Reklama

Aspekty

Pobiegnij i pomóż

W ramach obchodów Światowego Dnia Uchodźcy 10 czerwca w Zielonej Górze odbędzie się Bieg Charytatywny połączony z Marszem dla Życia oraz z festynem parafialnym

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 18/2018, str. V

[ TEMATY ]

marsz

bieg

Światowy Dzień Uchodźcy

Karolina Krasowska

Anna Maria Fedurek zachęca do udziału w Biegu Charytatywnym

Obchody organizuje diecezjalna Caritas we współpracy z Nadodrzańskim Oddziałem Straży Granicznej, Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej oraz parafią pw. św. Alberta w Zielonej Górze. Jak wyjaśnia Anna Maria Fedurek, diecezjalna Caritas poszukuje nowej formuły, by w pomoc na rzecz uchodźców zaangażować coraz więcej ludzi, a zwłaszcza tych, którzy niewiele wiedzą o działalności Caritas wobec potrzebujących pomocy cudzoziemców. W tym roku mecz piłki nożnej zastąpi bieg charytatywny, z którego całkowity dochód zostanie przeznaczony na działalność Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom w Zielonej Górze. – We współpracy ze Strażą Graniczną, ale także z różnymi innymi podmiotami pomagamy tym uchodźcom, którzy są w Zielonej Górze, na terenie całej naszej diecezji, ale również w swoich ojczyznach. Szukamy nowej formuły, żeby pokazać, że od ponad 20 lat w naszej diecezji działa Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom w Zielonej Górze, które rocznie pomaga ponad 100 cudzoziemcom z bardzo różnych krajów. Ponieważ widzimy, że coraz więcej ludzi prowadzi zdrowy tryb życia, uprawia sporty, dlatego w tym roku proponujemy naszym diecezjanom Bieg Charytatywny. Łączymy go z Marszem dla Życia i z festynem przy parafii pw. św. Alberta, który jest największym festynem parafialnym w Zielonej Górze i gromadzi całe rodziny – tłumaczy A. M. Fedurek. – Bieg odbędzie się na trasie 5 km. Dochód z wpisowego, które minimalnie wynosi 20 zł, jest przeznaczony na pomoc podopiecznym Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom. Dla pierwszych trzech miejsc w kategorii męskiej i żeńskiej przygotowano nagrody rzeczowe, a każdy z uczestników dostanie pamiątkowy medal – dodaje.

Diecezjalna Caritas uchodźców przebywających w naszym regionie wspiera poprzez zakup m.in. odzieży, obuwia, środków czystości, środków higienicznych, biletów przejazdu dla cudzoziemców znajdujących się na terenie Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim oraz tych, którzy zwracają się po pomoc do CPMiU Caritas w Zielonej Górze. Najczęściej są to mężczyźni, ale również całe rodziny. Wsparcie uchodźców na terenie ich ojczyzny, np. w Syrii w Aleppo, polega na przekazaniu środków finansowych za pośrednictwem miejscowej Caritas w celu zaspokojenia bieżących potrzeb całych rodzin mieszkających w swoim kraju np. poprzez zakup agregatów prądotwórczych, namiotów, śpiworów, żywności, wody czy leków. – Poprzez nasze działania chcemy zminimalizować stereotyp cudzoziemca, który jest przekazywany w mediach. Często są to ludzie, którzy naprawdę muszą uciekać ze swoich krajów, bo doświadczają skutków wojny – nie mają środków do życia, chcą ochronić swoje rodziny. Każda historia jest bardzo indywidualna, dlatego chcemy pokazać, że są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy i te nasze 20 zł z wpisowego to może być faktycznie realna pomoc tym rodzinom – przekonuje Anna Maria Fedurek.

***

Program Biegu Charytatywnego Caritas

Termin: 10 czerwca 2018 (niedziela)

Reklama

Miejsce: parafia pw. św. Alberta – Zielona Góra (ul. Źródlana 33)

12.00 – Otwarcie Biura Zawodów

12.00-14.00 – Biuro Zawodów: weryfikacja zawodników, ewentualne opłaty startowe, wydawanie pakietów startowych, rozgrzewka

Reklama

14.15 – Start biegu

16.45 – Regulaminowe zakończenie biegu (90 min)

17.00 – Wręczenie nagród w kategorii żeńskiej i męskiej

17.30 – Zakończenie imprezy

Zapisy zawodników na: www.super-sport.com.pl

Zapisy trwają do 4 czerwca

Wpisowe: 20 zł

2018-05-02 09:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W obronie życia i rodziny

Niedziela warszawska 11/2020, str. I

[ TEMATY ]

marsz

życie

Zatrzymać aborcję

Paweł Kula/Narodowy Marsz Życia

Uczestnicy Narodowego Marszu Życia będą upominać się o przyjęcie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”

Za tydzień ulicami stolicy przejdzie Narodowy Marsz Życia. Warto wziąć w nim udział, aby z tysiącami innych osób upomnieć się o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Uczestnicy marszu będą domagać się poważnego traktowania spraw, które są fundamentem chrześcijańskiej cywilizacji życia.

– Upomnimy się między innymi o przyjęcie przez Sejm obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, wypowiedzenie przez nasze państwo Konwencji Stambulskiej oraz zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny – zapowiadają organizatorzy wydarzenia, które odbędą się 22 marca w Warszawie.

Konwencja Stambulska godzi w prawo rodziców do wychowania dzieci i tylnymi drzwiami wprowadza ideologię gender do polskich szkół. Natomiast projekt „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 830 tys. osób, od ponad dwóch lat jest w sejmowej zamrażarce. – Taka sytuacja sprawia, że w Polsce w majestacie prawa zabijanych jest rocznie ponad tysiąc dzieci – mówi Niedzieli Lidia Sankowska-Grabczuk, rzeczniczka Narodowego Marszu Życia, i podkreśla, że wiele środowisk liberalno-lewicowych próbuje wmówić społeczeństwu, iż zabijanie nienarodzonych jest prawem człowieka.

Marsz odbędzie się pod hasłem: „Prawo do życia prawem człowieka”. Wydarzenie rozpoczną Eucharystie sprawowane w tym samym czasie – o godz. 11.00 – w dwóch świątyniach: w bazylice archikatedralnej na Starym Mieście oraz katedrze warszawsko-praskiej. Po Mszach św. uczestnicy spotkają się na pl. Zamkowym (ok. godz. 12.30), skąd manifestacja wyruszy w kierunku pl. Trzech Krzyży.

W roku stulecia urodzin św. Jana Pawła II i beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, wielkich obrońców życia i rodziny, obecność na Narodowym Marszu Życia ma szczególnie znaczenie. – Mamy nadzieję, że tysiące rodzin zgromadzi się na marszu będącym radosną manifestacją afirmującą życie człowieka na każdym jego etapie – mówi Sankowska-Grabczuk.

W tym roku obchodzimy także 100. rocznicę Cudu nad Wisłą. Zwycięska bitwa na przedpolach Warszawy ochroniła Polskę i Europę przed zalewem komunizmu pozwalającego na zabijanie nienarodzonych dzieci.

Pod projektem „Zatrzymaj aborcję” podpisało się ponad 830 tys. osób.

Pochód ulicami stolicy będzie centralnym wydarzeniem Narodowego Dnia Życia. Przypomnijmy, że został on ustanowiony przez Sejm w 2004 r. na prośbę Jana Pawła II, zawartą w encyklice Evangelium Vitae, aby „corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia”. Jego celem jest budzenie w sumieniach, rodzinach, Kościele i społeczeństwie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie.

Tegoroczny marsz odbędzie się po raz drugi. W 2019 r. w wydarzeniu tym uczestniczyło ponad 20 tys. warszawiaków.

Manifestację honorowym patronatem objął m.in. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Szkaplerz, czyli obietnica Maryi

2020-07-14 13:09

Niedziela wrocławska 29/2020, str. I

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Ks. Łukasz Romańczuk

16 lipca obchodzimy w Kościele liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, znane także jako Matki Bożej Szkaplerznej.

To święto szczególnie kierunkuje nas w stronę Maryi, która objawia się na górze Karmel. Historia wydarzyła się na kartach Starego Testamentu, w historii proroka Eliasza. Kiedy oczekiwał on na znak od Boga potwierdzający koniec suszy, ujrzał chmurę. Karmelici uważają, że symbolizuje ona Maryję, która przyniosła ludziom źródło życia, czyli Chrystusa.

W XIII wieku Matka Boża ukazała się św. Szymonowi Stockowi, przełożonemu generalnemu zakonu karmelitów i wskazała mu na szkaplerz, który poleciła nosić, jako ochronę przed ogniem piekielnym. Od tego momentu kult szkaplerza rozpowszechnił się na cały Kościół katolicki. Oprócz zachowania od mąk piekielnych, szkaplerz gwarantuje też szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia oraz wybawienie z czyśćca w pierwszą sobotę po naszej śmierci.

Szkaplerz może przybrać wiele form. Jest nim m.in. fartuch przekładany przez głowę, który oplata piersi i plecy. Taką szatę, jako element habitu, nosi wiele współczesnych zakonów. Drugą formą są dwa kawałki materiału, połączone ze sobą sznurkiem, noszone również „scapulae”. Obecnie dużą popularnością cieszą się medaliki z wizerunkiem Matki Bożej Szkaplerznej.

Warto podkreślić, że samo noszenie szkaplerza nie daje nieba z automatu. Nie jest to talizman czy amulet, który ma nas chronić przed „pechem” i wypadkami. Aby uzyskać przywileje i obietnice, które Maryja przekazała w objawieniu, trzeba m.in. prowadzić autentycznie chrześcijańskie życie, które wzorowane jest na życiu Matki Bożej. Szkaplerz pomaga nam się stać nowym człowiekiem, który zostawia to co stare i zniszczone, przede wszystkim w wymiarze duchowym.

Szkaplerz nosiło wielu świętych m.in. św. Jadwiga, św. Jan Bosko oraz św. Maksymilian Maria Kolbe. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także św. Jan Paweł II. Nosił go do śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Premier Morawiecki przybył do Brukseli; od piątku będzie uczestniczył w szczycie UE na temat budżetu

2020-07-16 19:00

[ TEMATY ]

Bruksela

Mateusz Morawiecki

BP KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przybył w czwartek wieczorem do Brukseli. W piątek rano rozpocznie się tam dwudniowy szczyt UE, na którym unijni liderzy dyskutować będą na temat budżetu Wspólnoty na lata 2021-2027 oraz Europejskiego Instrumentu na Rzecz Odbudowy.

Będzie to pierwsze od czasu wybuchu pandemii koronawirusa posiedzenie Rady Europejskiej organizowane w formule stacjonarnej.

Zgodnie z najnowszą propozycją szefa Rady Europejskiej Charles'a Michela na odbudowę po epidemii Covid-19 ma zostać przeznaczone 750 mld euro, a unijny budżet na lata 2021-2027 ma wynieść 1,074 bln euro. Fundusz odbudowy po kryzysie ma być finansowany 250 mld euro z pożyczek oraz 500 mld euro z grantów. Wśród źródeł finansowania budżetu mają się z kolei znaleźć - według propozycji Michela - m.in. opłata od plastiku, graniczna opłata węglowa i podatek cyfrowy.

"Agenda spotkania obejmuje negocjacje wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 oraz Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy. To pierwsza próba osiągnięcia porozumienia w tej kwestii. Dyskusja będzie odbywać się według schematu negocjacyjnego, tzw. Negotiating Box, opracowanego przez przewodniczącego Rady Europejskiej na podstawie propozycji Komisji Europejskiej z 27 maja" - oświadczył rzecznik rządu Piotr Müller.

Dodał, że Polska podkreśla, iż Unia Europejska potrzebuje budżetu ambitnego, przyjętego i wdrożonego jak najszybciej. "Dotyczy to zarówno Wieloletnich Ram Finansowych (WRF), jak i dodatkowych środków w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy" - zaznaczył.

Zdaniem Müllera fundusz odbudowy z budżetem w wysokości 750 mld euro będzie korzystnym impulsem rozwojowym dla europejskiej gospodarki. "Powinien mieć sprawiedliwe mechanizmy dystrybucji środków, które uwzględniają specyfikę państw członkowskich. Zwłaszcza różnice w poziomie zamożności. Wprowadzenie nowych źródeł dochodów UE nie powinno nadmiernie obciążać mniej rozwiniętych państw członkowskich" - wskazał.

Müller podkreślił, że strona polska konsekwentnie podnosi postulat uwzględnienia w unijnym budżecie silnej polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej. "Podkreślamy też kluczowe znaczenie wspólnego rynku i strategii rozwoju przemysłu w UE w odbudowie europejskiej gospodarki po kryzysie związanym z pandemią" - powiedział.

"Dla skutecznej odbudowy i dalszego rozwoju niezbędne są stabilne i solidne ramy prawne, pozbawione uznaniowych mechanizmów sprzecznych z duchem Traktatów" - dodał Müller.

Minister ds. europejskich Konrad Szymański podkreślał podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji ds. UE, że zarówno unijny budżet, jak i instrument odbudowy będą przedmiotem tej samej decyzji unijnych liderów. Kluczowa zdaniem Szymańskiego może okazać się w negocjacjach relacja między środkami własnymi a podwyższeniem zdolności pożyczkowych do sfinansowania funduszu odbudowy.

Jego zdaniem obecna propozycja szefa Rady Europejskiej sytuuje Polskę jako beneficjenta środków UE powyżej europejskiej przeciętnej, a klucz alokacji tych środków jest dla Polski korzystny.

Wśród polskich propozycji przed szczytem wymienił m.in. wyeliminowanie rabatów, które - jak dodawał - sprzyjają najbogatszym państwom oraz budowa "prawdziwych zasobów własnych UE", w tym zbudowanie systemu finansowania w większym stopniu niezależnego od składki narodowej. Taka propozycja - zdaniem Szymańskiego - nie oznaczałaby federalizacji UE z uwagi na pobieranie podatków przez krajowe administracje, ale dałaby szanse, aby kolejne negocjacje WRF "nie prowadziły do kryzysów politycznych", jak ma to miejsce obecnie.

"Dzisiaj tylko presja czasu powoduje, że mamy odrobinę inną sytuację i trochę większe nadzieje na porozumienie" - tak minister ds. europejskich oceniał szanse na doprowadzenie negocjacji do końca w najbliższy weekend.

Szymański wskazywał też, że nowe źródła własne UE nie mogą mieć charakteru regresywnego dla poszczególnych państw. Z tego względu - jak dodawał - Polska była zdecydowanie przeciwna finansowania zasobów własnych UE ze sprzedaży pozwoleń na emisję CO2, a obecnie jest przeciwna opłacie od plastiku, który nie został poddany recyklingowi. Oba te źródła według ministra powodują wzrost opłat dla biedniejszych państw.

"Państwa członkowskie rozumieją coraz lepiej, że każda forma podatku nie może przynosić regresywności, czyli sytuacji, w której bogatsze państwa płacą mniej, a biedniejsze więcej w relacji do dochodu narodowego brutto" - mówił Szymański.

Akcentował natomiast inne możliwości zwiększenia zasobów własnych, w tym podatek cyfrowy. "Polska aktywnie uczestniczyła w dyskusji o zasobach własnych, zwracając uwagę, że to mogłoby rozwiązać wiele problemów UE, popierając dalsze prace nad podatkiem cyfrowym, podatkiem od zysku firm ponadnarodowych na rynku wspólnotowym, graniczną opłatą węglową dla krajów trzecich" - zaznaczył minister.

Zdaniem Szymańskiego KE powinna zrobić więcej w sprawie podatku od transakcji finansowych, a UE koncentrować się na wpływach, które będą ograniczały składkę narodową i nie będą przenosić ciężaru finansowania budżetu na państwa członkowskie.

"Dzisiaj widać wyraźnie, że Polska będzie należała do głównych beneficjentów tak WRF, jak i europejskiego instrumentu odbudowy. To sytuacja korzystna, natomiast jest jeszcze bardzo wiele elementów szczegółowych, które wymagają ostatecznego ustalenia, potwierdzenia. Jesteśmy wciąż przed decyzją i ta decyzja pozostaje dziś wciąż trudna" - ocenił Szymański.

Projekt Michela przedstawiony w piątek jest - w ogólnych założeniach - bardzo podobny do wstępnej propozycji KE z końca maja. W porównaniu do niej tylko nieznacznie zmniejszony ma być budżet - z 1,1 bln euro do 1,074 bln euro. Zgodnie z jego propozycją 70 proc. z funduszu odbudowy ma zostać rozdzielonych w latach 2021-2022 na bazie danych, dotyczących bezrobocia i PKB z lat 2015-2019. 30 proc. miałoby się opierać o kryzysowe dane z 2020 i 2021 roku. Środki byłyby przydzielane (co nie znaczy, że wydawane) w 2023 roku. Cała pula na odbudowę miałaby być wypłacona do końca 2026 roku.

Michel - co stoi w kontrze m.in. do argumentów polskiego rządu - chce utrzymania rabatów od składek Danii, Niemiec, Holandii, Austrii i Szwecji. To te państwa najmocniej optują za większymi cięciami i oszczędnym budżetem. W propozycji KE z maja rabaty miały zniknąć po brexicie.

Szef RE zaproponował również nowe zasoby własne, w tym opłatę od plastiku, graniczną opłatę węglową i podatek cyfrowy. Nowe źródła finansowania WRF miałyby - zdaniem Michela - pojawić się w 2021 roku. Spodziewane wpływy z opłaty z odpadów plastikowych są szacowane na ok. 3 mld euro rocznie. Szef RE chce także, aby to KE zaproponowała nową koncepcję zmian w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS).

Michel w piątkowej propozycji podtrzymał również propozycję mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością. Ta ostatnia propozycja została jednak złagodzona w stosunku do propozycji KE z maja, bo zakłada, że do decyzji o ewentualnych sankcjach potrzebne będzie zabranie większości kwalifikowanej państw członkowskich UE.

Wśród nowych propozycji Michela pojawił się również wynoszący 5 mld euro fundusz rezerwowy na wypadek braku porozumienia o zasadach handlu z Wielką Brytanią oraz stworzenie zasady, aby do środków liczącego 40 mld euro z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji miały mieć dostęp tylko te kraje, które zobowiążą się do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Polska jako jedyny kraj UE na razie tego nie zrobiła.

Szef Rady Europejskiej poinformował, że w efekcie konsultacji z państwami podtrzymał propozycję mechanizmu powiązania środków unijnych z praworządnością w ramach przyszłego budżetu UE. Oznacza to, że będzie ona jednym z tematów rozmów szefów rządów i głów państw w Brukseli.

W kontekście tej kwestii, szef MSZ Jacek Czaputowicz mówił w czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że pełniącym obecnie prezydencję w UE Niemcom, a także państwom Południa zależy na szybkim przyjęciu kolejnego wieloletniego budżetu Unii. "Nasz warunek jest taki: nie może się to łączyć z jakimikolwiek warunkami dotyczącymi praworządności. Nie dlatego, że uważamy, że praworządność jest nieważna, ale uważamy, że nie można tu stworzyć kryteriów obiektywnych i to może być instrument nacisku na państwa. My uważamy, że jesteśmy państwem praworządnym" - oświadczył szef MSZ.

Z Brukseli Rafał Białkowski (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję