Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Uroczystości patriotyczne w Józefowie

Z okazji 75. rocznicy rozstrzelania rodziny Bartoszewskich i Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w Józefowie odbyły się uroczystości religijno-patriotyczne. Były one wpisane w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości

Niedziela zamojsko-lubaczowska 10/2018, str. IV

[ TEMATY ]

żołnierze wyklęci

żołnierze niezłomni

Joanna Ferens

Złożenie kwiatów przed pomnikiem w Józefowie

Wojenny kronikarz dziejów Józefowa Zbigniew Jakubik tak opisał w książce „Czapki na bakier” tragiczne wydarzenia z 26 lutego 1943 r., kiedy to w Józefowie Niemcy dokonali publicznej egzekucji rodziny miejscowego dowódcy Armii Krajowej Konrada Bartoszewskiego ps. Wir. Rozstrzelano wtedy jego ojca Wacława, matkę Janinę i siostrę Wienisławę: „Kapitan Schupo podchodzi do rodziców i siostry Wira i ustawia ich na pożydowskich gruzach. Równo, pod rząd, szybkim krokiem występuje pluton egzekucyjny i rozwija się w długą linię naprzeciw skazańców. Dzieli ich odległość może 10 metrów. Krzyk i płacz w tłumie kobiet i dzieci przeradza się w powszechny lament i ogólny szloch. Kapitan podnosi rękę do góry... W ciszę padają słowa tłumaczone przez jednego z żandarmów: »Skazani są dla przykładu. Za chwilę zostaną rozstrzelani za bunt, za gwałt na osobach niemieckiej policji. Jeżeli powtórzy się coś podobnego, nie będzie litości. Każdego bandytę spotka podobny los!». Stary ojciec Wira drżącymi rękami obejmuje żonę i osiemnastoletnią córkę w ostatnim pożegnalnym uścisku. Jeszcze znak krzyża na piersiach i prostują się patrząc prosto, nieugięci, w żołnierzy stojących naprzeciwko. Kapitan ironicznym ruchem podnosi rękę do czapki, po czym pada komenda. Sprawnym, automatycznym ruchem podnoszą się karabiny do twarzy. Cichy trzask salwy. Trzy biedne, zmęczone życiem ciała, w martwym półobrocie upadają ciężko na ziemię. Podchodzi kapitan z wyciągniętym pistoletem, nachyla się nad leżącymi ofiarami i kilka razy strzela im w głowę. Zaległa straszna cisza, stokroć wymowniejsza i boleśniejsza niż niedawny lament. Tłum stoi w skupieniu, czcząc zwłoki pierwszych bohaterów Józefowa”.

W intencji pomordowanych

Uroczystości upamiętniające tę tragiczną datę rozpoczęły się Mszą św. w kościele parafialnym pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Józefowie, sprawowaną w intencji pomordowanej rodziny dowódcy Armii Krajowej Konrada Bartoszewskiego ps. Wir oraz poległych i pomordowanych Żołnierzy Wyklętych z terenu gminy Józefów.

Eucharystii przewodniczył i wygłosił Słowo Boże proboszcz parafii ks. Zenon Mrugała, który w kazaniu podkreślał wartość krwi przelanej za wolność Ojczyzny w czasie ostatniej wojny. – Zakończenie II wojny światowej nie stanowiło o pełnej wolności narodu polskiego. Patrioci chcący odzyskać kraj, władzę i niezależność podjęli nierówną walkę z sowiecką agresją. Wielu żołnierzy za swoją działalność zostało rozstrzelanych i pochowanych w bezimiennych mogiłach. Nasza ojczyzna Polska oraz wszyscy Polacy mający w sercach wiarę w Boga i szczere zatroskanie o rodzinny dom potrzebują dziś modlitwy i zdecydowanej zachęty do niej, aby z pomocą Bożą zwyciężały prawda, dobro, szlachetna troska o dobre imię naszego narodu, a także wierność Ewangelii Chrystusowej we wszystkich dziedzinach życia. My dzisiaj pragniemy dziękować Panu Bogu za wolną Polskę. Pragniemy dziękować Żołnierzom Wyklętym, którzy walczyli i oddali swoje życie, tak jak rodzina Bartoszewskich. Pragniemy oddać im cześć i chwałę, dlatego dzisiaj stajemy przy ołtarzu Chrystusowym, aby dziękować za wszystkich bohaterów, dzięki którym możemy żyć w wolnej Polsce – podkreślił kaznodzieja.

Reklama

Miejsca pamięci

Po Mszy św. złożono wieńce i zapalono znicze przy tablicy upamiętniającej Żołnierzy Niezłomnych, znajdującej się na murze kościelnym oraz przy tablicy poświęconej rozstrzelanej rodzinie Konrada Bartoszewskiego, znajdującej się na ścianie budynku miejscowego banku.

Prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Zamość poseł Sławomir Zawiślak wyjaśniał, jak ważna jest troska o prawdę historyczną. – Czcimy dziś pamięć rodziny Bartoszewskich, ale także wszystkich mieszkańców Józefowa, którzy również bohatersko włączyli się do walki za wolność Polski i tak wspaniale zasłużyli się dla naszej Ojczyzny. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszym świecie, kiedy to przebija się troska o naszą prawdę historyczną, szczególnie w tym momencie, gdy toczy się dyskusja i gdy pokazujemy, że nie było polskich obozów koncentracyjnych. Pokazujemy również tym samym wielki wkład Polaków podczas II wojny światowej w demokrację w Europie i o upadek totalitaryzmu. Trzeba to pokazywać i pamiętać, aby wszędzie była znana bohaterska walka Polaków z hitlerowskimi Niemcami, a potem z Sowietami – wskazał Sławomir Zawiślak.

By przetrwała pamięć

Burmistrz Józefowa Roman Dziura podkreśla, iż obecność zarówno władz parlamentarnych i samorządowych, jak i mieszkańców Józefowa jest dowodem na patriotyzm i pragnienie przekazywania historii następnym pokoleniom. – Licznie się dziś zgromadziliśmy, by w rocznicę pomordowania rodziny Bartoszewskich pochylić przed nimi głowę, przywołać pamięć tamtych, jakże smutnych i tragicznych wydarzeń, oddać im wielki hołd i podtrzymywać pamięć, bo taki jest nasz obowiązek, żeby ją przekazać młodym pokoleniom. Z dużym przeżyciem podchodzę do tych uroczystości. Staram się oddziaływać na naszych mieszkańców, gdyż dopóki możemy uczestniczyć w tych uroczystościach, to powinniśmy to czynić, aby choć po części spłacić dług wobec tych, którzy za naszą wolność oddali życie – podkreślił.

Reklama

Historyk Andrzej Harkot dodaje, iż moralnym obowiązkiem każdego Polaka jest pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach. – Podtrzymywanie pamięci o rozstrzelaniu rodziny Bartoszewskich jest bardzo ważne dla lokalnej społeczności, ponieważ ta rodzina, szczególnie przez postać Konrada „wrosła” w historię okolicy, zaś on sam zostanie zapamiętany jako komendant tego rejonu. Mimo że pełnił różne funkcje i mieszkał w różnych miejscach kraju, to zawsze będzie utożsamiany z Józefowem. Ta pamięć jest bardzo ważna również dla młodego pokolenia, które poznaje historię Polski, tej miejscowości i buduje na tym własną tożsamość.

Dla dobra wszystkich

– Wydarzenia te żywe są w społeczności józefowskiej do dnia dzisiejszego i towarzyszy im legenda, że Konrad Bartoszewski, nie chcąc dopuścić do przelewu krwi i śmierci innych mieszkańców, nie dał pozwolenia na zaatakowanie miasteczka przez partyzantów i obserwował przez lornetkę przebieg egzekucji z pobliskich wzgórz kamieniołomów. Poświęcił swoją rodzinę dla dobra ogółu. Bartoszewscy i ich tragiczna śmierć pozostaną dla miejscowej społeczności symbolem walki i męczeństwa, zaś ich syn Konrad Bartoszewski, zwany także „naszym komendantem”, symbolem patriotyzmu – dodaje prezes Koła Terenowego ŚZŻAK w Józefowie Andrzej Wojtyło.

Organizatorem wydarzenia było Koło Rejonowe Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Józefowie, we współpracy z samorządem Gminy Józefów i parafią pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Józefowie.

2018-03-07 11:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokonani, ale niezłamani

Niedziela sandomierska 11/2020, str. IV

[ TEMATY ]

patriotyzm

pamięć

Sandomierz

żołnierze niezłomni

ks. W. Kania

Warta honorowa przed symboliczną mogiłą w Sandomierzu

Od kilku lat 1 marca jest Dniem Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. W wielu miejscach w kraju i zagranicą odbywają się uroczystości upamiętniające ich nieugiętą postawę wobec reżimu komunistycznego. Również na terenie naszej diecezji w wielu miejscach odbyły się uroczystości ku czci bohaterów walki o niepodległość.

Sandomierz

Uroczystości rozpoczęła Msza św. sprawowana w kościele pw. św. Józefa, w trakcie której modlono się za poległych i pomordowanych żołnierzy powojennego podziemia. Następnie zebrani przeszli na cmentarz katedralny, gdzie na symbolicznej mogile ppłk. Antoniego Wiktorowskiego ps. Kruk złożono kwiaty.

– Uroczystości są oddaniem czci za męstwo i niezłomność bohaterów drugiej konspiracji, docenieniem ich cierpień, na które byli skazani przez władzę komunistyczną i ofiar, jakie ponieśli. To także przywracanie ich do publicznej pamięci, z której byli wymazywani. Nawet po śmierci komuniści nie pozwalali pochować ich w oznakowanych miejscach. Ci ludzie anonimowo trafiali do dołów śmierci – powiedział poseł Marek Kwitek.

Janusz Jakubowski, prezes sandomierskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, powiedział, że Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to kolejne ważne święto w naszym kalendarzu, które należy czcić. Uroczystości odbyły się z udziałem Wojska Polskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej, Związku Strzeleckiego, kombatantów, delegacji uczniowskich oraz mieszkańców.

W południe dla uczczenia żołnierzy wyklętych ruszył VIII Sandomierski Bieg Tropem Wilczym. W tegorocznym biegu na dwóch trasach wystartowało ponad 160 zawodników. Zawodnicy pokonali dystans 1963 m, zaś ci najwytrwalsi zmagali się z 5-kilometrową trasą. Uczestnicy startowali w parku miejskim przy wieży ciśnień, następnie biegli sandomierskimi ulicami i wąwozami. Sportowe zmagania cieszyły się dużą popularnością szczególnie wśród ludzi młodych. Organizatorem biegu był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sandomierzu, a współorganizatorem Fundacja Wolność i Demokracja.

Stalowa Wola

Mszą św. pod przewodnictwem ks. kpt. Macieja Kalinowskiego, kapelana jednostki wojskowej w Nisku, rozpoczęły się uroczystości upamiętnienia Żołnierzy Niezłomnych. – O Żołnierzach Niezłomnych przez wiele lat pamiętały głównie ich rodziny. Pamięć ta przechowywana była także w katolickich świątyniach. Pragniemy dziś wrócić myślą do tych, którzy nie pozwolili ulepić z siebie sowieckiego człowieka. Chcemy także zachować w pamięci niezwykłe postawy żołnierzy, którzy do końca dochowali przysięgi, jaką złożyli wolnej i niepodległej Polsce. Nie dali się złamać i nie poszli na współpracę z ówczesną władzą – powiedział w homilii ks. Kalinowski.

Po Eucharystii została odprawiona Droga Krzyżowa, do której rozważania pochodziły z więziennych wspomnień żołnierzy podziemia niepodległościowego. Następnie zebrani przeszli w procesji na cmentarz wojenny, aby oddać hołd kpt. Tadeuszowi Gajdzie ps. Tarzan. – Serce rośnie, kiedy patrzę, w jaki sposób mieszkańcy Stalowej Woli i regionu kultywują pamięć o tych żołnierzach. Szczególnie cieszę się z tak licznej obecności młodych ludzi, w tym zwłaszcza harcerzy i uczniów klas mundurowych. To dobrze, że dziś jesteście z nami, czcząc pamięć żołnierzy antykomunistycznego podziemia – podkreślił Rafał Weber, wiceminister infrastruktury. Następnie odbył się Apel Pamięci i salwa honorowa.

Tarnobrzeg

Obchody zostały zorganizowane przy pomniku mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora. W uroczystości udział wzięła rodzina mjr. Dekutowskiego – siostrzenica Krystyna Frąszczak z mężem, przedstawiciele władz miasta, różnych stowarzyszeń, członkowie Jednostki Strzeleckiej 2002 im. Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie” oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

– Zgromadziliśmy się w miejscu niezwykłym i w niezwykłym czasie. Od 10 lat w wolnej Rzeczypospolitej obchodzimy Dzień Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych. Stoimy przy popiersiu jednego z największych żołnierzy niezłomnych, tarnobrzeżanina, Hieronima Dekutowskiego. W całym kraju dzisiaj podczas obchodów wspomina się tych mających nadzieję w sytuacji, kiedy większość owej nadziei się wyzbyła – jak mówiono przed wojną – imponderabilia, czyli wartości, dla których warto poświęcić nawet swoje życie. Takimi byli Żołnierze Niezłomni. Tarnobrzeg może być dumny, że wśród tysięcy z nich było również kilkuset jego obywateli – mówił dr hab. Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.

Po złożeniu wiązanek kwiatów zaintonowano „Marsz Zaporczyków” – pieśń żołnierzy oddziału dowodzonego przez „Zaporę”. Następnie w Muzeum Historycznym Miasta Tarnobrzega odbył się wykład o tarnobrzeskich Żołnierzach Niezłomnych, który wygłosił dr hab. Tomasz Zych. Prelegent w wystąpieniu przywołał zapomniane nazwiska bohaterów. – Są to osoby bardzo niesłusznie zapomniane. Chcę bowiem ukazać pewną niesprawiedliwość historii, jeśli można tak powiedzieć, ponieważ wszyscy koncentrujemy się w Polsce na tych najważniejszych postaciach, mających swoje pomniki, nazwiska zapisane w narodowym panteonie, tak też jest w Tarnobrzegu, gdzie mówimy o Hieronimie Dekutowskim, Gracjanie Frógu, a zapominamy o ludziach będących swoistym podglebiem, dzięki którym ich wielkość wyrosła. Cóż byłby w stanie uczynić Dekutowski bez swoich żołnierzy, tak jak każdy inny z owych najwybitniejszych dowódców. Chcę zatem odwrócić proporcje i pokazać bardziej tych, którzy wówczas i dzisiaj znajdują się w cieniu, a byli nie mniej odważni i nie mniej zasłużeni – podkreślił.

Ostrowiec Świętokrzyski

Jednym z wydarzeń ostrowieckiego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych był marsz ku czci Żołnierzy Niezłomnych zorganizowany przez Stowarzyszenie Ostrowieccy Patrioci. Marsz wyruszył spod kolegiaty św. Michała w stronę ronda Narodowych Sił Zbrojnych. Uczestniczyli w nim dzieci, młodzież, ale także osoby starsze. Uczniowie ostrowieckiego technikum Zakładu Doskonalenia Zawodowego nieśli portrety żołnierzy.

– Historia Żołnierzy Wyklętych to coś niebywałego. To fascynujące. Słuchając o nich historii, czuję przynależność do Polski i to bardzo. Czuję też potrzebę wyrażenia tego – mówił Michał, uczestnik marszu. Na czele marszu pojawił się w tym roku baner z postacią Stanisława Ostwinda-Zuzgi, starszego sierżanta Wojska Polskiego, mjr. Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ). Był on najwyższej rangi dowódcą żydowskiego pochodzenia w polskim podziemiu. Jak podkreślają ostrowieccy patrioci, to dowód na to, że NSZ nie zwalczało Żydów. Stanisław Ostwind-Zuzga został zamordowany po tym, gdy odmówił współpracy z bezpieką.

CZYTAJ DALEJ

Ratyzbona: szczegóły uroczystości pogrzebowej ks. Georga Ratzingera

2020-07-02 10:14

[ TEMATY ]

Ratzinger

pl.wikipedia.org

ks. prał. Georg Ratzinger

Niemiecka diecezja Ratyzbona okryła się żałobą po śmierci znanego kapłana. W wieku 96 lat zmarł 1 lipca ks. Georg Ratzinger, brat Benedykta XVI. Przez 30 lat był kapelmistrzem w katedrze ratyzbońskiej i kierownikiem chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen”.

Zmarły 1 lipca ks. Georg Ratzinger, brat papieża-seniora Benedykta XVI, wieloletni kapelmistrz w katedrze ratyzbońskiej i kierownik chóru chłopięcego „Regensburger Domspatzen” nie zostanie pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu w Ziegetsdorf. Miejscem jego pochówku będzie grób należący do fundacji chóru katedralnego “Domspatzen” na cmentarzu katolickim w Ratyzbonie, poinformowała niemiecką agencję katolicką KNA dyrekcja chóru.

Na cmentarzu w Ziegetsdorf są pochowani rodzice braci Ratzingerów oraz ich starsza siostra Maria. Według tamtejszej parafii św. Józefa, na tym cmentarzu już od 15 lat nie prowadzi się pochówków w ziemi. Pytana o szczegóły pracownica parafii wyjaśniła, że problemy stwarza bardzo gliniasta ziemia na cmentarzu i nie odpływają wody gruntowe. Z tego powodu możliwe są tylko pochówki w urnach.

„Domspatzen” mają swój grób na tzw. dolnym cmentarzu katolickim w Ratyzbonie położonym nieopodal dworca głównego.

„Drogi kapelmistrzu, byłeś dla mnie bratem w kapłaństwie i doradcą. Twoja muzyka była dla mnie szkołą modlitwy i drogowskazem dla wiary. Niezliczone liturgie w katedrze Ratyzbony i innych kościołach zawdzięczają swemu dyrygentowi piękno, serdecznie ciepło i podniosłość, potrafiłeś przemieniać sale koncertowe w świątynie”, napisał na internetowej stronie diecezji miejscowy biskup Rudolf Voderholzer. Za tę szczególną posługę kapłańską hierarcha podziękował Zmarłemu także „w głębokiej łączności z wieloma ludźmi, których serca napełniłeś pełnią Twojej duchowości”.

W dniach 18-22 czerwca bp Voderholzer towarzyszył papieżowi seniorowi Benedyktowi XVI, który przyjechał do Ratyzbony, aby odwiedzić swego ciężko chorego brata. Podczas tych pięciu dni bracia widzieli się dziewięć razy, kiedy „było mało słów, wiele ufnych gestów, a przede wszystkim wspólna modlitwa”, wspominał biskup Ratyzbony. Na stronie diecezji została otwarta elektroniczna księga kondolencyjna.

Z wielkim uznanie wspomina ks. Georga Ratzingera arcybiskup Monachium i Fryzyngi, kardynał Reinhard Marx. Były przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec podkreślił, że jako „zwierzchnik rodzinnej archidiecezji Zmarłego czuje się bardzo związany z nim oraz z jego bratem Benedyktem XVI”. Przy tej okazji przypomniał, że bracia Georg i Joseph Ratzingerowie razem przyjęli świecenia kapłańskie w 1951 roku.

„W tej sytuacji czuję szczególną bliskość z papieżem-seniorem, który stracił swego brata”, dodał kard. Marx. Podkreślił, że swoją niedawną wizytą w Ratyzbonie Benedykt XVI dał „prawdziwy znak miłości bliźniego”. Z uznaniem podkreślił, że ks. prałat Georg Ratzinger większość swego życia kapłańskiego spędził w Ratyzbonie, a poprzez muzykę kościelną dawał szczególny wyraz miłości Boga.

“Śpiewy jego ‘Domspatzen’ będą mu towarzyszyły w Niebie”, czytamy na stronie światowej sławy ratyzbońskiego chóru chłopięcego. Ich śpiew – przy zachowaniu przepisów na czas koronawirusa – będzie stanowił oprawę muzyczną podczas Mszy św. żałobnej za wieloletniego dyrygenta zespołu.

CZYTAJ DALEJ

PKW apeluje o niepowielanie nieprawdziwych informacji dot. głosowania w II turze wyborów

Uprawnionymi do udziału w głosowaniu w II turze wyborów prezydenckich, są wszyscy wyborcy; sposób głosowania wyborcy 28 czerwca nie ma na to uprawnienie żadnego wpływu - podkreśla w swoim stanowisku PKW, apelując jednocześnie o niepowielanie nieprawdziwych informacji ws. głosowania.

PKW opublikowała w czwartek stanowisko w sprawie informacji mogących wprowadzać wyborców w błąd.

"Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia, że pojawiające się w serwisach społecznościowych informacje o tym, jakoby wyborcy głosujący w dniu 28 czerwca 2020 r. na kandydata, który uzyskał największą liczbę głosów, mieli nie uczestniczyć w ponownym głosowaniu w dniu 12 lipca 2020 r. (tzw. II turze wyborów), a w głosowaniu tym uczestniczą wyłącznie wyborcy, którzy oddali głosy na innych kandydatów, są nieprawdziwe" - czytamy w piśmie podpisanym przez szefa PKW Sylwestra Marciniaka.

Jak podkreślono, uprawnionymi do udziału w głosowaniu ponownym, czyli w II turze, są wszyscy wyborcy, a sposób głosowania wyborcy 28 czerwca br. nie ma na to uprawnienie żadnego wpływu.

W stanowisku wyjaśniono, że wynika to z zasad przeprowadzania wyborów prezydenta RP określonych w konstytucji oraz w Kodeksie wyborczym. "Ponadto tajność głosowania gwarantuje, że sposób głosowania wyborcy w dniu 28 czerwca 2020 r. nie może wpływać na jego uprawnienie do udziału w głosowaniu ponownym, ani na uwzględnienie jego głosu oddanego w tym głosowaniu" - podkreślił szef PKW.

"Państwowa Komisja Wyborcza uznaje za wysoce szkodliwe rozpowszechnianie informacji mogących wprowadzać wyborców w błąd, bez względu na to, czy są one kolportowane jako +instrukcje dla wyborców+, żarty czy w jakiejkolwiek innej formie. Za szczególnie naganne należy przy tym uznać powoływanie się w takich materiałach na rzekome rozstrzygnięcia Państwowej Komisji Wyborczej, a także rozpowszechnianie takich informacji przez osoby piastujące funkcje publiczne" - głosi stanowisko PKW.

"Państwowa Komisja Wyborcza apeluje o niepowielanie nieprawdziwych informacji, przypominając jednocześnie, że wiarygodne wyjaśnienia dotyczące zasad przeprowadzania wyborów i udziału wyborców w głosowaniu dostępne są na stronach internetowych www.pkw.gov.pl oraz wybory.gov.pl" - informuje Komisja.

W II turze wyborów prezydenckich 12 lipca ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda zmierzy się z kandydatem Koalicji Obywatelskiej Rafałem Trzaskowskim. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję