opowieścią o demokratyzacji innej niż zachodnioeuropejska” – pisze premier Mateusz Morawiecki w tekście na 100 lecie Bitwy Warszawskiej 1920 roku. „To historia demokratyzacji przy równoczesnym odzyskiwaniu niepodległości oraz podmiotowości społeczno-politycznej. To historia nowoczesności budowanej wbrew imperializmowi, absolutyzmowi i despotyzmowi mocarstw, które zdominowały Europę XIX wieku. To historia, która zwieńczona jest niezwykle wymagającym egzaminem dojrzałości państwa – Polska już w niecałe dwa lata po odzyskaniu niepodległości stanęła w obliczu totalitarnego zagrożenia ze strony bolszewików”.

Mateusz Morawiecki pisze: „Wojna polsko-bolszewicka to nie tylko starcia wielkich armii, spektakularny wysiłek całego społeczeństwa czy strategiczny geniusz dowódców. To także zmagania wywiadów, a więc szyfrów, rozumów i intelektów. Wielkim bohaterem tajnego frontu Bitwy Warszawskiej jest Jan Kowalewski, oficer polskiego wywiadu wojskowego, który złamał sowieckie szyfry. To jego praca pozwoliła uzyskać kluczowe informacje dla stworzenia polskiej strategii operacyjnej. To cichy bohater, który odegrał zasadniczą rolę w zatrzymaniu sowieckiej agresji na Europę w 1920 r. Co więcej, w trakcie II wojny światowej był ważną postacią operacji Trójnóg polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, która miała przygotować inwazję aliantów na Bałkany poprzez zmianę sojuszy Włoch, Rumunii i Węgier. Niestety, pod naciskiem Stalina Roosevelt porzucił plan desantu na Bałkany, forsowany przez Winstona Churchilla. Gdyby historia potoczyła się inaczej, Jan Kowalewski mógłby dwukrotnie uratować Europę Środkowo-Wschodnią od totalitarnego świata sowieckiej dominacji”.

Polska historia piórem najwybitniejszych intelektualistów

Czytelnicy gazet i tygodników na całym świecie przeczytają o Bitwie Warszawskiej teksty najlepszych autorów. Prof. Andrzej Nowak, historyk, kawaler Orderu Orła Białego, tłumaczy kontekst batalii: „Paryż potrzebował sojusznika, który szachowałby od wschodu Niemcy – pokonane, ale niepogodzone z przegraną i z traktatem wersalskim. Dotychczasowy sojusznik Francji, Rosja, została ogarnięta przez rewolucję. Rząd bolszewicki wystąpił z antyniemieckiej koalicji, podpisując w marcu 1918 roku pokój z II Rzeszą w Brześciu. Kiedy Niemcy przegrały wojnę na froncie zachodnim, Rosja, opanowana w swoich centrach przez bolszewików, wchodziła w okres wojny domowej. Polska stała się w tej sytuacji, jak to określali sztabowcy francuscy, „sojusznikiem zastępczym”.

Dopiero współpraca komunistycznego totalitaryzmu w Rosji z nowym systemem totalitarnym, jaki powstanie w Niemczech, pozwoli Stalinowi i Hitlerowi zniszczyć pokój w Europie. Ale dwóch dekad niepodległości Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechosłowacja i inne kraje tego regionu – nie zapomniały. Będą się upominały o nią aż do skutku. Nie byłoby roku 1989, gdyby nie było wcześniej roku 1920. Oba zasługują na określenie „annus mirabilis” – pisze prof. Andrzej Nowak.

Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, tłumaczy skalę niebezpieczeństwa, przed którym uratowali Europę Polacy: „Bolszewicy z Włodzimierzem Leninem na czele po opanowaniu władzy w Rosji dążyli do eksportu rewolucji do Europy. Pierwszy marsz na Zachód zaczął się już w końcu 1918 r., gdy po klęsce Niemiec w I wojnie światowej Armia Czerwona wkroczyła na opuszczone przez okupacyjne wojska niemieckie ziemie Ukrainy, Białorusi i państw bałtyckich. Główną przeszkodą na jej drodze stała się Polska, która właśnie odzyskała niepodległość. Wojna polsko-bolszewicka zaczęła się w styczniu 1919 r.

Wojsko Polskie nie było w stanie powstrzymać przeważających sił nieprzyjaciela i zostało zmuszone do odwrotu. Oddziały polskie cofały się wciąż na zachód, ale nie dały się okrążyć i rozbić, zachowując swoją wartość bojową. W obliczu śmiertelnego zagrożenia nastąpiła ogromna mobilizacja społeczeństwa, w której dużą rolę odegrał też Kościół katolicki. Na apel o wstępowanie do wojska zgłosiło się ponad 100 tysięcy ochotników, w tym 30 tys. mieszkańców Warszawy” – pisze prezes IPN.

Opowiadamy Polskę światu

Projekt „Opowiadamy Polskę światu– w 100 rocznicę Bitwy Warszawskiej” przygotowywany został przez Instytut Nowych Mediów z wsparciem Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Wszystkie teksty z tego projektu dostępne będą na stronie www.Victoria1920.pl.

– Świat łaknie porywających historii. To one pozwalają opanować nadmiar informacji, ugruntowywać lub zmieniać postrzeganie krajów. Polskie bohaterstwo stanowi nasz znak firmowy, ale też solidarność z innymi, współpraca, przywiązanie do wolności. O takiej Polsce opowiadamy wyszukując historie, które zaciekawiają dziennikarzy i czytelników na całym świecie – mówi Michał Kłosowski, szef działu projektów międzynarodowych INM.

CZYTAJ DALEJ

Oświęcim: polsko-niemieckie uroczystości ku czci św. Maksymiliana

2020-08-14 15:46

[ TEMATY ]

Oświęcim

św. Maksymilian Kolbe

O. Maksymilian Maria Kolbe

„Męczeństwo o. Maksymiliana z miłości do więźnia obozu było logiczną i ostateczną konsekwencją jego misyjnego zaangażowania i pracy ewangelizacyjnej” – podkreślił abp Ludwig Schick z niemieckiego Bambergu, który przewodniczył 14 sierpnia Mszy św. ku czci św. Maksymiliana Kolbego w kościele parafialnym w centrum Oświęcimia.

Po liturgii wspólnie z biskupem miejsca Romanem Pindlem arcybiskup udał się na teren Miejsca Pamięci, gdzie złożył kwiaty pod ścianą śmierci i w celi, w której 79 lat temu męczeńską śmierć poniósł o. Maksymilian.

Tegoroczne uroczystości ku czci św. Maksymiliana Kolbego w liturgiczne wspomnienie męczennika Auschwitz odbywały się jednocześnie w trzech kościołach w Oświęcimiu i podoświęcimskich Harmężach. Z powodu obostrzeń epidemicznych zrezygnowano z pielgrzymek do byłego obozu niemieckiego KL Auschwitz oraz Eucharystii nieopodal „Bloku Śmierci”.

W oświęcimskim kościele pw. św. Maksymiliana liturgii dla diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył abp Schick z Bambergu. Przy ołtarzu modlił się z nim biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel oraz księża dekanatu oświęcimskiego. W kościele zgromadzili się m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych z prezydentem Oświęcimia.

Bp Pindel przypomniał, że abp Schick już po raz 11. uczestniczy w obchodach ku czci św. Maksymiliana w Oświęcimiu. „Jest wierny procesji, która co roku tu była, i tym uroczystościom. Chyba zasługuje na tytuł ‘przyjaciela Polski’ i ‘przyjaciela tego miasta’” – dodał ordynariusz.

Abp Schick podkreślił, że przybył do Polski, mimo pandemii, bo jest dla niego bardzo ważne, by wspominać wyznawcę pojednania i męczennika miłości bliźniego. „Również w tym roku pozwolono mi reprezentować Niemców i Niemcy, które to w okresie nazizmu wyrządziły Polsce tak wiele szkód i doprowadziły do tylu nieszczęść” – przekazał duchowny w homilii odczytanej po polsku przez ks. Jana Nowaka, dyrektora Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu.

Duchowny zachęcił, by o. Maksymilianowi, patronowi pokoju i pojednania między Polami i Niemcami, powierzyć teraźniejszość i przyszłość. Zwrócił uwagę, że biskupi polscy i niemieccy w okresie Soboru Watykańskiego II wspólnie z Pawłem VI modlili się o beatyfikację męczennika z Auschwitz. W tym kontekście współprzewodniczący grupy kontaktowej episkopatów Niemiec i Polski wspomniał liczne organizacje i fundacje niemieckie, którym patronuje polski franciszkanin.

Zdaniem duchownego, jedność i pokój w Europie są dziś zagrożone, dlatego potrzebne jest odwołanie do duchowego przesłania o. Kolbego. „Jedność i pokój są zawsze kruchą i wymagającą ciągłej opieki misją. Czujemy to w tym roku. Unia Europejska przechodzi ostateczny test. W krajach europejskich ma miejsce wiele nowych nacjonalizmów, rosną napięcia między narodami” – wyjaśnił i wskazał, że misją Kościoła XXI jest głoszenie „Ewangelii miłości Boga i zaszczepienie miłości bliźniego w sercu każdego człowieka, jak również cywilizacja miłości połączona z inkulturacją ludów i narodów”.

Jak zauważył abp Schick, dziś przesłanie Ewangelii i Kościoła traci na znaczeniu w Europie. „Odmienne wyobrażenia, poglądy na życie oraz inne nastawienia niż te w Ewangelii Chrystusa, która ukształtowała Europę, rozprzestrzeniają się coraz bardziej. Kościół i chrześcijaństwo zdają się być wypierane. Nie możemy na to pozwolić!” – podkreślił niemiecki gość i zwrócił uwagę, że za przesłanie Chrystusa Maksymilian oddał życie. „On wzywa nas wszystkich, abyśmy zrobili to samo, a przynajmniej, żebyśmy byli na to gotowi” – dodał.

„Jeśli chcemy Europy jako wspólnoty różnych narodów, także kultur, które są zjednoczone w solidarności, miłości, szacunku, potrzebujemy głosić Ewangelię, tak jak to czynił Maksymilian Kolbe” – stwierdził i zachęcił do budowania przyszłości, która nie jest oparta na globalizacji struktur gospodarczych i finansowych oraz luksusie. Wskazał, że świat potrzebuje misji ewangelizacji. „Dla ludzkiego świata, wartości, cnót Ewangelii, miłości do Boga i bliźniego, ewangelizacja staje się koniecznością” – dodał i wyjaśnił, że takie były pragnienia o. Maksymiliana.

Jak zauważył, „męczeństwo o. Maksymiliana z miłości do więźnia obozu było logiczną i ostateczną konsekwencją jego misyjnego zaangażowania i pracy ewangelizacyjnej”. Na koniec wezwał do modlitwy za wstawiennictwem o. Maksymiliana w dziele misji ewangelizacji, dążeniu do jedności i pojednania.

W tym samym czasie w salezjańskim sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu odbyła się liturgia dla uczestników Marszu Życia Polaków i Polonii pod przewodnictwem rektora Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie ks. Adama Paszka SDB.

Z kolei w kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach modliły się wspólnoty Rycerstwa Niepokalanej pod przewodnictwem prowincjała krakowskiej prowincji franciszkanów o. Mariana Gołąba OFMConv.

Po zakończeniu uroczystości delegacje z każdej ze świątyń udały się na teren Miejsca Pamięci. Złożono kwiaty przy szubienicy – miejscu egzekucji kilkunastu więźniów – na terenie Auschwitz I. Oddano hołd zamordowanym pod ścianą śmierci. Uczestnicy uroczystości modlili się przed celą śmierci ojca Maksymiliana w Bloku 11.

***

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. W 1910 r. wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie, gdzie otrzymał imię Maksymilian. W 1912 r. rozpoczął studia w Rzymie z zakresu filozofii i teologii, uzyskując doktoraty z tych nauk, a także przyjął święcenia kapłańskie. Do Polski powrócił w 1919 r. W 1927 r. założył pod Warszawą klasztor w Niepokalanowie i wydawnictwo. Był też misjonarzem w Japonii.

28 maja 1941 r. trafił do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Formalnie władze obozowe zarejestrowały go jako więźnia następnego dnia. Dwa miesiące później, po ucieczce jednego z więźniów, ofiarował swoje życie za nieznanego mu Franciszka Gajowniczka, wyznaczonego na śmierć głodową.

Zmarł 14 sierpnia 1941 r., dobity zastrzykiem fenolu jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym, w podziemiach bloku 11, tzw. Bloku Śmierci.

Został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., natomiast kanonizacji dokonał Jan Paweł II 10 października 1982 r.

W 1999 r. Ojciec Święty ogłosił św. Maksymiliana patronem honorowych dawców krwi. Patronuje także diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję