Reklama

Wiadomości

Bogactwa naturalne wymagają troski

O polityce geologiczno-surowcowej i potrzebie odbudowy kontroli państwa nad zasobami geologicznymi z prof. Mariuszem-Orionem Jędryskiem rozmawia Wiesława Lewandowska

Niedziela Ogólnopolska 34/2017, str. 36-38

[ TEMATY ]

gospodarka

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Dorobek naukowy Pana Profesora w wielu dziedzinach geologii – od geochemii złóż, migracji i biodegradacji związków chemicznych w przyrodzie, biogeochemii, hydrologii, hydrogeologii, geoekologii, po opracowania nowoczesnych technologii górniczych (np. podziemnej gazyfikacji węgla bezpiecznymi metodami z ponownym użyciem CO2) i gospodarkę środowiskiem oraz tworzenie nowych narzędzi do rekonstrukcji i oceny przyczyn zmian klimatu – jest imponująco interdyscyplinarny, zdecydowanie wykracza poza ścisłą geologię. Jako Główny Geolog Kraju chętnie posługuje się Pan mottem: „Zasoby środowiska jako dźwignia gospodarcza i zapewnienie pozycji i bezpieczeństwa Polsce”. Jak duże są polskie zasoby geologiczne – cały świat raczej narzeka na wyczerpywanie się wszelkich bogactw naturalnych – i w jaki sposób możemy je jeszcze wykorzystać do zabezpieczenia pomyślności naszego kraju?

PROF. MARIUSZ-ORION JĘDRYSEK: – Na to pytanie pomoże odpowiedzieć poglądowa mapka potencjału surowcowego wykonana na moje zlecenie przez Państwowy Instytut Geologiczny, któremu rząd zgodnie z prawem geologicznym i górniczym powierza zadania służby geologicznej. Z tej mapy wynika, że w Polsce obszarów nieperspektywicznych surowcowo prawie nie ma, a jeśli nawet jakieś są, to wcale nie muszą być płonne. Mamy w Polsce wiele rodzajów surowców naturalnych, wśród których być może wcale nie najważniejsze – jak się zwykło uważać – są surowce energetyczne. Oczywiście, Polacy są słusznie dumni z węgla kamiennego i brunatnego, warto jednak pamiętać, że mamy jeszcze inne cenne zasoby geologiczne, przede wszystkim metale – miedź, srebro, także trochę cynku i ołowiu (który już jest na wyczerpaniu). A przede wszystkim – mamy znaczący potencjał pierwiastków ziem rzadkich, renu, wanadu, molibdenu itp.

– Zlecił Pan Profesor wykonanie specjalnej mapy – to znaczy, że do tej pory takiej nie było? Czyli politykę surowcową zaczynamy od zera?

– Tak, nie było takiej mapy, zestawiano ją dla mnie kilka miesięcy temu. I faktycznie, Politykę Surowcową Państwa dopiero teraz przygotowujemy; pracę nad nią rozpoczęto w 2006 r., ale rząd PO-PSL jej nie kontynuował. Dziś jest ona już na poziomie prac rządowych, po przyjęciu przez Międzyresortowy Zespół do spraw Polityki Surowcowej Państwa. Przytoczę tu jeszcze inne moje specjalne motto, które przyświeca dziś naszym pracom surowcowym: „Profil surowcowy determinuje profil gospodarczy”. Oczywiście, do podejmowania kolejnych prób wykorzystania potencjału surowcowego trzeba wiele pracy organizacyjno-prawnej, administracyjnej, naukowej itd.

– Polskie zasoby surowcowe są dziś faktycznie bardzo znaczące dla gospodarki państwa?

– Jak najbardziej, niektóre z nich odgrywają wielką rolę w rozwoju nowoczesnych technologii. A np. pierwiastki ziem rzadkich w obecnych czasach mają wręcz znaczenie geostrategiczne, geopolityczne. Strategiczne znaczenie ma też węgiel koksujący, którego w praktyce jesteśmy jedynym producentem w UE!

– Takie znaczenie miał mieć jeszcze niedawno gaz z polskich łupków. Okazało się, że jednak nie ma go wiele...

– Jest go dużo, a przy tym ropy! Podjąłem ten temat jako wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju w końcu 2005 r., a w 2007 r. wydałem pierwsze koncesje – teraz trzeba zacząć wszystko od nowa i będzie to ważne zadanie na wiele, wiele lat. Przyczyną braku zainteresowania poszukiwaniami jest w ogólności wzrost ryzyka inwestycyjnego, za co w największym stopniu odpowiada rząd PO-PSL z lat 2007-11. Mówiłem o tym wielokrotnie – zachęcam chociażby do zajrzenia na portal CIRE (Co z polskim konwencjonalnym gazem ziemnym? www.cire.pl/item,144653,4,0,0,0,0,0,co-z-polskim-konwencjonalnym-gazem-ziemnym.html).

– Tymczasem stawiamy na polski węgiel. Dlaczego twierdzi Pan Profesor, że węgiel wcale nie jest dla nas najważniejszym surowcem?

– Z mojego punktu widzenia najważniejszym dla kraju surowcem jest zawsze ten, którego mamy deficyt albo w którego poszukiwania czy też zakup musimy wiele zainwestować, żeby pozyskać pewny i tani dostęp. Na tym polega polityka surowcowa, którą definiuję jako zbiór nadrzędnych zasad i działań dla zmniejszenia ryzyka w podaży surowców mających na celu zabezpieczenie wieloletnich potrzeb gospodarczych i społecznych państwa. Skoro więc węgla mamy pod dostatkiem i kontrolujemy jego koncesje, to ten surowiec nie stanowi już dla mnie najważniejszego wyzwania, bo nie ma znaczącego ryzyka pozyskiwania go z zagranicy. Są tu oczywiście inne ryzyka – głównie związane z polityką klimatyczną. Sprawy polskiego węgla pozostają poważnym wyzwaniem dla ministra energii i trzeba przyznać, że imponujące są efekty jego działań w ostatnim roku. Dla ministra środowiska ustawowo działającego przy pomocy Głównego Geologa Kraju najważniejsze są dziś te surowce, które mogą, podobnie jak węgiel, dawać siłę państwu.

– Jesteśmy krajem dość zasobnym w liczne bogactwa naturalne, jednak mamy wielki problem z tym najbardziej podstawowym – z wodą. Czy podziemne zasoby wodne Polski są wystarczająco duże, by je bez ograniczeń wykorzystywać?

– Woda jest kluczowym surowcem, wykorzystywały ją bowiem wszystkie wielkie cywilizacje i dzięki niej się rozwijały. Bez wody – zwykłej, a zarazem nadzwyczajnej, pod wieloma względami, cieczy – nie byłoby możliwe życie na Ziemi. Zagadnienia wód podziemnych, czyli hydrogeologia jest dziś jedną z ważniejszych specjalności geologii i jednym z wrażliwszych elementów zagospodarowywania wnętrza Ziemi. Trzeba też powiedzieć, że rozpoznanie pod względem hydrogeologicznym nie jest jeszcze pełne; potrzeba nam jeszcze wielu lat badań, wierceń, pomiarów, wyznaczenia stref ochronnych dla infiltracji, czyli zasilania wód podziemnych. Z subfunduszu geologicznego będącego w dyspozycji Głównego Geologa Kraju od lat wydaje się na ten cel od 30 do 50 mln zł rocznie. W Polsce woda przeznaczona do spożycia w ponad 70 proc. pochodzi z ujęć wód podziemnych. Większość naszych zasobów wodnych jest zgromadzona pod ziemią. Są one wykorzystywane do różnych celów, zwłaszcza przy ograniczonym dostępie do zasobów wód powierzchniowych. Dominującym tematem badań hydrogeologicznych są wprawdzie wody zwykłe, ale nie można zapominać o znaczeniu wód termalnych, wód leczniczych i solanek. Należy pamiętać, że wody podziemne to nasze bogactwo i bezpieczeństwo, o które trzeba dbać i rozsądnie gospodarować jego zasobami. Hydrogeologia jest więc obecnie niezwykle ważną w Polsce dziedziną nauki. Realizacja zadań hydrogeologicznych wymaga pogłębionej wiedzy merytorycznej z zakresu różnych dziedzin geologii, równoczesnego spojrzenia hydrogeologa i innych specjalistów, szczególnie w obszarze geochemii, przy badaniach złóż węglowodorów, struktur na podziemne magazyny substancji i składowiska odpadów, w geologii inżynierskiej i środowiskowej.

– Na uporządkowanie wszystkich spraw związanych z geologią kraju nie wystarczy jedna kadencja ministerialna. Jakie działania z punktu widzenia Głównego Geologa Kraju są najważniejsze, pierwsze w kolejce? Ciekawostką jest tu przygotowany przez Pana Profesora Program Rozpoznania Geologicznego Oceanów PRoGeO...

– Do najpilniejszych zadań realizacji Polityki Surowcowej Państwa zaliczam: usprawnienie prawa geologicznego i górniczego, geologii samorządowej, powołanie służby geologicznej jako narzędzia państwa w prowadzeniu polityki geologiczno-surowcowej oraz szersze zaangażowanie w badanie geologiczne dna oceanicznego objęte właśnie przez PRoGeO.

– Dlaczego akurat badanie dna oceanicznego jest dla Polski takie ważne?

- W końcu lipca br. rząd przyjął program PRoGeO, działania są już w miarę zaawansowane. W ramach 15-letniego programu przewiduję podjęcie wielu działań, m.in. pozyskiwanie praw do działek dna oceanicznego i występujących w nich złóż kopalin, w szczególności będących w jurysdykcji Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego przy ONZ (MODM). W związku z tym należy zaplanować budowę przynajmniej jednego statku badawczego, stworzenie oprzyrządowania oraz rozwiązań technicznych w oparciu o własne rozwiązania technologiczne, opracowanie i zastosowanie optymalnych technologii wydobywania złóż kopalin z dna oceanicznego oraz ich przeróbki – w tym hydrotermalnych masywnych siarczków, konkrecji polimetalicznych, naskorupień kobaltonośnych itp. – z ochroną środowiska głębokomorskiego w tle. W ostatnim roku bardzo wzmocniła się pozycja Polski w MODM; jesteśmy członkami każdego organu w ONZ w zakresie geologii oceanów.

– Panie Profesorze, co z tego, że dziś Pan przygotuje nowe rozwiązania, wieloletnie programy, skoro może kiedyś przyjdzie nowy rząd i wszystko wyrzuci do kosza – tak było w przypadku gazu łupkowego czy właśnie spraw geologii oceanów...

– Między innymi dlatego Prawo i Sprawiedliwość musi ponownie wygrać wybory, także te samorządowe, bo „surowcowo” sporo się dzieje w samorządach.

– W programie swego działania podkreśla Pan Profesor znaczenie „wsparcia geologii na szczeblu samorządowym”. Co to oznacza?

– Bardzo istotna jest odpowiednia reforma „geologii samorządowej”, czyli reforma administracji geologicznej, która obecnie jest zupełnie niezespolona, rozproszona, co stwarza narastające zagrożenia. Brak koordynacji doprowadza do marnotrawstwa lub niszczenia zasobów, w tym zwłaszcza wód podziemnych, termalnych, mineralnych.

– Bo każdy sobie rzepkę skrobie i może bezkarnie, rabunkowo gospodarować bogactwami naturalnymi, które są własnością wszystkich Polaków?

– Niestety, tak czasem bywa. To absurdalna sytuacja, zbyt często zapomina się, że mamy tu do czynienia z gospodarowaniem dobrem wspólnym, nieodnawialnym, które niejednokrotnie bywa też dobrem rzadkim. Dziś Główny Geolog Kraju nie może niczego nakazać geologowi wojewódzkiemu, a ten – geologowi w powiecie. Nie ma współdziałania, brakuje wspólnej troski, powstają nieodwracalne szkody. Dlatego jak najpilniej potrzebujemy zorganizowania jednej administracji geologicznej. Chciałbym, aby nowo powstała, wydzielona z Państwowego Instytutu Geologicznego, geologiczna agencja wykonawcza jako służba geologiczna mocno wsparła i koordynowała działania geologów wojewódzkich i powiatowych.

– Geologia i polityka surowcowa kraju potrzebują silnej ręki?

– Nie tyle ręki, ile głowy, wiedzy, koordynacji... Należy oczywiście pozostawić pewne rozsądne elementy swobody w samorządach, natomiast wszystko to, co dotyczy kluczowych interesów państwa, musi być w jednym ręku. Obecnie wiele z tego, co jest i co powinno być ważne dla wszystkich Polaków – np. geotermia, bursztyn – jest we władaniu marszałków poszczególnych samorządów.

– Panie Profesorze, do działań porządkujących polską geologię przystępował Pan już w 2005 r. i okazały się one nietrwałe. Tym razem się uda?

– Taką mam nadzieję, musi się udać. Przez 8 lat wiele zostało totalnie zniszczone, teraz musimy zaczynać od nowa. Można nawet powiedzieć, że byłoby lepiej, gdybym wtedy tego nie zaczął, bo teraz byłoby mniej sprzątania. Zniszczony został system organizacyjno-prawny państwa (zresztą nie tylko w geologii); wydano wiele koncesji w sposób bardzo niesprzyjający interesowi państwa, pojawiły się nowe prawa nabyte, a w związku z tym nie jesteśmy w stanie od razu postępować tak, jak się to robi na „wolnej ziemi”; trzeba przedtem uprzątnąć ruiny, wyczyścić fundamenty... Bardzo trudno jest dziś odbudować kontrolę państwa nad zasobami geologicznymi – to się powoli jednak dzieje. Mamy dziesiątki spraw sądowych i po raz pierwszy spory międzynarodowe w ramach tzw. BIT-ów (dwustronne umowy międzynarodowe) z potężnymi roszczeniami wynikającymi lub zainicjowanymi jeszcze za czasów rządu PO-PSL. Mimo to staramy się prowadzić niezbędne prace porządkowe, by ocalić i roztropniej wykorzystywać nasze bogactwa naturalne. Zależy mi na inwestycjach poszukiwawczych i wydobywczych – najlepiej zachęcić obniżaniem ryzyka dla inwestorów i nagrodą za ryzyko. Jest to trudne, bo nie może się odbywać kosztem zwiększania ryzyka i oczekiwanych zysków społeczeństwa i Państwa.

* * *

Prof. zw. dr hab. Mariusz-Orion Jędrysek
sekretarz stanu, Główny Geolog Kraju w Ministerstwie Środowiska (także w latach 2005-2007), pełnomocnik rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa, poseł na Sejm RP (KP PiS), prezydent Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego przy ONZ (także w latach 2006-2007), członek NSZZ „Solidarność” (od 1985), (www.jedrysek.eu)

2017-08-16 10:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obajtek: w 2022 r. rozpoczniemy produkcję paliwa wodorowego we Włocławku

2020-09-21 12:20

[ TEMATY ]

gospodarka

PKN Orlen

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen

W 2022 r. PKN Orlen rozpocznie produkcję paliwa wodorowego we Włocławku - poinformował w poniedziałek na Twitterze prezes spółki Daniel Obajtek. Zaznaczył, że koncern chce budować pozycję regionalnego lidera technologii wodorowych.

"Już w 2022 r. rozpoczniemy produkcję paliwa wodorowego we Włocławku. Równolegle z inwestycjami wzmacniamy nasz udział w organizacjach branżowych. Poprzez współpracę z czołowymi ośrodkami badawczymi i wymianę wiedzy chcemy budować pozycję regionalnego lidera technologii wodorowych" - napisał Obajtek.

"Przystąpiliśmy do @H2Europe, organizacji zrzeszającej blisko 200 firm i ośrodków badawczych pracujących na rzecz rozwoju ogniw paliwowych i technologii wodorowych. Udział w stowarzyszeniu daje dostęp do transferu wiedzy oraz możliwość pozyskiwania środków na badania i rozwój #H2" - podał nieco wcześniej na Twitterze PKN Orlen.

W zeszłym tygodniu płocki koncern poinformował, że rozpoczął proces wyboru wykonawcy hubu wodorowego, który ma powstać we Włocławku. Docelowo będzie on mógł wytwarzać do 600 kg doczyszczonego wodoru na godzinę. Zakończenie inwestycji planowane jest w pierwszym półroczu 2022 r.

Jak podał PKN Orlen, przedsięwzięcie obejmujące instalację produkcyjną, infrastrukturę logistyczną oraz dystrybucyjną "jest istotnym elementem wspierającym realizację strategii neutralności emisyjnej koncernu w obszarze paliw alternatywnych".

Wyjaśniono, że docelowo hub wodorowy we Włocławku będzie mógł wytwarzać do 600 kg doczyszczonego wodoru na godzinę. Zakończenie inwestycji planowane jest w pierwszym półroczu 2022 r.

Hub wodorowy ma powstać na terenie włocławskiego zakładu Anwil z Grupy Orlen. W pierwszym etapie moce produkcyjne instalacji będą wynosiły ok. 170 kg na godzinę, ale - jak wskazał płocki koncern - jej konstrukcja modułowa pozwoli na elastyczne zwiększanie produkcji wraz ze wzrostem popytu. Spółka wyjaśniła, iż wodór, który już teraz wytwarzany jest we Włocławku w procesie elektrolizy, będzie doczyszczany do jakości paliwa transportowego metodą adsorpcji zmiennociśnieniowej - PSA.

Paliwo, na pierwszym etapie dystrybucji, będzie przeznaczone przede wszystkim dla transportu publicznego i towarowego. Koncern przypomniał, że podpisał już kilka porozumień z samorządami, w tym z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, Krakowskim Holdingiem Komunalnym i Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym w Krakowie oraz miastem Płock, będącymi potencjalnymi odbiorcami wodoru.

Jak wspomniał PKN Orlen, oprócz hubu wodorowego we Włocławku i podobnej inwestycji planowanej w Płocku, koncern rozwija również technologie wodorowe w biorafinerii Orlen Południe w Trzebini, gdzie rozpoczęcie produkcji wodoru w jakości paliwa transportowego planowane jest już w 2021 r. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Niebo daje znak! Małe cuda Ojca Pio

2020-09-23 08:20

Archiwum Karoliny Szybiak

Ojciec Pio to nie tylko surowy zakonnik. To pomocnik i święty z poczuciem humoru.

Ojciec Pio to święty bliski mojej rodzinie. Już w czasach mojego dzieciństwa obraz włoskiego zakonnika z groźnym spojrzeniem wisiał na ścianie. Patrzył złowrogo, ale nie bałam się go. Mama powtarzała, że był to ciepły człowiek, a pod jego szorstkim sposobem bycia miało się ukrywać dużo miłości i czułości. Wtedy do końca to do mnie nie docierało.

Pierwszą znaczną pomoc od Ojca Pio otrzymał mój młodszy brat, Mateusz. Podczas jego pobytu na misjach w Brazylii Mateusz musiał dostarczyć do urzędu dokument, którego nie wystawiała strona polska. Brat zaczął modlić się do świętego zakonnika, aby ten wstawiał się w tej sprawie. Kontynuowanie misji i pomocy najuboższym mieszkańcom Brazylii stało pod znakiem zapytania. Zbliżał się termin wręczenia dokumentów – a Mateusz dalej miał puste ręce. W końcu w wyznaczonym dniu brat wstawił się w odpowiednim okienku i przedstawił jedynie to, co miał. Urzędnik odpowiedział: „Dziękuję, mam już wszystko”. Niebo dało znak!

Moja relacja ze świętym rozpoczęła się podczas narodowej kwarantanny spowodowanej koronawirusem. Zamknięta na wszystkie spusty w moim mieszkaniu, trafiłam na stronę z żartami Ojca Pio. W tych trudnych, mrocznych dniach epidemii, to było jak promyk jasnego światła. Pomyślałam – ale przeuroczy człowiek! Pomodliłam się. Zapytałam, czy zostanie moim przyjacielem, szczególnym orędownikiem, opiekunem.

Następnego dnia – pomimo nowych rygorów i limitów w kościołach – postanowiłam pójść na Mszę św. i przypieczętować naszą przyjaźń. W drodze na Eucharystię zatrzymała mnie kobieta i zaproponowała zakup kwiatów. Odpowiedziałam, że nie mam pieniędzy, a wtedy ona... wręczyła mi 13 białych róż. Później przeczytałam, że 13 róż jest symbolem i zaproszeniem do… dozgonnej przyjaźni.

Dziś idziemy przez życie razem. Często powierzam mu moje radości i kłopoty. Towarzyszy mi na co dzień. Mój nowy przyjaciel. Ojciec Pio.

Karolina Szybiak

Karolina Szybiak

Róże od Ojca Pio

Róże od Ojca Pio
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: kolejne spotkanie z cyklu "Prymas Jasnogórski"

2020-09-24 16:17

[ TEMATY ]

Jasna Góra

prymas Polski

Bożena Sztajner/Niedziela

27 września 2020 r. JASNOGÓRSKI INSTYTUT MARYJNY zaprasza na spotkanie z cyklu: PRYMAS JASNOGÓRSKI. KRÓLEWSKA PIEŚŃ NARODU. Historia zapisana słowami i muzyką

Spotkanie z twórcami ORATORIUM o kardynale Stefanie Wyszyńskim SOLI DEO PER MARIAM - Hubertem Kowalskim i Piotrem Pałką oraz nowym dyrektorem JASNOGÓRSKIEGO INSTYTUTU MARYJNEGO - o. Grzegorzem Prusem.

Zapraszają o. Mariusz Tabulski i Małgorzata Bartas-Witan

SALA PAPIESKA 27.09.2020 GODZ 19.30 NA JASNEJ GÓRZE

W programie:

– godz. 19.30 – spotkanie w Sali papieskiej na Jasnej Górze (transmisja Radia Jasna Góra i przez kanał YouTube jasnagora.pl)

– godz. 21.00 – Apel jasnogórski

– godz. 21.30 -24.00 – Czuwanie modlitewne w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, w intencji dobrego przygotowania do beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo Prymasa Tysiąclecia będziemy również błagać Boga za Ojczyznę i o ustanie epidemii w Polsce i na świecie.

– godz. 24.00 – Msza św. w intencji dobrego przygotowania do beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego.

/ o. Mariusz Tabulski

Jasnogórski Instytut Maryjny

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję