Reklama

Niedziela Kielecka

Polski patron w Radziemicach

Nie wiadomo, dlaczego św. Stanisław BM stał się patronem parafii w Radziemicach w dekanacie słomnickim. Być może wskazówką jest bliskość Krakowa, gdzie biskup ze Szczepanowa żył, pracował, nauczał, a w końcu poniósł śmierć z ręki Bolesława Śmiałego. Św. Stanisław jest patronem wielu parafii w okolicach Krakowa

Niedziela kielecka 7/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

parafia

patron

św. Stanisław

T.D.

Kościół pw. św. Stanisława w Radziemicach

Kościół pw. św. Stanisława w Radziemicach

W Radziemicach tuż przed kościołem wita nas jego XVIII-wieczna figura, a nowe drzwi wyobrażające Biskupa i jego wizerunek w ołtarzu głównym nie pozwalają wątpić, kto patronuje radziemickiej parafii.

Pochylony nad Piotrowinem

Św. Stanisław Męczennik (1030 lub 1035-1079) był i jest najpopularniejszą postacią w hagiografii polskiej, jako symbol obrońcy uciśnionych przez władzę i nadużyciami panujących oraz pasterza oddającego życie w imię prawdy i wierności zasadom, w obronie Ewangelii. Przez wieki uważano Stanisława ze Szczepanowa za symbol zjednoczonej niepodległej Polski.

Reklama

W Radziemicach tak w ołtarzu głównym, jak i figurze na zewnątrz, u stóp św. Stanisława znajduje się Piotrowin, czyli Piotr z Janiszewa Strzemieńczyk – bohater opowieści z XIII wieku o cudach św. Stanisława ze Szczepanowa. Według legendy biskup zagrożony przez Bolesława II Śmiałego w posiadaniu wsi Piotrawina, na której kupno od nieżyjącego Piotra/Piotrowina nie miał świadków, sprawił modłami, że tenże wstał z grobu i potwierdził prawidłowość zawartej transakcji. Legenda o Piotrowinie zyskała popularność nie tylko w Polsce.

W Radziemicach św. Stanisław wyobrażony jest w ołtarzu głównym na obrazie, w figurze obok ołtarza głównego, w rzeźbie przed kościołem i na drzwiach prowadzących do świątyni.

Olejny obraz św. Stanisława BM z ołtarza głównego, umieszczony na zasuwie, powstał w pierwszej poł. XVIII wieku. Postać Biskupa w pozycji stojącej wypełnia prawie całą wysokość płótna. Zwrócony jest lekko w lewo, w kierunku siedzącego u jego stóp Piotrowina, którego głowę spowija całun. Święty jedną rękę wznosi ku górze, drugą podtrzymuje płaszcz i pastorał. Ubrany jest w dostojne, pofałdowane szaty, z infułą na głowie. Na blankach ołtarza głównego zostały ustawione dwie figury – św. Kazimierza i św. Stanisława. Tutaj biskup Stanisław ujęty frontalnie ubrany jest w suknię i komżę, na ramionach ma narzucony płaszcz, na głowie – infułę. U jego stóp znajduje się postać siedzącego Piotrowina. Obie figury świętych pochodzą z XIX wieku.

Reklama

Dokładnie znana jest data powstania figury św. Stanisława, wykonanej z piaskowca, ustawionej przy wejściu do kościoła – to 1758 rok. Rzeźba jest umieszczona na czworobocznym postumencie, wspartym na wysokim cokole – całość mierzy 3 metry. Święty lekko pochyla się nad Piotrowinem, lewą rękę (pierwotnie z pastorałem) wznosi ku górze.

Najbardziej współczesne wyobrażenie św. Stanisława znajduje się na drzwiach prowadzących do kościoła. Prof. Dźwigaj przedstawił Patrona w towarzystwie świętych i błogosławionych.

Pielgrzymują do Szczepanowa

Wyrazem kultu patrona są organizowane raz do roku pielgrzymki do sanktuarium w Szczepanowie, głównie z myślą o bierzmowanych, ale może w nich uczestniczyć każdy chętny z parafii. – W 2000 r. w takiej pielgrzymce wzięło udział ok. 500 osób – mówi ks. Stanisław Mika, proboszcz w Radziemicach.

Pierwotnie kościół w Szczepanowie k. Tarnowa został wzniesiony w 1470 r. z inicjatywy ówczesnego proboszcza Jana Długosza. Według tradycji wybudowany wówczas kościółek stanął na miejscu drewnianego, wzniesionego na polecenie rodziców św. Stanisława. Obecny kościół został wzniesiony w latach 1911-1914, był przebudowywany po zniszczeniach wojennych. Sanktuarium w 2003 r. zostało ogłoszone bazyliką mniejszą. Tam właśnie chętnie pielgrzymują parafianie z Radziemic.

Odpust w Radziemicach jest zawsze obchodzony 8 maja, i jest to duża uroczystość w parafii. Kult patrona w środowisku parafialnym umacnia także piękny album ze zdjęciami Adama Bujaka, pod redakcją Krzysztofa Czyżewskiego pt. „Patron narodu”. Jak informuje Ksiądz Proboszcz, udało się rozprowadzić ok. 200 egzemplarzy tej publikacji.

Poza tym w parafii dominuje tradycyjny kult Maryjny, związany z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym, tam gdzie niejako „towarzyszy” Jej na zasuwie św. Stanisław. Drugi odpust przypada 19 marca, we wspomnienie św. Józefa Oblubieńca NMP.

Dawniej i dziś

Radziemice są wzmiankowane w 1228 r. Wówczas otrzymał je Klemens, wojewoda opolski, od księcia Kazimierza Opolskiego. Przez wieki miejscowość przechodziła z rąk do rąk; w XVI wieku należała do wojewody krakowskiego – Spytka z Tarnowa.

Jan Długosz podaje, że w 1417 r. w Radziemicach funkcjonował drewniany kościółek. Obecny murowany kościół zbudowano w latach 1631-1652 z inicjatywy ks. Jana Młodawskiego, upamiętnionego pamiątkową płytą. Świątynię konsekrował w 1662 r. bp Mikołaj Oborski.

Kościół jest jednonawowy, prezbiterium ma jednoprzęsłowe, zakończone półkoliście. W ołtarzu głównym znajduje się barokowy olejny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem (XVII wiek) w sukience późnobarokowej, dwa ołtarze boczne są rokokowe. Znajdują się tu również epitafia marmurowe z XVII i XVIII wieku. Najstarszym zabytkiem kościoła jest gotycka chrzcielnica kamienna z I poł. XV wieku. Drogi do kościoła strzegą dwa posągi z XVIII wieku – wspomniany św. Stanisława i Matki Bożej Niepokalanie Poczętej.

Prace konserwatorskie przeprowadzono w kościele w 1961 r. i w latach 1994-1998. Nowa polichromia wykonana w 1995 r. jest dziełem Jana Molgi.

Parafia liczy obecnie 1300 osób i jest stabilna pod względem demograficznym. Rynek pracy – z racji bliskości Krakowa i doskonałej ziemi, która sprzyja uprawie warzyw i produkcji rolnej – jest raczej zadowalający i hamuje wyludnianie się pięknie położnej wśród rozległych pól, radziemickiej parafii. Proboszcz chwali parafian; za ofiarność, której wyrazem jest kompleksowo odnowiony kościół, otoczony grupami zieleni – atrakcyjnymi nawet zimą, za dobre stosunki międzyludzkie. – Parafia jest zgrana, ludzie są szczerzy i otwarci, chętnie reagują na wszelkie akcje i zbiórki proponowane przez Kościół – uważa ks. Mika.

Na terenie parafii znajdują się dwie szkoły podstawowe i gimnazjum. W miejscowości Pieczonogi działa od 2004 r. Parafialny Dom Starców im. św. Matki Teresy z Kalkuty, w którym obecnie przebywa 35 osób. Wiosną przybędzie 25 dodatkowych pokoi. Placówka, będąca zadaniem zleconym przez powiat proszowicki, jest przeznaczona dla osób starszych i chorych somatycznie.

Czy wiesz, że...

• Wśród znalezisk wyszukanych na kościelnym strychu, w zasobach parafii znajduje się oryginalny datowany na I poł. XVIII wieku kociołek na wodę święconą, ustawiony na kolistej podstawie, zdobiony dekoracyjnymi motywami;

• „W 1708 r. in augusto, srożyło się powietrze w Radziemicach, umarło 83 ludzi. Rozpoczęło się z domu Wojciecha Majorka, który pierwszy umarł. Umarł x. Kacper Kowalewski, dr. filozofii (…). Umarł też Grzegorz Kowalczewski, dr filozofii, 1 – szy senior contubernii. Pochowany przed chrzcielnicą” (ks. Jan Wiśniewski, Dekanat miechowski, reprint Jedność 2000, s. 200).

• Ostatni właściciel Radziemic, Edward Kleszczyński po zakończeniu I wojny światowej wyposażył kościół w sprzęty liturgiczne, podarował ziemię pod nowy cmentarz oraz szkołę i wybudował pierwszą w powiecie miechowskim spółdzielnię mleczarską. Z jego inicjatywy powstała również Ochotnicza Straż Pożarna oraz kółko rolnicze.

• Z inspiracji papieża Jana Pawła II poczta watykańska wydała znaczki ku czci św. Stanisława.

2017-02-08 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Msza św. ku czci św. Stanisława, głównego Patrona Polski

[ TEMATY ]

św. Stanisław

Maria Fortuna- Sudor

- Dziękujemy dziś Bogu za dar opatrznościowych Pasterzy poczynając od św. Bpa Stanisława ze Skałki, św. Jana Pawła II oraz sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego - powiedział abp Wacław Depo w homilii podczas Mszy św. na Wawelu, sprawowanej ku czci św. Stanisława, głównego patrona Polski. Abp Depo, który przewodniczył Eucharystii, podkreślił, że dziedzictwo wiary i świętości, jakie otrzymaliśmy, zobowiązuje nas, byśmy je zachowali i przekazywali kolejnym pokoleniom.

Msza św. w Katedrze Wawelskiej, sprawowana ku czci św. Stanisława, głównego Patrona Polski rozpoczęła się odśpiewaniem uroczystego „Gaude Mater Polonia”. Eucharystii przewodniczył metropolita częstochowski, abp Wacław Depo.

Na początku Mszy św. metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski podkreślił, że opowiadanie się po stronie prawdy i dobra oraz zmaganie o ład moralny w Ojczyźnie, na wzór św. Stanisława, jest naszym osobistym zobowiązaniem. Zwrócił też uwagę, że wielkie zmaganie wojsk polskich z armią bolszewicką, którego setną rocznicę w tym roku obchodzimy, wraz z setną rocznicą urodzin Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II, jest kontynuacją wydarzenia sprzed ponad 900 lat, gdy z rozkazu króla Bolesława zabity został biskup Stanisław, który miał odwagę upomnieć się o prawo Boże.

W homilii abp Depo, nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, podkreślił, że Jezus, będąc Drogą, pokazuje nam, że są takie odejścia, które są nowym rodzajem obecności.

Przypomniał postać św. Stanisława, biskupa krakowskiego, który wszedł w konflikt z królem Bolesławem Śmiałym, upominając go w związku z okrutnym i niemoralnym postępowaniem. Zwrócił uwagę, że od momentu śmierci św. Stanisława, zamordowanego 11 kwietnia 1079 r. w kościele św. Michała na Skałce w Krakowie, podczas Mszy św., którą sprawował, zaczął kształtować się w Polsce niezależny od władzy świeckiej autorytet Kościoła. - Uznano, że Kościół ma prawo do występowania w roli „autonomicznego sumienia” w życiu publicznym, a nie jako „religijne ramię” wspierające władców – powiedział abp Depo.

Zaznaczył też, że istnieje głęboka więź duchowa między postacią św. Stanisława, męczennika a kolejnymi pokoleniami polskich świętych, czego wyrazem jest niesienie ich relikwii w tradycyjnej procesji ku czci św. Stanisława z Wawelu na Skałkę. Zwrócił uwagę, że istnienie tej więzi podkreślał również św. Jan Paweł II.

Nawiązując do obchodzonej w tym roku setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły przypomniał kolejne daty z jego życia, które wyznaczały jakby momenty kolejnych narodzin: święcenia kapłańskie, święcenia biskupie, wybór na Stolicę Piotrową, przeżycie zamachu i wreszcie „przejście z życia do życia”. Abp Depo wspomniał też o darze beatyfikacji i kanonizacji. Podkreślił, że wszystkie te wydarzenia są wyrazem miłosiernej miłości Boga wobec konkretnego człowieka.

Mówił o walce Jana Pawła II w obronie rodziny i w obronie życia, o jego dramatycznych apelach kierowanych również do Polaków. „Prawo Boże w stosunku do życia ludzkiego jest jednoznaczne i kategoryczne: nie zabijaj! Żaden ludzki prawodawca, nie może więc powiedzieć: wolno ci zabijać, masz prawo zabijać czy nawet powinieneś zabijać… Niestety w historii naszego stulecia, taka dewiacja stała się rzeczywistością” – przypomniał słowa Jana Pawła II z Listu do Rodzin.

Wyrażając wdzięczność Bogu za opatrznościowych pasterzy, którzy posługiwali w Polsce, podkreślił też znaczenie postaci kard. Stefana Wyszyńskiego i podjęte przez niego dzieła, które, jak Jasnogórskie Śluby Narodu, są dla Polaków wciąż zadaniem do wypełnienia.

Przypomniał też dwie wypowiedzi kard. Wyszyńskiego, z których jedna wygłoszona została na Skałce, druga – na Jasnej Górze. Prymas zaznaczał, że każda władza państwowa ma obowiązek bronić suwerenności kraju, ładu moralnego i wolności religijnej i dopiero w takich warunkach jest możliwość zachowania pokoju w rodzinach i społeczeństwie. Zwracał też uwagę na siłę katolicyzmu w narodzie polskim, którą trzeba uszanować i zachować, gdyż ta siła jest gwarantką jedności wewnętrznej, która jest bardzo potrzebna.

Abp Depo z ubolewaniem odniósł się do wydarzeń z ostatnich lat i miesięcy, gdy miały miejsce m.in. profanacje wizerunków Chrystusa i Maryi oraz fali pogardy wobec osoby św. Jana Pawła II. Nazwał te zjawiska „bezprecedensową ofensywą zła”, której należy się przeciwstawić. Zaapelował też o odwagę przeciwstawienia się narastającej dyskryminacji religijnej, spychającej katolików do „katolickiego getta”.

Podkreślił, że dziedzictwa, które otrzymaliśmy nie można roztrwonić. Trzeba je zachować i przekazywać dalej, następnym pokoleniom. „Święci wołają o świętość” – powiedział.

Na zakończenie Mszy św. odśpiewano uroczyste „Te Deum” oraz pieśń „Boże, coś Polskę”.

Razem z abp Depo i abp Jędraszewskim modlił się również m.in. kard. Stanisław Dziwisz i abp. Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP.

W tym roku ze względu na trwającą epidemię nie odbyła się tradycyjna procesja z relikwiami św. Stanisława do Kościoła św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce. Tradycje tej procesji sięgają średniowiecza. Pierwsza odbyła się po kanonizacji biskupa Stanisława w 1253 roku. Procesja odbywa się w niedzielę po święcie św. Stanisława, przypadającym 8 maja. Bierze w niej udział Episkopat, przedstawiciele duchowieństwa i laikatu.

W związku z obchodami ku czci św. Stanisława 13 maja w kościele na Skałce sprawowana będzie Msza św., której przewodniczyć będzie abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Stanisław ze Szczepanowa urodził się ok. 1030 roku. Odebrał staranne wykształcenie, najpierw w gnieźnieńskiej szkole katedralnej, a w późniejszym czasie we Francji lub w Belgii w Liège. Zasłynął jako kaznodzieja i misjonarz Małopolski, pracował także w kancelarii panującego ówcześnie biskupa krakowskiego Lamberta, który wyznaczył go na swego następcę. Po śmierci Lamberta obrany został ordynariuszem diecezji, a w 1072 za zgodą księcia Bolesława Śmiałego został konsekrowany na biskupa krakowskiego.

Biskup Stanisław sprowadził do Polski legatów rzymskich, zorganizował od nowa metropolię gnieźnieńską, podjął działania mające na celu koronację Bolesława w 1075 roku. Dzięki wskrzeszeniu metropolii gnieźnieńskiej, ustały pretensje metropolii magdeburskiej do zwierzchnictwa nad diecezjami polskimi. Jako że zależało mu na szerzeniu wiary chrześcijańskiej w ówczesnej Polsce, biskup wspierał także powstawanie i umacnianie klasztorów benedyktyńskich, stanowiących ośrodki istotne ewangelizacyjnie.

Konflikt, który wybuchł pomiędzy królem Bolesławem a bp. Stanisławem – do dziś nie został do końca wyjaśniony. Zdaniem Galla Anonima chodziło o zdradę króla, natomiast znacznie bardziej wiarygodną tezę stawia Wincenty Kadłubek, który sugeruje bunt przeciwko królowi z przyczyn moralnych. Chodziło zapewne o krytykę za strony biskupa niemoralnego życia monarchy oraz o obronę poddanych przed jego surowością i brutalnością rządów.

Jak twierdził jeden z najznakomitszych polskich mediewistów Jerzy Kłoczowski, książęta piastowscy poczynając od Mieszka I aż do XII wieku sprawowali rządy w sposób nadzwyczaj okrutny, nie licząc się ze swymi poddanymi. Dopiero otwarty bunt bp. Stanisława i wspierających go możnowładców zakwestionował ten sposób sprawowania władzy. Od tego momentu można także mówić o kształtowaniu się na ziemiach polskich niezależnego od władzy świeckiej autorytetu Kościoła. Ta właśnie tradycja naznaczyła całą późniejszą historię Polski i Rzeczypospolitej. A rozwijający się kult św. Stanisława, w kolejnych wiekach umacniał ją, co okazało się zbawienne dla pielęgnowania tożsamości narodowej w czasach opresji oraz totalitaryzmów.

Biskup Stanisław został zabity na polecenie króla podczas Mszy św., którą celebrował 11 kwietnia (lub 8 maja) 1079 roku w kościele św. Michała na Skałce w Krakowie. Ciało biskupa zostało poćwiartowane. Kult św. Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok na Wawel, w 10 lat po śmierci. 8 września 1253 roku papież Innocenty IV dokonał uroczystej kanonizacji biskupa Stanisława w bazylice św. Franciszka w Asyżu. Kult św. Stanisława odegrał ogromną rolę w zjednoczeniu rozbitego na dzielnice państwa polskiego. W 1595 r. papież Klemens VIII rozszerzył liturgiczną uroczystość św. Stanisława na cały Kościół.

Większość polskich diecezji czci św. Stanisława jako głównego patrona. Papież Jan XXIII w 1963 roku ustanowił św. Stanisława – wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski – pierwszorzędnym patronem Polski.

Relikwie św. Stanisława spoczywają w katedrze na Wawelu. W ikonografii chrześcijańskiej św. Stanisław jest przedstawiany jest w stroju pontyfikalnym z pastorałem. Jego atrybutami są miecz i palma męczeńska. Bywa ukazywany z orłem – godłem Polski.

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Między Wschodem a Zachodem #5 – Αγιοί Ανάργυροι czyli święci bez grosza

2020-09-27 16:57

brewiarz.pl

Wczoraj Kościół Katolicki wspominał dwóch świętych braci - Kosmy i Damiana. W Polsce myślę, że mało o nich wiemy, natomiast w Grecji i w tamtejszej Cerkwii Prawosławnej wiedza na ich temat jest powszechna. Przykładem niech będzie to, że jedno z ateńskich przedmieść nosi nazwę Agioi Anargyroi.

Kim byli święci Kosma i Damian? Byli to bracia, wiele na to wskazuje, że bliźniacy. Ich działalność datuje się na przełom III i IV wieku. Imię Kosma (gr. Κοσμάς) oznacza uporządkowany, cnotliwy, natomiast Damian (gr. Δαμιανός) to pogromca lub lekarz publiczny.

Z księgi “Święci na każdy dzień” można przeczytać, że urodzili się w drugiej połowie III wieku w Arabii, w chrześcijańskiej rodzinie. W młodym wieku stracili ojca w wyniku prześladowań, które trwały w Cesarstwie Rzymskim. Gdy osiągnęli wiek dojrzały udali się do Syrii, by tam zdobywać wiedzę i umiejętności lekarskie. Następnie swą misję pełnili między innymi w Egei oraz Cyrze w Cylicji. Ich działalność przypadła w ciężkich czasach, bowiem za panowania cesarza Dioklecjana, który słynął z licznych prześladowań wobec wyznawców Chrystusa, ponieważ ci nie chcieli czcić cesarza jako boga. Chrześcijanie w owych czasach nie mogli pełnić publicznych funkcji, w dodatku konfiskowano ich mienie oraz wpędzano do więzień.

Mimo to, bracia Kosma i Damian, będąc świadomi konsekwencji, jeżeli zostali by aresztowani przez Rzymian, kontynuowali swoją misję niesienia pomocy innym. Co ciekawe, czynili to dobrowolnie, nie pobierając żadnych wynagrodzeń. I stąd wzięło się określenie anargyroi, co w grece oznacza “bez pieniędzy” [α(ν) - zaprzeczenie + αργύρια - srebrniki]. Ich działalność stała się przykładem niesienia miłosierdzia oraz miłości względem bliźniego. Jednak ich misja szybko dotarła na dwór Lizypa, ówczesnego namiestnika Cylicji, który zażądał od nich wyparcia się Chrystusa. Rzecz jasna tego nie uczynili i rzymski namiestnik skazał ich na liczne tortury.

Na początku Kosma i Damian zostali poddani biczowaniu. Następnie, przywiązawszy kamienie u ich szyi, wrzucono ich w morskie odmęty. Jednak aniołowie rozwiązali sznury i w ten sposób braciom udało się wynurzyć i dopłynąć do brzegu. Wówczas nakazano ich ukamieniować, jednak rzucane kamienie wracały w stronę oprawców. To samo miało miejsce w przypadku łuczników. Następnie braci wrzucono do pieca, lecz i tym razem nie wydarzyła im się żadna krzywda. Zdesperowany namiestnik nakazał swoim ludziom, by ścięli braciom głowy. Ich ciała zostały pochowane w Cyrze. I choć Kosma i Damian umarli w ciele, to ich dusze pozostały żywe. Teodoret, biskup z Cyru z V w., nazwał ich “atletami Boga”.

Zarówno Kościół Katolicki, jak i Cerkiew Prawosławna uznają braci Kosmę i Damiana za świętych. Za ich wstawiennictwem miały się wydarzyć liczne cuda związane z uzdrowieniem schorzałych kończyn. Mówi się, że za ich wstawiennictwem wyzdrowiał m.in. cesarz bizantyjski Justynian I Wielki, ten od budowy Hagii Sophii. W 528 r., ówczesny Ojciec Święty Felisk IV polecił sprowadzenie ich relikwii do Rzymu a na ich cześć wybudowano bazylikę mieszczącą się niedaleko Forum Romanum. I choć ich szczątki przebywały w Italii od VI w., to ich kult został rozpowszechniony dopiero w XV w., za sprawą Medyceuszy, co ciekawe, słowo medici po włosku oznacza – lekarze.

Agioi Anargyroi, czyli święci Kosma i Damian są patronami: lekarzy, chirurgów, dentystyów, farmaceutów i szpitali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję