Reklama

Niedziela Kielecka

Naukowo o koronacji obrazu Matki Bożej Miłosierdzia

Niedziela kielecka 27/2018, str. I-VI

[ TEMATY ]

obraz

obraz

sympozjum

koronacja

TD

Ołtarz Matki Bożej Miłosierdzia w sanktuarium w Piekoszowie

W piekoszowskim Centrum Kultury, w wypełnionej po brzegi auli, odbyło się 13 czerwca br. sympozjum naukowe pt. „Oto Matka Twoja”, które wpisało się w jubileusz obchodów 50-lecia koronacji piekoszowskiego wizerunku. Główne uroczystości w sanktuarium zaplanowano na 8-9 września, natomiast 18 listopada, na zakończenie obchodów w Piekoszowie, Mszy św. będzie przewodniczył Prymas Polski.

Organizatorami czerwcowego sympozjum były piekoszowska parafia oraz gmina. Poruszono m.in. problematykę historycznej spuścizny sanktuarium,przypomniano obrzęd koronacji sprzed 50 lat, klimaty jasnogórskiej pracowni malarskiej, pokazano portret duchowy prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

Bp Andrzej Kaleta, inaugurując sympozjum, wyraził radość, że tak ważkiemu tematowi poświęcono specjalną konferencję, ważną w skali diecezji, a nawet dla Kościoła w Polsce. – Świątynia piekoszowska i związany z nią słynący łaskami wizerunek, mając swoją własną historię, przyczyniają się do tworzenia kultury religijnej (…), związanej z budowaniem obiektów towarzyszących, w których wiele działo się i dzieje do dziś – mówił bp Andrzej Kaleta, otwierając obrady. Przypomniał, że ta „działalność kulturalna jest elementem czegoś większego – wpływa na tworzenie kultury narodowej, polskiej naszej”.

Reklama

– Wielka była historia tego miejsca, dynamiczny rozwój kultu i ważne działania, które podejmowali poprzednicy z minionych epok – mówił bp Andrzej Kaleta w rozmowie z „Niedzielą”, po pierwszym wykładzie, przypominającym historię miejsca.

– Kultura z elementami duchowymi, religijnymi jest w stanie nas budzić. Gdyby nie było kultury polskiej, religijnej, można postawić pytanie, czy wybilibyśmy się na niepodległość? – stawiał pytanie Ksiądz Biskup, nawiązując do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i zachowania ducha narodowego dzięki ciągłości m.in. religijnej i kulturowej. Zauważył także, że narody, które nie wypracowały swojej kultury są biedne, słabe i źle się dzieje, gdy pojawiają się procesy „oddalania od kultury, a konsekwencji zatracania swojej świadomości”.

Sympozjum zainicjował wykład o charakterze historycznym pt. „Zarys dziejów parafii Piekoszów. Kościół – księża – wierni”. Ks. dr Tomasz Gocel, historyk Kościoła z Kielc (WSD Kielce, Muzeum Diecezjalne), omówił etapy kolejnych kościołów w Piekoszowie, przedstawił ich architektów i proboszczów oraz atrakcje wnętrza, gdzie znajduje się m.in. obraz Wojciecha Gersona. Mówił także o ofiarodawcach i dobrodziejach, przypomniał lepsze i gorsze momenty w dziejach sanktuarium, cytował kroniki, zawsze będące cennym źródłem historycznym.

Reklama

„Jasnogórska Pracownia Malarska – powstanie i działalność oraz pochodzenie obrazu Matki Bożej Miłosierdzia” – ten temat przybliżył o. dr Stanisław Rudziński OSPPE (Częstochowa). Przypomniał zasady tworzenia malarskich wizerunków maryjnych oraz postać autora obrazu, o którym nie zachowało się zbyt wiele informacji. W 1861 r. wstąpił on do zakonu paulinów, mając 23 lata. W czasie nowicjatu namalował obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, a malarstwa uczył się w Prusach Królewskich. Jest autorem m.in. cennej kopii wizerunku kodeńskiego. Utalentowany musiał być o. Krzysztof Latecki skoro przełożeni zakonu zezwolili mu na odbycie formalnych studiów malarskich (co w zakonach było rzadkością).

Ks. dr Mirosław Kowalski (WSD Kielce) przedstawił temat „Obrzęd koronacji wizerunku Najświętszej Maryi Panny wyrazem kultu Bogarodzicy”. Obyczaj koronacji wizerunków pokazał w kontekście historycznym, aż do powstania specjalnej Kapituły przy Stolicy Apostolskiej, która decyduje o możliwości koronacji. Omówił także stosowne dokumenty papieskie, warunkujące koronację. Pierwszym koronowanym wizerunkiem w Polsce była Ikona Częstochowska, a największa częstotliwość koronacji wiąże się z rokiem 1966 i obchodami milenijnymi. Ks. dr Kowalski przedstawił także przesłanki biblijne i teologiczne, które pozwalają Matkę Bożą nazywać Królową (ten wątek pojawił się m.in. podczas homilii Prymasa w czasie koronacji w Piekoszowie, szczególnie w kontekście „królowania przez służbę”).

Natomiast prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz (UKSW Warszawa) zaprezentował referat pt. „«Postawiłem wszystko na Maryję» – portret duchowy koronatora cudownego obrazu Matki Bożej Piekoszowskiej Stefana kard. Wyszyńskiego”. Przypomniał m.in. motto życiowe Prymasa i jego „postawić wszystko na Maryję”. – Kard. Wyszyński nie tylko wierzył, ale wiedział, jak ludzką była Maryja i ufał, że nic bez Niej… – mówił prof. Sakowicz. Portret duchowy Prymasa nakreślił na tle trudnej sytuacji Kościoła w Polsce w latach 60 i 70; pokazał kard. Wyszyńskiego jako świadka Ewangelii i obrońcę tradycji.

Pani Zofia, mieszkanka parafii podkreśla, że ufne zawierzenie Matce Bożej Miłosierdzia to w jej rodzinie oraz w wielu innych rodzinach parafii – „tradycja wielu pokoleń, z dziada pradziada”. – Wszystkie sprawy dobre i trudne zanosimy do Matki Bożej, obchodzimy święta maryjne, ale mnie chyba najbardziej utkwiła w pamięci uroczystość rekoronacji w 1986 r., gdy na niebie pojawiła się wielka tęcza, Boży znak dla wszystkich – opowiada.

W piekoszowskiej świątyni obraz Matki Bożej, namalowany przez nowicjusza Ojców Paulinów w Częstochowie Krzysztofa Lateckiego w 1691 r., czczony jest od początku XVIII wieku, gdy w święto Wniebowstąpienia Pańskiego (21 maja 1705 r.) dostrzeżono krwawe łzy na wizerunku. Wydarzenie zostało opisane przez jednego z naocznych świadków. Dało to początek kultowi Matki Bożej Piekoszowskiej. Obraz został umieszczony w świątyni. Do Piekoszowa zaczęły ściągać rzesze wiernych, zapisywano także łaski otrzymane za pośrednictwem Maryi. Zjeżdżali pielgrzymi z całej Polski (Krakowa, Warszawy, Lublina, Łodzi, Gniezna i in. Księga Cudów z lat 1705-22 odnotowała 284 cudowne wydarzenia, z czego znaczna część dotyczyła uzdrowień fizycznych. W pewnym momencie w Piekoszowie było 17 odpustów).

W 1968 r. prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, w asyście biskupów, w obecności ok. 300 kapłanów, dokonał uroczystej koronacji obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. W uroczystości uczestniczył także generał Paulinów oraz blisko 70tys. tys. wiernych świeckich.

2018-07-04 11:10

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzy święte

2020-07-28 10:38

Niedziela sandomierska 31/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

obraz

obraz

Sandomierz

Muzeum Diecezjalne

Archiwum muzeum

Święte: Marta, Agnieszka i Klara (lub Kinga)

Wśród skarbów Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu znajduje się obraz „Trzy święte”, który przedstawia św. Martę, Agnieszkę i Klarę (lub Kingę).

Dzieło pochodzi z Małopolski, przypuszczalnie z Krakowa. Powstało między rokiem 1430-1440 na drewnie lipowym. Według najnowszych badań postać niewiasty w stroju zakonnym, z księgą w ręku, podtrzymującą pionowo ustawioną laskę, z której wyrastają ulistnione gałązki, może być identyfikowana ze św. Kingą. Jej lipowa laska, jak przekazuje legenda hagiograficzna, w cudowny sposób wypuściła liście. W klasztorze klarysek w Starym Sączu przez wieki otaczano kultem lipę, wiązaną z tym cudownym wydarzeniem z życia św. Kingi.

CZYTAJ DALEJ

8 sierpnia Kościół czci św. Dominika

[ TEMATY ]

św. Dominik Guzman

Giovanni Bellini/The National Gallery/pl.wikipedia.org

8 sierpnia Kościół czci św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego, zwanego dominikańskim. Dominik Guzman urodził się ok. 1170 r. w Hiszpanii. Pochodził ze znakomitego rodu szlacheckiego. Po skończeniu studiów teologicznych w 1196 r. przyjął święcenia kapłańskie i został kanonikiem w katedrze w Osmie. W czasie podróży do Danii, kiedy przejeżdżał przez Francję i Niemcy, zetknął się z ruchami katarów i albigensów, które niepokoiły i destabilizowały życie Kościoła.

Po otrzymaniu od Stolicy Apostolskiej misji nawracania albigensów na terenie Francji, Dominik pieszo przemierzał kraj, nauczając słowem i przykładem surowego życia. Bł świadom, że jedynie ubodzy ewangelizatorzy dotrą do odbiorców. Przyłączyło się do niego wówczas wielu entuzjastów takiego sposobu życia, z którymi Dominik utworzył Zakon Kaznodziejski. Papież Honoriusz III w 1216 r. potwierdził powstanie zakonu, którego celem było głoszenie słowa Bożego. Szczególnie duży nacisk kładziono w nim na ubóstwo oraz zdobycie gruntownego wykształcenia, aby móc odpierać zarzuty przeciwko wierze i przekazywać jej nieskażoną wykładnię.

Dominik odbywał liczne podróże, wszędzie głosząc Ewangelię. Jego ostatnie słowa, przekazane braciom, brzmiały: "Miejcie miłość, strzeżcie pokory i nie odstępujcie od ubóstwa". Zmarł 6 sierpnia 1221 r. w klasztorze Bolonii.

Papież Grzegorz IX, który kanonizował św. Dominika w 1234 r., powiedział o nim: "Spotkałem w nim człowieka, który w pełni realizował regułę życia apostołów, i nie wątpię, że połączył się z nimi w ich chwale w niebie".

Św. Dominik Guzman i św. Franciszek z Asyżu, zakładając w XIII wieku dwa zakony żebracze, nieodwracalnie zmienili oblicze Kościoła. Jak podają źródła historyczne - w tym m.in. XIII-wieczny pisarz franciszkański br. Tomasz z Celano - św. Dominik spotykał się ze św. Franciszkiem z Asyżu, łączyła ich przyjaźń. Obaj święci żyli niemal w tym samym czasie: Franciszek w latach 1181-1226, a Dominik w latach 1170-1221. Po raz pierwszy spotkali się oni w czasie IV Soboru Laterańskiego w 1215 r. w Rzymie.

Włoski poeta Dante Alighieri w "Boskiej komedii" przedstawia tych świętych jako dwa koła jednego rydwanu. Przykładem duchowego oddziaływania tych dwu wielkich charyzmatyków, jest wspólnota dominikanów świeckich, od kilku lat istniejąca przy klasztorze franciszkanów w Sanoku. Patronami tej fraterni są święci ojcowie: Dominik i Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: czyn zarzucany Michałowi Sz. zagrożony jest karą do 5 lat więzienia

2020-08-08 11:27

[ TEMATY ]

pro‑life

LGBT

pixabay.com

Michał Sz. podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji; czyn ten zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności - przekazała warszawska prokuratura.

Chodzi o aktywistkę LGBT Małgorzatę Sz. (formalnie Michała Sz.), wobec której sąd zastosował w piątek dwumiesięczny areszt tymczasowy, uwzględniając zażalenie prokuratora. W połowie lipca zgodnie z decyzją sądu wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł.

"W postępowaniu nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie Michał Sz., aktywista LGBT, podejrzany jest o dokonanie 27 czerwca 2020 r. czynu chuligańskiego polegającego udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza Fundacji Pro Life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji" - przekazała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Jak informuje prokuratura, "podejrzany Michał Sz. - okazując rażące lekceważenie porządku prawnego - dopuścił się gwałtownego zamachu na działacza fundacji poprzez jego wyszarpnięcie z samochodu, a następnie pobicie w miejscu publicznym".

"Podejrzany stosował przemoc polegającą na szarpaniu oraz rzucaniu na chodnik pokrzywdzonego w celu zmuszenia go do zaprzestania nagrywania przebiegu zdarzenia. Pokrzywdzony doznał obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia poniżej 7 dni. Michał Sz., jak ustalono w toku postępowania, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami dokonał również przy pomocy noża uszkodzenia samochodu należącego do fundacji. Zniszczeniu uległy lusterka, jak też plandeka" - przekazano.

Czyn zarzucany podejrzanemu zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

W związku z decyzją sądu, w piątek po południu przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób. W sprawie zatrzymanych interweniowali na komisariatach policji posłowie KO oraz Lewicy. Zdaniem posłanki KO Klaudii Jachiry akcja policji "nie miała nic wspólnego z państwem prawa". "To była łapanka" - stwierdziła Jachira.

Rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak w rozmowie z PAP podkreślił, że zatrzymanie Michała Sz. związane było z przestępstwem. "Ta czynność musiała być przez nas zrealizowana" – poinformował. Jednocześnie zdaniem rzecznika KSP "część osób z autorytetem", wśród których są politycy, próbuje sprowadzić działania policji do czegoś innego niż jedynie "reakcji na popełnione przestępstwo".(PAP)

Autorka: Sonia Otfinowska

sno/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję