Reklama

Kościół

Dwa Feniksy dla „Niedzieli”

W Warszawie zakończyły się 7 kwietnia 2019 r. XXV Targi Wydawców Katolickich. Jak co roku, w ich trakcie ogłoszono laureatów Nagrody Feniks, którą przyznaje Stowarzyszenie Wydawców Katolickich

Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 10-11

[ TEMATY ]

nagroda

Dudkiewicz Lidia

Artur Stelmasiak/Niedziela

Ks. prał. Zbigniew Kras i red. Lidia Dudkiewicz odbierają Wyróżnienie Feniks 2019 w kategorii duchowość za „100 modlitw za Polskę”

Podczas XXV Targów Wydawców Katolickich najważniejszą nagrodę – Złotego Feniksa 2019 przyznano ks. prof. dr. hab. Czesławowi Bartnikowi. Feniksa Diamentowego 2019 otrzymał kard. Henryk Gulbinowicz, a Feniksa Srebrnego 2019 – Poczta Polska SA.

Jubileusz i gratulacje

Wielka ranga targów została podkreślona przez papieża Franciszka. Skierował on bowiem specjalne przesłanie, które odczytał na Zamku Królewskim w Warszawie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Również prezydent Andrzej Duda napisał list do organizatorów targów.

Wielkie rzesze ludzi przy stoiskach to dowód, że w dobie Internetu, Facebooka i Twittera misja książki nie została zakończona, że odbiorcy w każdym wieku z radością biorą książkę do ręki, by poznać owoc pracy autora i wydawcy, dotknąć kartek i usłyszeć szelest papieru.

Reklama

Feniks dla brata i siostry

Do nagrody Feniks w tym roku zgłoszono ponad 350 tytułów w kilkunastu kategoriach. Wśród laureatów podczas gali wręczenia nagród, która odbyła się 6 kwietnia br. w katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie, „Niedziela” pojawiła się dwukrotnie.

Nagrodę Małego Feniksa Specjalnego 2019 otrzymała red. Lidia Dudkiewicz, do 31 marca 2019 r. redaktor naczelna „Niedzieli”. W uzasadnieniu przyznania Feniksa napisano: „Za wieloletnią służbę w mediach katolickich, pracowitość, kompetencję, rzetelność, umiejętność harmonijnego łączenia profesjonalizmu zawodowego z przyjaznym, pełnym miłości i serdeczności podejściem do drugiego człowieka, imponującą wiedzę o Kościele i mediach”.

W wypowiedzi dla mediów red. Lidia Dudkiewicz zwróciła uwagę na to, że Małego Feniksa Specjalnego 2019 otrzymał w tym roku również ks. Marek Gancarczyk, do niedawna kierujący „Gościem Niedzielnym”. – To pewien symbol. Gdy poznamy historię obu pism, możemy powiedzieć, że „Gość Niedzielny” i „Niedziela” to rodzeństwo, bo mają wspólnego ojca – powiedziała red. Dudkiewicz. – Ks. Teodor Kubina najpierw, w 1923 r., w Katowicach organizował redakcję „Gościa Niedzielnego” i był jego pierwszym redaktorem. Kiedy został powołany na biskupa częstochowskiego, powiedział, że nie pójdzie dalej ani kroku, dopóki nie będzie miał swojego tygodnika, i w 1926 r. założył „Niedzielę”. Dlatego oba pisma są jakby bratem i siostrą.

Reklama

Mały tomik wielkiej wagi

Kapituła nagrody doceniła również wydany w 2018 r. przez redakcję „Niedzieli” modlitewnik pt. „100 modlitw za Polskę” pod redakcją ks. prał. Zbigniewa Krasa – kapelana Prezydenta RP. Modlitewnik jest owocem zorganizowanego przez „Niedzielę” konkursu na modlitwę za Ojczyznę „Na stulecie odzyskania Niepodległości”. „100 modlitw za Polskę” to wybór z ponad 2 tys. nadesłanych na konkurs prac. Jest w nim m.in. modlitwa, którą zgłosił Janusz Kotański – ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Inicjator konkursu, przewodniczący jury i redaktor modlitewnika – ks. prał. Kras podkreślił, że wyróżnienie Feniksem jest kolejnym etapem popularyzowania idei modlitwy za Ojczyznę. – Na początku, kiedy powstała myśl zorganizowania konkursu, było tylko pragnienie, by uzupełnić zbiór modlitw za Ojczyznę tekstami współczesnymi. Najpierw była myśl, potem kolejne etapy: ogłoszenie konkursu, nadsyłanie prac, ich ocena, wyróżnienie najlepszych, wydanie modlitewnika. Trzeba podkreślić, że powstał on dzięki Polakom i dla Polaków. Jego pierwsze wydanie zostało już wyczerpane, ale najważniejsze, że modlitewnik jest w rękach ludzi i mam nadzieję, że dobrze służy rodakom, którzy modlą się za Ojczyznę. Cieszy wyróżnienie przyznane przez kapitułę nagrody Feniks. Najbardziej jednak cieszy, gdy będąc w różnych kościołach, słyszę: Pomódlmy się za Polskę – i ktoś z obecnych wyjmuje ten modlitewnik, i odmawia jedną z modlitw.

Zastrzyk optymizmu

Wydarzeniem targów była prezentacja „Dzieł literackich i teatralnych” tom 1 „Juwenilia (1938-1946)” Karola Wojtyły. Podobne zainteresowanie wzbudziły książki „Pro memoria – zapiski Prymasa Stefana Wyszyńskiego” oraz „Prymas Wyszyński w świetle nowych źródeł archiwalnych”. Dziełem o niezwykłej sile duchowej jest wydany przez Białego Kruka audiobook „Dzienniczek” św. Faustyny w nagraniu Haliny Łabonarskiej, uzupełniony muzyką Piotra Łabonarskiego.

Na targach dobrze prezentowała się oferta książek dla dzieci i młodzieży – m.in. książka ks. Piotra Pawlukiewicza „Wstań. Albo będziesz święty, albo będziesz nikim”. Magnesem dla publiczności były spotkania autorskie, wystawy i pokazy filmowe – wśród nich projekcja filmu „Orędzie wolności” autorstwa Pawła Woldana i zmarłego 5 kwietnia 2019 r. Tadeusza Szymy, współpracownika „Niedzieli”.

W intencji wydawców i pracowników mediów w niedzielę 7 kwietnia w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie była sprawowana Msza św. kończąca targi. Liturgii przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Ks. prał. Krzysztof Nykiel, Regens Penitencjarii Apostolskiej, który wygłosił homilię, podkreślił, że jubileusz 25-lecia targów jest żywym dowodem aktywności duchowej, kulturalnej i społecznej Kościoła oraz funkcjonujących w jego ramach licznych środowisk. Jest także świadectwem mówiącym o potrzebie nieustannej ewangelizacji przez słowo pisane, drukowane i czytane na co dzień.

Jubileusz Targów Wydawców Katolickich to wielkie dzieło i wysiłek zwłaszcza ks. Romana Szpakowskiego SDB, prezesa SWK, dla którego książka jest wielką pasją. – Cieszy fakt, że święto dobrych książek przyciąga coraz większą liczbę wydawców – uważa ks. Szpakowski. – Z kolei jakość oferty przekłada się na znakomitą frekwencję odwiedzających. To wszystko sprawia, że trzeba będzie pomyśleć o poszerzeniu przestrzeni wystawienniczej, gdyż z każdym rokiem jest nam coraz ciaśniej – powiedział. W tym roku targi odwiedziło 35 tys. osób. Uroczystość zakończył koncert Warszawskiej Orkiestry Impressione. Lista wszystkich laureatów Feniksa 2019 na stronie: www.niedziela.pl.

2019-04-10 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W. Brytania: Pisarz polskiego pochodzenia nominowany do Nagrody Bookera

2020-07-28 09:04

[ TEMATY ]

Polacy

nagroda

Facebook/ The Booker Prizes

Brytyjski autor polskiego pochodzenia Gabriel Krauze znalazł się na ogłoszonej w nocy z poniedziałku na wtorek liście nominacji do tegorocznej Nagrody Bookera, najważniejszej brytyjskiej nagrody literackiej.

Krauze, który wychowywał się w polskiej rodzinie w Londynie, nominowany został za debiutancką powieść "Who They Was". Opowiada ona o jego dorastaniu, gdy od najmłodszych lat został wciągnięty w świat gangów i przestępczości, z czego, jak zapewnia wydawca książki, udało mu się wyjść.

Oprócz niego na liście 13 nominowanych znaleźli się brytyjscy pisarze Hilary Mantel, Douglas Stuart i Sophie Ward, Amerykanie Diane Cook, Avni Doshi, Kiley Reid, Brandon Taylor, Anne Tyler i C. Pam Zhang, Irlandczyk Colum McCann, pochodząca z Zimbabwe Tsitsi Dangarembga oraz etiopsko-amerykańska pisarka Maaza Mengiste.

Najbardziej znaną w tym gronie jest Mantel, która nominację otrzymała za "The Mirror & The Light" - trzecią część trylogii o Thomasie Cromwellu, doradcy i ministrze króla Henryka VIII. Za obie poprzednie części - wydane w 2009 i 2012 roku - Mantel otrzymała Nagrodę Bookera.

15 września ogłoszona zostanie szóstka finalistów, zaś nazwisko laureata tegorocznej nagrody będzie podane w listopadzie. Nagroda dla zwycięzcy wynosi 50 tys. funtów.

Nagroda Bookera przyznawana jest od 1969 roku, początkowo dla pisarzy z państw Wspólnoty Narodów, Irlandii i Zimbabwe. Od 2014 roku nagradzana może być dowolna powieść napisana po angielsku i wydana w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Oprócz tego od 2005 roku przyznawana jest Międzynarodowa Nagroda Bookera, którą obecnie wyróżniane są powieści napisane w innych językach i przetłumaczone na angielski. W 2018 roku laureatką Międzynarodowej Nagrody Bookera została Olga Tokarczuk.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Anatom: jako chrześcijański artysta czuję się dyskryminowany

2020-08-06 13:44

[ TEMATY ]

LGBT

dyskryminacja

facebook.com/anatom

- Przeczytałem właśnie artykuł w którym znane, szanowane przeze mnie postacie ze środowiska hip-hopowego wypowiadały się na tematy dotyczące aktualnej sytuacji ludzi identyfikujących się jako osoby LGBT+. Mam na ten temat kilka przemyśleń od jakiegoś czasu i pragnę się nimi z Wami podzielić – pisze na swoim profilu raper Anatom.

Jak czytamy w dalszej treści postu nowotarskiego artysty:

- Jestem też przekonany, że stanowisko wszystkich ludzi wierzących, zostało mówiąc kolokwialnie wrzucone ‚do jednego wora’ z faszystami, pedofilami, wojującymi starszymi (lub nie) duchownymi, którzy mocno pogubili się w swojej retoryce i, świadomie lub nie, propagują nienawistne poglądy przecząc Ewangelii.

To tak jakbyśmy wszystkich homoseksualistów postawili w jednym szeregu z tymi, którzy na marszach w celach dla mnie niezrozumiałych profanują religijne symbole. Byłoby to, delikatnie mówiąc, mocno nieuczciwe.

Szanuję każdą osobę tak samo, niezależnie od wierzeń, poglądów czy preferencji seksualnych. Już w czasach gimnazjalnych, gdy moje poglądy nie były jasno ukształtowane, miałem dwóch kolegów homoseksualistów, z którymi zawsze miałem dobre relacje. Dzisiaj, z tego co wiem, nie mieszkają już w Nowym Targu i nie mam z nimi kontaktu, natomiast moje spojrzenie na nich nie zmieniło się. Wręcz przeciwnie, odkąd staram się być osobą świadomie żyjącą według nauki płynącej z Ewangelii, mam do takich ludzi jeszcze więcej miłości i otwartości.

Boli mnie, gdy jakikolwiek człowiek jest krzywdzony, niesprawiedliwie traktowany, gdy się go dyskryminuje, poniża, odbiera prawo głosu, gdy się go terroryzuje psychicznie, gdy stosuje się wobec niego fizyczną przemoc w imię jakichkolwiek idei. To złe postępowanie i nie zgadzam się z nim! Podzielam zdanie wielu raperów, którzy zabrali głos w wyżej wspomnianym artykule jak np. Pezeta czy Solara.

Odnoszę jednak wrażenie poparte wieloma doświadczeniami, że akceptacja osób o odmiennych od większości poglądach zdaje się być skierowana mocno w jedną stronę (jasne, rozumiem, że broni się mniejszości) a publiczne manifestowanie swojego poparcia dla środowiska LGBT+ stało się globalnym trendem, jakkolwiek brutalnie to brzmi.

Skąd takie przekonanie? Ano stąd, że od sześciu lat jestem osobą deklarującą się jako Chrześcijanin w świecie muzyki. Można powiedzieć, że sześć lat temu przeżyłem swego rodzaju coming out i jest to określenie idealnie obrazujące to, z czym później musiałem się zmagać i co towarzyszy mi do dzisiaj. Oczywiście przyznaję się do tego, że z początku moja ofensywna postawa jako radykalnego neofity była nie do przyjęcia, do czego przyznałem się w hot16challenge2 ale wielokrotnie już wcześniej odcinałem się od tych zachowań, które najprawdopodobniej nie były motywowane czystą Miłością a podświadomym poczuciem wyższości, co było złe.

Czuję się jednak dyskryminowany. Czuje się wykluczony ze środowiska hip-hopowego w którym spędziłem ponad połowę swojego życia. Raperzy z którymi na tzw. backstage’u mam dobry kontakt niechętnie się dogrywają nie chcąc za bardzo identyfikować się z raperem uznawanym przez ogół za chrześcijańskiego.

Duże wytwórnie, których szeregi zasilają już prawie wszyscy raperzy, którzy otarli się o mainstream nie są zainteresowane współpracą, gdyż nie wiedzą jak sprzedać muzykę kogoś o takim wizerunku jak mój. Media niechętnie informują ludzi o premierach moich singli czy albumów.

Nie mam jak dotrzeć do ludzi ukazując im, że środowisko tych prawdziwie wierzących wcale nie pała nienawiścią do reszty świata myślącej nieco inaczej.

Artyści jawnie określający się jako muzułmanie w najlepsze rozwijają swoje kariery w kraju, w którym znaczna większość deklaruje się jako katolicy. Mniejszości homoseksualne są wspierane przez wielkie wytwórnie, przez wielkich artystów będących głosem pokolenia młodych.

I DOBRZE! Cieszę się, że każdy w dzisiejszych czasach może mieć głos i walczymy o prawa wszystkich…

A jednak nie wszystkich bo artyści chrześcijańscy celowo są pomijani przez główny nurt kulturowy ze względu na swoje przekonania i przynależność do Kościoła.

Nie chcę tłumaczyć sobie tego męczeństwem za wiarę, bo chciałbym żyć pośród ludzi, mieć z nimi relację, robić wspaniałe rzeczy i wzajemnie darzyć się szacunkiem i miłością. Jednak nie mogę bo jestem a priori zepchnięty na margines jako ‚katol faszysta z mózgiem wypranym przez kościół księży pedofilów i złodziei.’

To przykre i boli mnie fakt, że walcząc o prawa jednej mniejszości, w ich miejsce spychamy innych.

Warto się nad tym zastanowić.

No offense jak zawsze (uśmiech)

Anatom

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi gnieźnieńscy już na Jasnej Górze

2020-08-06 17:38

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Gniezno

Bożena Sztajner/Niedziela

Przedstawiciele trzech kolumn: promienistej, kolorowej i rowerowej w ramach Pieszej Pielgrzymki Archidiecezji Gnieźnieńskiej w jednej grupie dotarli na Jasną Górę. Przyszło zaledwie kilkadziesiąt osób, ale kolejne przemierzyły duchową drogę trwając w modlitewnej łączności i rozważając słowa: „Zostań z nami Panie”.

W ramach 38. Pieszej Pielgrzymki Arch. Gnieźnieńskiej część pielgrzymów wyruszyła w niewielkich grupach, w różnych terminach i z różnych parafii archidiecezji, idąc promieniście do częstochowskiego sanktuarium. Główny trzon pielgrzymki miał natomiast charakter sztafety. Pielgrzymka sztafetowa wyruszyła z Gniezna 29 lipca trasą grup kolorowych.

Szczęściarze, którym dane było znaleźć się na trasie, jak pani Stanisławie, zapewniają, że na Jasną Górę nieśli wszystkie intencje złożone do ich serc i plecaków. - Pamiętaliśmy o was, otaczaliśmy naszą modlitwą, oplataliśmy różańcem do Matki Bożej, byliśmy z wami, można powiedzieć i w dzień i w nocy - podkreślała pątniczka.

W grupie promienistej ze Strzelna przyszło zaledwie 7 osób. Jak podkreśla przewodnik ks. Daniel Leszczyński pątnicy starli się dochować wszelkich wymogów sanitarnych. - Ze względu na obostrzenia nie mogliśmy korzystać z gościny, tak jak to było w latach wcześniejszych, musieliśmy korzystać z noclegów komercyjnych, jeżeli chodzi o jedzenie to też każdy indywidualnie, jednorazowe sztućce itd., każdy sam sobie, trochę to była pielgrzymka w duchu de camino czyli postawione na indywidualność, że każdy sam o siebie w tych kwestiach newralgicznych musi się o siebie zatroszczyć - mówił przewodnik.

Choć tegoroczne pielgrzymowanie różni się od minionych, to dla gnieźnieńskich pątników niezmienne pozostało wielkie wołanie za Ojczyznę, o jedność Narodu i Kościoła, czego symbolem jest wspólne składanie na placu jasnogórskim przyniesionych od grobu św. Wojciecha elementów krzyża.

Po złożeniu pielgrzymkowego krzyża pątnicy udali się na Mszę św. do kaplicy Matki Bożej. W Eucharystii pod przewodnictwem bpa Bogdana Wojtusia, uczestniczyli reprezentanci wszystkich grup pielgrzymki gnieźnieńskiej oraz inni wierni, którzy przybyli własnymi środkami transportu.

Pielgrzymów witał o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry. - Dziękuję wam wszystkim za to, że w tak specyficznych i niełatwych warunkach podjęliście się trudu pielgrzymowania. Życzę wam, dobrego pobytu, niech Maryja wynagrodzi wasz trud. Zabierzcie Jej miłość, Jej czułość, ze sobą do domu, pewni tego, że Ona zawsze jest z wami - mówił jasnogórski przeor.

Bp senior Bogdan Wojtuś przypomniał w kazaniu, że pielgrzymka gnieźnieńska wychodzi z „polskiego gniazda, gdzie wszystko się zaczęło, gdzie rozbrzmiewa Bogurodzica i skąd zmierzamy do Maryi, by Jej się zawierzyć i prosić Ją o wsparcie”.

Podkreślał, że dotarcie na Jasną Górę nie jest końcem a jedynie pewnym etapem na naszej drodze do nieba. - Maryja wskazuje na Jezusa. Jego śmierć nie końcem, bo jest zmartwychwstanie. I my mamy pielgrzymować dalej z tym Jezusem, którego przyjmujemy w komunii. Mamy poddać się przemianie i mamy iść, by innym pomóc, by i w ich życiu dokonała się przemiana - mówił bp Wojtuś i dodawał „idźcie i przemieniajcie ten świat i niech nam pomoże Matka Boża”.

Wczoraj, 5 sierpnia, pod Szczyt jasnogórski docierali pielgrzymi 'promieniści'. Wśród nich pielgrzymi rowerowi - 30 osób, 7-osobowa grupa pieszych pielgrzymów ze Strzelna, a także ok. 20-osobowa grupa kleryków z Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego.

- Z jednej strony cieszymy się, że ta pielgrzymka w ogóle wyszła, ale z drugiej strony był to smutny obraz, takiej małej grupy, delegacji zaledwie, która mogła w tym roku wyjść – powiedział ks. Andrzej Nowicki, ojciec duchowny w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym. Jak podkreślił nieśli „wszystkie intencje archidiecezji, polecając księdza prymasa, biskupów, kapłanów, ale szczególnie, jako grupa kleryków, w tym roku prosimy o nowe powołania, bo wiemy, że jest to trudne”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję