Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Apostołka Bożego Miłosierdzia w Jaworznie

Posiadanie relikwii w średniowieczu podnosiło powagę kraju w oczach innych, dlatego władcy zabiegali u papieży o pozyskanie doczesnych szczątków świętych. I w czasach współczesnych parafie i kościoły starają się o to, by mieć u siebie ten niezwykle cenny dar w postaci relikwii

Niedziela sosnowiecka 16/2019, str. VI

[ TEMATY ]

relikwie

św. Faustyna

Jarosław Ciszek

Uroczystość zgromadziła licznych wiernych

Dlatego w naszej diecezji wciąż przybywa szczątków świętych i błogosławionych. Tym razem zatrzymujemy się w parafii Matki Bożej Anielskiej w Jaworznie-Dąbrowie Narodowej, która 3 kwietnia br. wzbogaciła się o relikwie Apostołki Miłosierdzia, św. Faustyny.

– W ten sposób św. Faustyna stała się niejako cząstką naszej parafii. To wielki zaszczyt, ale też wyzwanie i zadanie dla nas, byśmy na jej wzór wzrastali w postawie ufności wobec Boga i miłości wobec bliźnich – mówi proboszcz parafii ks. Leszek Żurek.

Jakby niebo zstąpiło na ziemię

Uroczystej Eucharystii wieńczącej rekolekcje wielkopostne, podczas której wprowadzono relikwie św. Faustyny, przewodniczył pasterz Kościoła sosnowieckiego, bp Grzegorz Kaszak, a słowo Boże do licznie zgromadzonych parafian wygłosił ks. Marcin Kruszak, notariusz sosnowieckiej Kurii Diecezjalnej. – Kiedy do parafii wprowadzane są relikwie któregokolwiek ze świętych, to tak, jakby niebo zstępowało na ziemię. Mieć znajomości w sekretariacie Chrystusa to wielka sprawa i wielki dar, za który trzeba dziękować Bogu Miłosiernemu i wyrażać radość. Ale to także zobowiązuje do dawania świadectwa wiary. W życiu tej prostej zakonnicy Chrystus objawił tajemnicę swojego miłosierdzia. Dzisiejszy świat odwraca się od Boga i uratować może go jedynie Jego Miłosierdzie – większe niż jakakolwiek słabość, większe niż grzech, mocniejsze niż szatan. To w Bogu miłosiernym człowiek może się wyzwolić z największych uzależnień – zaznaczał kaznodzieja.

Reklama

Przed Świętem Miłosierdzia

Już za tydzień, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, obchodzić będziemy Święto Miłosierdzia Bożego, które w dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 r. Jan Paweł II ogłosił dla całego Kościoła. Inspiracją dla ustanowienia tego święta było pragnienie Jezusa, które przekazała s. Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia” (Dz. 299). „Pragnę, aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” (Dz. 699).

Nowa, święta Parafianka

– Doświadczenie miłosierdzia nieodłącznie związane jest ze św. Faustyną, która rozszerzyła nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego na cały świat. Pomyśleliśmy, że konkretnym znakiem łaski miłosierdzia dla nas, naszych parafian, dla Jaworzna będzie obecność św. Faustyny w relikwiach. Po to, by wstawiała się za nami; po to, by była wśród nas; po to, byśmy mogli zwracać się do niej o zdroje miłosierdzia dla nas i całego świata. Cieszymy się ogromnie, że najbliższe Święto Bożego Miłosierdzia będziemy mogli przeżywać z naszą nową Parafianką – św. Faustyną, obecną w naszym kościele w swoich świętych relikwiach – podkreśla ksiądz proboszcz.

2019-04-16 18:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieskie relikwie w klasztorze

2020-08-05 07:21

Niedziela podlaska 32/2020, str. I

[ TEMATY ]

relikwie

relikwie św. Jana Pawła II

Monika Kanabrodzka

Relikwie Ojca Świętego przekazał abp Mieczysław Mokrzycki

100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II była okazją do przekazania relikwii Ojca Świętego 25 lipca do parafii św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego Padewskiego w Węgrowie.

Arcybiskup zaznaczył, że z wielką radością przyjął zaproszenie bp. Piotra Sawczuka i ks. proboszcza Romualda Koska do intronizacji relikwii św. Jana Pawła II. W dalszej części homilii metropolita lwowski podzielił się wspomnieniami o świętym, u boku którego przez ostatnich 10 lat życia pełnił rolę drugiego osobistego sekretarza. Jak zauważył abp Mokrzycki: „Św. Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem, (…) w przedziwny sposób promieniował, oddziaływał na innych. Stając przy nim odczuwało się pokój, miało się poczucie bezpieczeństwa, życzliwości”. Metropolita podkreślił, że święty trwał na kolanach przed Bogiem, żył Bogiem i dla Boga.

CZYTAJ DALEJ

O Komunii Świętej na rękę słów kilka [FELIETON]

2020-08-09 08:00

Ks. Paweł Borowski

Dobry ksiądz znajdzie czas, by przynieść Jezusa w sakramentach

Będąc jakiś czas temu na Mszy Św. zauważyłem, że pewna osoba po przyjęciu Komunii na rękę, otrzepała swoje dłonie z okruszków, jakie na niej pozostały. Jak gdyby to był jakiś zwykły pokarm. A wydawałoby się, że przecież powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę, że nawet w najmniejszej drobince Najświętszego Sakramentu jest obecny Żywy Bóg! No właśnie – powinniśmy...

Powszechne zalecenie do przyjmowania Komunii Świętej na rękę w związku z epidemią ujawniło wielkie braki w świadomości katolików nt. Najświętszego Sakramentu. Podany przeze mnie przykład tylko obrazuje ten problem, czyli kryzys wiary w Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Żeby było jasne - nie dotyczy on oczywiście tylko tych, którzy przyjmują Najświętszy Sakrament na dłoń. Rzecz w tym, że sytuacja, w której Polacy bez uprzedniej katechezy mieli nagle zacząć przyjmować Komunię Świętą w zupełnie inny sposób niż zawsze, ujawniła te braki. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż forma ta rodzi większe ryzyko dla czci Chrystusa Eucharystycznego, np. właśnie poprzez upadek partykuł konsekrowanej Hostii na ziemię.

Głoszenie rzeczywistej obecności Chrystusa w Komunii Świętej było jednym z priorytetów pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Za słowami ojca świętego szedł również przykład – Benedykt XVI postanowił, że Komunia Święta podczas papieskich Mszy Świętych będzie udzielana wyłącznie na klęcząco i do ust. Jak tłumaczył potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ks. prałat Guido Marini (który pełni tę funkcję także u papieża Franciszka) – Benedykt XVI wybrał tę formę ze względu na to, że „jaśniej wyraża prawdę o realnej obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza, pogłębia pobożność i poczucie świętości tajemnicy”.

To przypomnienie wydaje się dzisiaj brzmieć jeszcze bardziej. Episkopat Polski zalecił (podkreślmy to słowo), aby przyjmować Komunię Świętą na rękę ze względu na to, że jest to rzekomo forma bezpieczniejsza. Napisałem rzekomo, gdyż nie znalazłem badań, które by to jednoznacznie stwierdzały, a opinie specjalistów także nie są jednomyślne. Nie brak głosów takich jak austriackich lekarzy, którzy Komunię do ust uznają za najbardziej higieniczną formę. Podobne zdanie wyrażają także włoscy specjaliści, np. Filippo Boscia i Paolo Gulisano, a na naszym krajowym podwórku chociażby Andrzej Lewandowicz. Zatem wbrew powszechnie narzucanej narracji, kwestia ta nie jest jasno rozstrzygnięta.

Co do samej formy Komunii Świętej przyjmowanej na rękę – oczywiście jest to forma dopuszczona przez Kościół i nie jest ona sama z siebie profanacją, jak to również niektórzy mówią (chociaż niewątpliwie bardziej temu sprzyja). Jednak wypada wyjaśnić skrótowo kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jest to ta sama forma, jaka była stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Słynna, wciąż przywoływana katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego poza tym, że jest świadectwem wielkiej wiary i czci dla Jezusa Eucharystycznego, to ukazuje nieco inną formę. Wskazuje na to przyjmowanie konsekrowanej Hostii na prawą dłoń. Wielu teologów, np. o. prof. Jacek Salij wyciąga z tego wniosek, iż Komunii nie podawano sobie do ust lewą dłonią, która uważana była wówczas za niegodną, ale przenoszono Ją do ust bez używania palców. Jakże zatem inaczej niż współcześnie.

Druga sprawa to fakt, że Komunia na rękę weszła do Kościoła po Soborze Watykańskim II poprzez nieposłuszeństwo i rozpowszechniła się na tyle, że papież Paweł VI po początkowych oporach zalegalizował to nadużycie w trosce o jedność Kościoła. Do dzisiaj aby wprowadzić tę formę potrzebna jest prośba Episkopatu danego kraju (wbrew instrukcji Memoriale Domini o indult zaczęły się zwracać także Episkopaty tych krajów, gdzie Komunia na rękę nie była w ogóle zakorzeniona, np. Polska) i wyrażenie zgody przez Stolicę Apostolską. Forma ta jest zatem wyjątkiem (co prawda rozpowszechnionym prawie w całym Kościele), w przeciwieństwie do Komunii przyjmowanej do ust, która jest normą powszechną. I o ile Komunii do ust kapłan nigdy nie może odmówić, tak Komunii na rękę – może, jeżeli istnieje ryzyko profanacji. Nie można zatem powiedzieć, że obie formy są sobie pod tym względem równe.

Nie mam na celu (ani nie jestem w tej sprawie żadnym autorytetem) odmawiania komukolwiek prawa do przyjmowania Komunii Św. na rękę, ponieważ Kościół tę formę dopuścił, jest ona legalna i decyzję o stosowaniu takiej formy każdy powinien podjąć zgodnie ze swym sumieniem. Oczywiście sama forma nie zastąpi postawy ducha - to jasne. Jednak chciałbym, abyśmy uświadomili sobie, że to nie jest zwykły symbol, albo pusty, ceremonialny gest. Jeśli forma naszej modlitwy będzie ułomna, wówczas nieuchronnie ucierpi także i nasza wiara. Czy patrząc na kraje Zachodu można powiedzieć, że praktyka Komunii Świętej na rękę wydała dobre owoce? Czy umocniła wiarę w Realną Obecność Chrystusa w Eucharystii? Pozostawiam te pytania do osobistej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

CKE: Maturę zdało 74 proc. tegorocznych absolwentów

Maturę zdało 74 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych; 17,2 proc. abiturientów, którzy nie zdali jednego przedmiotu, ma prawo do poprawki we wrześniu - poinformował we wtorek dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

Spośród tegorocznych absolwentów liceów maturę zdało 81,1 proc., a prawo do poprawki ma 12,5 proc.

Spośród tegorocznych absolwentów techników maturę zdało 62,2 proc., a prawo do poprawki ma 24,9 proc.

Maturzyści muszą obowiązkowo przystąpić do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego (obligatoryjne są na poziomie podstawowym; chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym). Abiturienci musieli też obowiązkowo przystąpić do jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru; chętni mogli przystąpić jeszcze do pięciu takich egzaminów.

W tym roku abiturienci nie musieli przystępować do dwóch – obowiązkowych w latach ubiegłych – egzaminów ustnych: z języka polskiego i z języka obcego. Przeprowadzone zostały one tylko i wyłącznie dla zdających, którzy muszą przedstawić wynik uzyskany z egzaminu w części ustnej w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną.

Aby zdać maturę, trzeba uzyskać z przedmiotów obowiązkowych co najmniej 30 proc. punktów możliwych do zdobycia; w przypadku przedmiotów do wyboru nie ma progu zaliczeniowego.

Maturzysta, który nie zdał jednego obowiązkowego egzaminu, ma prawo do poprawki we wrześniu.

Maturzysta, który nie zdał więcej niż jednego obowiązkowego egzaminu, może poprawiać wyniki dopiero za rok.

8,8 proc. tegorocznych absolwentów nie zdało egzaminu z więcej niż jednego przedmiotu. Wśród absolwentów liceów takie osoby stanowią 6,4 proc., wśród absolwentów techników - 12,9 proc. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję