Reklama

Kościół bogatszy o 15 lat szafarskiej posługi

2019-02-06 11:52

Adam Szewczyk
Edycja szczecińsko-kamieńska 6/2019, str. I

Archiwum prywatne
Ks. Wojciech Zimny wśród nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. podczas jednego z dni skupienia

O specyfice misji niesienia Komunii św. chorym i roli szafarzy nadzwyczajnych we współczesnym życiu Kościoła opowiada ks. kan. dr Wojciech Zimny

Nie tak dawno, we wrześniu ubiegłego roku, odbyły się jesienne rekolekcje formacyjne dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Tym razem świeccy niosący Pana Jezusa chorym i wspomagający w uzasadnionych wypadkach kapłanów w rozdzielaniu Komunii św. wiernym podczas Eucharystii, spotkali się w Nadmorskim Domu Rekolekcyjnym w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Mrzeżynie. Wspólny czas modlitw i rozważań słowa Bożego upłynął pod hasłem zaczerpniętym z Pisma Świętego: „Żarliwością zapłonąłem o Pana, Boga Zastępów” (1 Krl 19, 10.13). Takie spotkania odbywają się cyklicznie, w ramach duchowej formacji szafarskiej wspólnoty i są okazją do szczególnego, wewnętrznego umocnienia w tej posłudze, wymagającej, jak każda posługa, także poświęceń. W przeszło 30-osobowym gronie przybyłych znaleźli się pomocnicy Komunii św. z różnych parafii archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, w tym także z samego Mrzeżyna. Jesienne rekolekcje poprowadził ks. kan. dr Wojciech Zimny, diecezjalny duszpasterz świeckich szafarzy Komunii św. Warto przypomnieć, że posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. w naszej archidiecezji została wprowadzona w 2004 r. Wówczas abp Zygmunt Kamiński pobłogosławił pierwszych absolwentów specjalnego kursu, udzielając im misji niesienia Komunii chorym, starszym i niepełnosprawnym. Mija właśnie 15 lat od tego wydarzenia, jest to zatem dobra okazja, by przyjrzeć się jak dziś wygląda pełnienie owej misji w Kościele nad Odrą i Bałtykiem. Do rozmowy na ten temat zaprosiłem wspomnianego opiekuna duchowego szczecińsko-kamieńskich nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. ks. Wojciecha Zimnego:

Adam Szewczyk: – Już prawie 15 lat mija od chwili ustanowienia pierwszej grupy nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej w naszej archidiecezji. Dziś grono świeckich niosących Najświętszy Sakrament osobom chorym, niepełnosprawnym, starszym, liczy grubo ponad sto osób. W ciągu tego okresu posługa tych szczególnych pomocników Eucharystii uległa pewnym przeobrażeniom, zważywszy, iż pierwsza grupa została delegowana dekretem w 2004 roku tylko do niesienia Komunii świętej właśnie chorym, niepełnosprawnym i starszym...

Ks. Wojciech Zimny: – Tak, rzeczywiście. Na początku ta posługa była przede wszystkim udzielona w tym celu, by zanosić Komunię św. chorym, chociaż już ówczesna instrukcja dotycząca posługi szafarzy w naszej archidiecezji dawała możliwość szafarzom nadzwyczajnym udzielania pomocy w rozdzielaniu Komunii św. podczas Mszy św. w sytuacjach, gdy jest duża liczba wiernych i brakuje kapłanów, albo są zajęci innymi czynnościami duszpasterskimi, albo nie pozwala im na to stan zdrowia lub podeszły wiek. Ponieważ ta posługa była wówczas novum w naszej archidiecezji, to zapewne, by nie wywoływać zbyt wielkiego zdziwienia u wiernych, zdecydowano się wprowadzić ją w taki właśnie stopniowy sposób. Na pierwszym miejscu akcentowano potrzebę i możliwość niesienia Komunii św. chorym w każdą niedzielę, a nawet w tygodniu, by ta świadomość rozpowszechniła się wśród wiernych. Chodziło o to, by osoby chore, starsze, które pozostają w domach i często przeżywają duchowo uczestnictwo w Mszy św., np. za pośrednictwem radia lub telewizji, mogły także przyjąć Chrystusa w Komunii św. Księża odwiedzają chorych przeważnie raz w miesiącu, w pierwszy piątek lub pierwszą sobotę, a szafarze nadzwyczajni, realizując ten wymiar swojej posługi, mogą czynić to częściej.

– Dziś już raczej nie dziwi wiernych parafii szczecińsko-kamieńskich obraz mężczyzn posługujących przy ołtarzu, wspomagających księży w szczególnych (nadzwyczajnych) przypadkach w rozdawaniu Komunii. Ksiądz pełni funkcję diecezjalnego duszpasterza nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej, proszę powiedzieć jak postrzegana jest ta posługa przez proboszczów, bowiem zauważalne jest obecnie zjawisko krzewienia się jej nie tylko w parafiach wielkomiejskich, miejskich, ale także w różnych mniej lub bardziej odległych miejscowościach na terenie naszej archidiecezji…

– Przede wszystkim trzeba podkreślić, że upoważnienie do pełnienia posługi kandydaci otrzymują na podstawie pisemnej prośby księdza proboszcza skierowanej do Pasterza diecezji. W większości przypadków to proboszczowie, rozeznając taką potrzebę w parafii, proszą konkretnych mężczyzn o podjęcie posługi szafarza. W kilku przypadkach inicjatywa wyszła od przyszłych szafarzy, którzy przedstawili proboszczowi swoją chęć i gotowość służenia w ten sposób wspólnocie parafialnej. Księża proboszczowie, z którymi przy różnych okazjach rozmawiałem, są wdzięczni, cieszą się z tej pomocy. Tym bardziej, że często wykracza ona poza wymiar sakramentalny, czyli tej pomocy w ścisłym zakresie, do którego przeznaczeni są nadzwyczajni szafarze Komunii św. Jest to też po prostu zaproszenie mężczyzn, osób świeckich, do różnych prac w parafii, np. w ramach przygotowania różnych uroczystości. Oczywiście w wymiarze sakramentalnym jest to również duża pomoc. Oprócz parafii wielkomiejskich, o których mowa w pytaniu, są też parafie np. nadmorskie, gdzie w sezonie letnim jest duża liczba wczasowiczów, turystów, jest więcej ludzi na Mszach św. i wtedy pomoc szafarzy jest czymś bardzo cennym.

– Pewnemu przemodelowaniu uległa „Instrukcja dotycząca nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.” z 1991 r. Episkopat Polski w jednym z zapisów „Wskazań odnośnie do nadzwyczajnego szafarza Komunii św.” z marca 2006 r. dopuścił do sprawowania tej posługi siostry zakonne i niewiasty życia konsekrowanego, obniżając jednocześnie granicę wieku (z 35 na 25 lat) osób mogących ją pełnić. Z czego wynika ta nowelizacja i czy obniżenie wieku dla kandydatów do szafarskiej posługi nie odbija się negatywnie na organizacji życia rodzinnego, małżeńskiego osób, które zwykle w tym wieku wkraczają dopiero w okres samodzielności?

–Powody nowelizacji przytoczone są zaraz na wstępie wspomnianych Wskazań: „Uwzględniając rozwój posługi nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. w diecezjach polskich oraz postanowienia II Polskiego Synodu Plenarnego, gdzie dla stałego akolity podany jest niższy wiek dopuszczenia do tej posługi, oraz biorąc pod uwagę głosy biskupów i przedłożenie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów…” i następuje wyliczenie konkretnych wskazań. Powodów było więc kilka, były one natury duszpasterskiej i prawnej. Jeśli chodzi o siostry zakonne, to zapewne były – tak się domyślam – takie postulaty ze strony osób życia konsekrowanego, sióstr zakonnych. Natomiast obniżenie wieku trzeba traktować z rozwagą, bo jak słusznie zauważasz, może to mieć wpływ na życie małżeńskie i rodzinne. Posługa szafarska realizuje się najczęściej w niedziele, w czasie i po Mszy św., kiedy udaje się on nieraz do kilku osób chorych, starszych. Dla mężczyzn, którzy wchodzą dopiero w etap życia małżeńskiego i rodzinnego, mogłoby rodzić to pewne trudności. Na tym etapie lepiej będzie pozostać przy rodzinie, przy dzieciach. Bywa jednak i tak, że ktoś wstępuje w związek małżeński po trzydziestce i może się okazać, że będzie bardziej dyspozycyjny właśnie w wieku lat 25. W każdym razie dobre jest to zauważenie, że jest pewna zależność, że ta posługa wpływa na organizację życia małżeńskiego i rodzinnego. Warto to brać pod uwagę.

–Wiem, że szczecińsko-kamieńscy szafarze nadzwyczajni posługują nie tylko wiernym z ich parafii macierzystych. Służą również w szpitalach. Czy jeszcze gdzieś?

– W szpitalach raczej nie, są tam wyznaczeni kapelani, chyba że w pojedynczych przypadkach. Natomiast dla przykładu szafarze z parafii św. Ottona w Szczecinie zanoszą Komunię św. seniorom w Domu Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej przy ul. Romera, który znajduje się na terenie parafii. Zasadniczo więc pełnią funkcję w swojej parafii. Owszem, zdarza się, że ktoś posługuje we wspólnocie, np. neokatechumenalnej, do której należy, a która spotyka się niekoniecznie na terenie parafii miejsca zamieszkania szafarza. Wtedy występującym o udzielenie upoważnienia jest proboszcz parafii, w której odbywają spotkania wspólnoty i szafarz przede wszystkim tam wypełnia swoją posługę. Warto jednak wiedzieć, że wspomniane Wskazania Episkopatu pozwalają na pełnienie posługi także poza swoją parafią. Czytamy tam w p. 6: „Może on (szafarz) w ramach ważności upoważnienia świadczyć pomoc na terenie całej diecezji; poza diecezją na stałe może to czynić tylko za zgodą ordynariusza tamtej diecezji”.

– Funkcja nadzwyczajnego szafarza w wyobraźni wielu wiernych przypisywana jest mężczyznom raczej w jesieni życia. Kim są współcześnie nadzwyczajni szafarze Komunii św. w naszej archidiecezji – czy w tej ponad 100-osobowej grupie większość stanowią emeryci?

– Wbrew temu powszechnemu przekonaniu zdecydowaną większość wśród szafarzy stanowią mężczyźni czynni zawodowo, jeszcze przed wiekiem emerytalnym. Co więcej, często poza swoimi zajęciami zawodowymi są społecznie zaangażowani. Z drugiej strony jest też górna granica wieku, 65 lat, choć jeśli w poszczególnych przypadkach siły i zdrowie pozwalają, ktoś może nadal wypełniać tę posługę. Warto przywołać w tym miejscu śp. Stanisława Orłowskiego z Polic, który wspomagał w katedrze szczecińskiej ks. prał. Jana Kazieczkę praktycznie do późnej starości.

– Niedawno zakończyły się jesienne rekolekcje dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Proszę powiedzieć jaki jest ich cel i jak często je się organizuje w ciągu roku?

–Raz do roku odbywają się rekolekcje weekendowe, od piątku do niedzieli. Natomiast dwa razy w ciągu roku, zwykle w okresie Adwentu i Wielkiego Postu są jednodniowe dni skupienia. Są to więc cykliczne spotkania. Ich celem jest pogłębianie wiary, umacnianie swej więzi z Jezusem i odnawianie się w posłudze. Z czasem pewne rzeczy nam powszednieją, popadamy w przyzwyczajenia, rutynę. Takie wspólne spotkanie, dzień skupienia, rekolekcje, odświeżają nas, są źródłem nowych impulsów. Jest to również okazja do podejmowania aktualnych tematów z zakresu teologiczno-pastoralnego, np. związanych z hasłem roku duszpasterskiego, i przyjrzenia się pewnym zjawiskom, kościelnym i religijnym, by móc je dostrzec, rozeznać, ocenić, umieć na nie popatrzeć w perspektywie wiary. Te spotkania temu właśnie służą – odnowieniu się w gorliwości, w posłudze, w tożsamości bycia szafarzem w zmieniającym się świecie, by podejmować nowe wyzwania, zapoznawać się z bieżącymi tematami z życiu Kościoła. Wreszcie to również niezwykle cenne spotkania braterskie, okazja do umacniania więzi szafarskiej wspólnoty. W niektórych parafiach są grupy szafarzy, w wielu innych jednak szafarze pełnią posługę w pojedynkę, zatem te spotkania zawierają same w sobie walor braterski i są okazją do dzielenia się radościami i smutkami, spędzania ze sobą czasu, wzajemnego wzbogacania się, świętowania.

– Czy kolejne edycje kursów dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. realizowane są cyklicznie, czy dyktowane są tylko potrzebami zgłoszenymi przez proboszczów?

– Początkowo planowałem organizować takie kursy co dwa lata, później zauważyłem, że potrzeba jest większa, zatem były organizowane częściej – zdarzało się, że co roku. Choć to wiąże się w zasadzie z drugą częścią tego pytania. Pocztą kurialną jest wysyłana informacja do parafii o organizowaniu nowego kursu na szafarza i o możliwości zgłaszania kandydatów w określonym czasie. Gdy przychodzi ten czas i jest odpowiednia liczba kandydatów, rozpoczyna się nowa edycja. Zatem rozpoczęcie kolejnego kursu uzależnione jest od liczby zgłoszeń.

– Czy funkcja diecezjalnego duszpasterza nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. jest mocno absorbująca i czego, prócz pamięci w modlitwach, można Księdzu życzyć w tym zakresie?

– Jest absorbująca, ale bez przesady. W ramach formacji stałej spotkań jest zaledwie kilka w ciągu roku. Owszem, gdy organizuję kurs przygotowawczy, zajęć jest więcej. W trakcie kursu spotkania odbywają się zwykle raz w miesiącu przez pół roku. To absorbuje, ale jest do pogodzenia z obowiązkami, jakie mam w Seminarium jako ojciec duchowny oraz innymi posługami poza Seminarium. Zresztą, ponieważ kurs odbywa się w Seminarium, mogę liczyć na pomoc kleryków. Zapraszam również do pomocy innych księży, na przykład do przedstawienia jakiegoś tematu w trakcie kursu oraz na spotkania z szafarzami w ramach formacji stałej. Jest to więc, jak się dzisiaj mówi, do ogarnięcia. A czego można życzyć…? Moja radość jest wtedy, kiedy widzę, że szafarze mogą spełniać swoją posługę i im samym daje radość fakt, że mogą wzrastać w wierze, w doświadczeniu przynależności do Kościoła i odpowiedzialności za ten Kościół, w odkrywaniu w ten sposób jakiejś swojej życiowej misji, roli w parafii, powołania. A życzyć można, by ta radość się w nich i we mnie wciąż pomnażała.

Tagi:
Szafarze Komunii św.

Chrystusa zaniosą chorym

2019-04-03 10:09

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 14/2019, str. I

Bp Krzysztof Nitkiewicz ustanowił i pobłogosławił 20 nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Dołączą oni do grupy blisko 60 mężczyzn, którzy od roku posługują w parafiach diecezji, zanosząc Eucharystię osobom chorym i starszym

Archiwum autora
Ordynariusz Sandomierski z nowymi szafarzami

W kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła w Sandomierzu 24 marca odbył się obrzęd błogosławieństwa i posłania nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. – Włączanie kandydatów do grona nadzwyczajnych szafarzy poprzedził okres formacji duchowej, teologicznej i praktycznej skoncentrowanej wokół sakramentu Eucharystii, na zakończenie którego kandydaci wyrazili gotowość do podjęcia tej posługi w swoich wspólnotach. Liturgii koncelebrowanej przez kapłanów z parafii pochodzenia kandydatów na szafarzy przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. We wspólnej modlitwie uczestniczyły rodziny i bliscy nadzwyczajnych szafarzy – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Biskup Ordynariusz w homilii mówił o znakach, jakie Bóg daje człowiekowi, aby ten żył zgodnie z Jego wolą i osiągnął zbawienie. Te znaki nie są karą za winy, nie mają na celu przestraszenia kogokolwiek czy wywarcia presji, lecz wydobywają nas z zamętu świata i wskazują kierunek.

– Jako nadzwyczajni szafarze Komunii św. macie być również takim znakiem w waszych rodzinach, parafiach i środowiskach. Dobry przykład jest już sam w sobie głoszeniem Ewangelii, buduje i umacnia jednocześnie wiarę tego, kto go daje. Wszyscy powinniśmy stać się dla siebie nawzajem znakiem, umacniać jeden drugiego. Wtedy wydamy owoce godne uczniów Chrystusa – powiedział Ordynariusz Sandomierski.

Po homilii kandydaci na nadzwyczajnych szafarzy wyrazili swoją gotowość do posługi Najświętszej Eucharystii i zostali pobłogosławieni przez Biskupa. Po Mszy św.każdy z nich otrzymał dekret uprawniający go do wypełniania tej posługi oraz stosowną legitymację.

Zadaniem nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. będzie roznoszenie jej chorym. Odpowiedzialni za formację do tej posługi zachęcają kolejnych mężczyzn do zgłaszania się do swoich księży proboszczów i przedyskutowania z nim kwestii takiej posługi we własnej parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa WP: Msza św. w intencji poległych policjantów

2019-07-23 19:39

kos / Warszawa (KAI)

Biskup Józef Guzdek sprawował w katedrze polowej WP Mszę św. w intencji poległych na służbie policjantów oraz ich rodzin. W homilii bp Guzdek, który z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest delegatem ds. duszpasterstwa Policji, przypomniał, że służba policjanta ma charakter rodzinny. – Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Gagorski/pl.wikipedia.org

Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Komendy Głównej Policji. Liturgię słowa oraz asystę liturgiczną przygotowali funkcjonariusze i pracownicy policji.

W homilii bp Guzdek, podkreślał, że częścią życia każdej rodziny policyjnej jest oczekiwanie na powrót męża i ojca, żony i matki. – Stąd rozstania zawsze łączą się z niepokojem, obawami i ostatecznie nadzieją na szczęśliwy powrót do domu po zakończeniu służby. Należy ponadto podkreślić, że policjantem jest się zawsze, także poza służbą, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia czyjegoś zdrowia lub życia – powiedział bp Guzdek. Delegat Episkopatu ds. Duszpasterstwa Policji przypomniał, że wielu policjantów zapłaciło za próby ratowania innych najwyższą cenę. – Misja policjanta ma charakter rodzinny. Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka „dźwiganie krzyża samotności po stracie męża i ojca, żony i matki domaga się niezwykłej odwagi”. Wyraził wdzięczność członkom Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach, za dwadzieścia lat służby wobec potrzebujących. – Z pełnym uznaniem i wdzięcznością odnoszę się do tego, co przez ponad dwadzieścia lat czyni Fundacja Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Budujące są wsparcie i pomoc, o jakie zabiegają Komenda Głowna Policji oraz poszczególne garnizony rozsiane w naszym kraju. Jestem wdzięczny kolejnym Komendantom Głównym Policji za każdy gest pomocy i zrozumienia, za serdeczną bliskość i modlitwę – powiedział.

Zwracając się do wdów po poległych policjantach życzył im sił i odwagi. – Wychowujcie wasze dzieci w poszanowaniu wartości, którym służył i za które oddał życie wasz mąż. Jesteśmy z Wami. W miarę naszych możliwości chcemy Wam towarzyszyć i wspierać Was na różne sposoby w dźwiganiu krzyża cierpienia po stracie najbliższej osoby. Chcemy wlewać w Wasze serca nadzieję, że Bóg docenił i nagrodził niebem ich poświęcenie w służbie drugiemu człowiekowi – powiedział. Słowa pociechy skierował także do dzieci. – Życzę Wam, abyście przez naukę i pracę pomnażali swoje talenty. Pamiętajcie, że życie ludzkie ma o tyle sens, o ile jest służbą Bogu i bliźnim. Niech Wam Bóg błogosławi – zakończył.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego: ks. płk Bogdan Radziszewski, wikariusz generalny biskupa polowego, ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz Kurii Ordynariatu Polowego i ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz kapelan Policji ks. Jan Kot SAC, kapelan Komendy Głównej Policji.

We Mszy św. uczestniczyli funkcjonariusze Policji, pracownicy formacji, członkowie i podopieczni Fundacji. Obecna była Irena Zając, prezes Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach oraz przewodniczący Rady Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach nadinsp. w stanie spoczynku Władysław Padło.

Przed błogosławieństwem bp Guzdek odznaczył gen. insp. Jarosława Szymczyka, Komendanta Głównego Policji medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie”, ustanowionym z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem