Reklama

Niedziela Lubelska

Dni Zofii Kossak

Siłę czerpała z wiary

Jubileusz stulecia niepodległości zobowiązuje do ukazywania autorytetów i wzorców, które przyczyniały się do umocnienia ducha narodowego. Jednym z nich była Zofia Kossak (1889-1968), autorka kilkudziesięciu książek, przeważnie historycznych, wśród nich wielu poświęconych dziejom Polski; patriotka, działaczka społeczna, a przede wszystkim świadek wiary katolickiej

Niedziela lubelska 20/2018, str. IV

[ TEMATY ]

Zofia Kossak

Ewa Kamińska

Anna Fenby-Taylor, wnuczka Zofii Kossak, i Marcin Sułek, dyrektor Oddziału Okręgowego „Civitas Christiana” w Lublinie

Anna Fenby-Taylor, wnuczka Zofii Kossak, i Marcin Sułek, dyrektor Oddziału Okręgowego „Civitas Christiana” w Lublinie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 50. rocznicę jej śmierci Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Lublinie po raz pierwszy zorganizowało Dni Zofii Kossak (23-27 kwietnia). Współorganizatorami wydarzenia były: Instytut Filologii Polskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Katedra Literatury Współczesnej KUL, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie, Instytut Edukacji Narodowej, Muzeum Lubelskie w Lublinie Oddział Martyrologii „Pod Zegarem” oraz Lokalna Grupa Działania „Zielony Pierścień” w Kośminie. Przez kilka dni można było wziąć udział w wykładach naukowych i popularnonaukowych, wystawach i promocjach książek. Zakres prezentowanych zagadnień był niezwykle szeroki. Obejmował życie i twórczość Zofii Kossak, troskę o naród i jego przyszłość, odniesienia do Ewangelii, służbę drugiemu człowiekowi, do której siłę czerpała z wiary.

Życie ponad wszystko

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele akademickim KUL; po niej odbyła się konferencja pt. „Każda rocznica jest skrótem, syntezą”, omawiająca biografię i pisarstwo Zofii Kossak. Obecni byli jej potomkowie – prof. François Rosset i Anna Fenby-Taylor, którzy opowiadali o swojej babci. Ze wspomnień wyłaniał się obraz osoby ciepłej, naturalnej, serdecznej, kochającej życie, przyrodę, zainteresowanej światem i tajemnicami ludzkiego życia, cieszącej się wielkim szacunkiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Oprócz nich referaty przygotowali m.in. Joanna Furgała-Jureczka, s. Wiesława Tomaszewska, Krzysztof Uniłowski, Maria Olszewska, Dorota Heck i Beata Gdak, która przedstawiła okupacyjną twórczość Zofii Kossak. Gdak podkreśliła, że mimo opisywanej przerażającej rzeczywistości autorka wskazała, iż całkowita ufność Bogu jest gwarantem wygranej walki o godność i człowieczeństwo. Przypomniała, że Kossak otrzymała tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów świata”: – W czasie, kiedy za pomoc Żydom można było stracić życie, pisarka wprost wzywała do przerwania milczenia w kwestii okrucieństwa, jakiego Niemcy dopuszczali się wobec Żydów.

Wśród wielu wydarzeń warto podkreślić otwarcie wystawy w IPN pt. „Samarytanie z Markowej” o rodzinie Ulmów oraz wykład Sebastiana Piątkowskiego „Znani i nieznani Sprawiedliwi z Lubelszczyzny” z honorowym udziałem Marianny Krasnodębskiej, jednej ze „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”, która mimo 95 lat nie szczędziła sił i czasu, by podzielić się świadectwem heroicznego życia, podkreślając, że to, co robiła dla Żydów, było jej obowiązkiem. O pierwszej powieści „Pożoga”, będącej wspomnieniem przeżyć na Wołyniu i przeżytej tam inwazji bolszewickiej, interesująco mówił Tomasz Panfil.

Różnorodność wydarzeń

Wstrząsające wrażenie wywarło spotkanie w dawnej katowni Gestapo, dziś w Oddziale Martyrologii „Pod Zegarem” Muzeum Lubelskiego, gdzie Barbara Oratowska i Lech Giemza przedstawili obozowe wspomnienia Kossak z książki „Z otchłani” oraz Wandy Półtawskiej „I boję się snów”. O najnowszej publikacji „Zofia Kossak. Listy” mówiła Anna Zalewska, reprezentująca Fundację Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej w Lublinie, a o etosie krzyżowca – Piotr Mazur. W Szkole Podstawowej nr 51 im. Jana Pawła II w Lublinie Zalewska przedstawiła książkę „Kłopoty Kacperka Góreckiego Skrzata”, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem dzieci.

Kolejnym z wydarzeń była Msza św. w kościele seminaryjnym, której towarzyszyła kopia obrazu Matki Bożej Kodeńskiej, przywieziona przez o. Leonarda Głowackiego OMI. Z jego konferencji można było się dowiedzieć o niezwykłych dziejach obrazu w czasach zaboru rosyjskiego. „Zesłany” do klasztoru jasnogórskiego, wrócił do Kodnia po I wojnie światowej. Powrót był ogromnym świadectwem wiary miejscowego ludu. O „Błogosławionej winie...” mówił ks. Krzysztof Stola. W Muzeum Wsi Lubelskiej Waldemar Michalski przedstawił książkę „Rok Polski”, którą Kossak napisała w Kornwalii, tęskniąc za ojczyzną, a Maria Rzeźniak porównała wiosnę i lato w jej opisach ze współczesnością. Wydarzeniem towarzyszącym było otwarcie wystawy „Żegota” w Urzędzie Wojewódzkim oraz wykład Mieczysława Ryby nt. „Rada Pomocy Żydom Żegota” i projekcja filmu „Życie za życie”.

– Cieszę się, że jest grupa osób, które chcą pamiętać o Zofii Kossak, pragną podejmować różnorodne inicjatywy popularyzujące jej osobę i twórczość – powiedział na zakończenie Marcin Sułek, dyrektor Oddziału Okręgowego „Civitas Christiana” w Lublinie.

2018-05-16 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Moje kochane dziecko ‘Niedziela’”. Historia tygodnika i duchowe źródła odbudowy Polski w biografii Zofii Kossak

[ TEMATY ]

biografia

Zofia Kossak

Materiał prasowy

„Moje kochane dziecko ‘Niedziela’” – tak o tygodniku pisała Zofia Kossak w liście wysłanym 25 grudnia 1946 r. z Londynu do Zofii Dragat-Strońskiej. To krótkie, a zarazem niezwykle osobiste wyznanie przywołuje szczególną więź, jaka łączyła wybitną pisarkę z katolickim pismem, które współtworzyła. Widziała w nim nie tylko tygodnik, lecz także misję i narzędzie duchowej odbudowy Polski.

Historię tej niezwykłej relacji przypomina Czesław Ryszka w najnowszej książce „Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk. Bogato ilustrowane, oparte na źródłach opracowanie ukazuje życie pisarki jako spójną całość, w której twórczość literacka splata się z głęboką wiarą, odpowiedzialnością moralną i zaangażowaniem w odrodzenie życia religijnego w powojennej Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Św. Bartłomieju Apostole! Dlaczego stałeś się uczniem Jezusa z Nazaretu?

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 16

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

WD

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne. Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”). Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa. W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom. Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Australia: ponad 1500 mężczyzn przeszło nocą ulicami Sydney w pielgrzymce św. Józefa

2026-08-24 16:33

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Australia

Adobe.Stock.pl

Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję