Reklama

Niedziela Lubelska

Miłość żąda ofiary

Niedziela lubelska 8/2018, str. I

[ TEMATY ]

list

Wielki Post

Karolina Pękala

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W swoim wielkopostnym orędziu papież Franciszek przypomina, że zbliża się Pascha Chrystusa, do której przygotowujemy się wraz z całym Kościołem. Boża Opatrzność daje nam każdego roku ten „sakramentalny znak naszego nawrócenia”, umożliwiający przylgnięcie do Pana całym sercem i całym życiem.

Nawiązując do słów Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza: „Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (Mt 24,12), Papież przestrzega przed pojawiającymi się ciągle fałszywymi prorokami. Usiłują oni zgasić w naszych sercach miłość, która jest istotą całej Ewangelii. Podsycają w nas niechęć do tych, których chcą nam ukazać jako zagrożenie: „nienarodzone jeszcze dziecko, chory starzec, gość będący przejazdem, cudzoziemiec, a także bliźni, który nie odpowiada naszym oczekiwaniom”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Papież pragnie, aby w sercach wszystkich wiernych na nowo zapłonął płomień Paschy: „Zachęcam przede wszystkim członków Kościoła, aby z zapałem podjęli drogę wielkopostną, czerpiąc wsparcie z jałmużny, postu i modlitwy. Jeżeli niekiedy wydaje się, że miłość gaśnie w wielu sercach, nie jest tak w sercu Boga! On daje nam wciąż nowe okazje, abyśmy mogli znów zacząć kochać”. Uczestnicząc w wielkopostnych nabożeństwach Drogi Krzyżowej i „Gorzkich żali”, uświadamiamy sobie, jak bardzo nas Bóg umiłował, skoro dla naszego zbawienia nie oszczędził nawet swojego Syna. Krzyż Chrystusa jest nie tylko dowodem radykalnej miłości Boga do człowieka. Z krzyża rozlega się także donośne wołanie o miłość, która żąda ofiary, która zapomina o sobie, aby się poświęcić dla innych, aby służyć pięknej i szlachetnej sprawie.

Wdzięczni za Niepodległą

W setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę wspominamy tych, którzy dla miłości Ojczyzny poświęcili swoje życie; którzy sprawie odzyskania wolności ofiarowali wszystkie swoje talenty i możliwości, podporządkowali wszystkie życiowe plany. Podziwiamy u ojców niepodległej Polski to, że dla dobra Ojczyzny umieli wznieść się ponad podziałami. Prezentowali przecież rozbieżne koncepcje dochodzenia do niepodległości, stawali po różnych stronach frontów toczącej się Wielkiej Wojny, z której chaosu miała się odrodzić wolna Rzeczpospolita. Jednak w najważniejszym momencie, kiedy ważyły się przyszłe losy odradzającej się Ojczyzny, umieli wznieść się ponad istniejące podziały i resentymenty. Jest to ważna nauka dla nas, ludzi wierzących, zobowiązanych do miłości każdego człowieka, także tego po drugiej stronie politycznej barykady.

Reklama

Wielki Prymas Tysiąclecia powiedział pół wieku temu znamienne słowa: „Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością! Naprzód między sobą, aby nie podnosić ręki przeciw nikomu w Ojczyźnie, w której ongiś bili nas najeźdźcy. Nie możemy ich naśladować. Nie możemy sami siebie poniewierać i bić. Polacy już dosyć byli bici przez obcych, niechże więc nauczą się czegoś z tych bolesnych doświadczeń. Trzeba spróbować innej drogi porozumienia – przez miłość, która sprawi, że cały świat, patrząc na nas, będzie mówił: Oto, jak oni się miłują. Wtedy dopiero zapanuje upragniony pokój, zgoda i wzajemne zaufanie” (…).

Na wielkopostny czas spotkania z miłością Bożą i na chrześcijańskie świadectwo ofiarnej miłości wszystkim z serca błogosławię.

Wasz biskup Stanisław

Z Listu pasterskiego Metropolity Lubelskiego na Wielki Post 2018 r.

2018-02-22 10:40

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

List otwarty w obronie Mary Wagner

[ TEMATY ]

list

Bożena Sztajner/Niedziela

Fundacja Pro - Prawo do Życia wystosowała list otwarty w obronie Mary Wagner, kierowany do organizacji działających na rzecz praw człowieka: Amnesty International, Human Rights Watch, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać

2026-08-08 12:42

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.

Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję