Reklama

Niedziela Świdnicka

Wojownicy Maryi

Niedziela świdnicka 9/2019, str. VI

[ TEMATY ]

wspólnota

Wojownicy Maryi

www.only4men.pl

Spotkanie ogólnopolskie wojowników

Od ponad roku, dają siebie zauważyć w mediach i różnego rodzaju portalach katolickich tzw. Wojownicy Maryi. Tymi wojownikami są mężczyźni, którzy niekiedy potrafią zrobić wielki, modlitewny raban na ulicach wielkich miast naszej Ojczyzny. Wspólnota Wojowników Maryi zawiązała się podczas cyklicznych spotkań formacyjnych dla mężczyzn, które odbywają się w Lądzie. Opiekunem duchowym tejże wspólnoty jest salezjanin ks. Dominik Chmielewski. Znany jest on ze szczególnej miłości do Matki Bożej, co uwidacznia się w rekolekcjach głoszonych przez niego w różnych zakątkach Polski, a także na terenie naszej diecezji. Również wiele jego osobistych świadectw i nauk zamieszczonych jest w serwisie internetowym YouTube.

By dołączyć do wspólnoty Wojowników Maryi, trzeba przede wszystkim przejść przez formację. Odbywa się ona podczas cyklicznych spotkań organizowanych przez wspólnotę. Zwieńczeniem tej formacji jest uroczyste zawierzenie podczas tzw. Ślubowania Mieczy, które odbywa się raz w roku. Spotkania wspólnoty są podzielone na ogólnopolskie, które odbywają się co 1-2 miesiące w Lądzie, a także regionalne, które odbywają się w różnych miejscach, często w diecezjach i wybranych parafiach. Spotkania regionalne mają charakter otwarty. Mogą w nich uczestniczyć osoby z różnych wspólnot. Są to ojcowie, mężowie, single, osoby rozeznające swoje powołanie.

Reklama

Z terenu naszej diecezji również pochodzi wielu wojowników Maryi. Jest to spora grupa mężczyzn, z różnych miast naszej diecezji, którzy gromadzą się na spotkaniach regionalnych, a także wyjeżdżają wspólnie na spotkania ogólnopolskie. Podczas spotkań wojowników z całej Polski widać ogrom tej wspólnoty. Niesamowite wrażenie zrobił męski Różaniec w Warszawie, gdzie wojownicy tłumnie przeszli ulicami Śródmieścia, rozważając i odmawiając go. Jest to wielki zastrzyk modlitwy w intencjach polskich rodzin, codziennych spraw i trosk. Każdy mężczyzna, który czuje w sobie powołanie do bycia wojownikiem Maryi, może zaczerpnąć informacji o wspólnocie na stronie internetowej: www.only4men.pl .

2019-02-27 11:01

Ocena: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mężczyźni zawierzają Maryi

Męskie wspólnoty w stolicy, przygotowując się do 100. rocznicy Cudu nad Wisłą, połączyły siły, by jak najwięcej osób poznało historię objawień Matki Bożej Łaskawej z 1920 r. Chcą dziękować Bogu za ten cud i wypraszać łaski dla kolejnych pokoleń.

Już od dwóch lat Mężczyźni św. Jana Pawła II, Żołnierze Chrystusa, Wojownicy Maryi i inne męskie wspólnoty jednoczą się na wspólnej Eucharystii i różańcu na ulicach polskich miast w ramach inicjatywy „Męski Różaniec”. Członkowie tych wspólnot zdają sobie sprawę z faktu, jak wielka odpowiedzialność na nich dzisiaj spoczywa.

- Jesteśmy powołani jako mężczyźni, ojcowie, którzy w momencie zagrożenia powinni dać ochronę dzieciom, rodzinie, ale mamy również bronić wartości takich jak: Bóg, honor, Ojczyzna. Dając swoje świadectwo publicznie, modląc się na różańcu, uczestnicząc w różnego rodzaju inicjatywach pokazujemy młodszym pokoleniom, że wiara w Boga to coś pięknego, że nie należy się wstydzić chodzenia do kościoła - mówi Paweł Jaworski ze wspólnoty Żołnierze Chrystusa i dodaje, że rolą mężczyzn w XXI w. jest silna manifestacja wiary i przynależności do Kościoła. - Mężczyzna musi dziś pokazać wyraźny znak swojej obecności w Kościele – zaznacza.

W XVII wieku na Mazowszu nie było domu bez malowanego czy drukowanego obrazka Wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. Jak pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”: „Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta! Wiadomo było bowiem, że oddawanie czci Maryi Łaskawej jest przepowiednią szczęśliwego prognostyku w przyjściu do zwycięstwa”. Historia pokazała, ze bez specjalnej zachęty do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by pokłonić się i wzywać Jej wstawiennictwa.

Czciciele Matki Bożej Łaskawej podkreślają, że praktykowanie modlitwy do Niej daje wewnętrzną siłę do pokonywania codziennych trudów. - Matka Boża jest dla mnie uosobieniem bezpieczeństwa, uosobieniem ziemskiej matki, która potrafi wyciągnąć mnie z największego dołu, wyciągnąć i wyprosić łaski u Pana Jezusa. Daje mi wsparcie, fizyczną obecność, miłość, dodaje mi otuchy w codziennych trudach mojego życia. Pokazuje, jak być serdecznym dla innych – podkreśla Paweł Jaworski.

Nawiedzenie kopii obrazu Matki Bożej Łaskawej w Warszawie odbywa się pod hasłem „Matko Boża Łaskawa, zjednocz serca Polaków”. Przed wieczorną Mszą świętą obraz z jednej parafii przewożony jest do kolejnej. W nowym miejscu następuje przywitanie Matki Bożej Łaskawej, Msza św. i wspólna modlitwa. Kolejnego dnia, zwykle po Mszy św., jest okazja do wysłuchania prelekcji Ewy J. P. Storożyńskiej o „Cudzie nad Wisłą” i czas na osobistą modlitwę.

Męskie wspólnoty w stolicy zapraszają do skorzystania z tej niezwykłej okazji, by pokłonić się, podziękować i prosić Matkę Bożą o wstawiennictwo. Jak zachęcał ks. Józef Bartnik, współautor książki „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”: „Spróbujcie szczerze opowiedzieć Jej o wszystkich swoich bolączkach, problemach, sekretnych oczekiwaniach i niespełnionych marzeniach. Maryja nie tylko was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże. (...) Otrzymywałem zdumiewające świadectwa pomocy Maryi w beznadziejnych – po ludzku sądząc – sytuacjach”.

Wszyscy, którzy pragną, mogą dołożyć swoją "cegiełkę" pod powstający w Radzyminie pomnik Matki Bożej Łaskawej, który zostanie odsłonięty 16 sierpnia - z okazji setnej rocznicy Cudu nad Wisłą. Szczegóły na temat budowy pomnika-wotum znajdują się na stronie https://diecezja.info.pl/1920-2/.

Od dzisiaj do 26. czerwca Matka Boża Łaskawa gości w kościele Świętej Trójcy, ul. Solec 61, a od 26. czerwca do 3. lipca odwiedzi Bazylikę Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kawęczyńskiej 53.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: wkrótce święcenia biskupie abp. nominata Jagodzińskiego

2020-07-06 21:23

[ TEMATY ]

święcenia biskupie

diecezja.kielce.pl

Święcenia biskupie arcybiskupa nominata Henryka Jagodzińskiego odbędą się w sobotę 18 lipca w bazylice kieleckiej, przez posługę abp. Jana Romeo Pawłowskiego – delegata ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej oraz współkonsekratorów: abp. Salvatore Pennacchio – nuncjusza apostolskiego w Polsce. W niedzielę 19 lipca odbędzie się jego Msza św. prymicyjna w rodzinnym Małogoszczu.

Pochodzący z diecezji kieleckiej kapłan został mianowany przez papieża Franciszka 3 maja 2020 r. nuncjuszem apostolskim w Ghanie. Przyjął zawołanie „Na krańce świata” („In fines orbis”).

Jak powiedział KAI arcybiskup nominat – spodziewa się gości z Włoch, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Litwy i USA, choć sytuacja epidemiczna jest nadal trudna i determinuje podróże międzynarodowe.

Przyszły arcybiskup jest inkardynowany do diecezji kieleckiej. Zna języki obce: włoski, francuski, angielski, chorwacki, rosyjski, hiszpański. Pasją duchownego jest pisanie książek i podróże oraz poznawanie świata. Obecnie przygotowuje publikację – zbiór opowiadań dotyczący peryferii miast europejskich.

Dla dobrego funkcjonowania organizmu i owocnej pracy, wydaje mi się, potrzebny jest także odpoczynek, i świeże spojrzenie, które można uzyskać w pewnych okolicznościach, dopiero z pewnego dystansu – mówi arcybiskup tłumacząc swoje pisarskie hobby. Do jego ulubionych zajęć należy także jazda konna i na rowerze.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.

Rozpoczął służbę dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej 1 lipca 2001 r.

Był sekretarzem nuncjatur: na Białorusi (2001-2005) i w Chorwacji (2005-2008). W 2008 r. rozpoczął pracę w Sekcji ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, następnie w Nuncjaturze Apostolskiej w Delhi, pracował także w placówkach dyplomatycznych w Bośni i Hercegowinie.

Ks. Jagodziński jest autorem kilku książek, m.in.: „Na przedmurzu chrześcijaństwa... : błogosławiony kardynał Alojzije Stepinac i Chorwacja”, (Jedność 2009); „By łamać chleb i składać dziękczynienie: kapłaństwo w pismach niektórych Ojców Apostolskich”,(Jedność 2010); „Wiara kapłana”(Petrus 2014).

CZYTAJ DALEJ

Chrześcijańskie kryterium wyborów

2020-07-07 18:03

[ TEMATY ]

wybory 2020

pierwbozydarlelutko/fotolia.com

Wybór jest egzystencjalną sprawą naszej ludzkiej egzystencji. Tkwi nawet w naszej podświadomości. Przygotowując śniadanie wybieramy chleb razowy a nie pszenny, który bardziej służy dziadkowi. Wybieramy buty, by były wygodne i nie uciskały stopy. Wybieramy owoce, najzdrowsze, świeże. Nadgnite zostawiamy, gdyż będą dalej gniły i się psuły. Wybieramy szkołę i zawód, młodzieniec ogląda się za swoją przyszłą żoną. Nie mnóżmy przykłady, skoro wybór jest sprawą codzienną.

Zły wybór, lub nieprzemyślany, może mieć fatalne skutki.

Jako przykład służy wybór prarodziców w raju. Był to wybór pomiędzy dobrem i złem. Po dziś dzień przeżywamy skutki tego złego wyboru. Nazywamy je grzechem pierworodnym.

Nasza Ojczyzna, Polska, liczy 39 mln obywateli. W tym większość to ochrzczeni, czyli chrześcijanie z przewagą katolików. Właściwie „ochrzczono” nas. Rodzice na wskroś katoliccy zdawali sobie sprawę ze zgubnych skutków rozwoju swojego dziecka nieochrzczonego.

Niby od 18 roku życia człowiek staje się „samodzielny”. Statystyka ujawnia, że rzadko ktoś z młodzieży przeklina swoich rodziców i księdza, że go ochrzcili. Stąd to w świecie cywilizowanym Polska słynie jako „Polonia semper fidelis”.

Bóg stworzył człowieka na obraz i swoje podobieństwo. Obdarzył nas wolną wolą i rozumem po to, byśmy byli „wolni” – w wyborze dobra a nie zła, które się od czasów Adama i Ewy panoszy w świecie, do tego stopnia, że autor biblijny pisze: „I żałował Bóg, że stworzył człowieka”. Czuł się jednak odpowiedzialny za swoją ikonę, gdyż stworzył ją dla nieba a nie dla piekła. Szczytem i sprawą nie do pojęcia jest zesłanie swojego własnego Syna, by nas odkupił i to okrutną, haniebną śmiercią na krzyżu. Mamy do wyboru uszanowanie tego aktu miłości i miłosierdzia, albo go ignorować a co gorsza z niego kpić, obrażając miliony Polaków, którzy żyją uczciwie i po to by móc spokojnie umrzeć i powstać na sądzie po śmierci. Już starożytni ostrzegali przed brakiem odpowiedzialności za swoje życie. „Quidquid agis prudenter agas et respice finem – Cokolwiek czynisz, czyń mądrze i zawsze myśl o końcu”.

Warto sobie przypomnieć bohatera, kpiarza ze wszelkich świętości, z czasów rewolucji francuskiej, Woltera. Oto jego propagandowe hasło: „Rzuć błotem w ściany Kościoła, a zawsze coś z niego się przyklei”. Gdy Wolter umierał prosił swoich kompanów o księdza. A oni. Jak to! Wtedy my musimy pakować i zmienić nasze życie.

Wolter umarł bez księdza. Nie od nas zależy wydawać wyroków, ale warto ostrzec naszych współczesnych Wolterów. Nie każdy może doznać łaski nawrócenia jak np. generał Wojciech Jaruzelski. Poprosił o księdza i umarł zaopatrzony świętymi sakramentami. Jaruzelski jednak za życia nie kpił z tego co dla nas katolików – Polaków jest święte.

Słowa stanowiące tytuł naszych rozważań to słowa samego Jezusa. Warto je sobie przeczytać w całości, gdyż ujawniają co trzeba zrobić ze zgniłymi owocami a raczej z samym drzewem, które na nim urosły: „Każde drzewo które nie wyda dobrych owoców będzie wycięte i w ogień rzucone” (Mt 7, 19).

Tego rodzaju wybór można nazwać absolutny. Wybieramy między złem a dobrem. Jezus podsumowuje: „Nie można bowiem służyć Bogu i mamonie” (w sensie zła i grzechu) (Mt 6, 24).

Jest też rodzaj wyboru względnego. Także przedstawiony przez Jezusa na przykładzie przypowieści o Marii i Marcie. „Maria lepszą cząstkę wybrała...”

Z tych słów wynika, że praca jest dobrą sprawą, owszem konieczną, ale nie może ona ani zaćmić wyższej rangi modlitwy, ani ją zaniedbać. Św. Benedykt podkreśla w swojej regule te wartości w odpowiednim zestawie: „Ora et labora – Módl się i pracuj”, a nie „Ora aut labora” – Módl się albo pracuj.

Za kilka dni druga tura wyborów na Prezydenta naszej Ojczyzny.

Chrześcijanin – Polak otrzymał od samego Jezusa kryterium wyborcze.

Patrzmy na owoce z ostatnich pięciu lat. W grudniu przypadają moje urodziny – 90 lat życia. Jeszcze nigdy nie przeżyłem takiego rozkwitu, dobrobytu, wolności religijnej jak w tym okresie, właściwej demokracji. Skoro mnie proszono z różnych stron, bym przedstawił jako kapłan (65 lat) ale i naukowiec, swoją wizję na wybory, to powtarzam: dobre owoce, sprawdzone, gwarantujące dalsze owocowanie i rozkwit, z których wszyscy korzystamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję