Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Misje u stóp Krzyża

Parafia pw. NMP Gwiazdy Morza w Świnoujściu

Kolejną wspólnotą, którą odwiedziły Relikwie Krzyża Świętego oraz Krzyż Wiary św. Ottona podczas wakacyjnej wędrówki po kolejnych nadmorskich parafiach, była parafia dziekańska dekanatu Świnoujście, czyli NMP Gwiazdy Morza

Niedziela szczecińsko-kamieńska 34/2019, str. 4

[ TEMATY ]

peregrynacja

Ks. Daniel Grocholewski

Błogosławieństwo relikwiami Krzyża Świętego

Jest to miejsce szczególne, gdyż jak już wspominaliśmy kilka lat temu prezentując w cyklu „Viator” wszystkie parafie archidiecezji, powstała ona już 31 sierpnia 1896 r., choć oficjalnie została przez władze zatwierdzona dopiero w 1908 r. Pierwszym proboszczem był ks. Völkner. Przez wszystkie lata służyła wiernym katolikom niezależnie od sytuacji religijnej związanej z protestantyzmem jak i działaniami dwóch wojen światowych. Do trwałej historii przejdą nazwiska dwóch kapłanów: Pawła Adamusa i Kurta Reutera, którzy zasłynęli z niezłomnej postawy i byli prekursorami pojednania naszych narodów. Jest to temat do przypominania młodemu pokoleniu a także na wspominanie w kontekście obecności Kościoła katolickiego na tych ziemiach. Oczywiście należy dodać także trzech powojennych kapłanów posługujących w tej parafii i bardzo dla niej zasłużonych śp. ks. kan. Józefa Anczarskiego, śp. ks. prał. Wenancjusza Borowicza oraz seniora ks. kan. Tadeusza Albańskiego. Kolejnymi proboszczami już współczesnymi są ks. kan. Zbigniew Rzeszótko oraz obecny dziekan dekanatu ks. kan. Piotr Superlak – dawny dyrektor Wydziału Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej.

Tygodniowy czas „Misji u stóp Krzyża” u Gwiazdy Morza, jak popularnie nazywamy tę parafię przypadł na dni od piątku 2 sierpnia do piątku 9 sierpnia. Przewieziony z parafii nadgranicznej św. Stanisława i św. Bonifacego BM został uroczyście wniesiony z relikwiami przez ks. kan. Roberta Gołębiowskiego, który przewodniczył powitalnej Eucharystii w asyście ks. kan. Piotra Superlaka i ks. kan. seniora Tadeusza Albańskiego. Wieczorna Msza św. zgromadziła wielu wiernych którzy w całości wypełnili wnętrze kościoła. Był to także I piątek miesiąca i należy podkreślić, że mimo pełni wakacji wczasowicze i turyści trwali przez godzinę przed Mszą św. na adoracji Najświętszego Sakramentu i nieustannie przystępowali niemal do końca Mszy do sakramentu pokuty i pojednania. Refleksja homiletyczna skupiła się na znaczeniu ofiary krzyża oraz zaprosiła do szczególnego medytowania obecności krzyża w przestrzeni naszego codziennego chrześcijańskiego życia. Na zakończenie tradycyjnie wszyscy wierni otrzymali indywidualne błogosławieństwo relikwiami i oddawali hołd Krzyżowi św. Ottona.

Reklama

Tygodniowe czuwanie było nastawione na wypełnienie duchowego programu, który przygotował dziekan ks. Piotr. Każdy z poszczególnych dni miał podobny charakter, któremu podporządkowana była adoracyjna modlitwa. Świątynia otwarta była od samego rana, by parafianie mogli dążąc do pracy oddać hołd Chrystusowi Ukrzyżowanemu. Głoszone w tych dniach nauki w czasie Eucharystii przez ks. kan. T. Albańskiego oraz wikariusza ks. Daniela Grocholewskiego poświęcone były wskazaniom, które mają przyczynić się do jeszcze głębszego zjednoczenia z Chrystusowym Krzyżem. Układ czuwania w ciągu tych dni był stały i składał się z porannej Mszy św. o godz. 7, później o godz. 9, która gromadziła sporę grupę modlących się przed relikwiami, następnie z odmówienia w południe modlitwy „Anioł Pański”, także w intencji wszystkich zmarłych. O godz. 15 gromadzono się na Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Popołudniem parafianie brali czynny udział w modlitwie różańcowej, by ukoronować każdy dzień udziałem w wieczornej Mszy św., po której wszyscy obecni w świątyni otrzymywali indywidualne błogosławieństwo Relikwiami Krzyża Świętego. Ukoronowaniem całego wymiaru pobytu relikwii była wspólnie odmówiona z liczną grupą wiernych Koronka, po czym Krzyż św. Ottona oraz Relikwie Krzyża Świętego dotarły do położonej w centrum miasta parafii pw. Chrystusa Króla.

2019-08-21 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego

[ TEMATY ]

obraz

peregrynacja

Jezus Miłosierny

Archiwum redakcji

W latach 2011-2015 w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej trwała peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego.

Peregrynacja obrazu rozpoczęła się 30 kwietnia 2011 r. w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Odbywała się pod hasłem „Ożywmy modlitwę w rodzinie”. Obraz nawiedził 259 parafii i ponad 700 kościołów. Peregrynację prowadzili księża pallotyni z prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu i prowincji Chrystusa Króla z Warszawy. Peregrynacja zakończyła się 28 listopada 2015 roku. Ostatnią parafią naszej diecezji, którą nawiedził obraz Jezusa Miłosiernego była parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szprotawie.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego

Uroczystość rozpoczęła procesja ulicami miasta. Uczestniczyli w niej biskupi naszej diecezji, księża, siostry zakonne oraz wierni świeccy, którzy podążając za obrazem odmawiali Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz przeżywali Drogę Światła – spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem. Następnie odbyła się uroczysta Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Stefan Regmunt. – Możemy śmiało powiedzieć, że tylko Bóg zna owoce tej peregrynacji. Jej celem było stworzyć możliwość, aby spotkać się osobiście z Jezusem Miłosiernym, otworzyć się na Jego dary i doświadczyć miłości Boga. W czasie peregrynacji mieliśmy podejmować wysiłek, aby zacząć bardziej modlić się osobiście i podjąć wysiłek modlitwy do Jezusa Miłosiernego w rodzinie, by po prostu ożywić naszą rodzinę. (…) Za chwilę rozpocznie się Rok Miłosierdzia, który da nam szansę otrzymania dodatkowych łask. To będzie wielki rok. Będziemy jeszcze bardziej pogłębiać w sobie prawdę o Bożym Miłosierdziu. – mówił Ksiądz Biskup. Podczas Eucharystii zawierzenia diecezji zielonogórsko – gorzowskiej Jezusowi Miłosiernemu dokonał biskup nominat Tadeusz Lityński. Następnie za szczególne oddanie i zaangażowanie w życie naszego lokalnego Kościoła odznaczenia otrzymali księża pallotyni – prowincjałowie z prowincji poznańskiej i warszawskiej, którzy odpowiadali za przygotowanie i przeprowadzenie peregrynacji. Z kolei dyplomy otrzymali księża, którzy w czasie peregrynacji głosili rekolekcje, pomagali odnawiać i często inicjować modlitwę w naszych rodzinach oraz inspirowali do zakładania w parafiach Ognisk Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Święty nie rodzi się po śmierci

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kiedy umierał wczesnym rankiem 28 maja 1981 r., w cieniu strapienia związanego z niedawnym zamachem na Jana Pawła II, ofiarowywał swoje cierpienie w intencji papieża.

W czasie pogrzebu kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego na jednym z wieńców przykuwał uwagę napis: „Niekoronowany król”. To o takich Adam Mickiewicz napisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”, a prymas Wyszyński mówił w kontekście powstańców warszawskich, że jeśli o nich zapomnimy, to „kamienie wołać będą”. Dlatego modlimy się i dziś o zachowanie nas od „grzechu niepamięci, co pozwala zarastać grobom ojców naszych”.

Oddawać swe cierpienia Kościołowi

Był człowiekiem, który ukochał Kościół i jako wierny jego syn budował go i bronił, żyjąc duchem Ośmiu błogosławieństw. Dał żywe świadectwo tego, że z pomocą łaski Bożej w realnym, pełnym trudów i wyzwań życiu można żyć radykalnie Ewangelią. Stanowił wzór kapłana i służby kapłańskiej oddanej bez reszty Bogu, gotowej na największe ofiary. W czasie uwięzienia w Prudniku zanotował w Zapiskach: „Gdybym dziś narodził się na nowo, a zapytany – jaką drogę życia obrałbym – bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie szubienicy”.

Mimo podejmowanych przez komunistów prób rozbicia jedności Kościoła oraz dzielenia opinii katolickiej, a także trudnych momentów, zwłaszcza w okresie stalinowskim, obronił niezależność Kościoła. Na tym polu nie brakowało kompromisów i prób dialogu z komunistami, a jak trzeba było – również stanowczego oporu, za który płacił swoim internowaniem, znoszeniem nieprzerwanych ataków, życiem w otoczeniu licznych agentów bezpieki. Co więcej, w tak skrajnych warunkach stał się dla Polaków największym autorytetem, nie tylko moralnym. W żadnym kraju poddanym kontroli sowieckiej Kościół nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, a prymas nie był tak poważnym autorytetem, z którym komuniści zmuszeni byli stale się liczyć.

Dostosowując aplikację nauk soborowych do polskich warunków, oszczędził polskiemu Kościołowi kryzysu, który był udziałem wielu wspólnot w krajach Zachodu. Nie szczędzono mu za to krytyki, zwłaszcza w środowiskach inteligencji katolickiej.

Dla Jana Pawła II rola prymasa w jego drodze na Stolicę Apostolską i w czasie elekcji była niepodważalna. Dzień po inauguracji pontyfikatu nowy biskup Rzymu powiedział do prymasa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, (...) gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

Po Bogu największa miłość to Polska

Należał do pokolenia, którego próg dojrzałości przypadł na początki niepodległej Polski. Walcząc niezłomnie o fundamentalne prawa człowieka, Kościoła i narodu w okresie komunistycznego zniewolenia, przeprowadził nas, tak jak Mojżesz Żydów, przez „morze czerwone”. Dwa lata po śmierci kard. Wyszyńskiego Jan Paweł II powiedział w katedrze warszawskiej, że był on „człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności”. Sam odnalazł najgłębsze źródło swej wolności w najbardziej intymnej relacji z Maryją, a przez Nią – z Jej Synem. I tą drogą prowadził swoją owczarnię przez ponad 3 dekady. Dlatego też często mówi się o zmarłym prymasie jako o „ojcu naszej wolności” czy „ojcu wolnych ludzi”, których wyrywał z oportunizmu i lęku.

Swoją heroiczną wiarą, czytelnym świadectwem kapłańskiego życia, wiernością Bogu i powołaniu, mądrością i odwagą płynącą z relacji z Bogiem obronił miejsce Boga w życiu narodu. Po strasznym doświadczeniu wojny, mimo bardzo trudnych warunków, powstrzymał ateizację narodu, wygrał walkę o „rząd dusz” z komunistycznym reżimem. Wielkie znaki tego zwycięstwa oglądał w czasie milenium chrztu Polski, pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do naszego kraju oraz w czasie sierpniowych strajków w 1980 r., kiedy ku zdziwieniu całego świata na terenie strajkujących zakładów przedstawiciele pokolenia milenium organizowali Msze św.

Duchowy przewodnik narodu

Umocnił więź narodu z Maryją i nadał jej nowy wymiar. Oddając się sam w duchową niewolę Maryi w czasie uwięzienia w Stoczku Warmińskim – 8 grudnia 1953 r., otworzył drogę do odnowienia przymierza narodu z Matką Boga w formie ślubów na Jasnej Górze w 1956 r., a następnie peregrynacji kopii Jej jasnogórskiego obrazu po kraju w czasie Wielkiej Nowenny i roku milenium. Na nowo potwierdził rolę Jasnej Góry jako „twierdzy warownej ducha Narodu” i „Stolicy Łaski”, której obrona oznacza „obronę duszy chrześcijańskiej Narodu”.

Mówił za naród, był jego duchowym przewodnikiem, wyrażał jego ból, jego aspiracje i był dlań ojcem. Jednocześnie uczył patriotyzmu. Tuż przed aresztowaniem w 1953 r. powiedział: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Po doświadczeniach wojny, która przyniosła tyle krwi, wychowywał do nowego patriotyzmu: „Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata”. Kochał polską historię, w której – jak pisał – tkwi duch narodu. Był z niej dumny, nie wstydził się z niej czerpać żywotnych sił, tak bardzo potrzebnych wspólnocie wystawionej na kolejną wielką próbę. Bronił naszej tradycji, tożsamości i kultury głęboko zakorzenionej w wierze i związku dziejów Kościoła z dziejami narodu. Publicznie przyrzekał walkę o to, aby ojczyzna „Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”. Odwoływał się do pojęcia Polaka katolika, widząc w nim skuteczną tarczę przed ateizacją narodu. Jako ojciec stawiał jednak także wymagania – kazał stawać w prawdzie, gromił wady i złe nawyki, nad którymi jego rodacy mieli pracować, podejmując wysiłek w walce „z wrogiem, który jest w nas”, w ramach wielkich programów duszpasterskich, takich jak np. Wielka Nowenna czy Społeczna Krucjata Miłości.

Istota przebaczenia

Akceptując projekt listu biskupów polskich do niemieckich z okazji milenium, podpisując go i broniąc jego chrześcijańskiego przesłania w atmosferze brutalnej nagonki propagandowej, przyczynił się do przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. A przecież sam mówił: „Przebaczenie i prośba o wybaczenie nie oznaczają zapomnienia”. Bez klimatu, który stworzył list, nie byłyby możliwe wizyta kanclerza Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 r. i rozpoczęcie dialogu politycznego, który doprowadził do normalizacji wzajemnych stosunków i uznania przez RFN polskiej granicy zachodniej.

Prymas Wyszyński przyczynił się także do integracji ziem zachodnich z resztą kraju, dbając o Kościół na tych ziemiach, odwiedzając je często oraz podkreślając ich historyczne związki z macierzą.

„Święty nie rodzi się po śmierci”, gdyż buduje swoją świętość przy pomocy Bożej łaski, świadectwem własnego życia, w konfrontacji z wyzwaniami, mnożącymi się przeszkodami. Uczy się od Jezusa służyć i tracić życie, aby wydać obfite owoce. Wreszcie – pozwala „własną historię (...) napisać Bogu”. Takim pozostanie w naszych sercach, również jako nasze zobowiązanie.

CZYTAJ DALEJ

Bp Wiesław Śmigiel odwołuje dyspensę od uczestnictwa we Mszach św.

2020-05-29 14:50

[ TEMATY ]

Msza św.

dyspensa

Bp Wiesław Śmigiel

diecezja toruńska

Ewa Melerska

W związku ze zmianą obostrzeń dotyczących limitu wiernych w kościele biskup toruński odwołuje dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.

Bp Wiesław Śmigiel wyraził wdzięczność wobec duchownych, osób konsekrowanych i wiernych świeckich za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. - Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych – pisze bp Śmigiel.

Odwołując z dniem 6 czerwca dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. bp Śmigiel przypomniał, że w dalszym ciągu osoby chore nie popełniają grzechu ciężkiego pozostając w domach.

- Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii – podkreślił bp Wiesław. Zachęcił także wiernych do gorliwej modlitwy o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Poniżej słowo biskupa toruńskiego skierowane do diecezjan

Drodzy Diecezjanie!

Duchownym, osobom konsekrowanym oraz wiernym świeckim bardzo dziękuję za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. Był to trudny czas dla nas wszystkich, również w wymiarze duszpasterskim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych.

Sytuacja epidemiczna w naszym kraju pozwoliła na zniesienie przez władze świeckie limitu uczestników zgromadzeń religijnych w miejscach kultu. Pozwala to na udział w liturgii wszystkim wiernym, którzy przynależą do żywej wspólnoty Kościoła. Dlatego z dniem 6 czerwca br. odwołuję dyspensę od uczestnictwa w niedzielnych Mszach świętych i serdecznie zapraszam do wspólnej modlitwy! Jednocześnie proszę o ostrożność, odpowiedzialność i rozwagę! Przypominam, że osoby chore oraz wszyscy, którzy zauważą u siebie objawy infekcji (np. kaszel, podwyższona temperatura, itp.) są zwolnione z obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej. Przypominam równocześnie o konieczności zachowania w kościołach dystansu i obowiązku zakrywania ust i nosa.

Dziękuję Bogu, że prowadzi nas przez trudny czas epidemii! Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Bardzo proszę o modlitwę w intencji nowych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

bp Wiesław Śmigiel

Biskup Toruński

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję