Reklama

Niedziela Podlaska

Kapłaństwo i miłosierdzie

25 maja w Drohiczynie odbył się kolejny Dzień Modlitw o Świętość Kapłanów, zainicjowany przez biskupa seniora Antoniego Dydycza w dniu rocznicy śmierci pierwszego biskupa drohiczyńskiego śp. Władysława Jedruszuka, a kontynuowany przez obecnego ordynariusza bp. Tadeusza Pikusa. Jego cele to wspólna kapłańska modlitwa oraz świętowanie jubileuszy kapłańskich

Niedziela podlaska 24/2016, str. 5

[ TEMATY ]

modlitwa

kapłaństwo

Ks. Artur Płachno

Tegoroczni diamentowi, złoci i srebrni jubilaci z biskupami Tadeuszem Pikusem i Henrykiem Ciereszką

Tegoroczni diamentowi,
złoci i srebrni jubilaci
z biskupami Tadeuszem Pikusem
i Henrykiem Ciereszką

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kilkudziesięciu kapłanów, przybyłych do stolicy diecezji, po przejściu przez Drzwi Święte drohiczyńskiej katedry pw. Trójcy Przenajświętszej uczestniczyło w koncelebrowanej Eucharystii. Przewodniczył jej biskup drohiczyński Tadeusz Pikus. Prosił on o modlitwę w intencji wszystkich żyjących kapłanów oraz zmarłych duszpasterzy diecezji drohiczyńskiej, która w tym roku świętuje 25 lat istnienia. Wspomniał w sposób szczególny pierwszego jej biskupa śp. Władysława Jędruszuka oraz biskupa pomocniczego śp. Jana Chrapka, a także zmarłych w tym roku księży: Edmunda Tararuja, Kazimierza Zalewskiego, Tadeusza Borowego, Franciszka Szulaka i Jana Bogusza.

Homilię wygłosił ks. Dariusz Kujawa, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Bielsku Podlaskim. Ukazał w niej potrzebę ciągłego zjednoczenia z Chrystusem kapłanów, pełniących zadania ewangelizatorów we współczesnym świecie, który woła o ich świętość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Księża z obecnymi na uroczystości biskupem seniorem Antonim Dydyczem oraz biskupem pomocniczym archidiecezji białostockiej Henrykiem Ciereszką odnowili przyrzeczenia kapłańskie. Obecni na uroczystościach jubilaci odebrali życzenia od bp. Tadeusz Pikusa, jak również specjalne papieskie błogosławieństwo Ojca Świętego Franciszka. Złoty jubileusz 50-lecia kapłaństwa w tym roku obchodzi ks. Mieczysław Baranowski. Srebrny jubileusz 25-lecia kapłaństwa świętują: ks. Paweł Anusiewicz, ks. Andrzej Boguszewski, ks. Zbigniew Bolewski, ks. Zbigniew Domirski, ks. Antoni Gaładyk, ks. Zbigniew Król, ks. Sławomir Mazur, ks. Zbigniew Patej, ks. Bogdan Radziszewski, ks. Adam Romaniuk i ks. Edward Sitnik. Diamentowy jubileusz 60-lecia kapłaństwa obchodzą: ks. Ryszard Deniziak, ks. Zbigniew Latosi, ks. Jan Sobechowicz, ks. Wojciech Wasak, ks. Roman Wodyński i ks. Marian Zbieć. Jubilaci odczytali Akt zawierzenia, a ks. Zbigniew Bolewski, dziękując w imieniu wszystkich za modlitwy i życzenia, wyraził łączność duchową z tymi jubilatami, którzy nie przybyli z racji odległości ich misyjnych placówek, wieku oraz choroby, w tym szczególnie z ks. Zbigniewem Patejem, przebywającym od kilku lat w „szczególnym stanie duchowego czuwania”, w śpiączce po wypadku.

Po Eucharystii modlono się w kryptach katedralnych, gdzie znajdują się groby biskupów i rządców diecezji, w tym także grób pierwszego biskupa drohiczyńskiego Władysława Jędruszuka.

W auli Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie zebrani wysłuchali wystąpienia biskupa pomocniczego archidiecezji białostockiej Henryka Ciereszki, w którym ukazał na podstawie wypowiedzi bł. ks. Michała Sopoćki nierozerwalną łączność posługi kapłańskiej i Bożego Miłosierdzia. Swoim świadectwem posługi misjonarza miłosierdzia, powołanego przez Ojca Świętego Franciszka w Roku Miłosierdzia, podzielił się ks. Roman Trzciński, kapłan archidiecezji warszawskiej. Podkreślił w nim radość, jakiej może doświadczać, uwalniając mocą Bożego Miłosierdzia ludzi z największych kar i długotrwałego oddalenia od Boga i Kościoła.

2016-06-09 10:15

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wypominki. Po co modlić się za zmarłych?

[ TEMATY ]

modlitwa

Wszystkich Świętych

wypominki

Karol Porwich /Niedziela

"Bóg przyjmuje łaskawiej i częściej wysłuchuje modlitw za zmarłych niż tych, które zanosimy za żyjących. Zmarli bowiem bardziej potrzebują tej pomocy, nie mogąc tak jak żywi, pomóc sobie samym i zasłużyć na to, ażeby Bóg ich wybawił" (św. Tomasz z Akwinu).

Od pierwszych wieków istnienia chrześcijaństwa znana jest i praktykowana modlitwa za zmarłych. Starożytni chrześcijanie dzień zgonu nazywali "dniem narodzin" do szczęśliwego życia w wieczności i wspominali go uroczyście w modlitwach liturgicznych. Kościół zachęca wiernych do pamięci w modlitwach o swoich najbliższych. Czyni to w myśl wskazań Pisma Świętego, które mówi, że "święta i zbawienna jest myśl modlić się za zmarłych, aby byli od grzechów uwolnieni" ( 2 Mch 12, 46).
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: rosnąć musi pokój, a nie liczba miliarderów

2026-03-13 18:59

[ TEMATY ]

pokój

kard. Christoph Schönborn OP

Vatican Media

Kard. Schönborn

Kard. Schönborn

Kardynał Christoph Schönborn zakwestionował powszechne przekonanie o stałej konieczności wzrostu gospodarczego. W swoim piątkowym felietonie na łamach wydawanej w Wiedniu bezpłatnej gazety „Heute” purpurat stawia pytanie: „Jaki model rozwoju jest naprawdę dobry dla nas, ludzi?”. Rozwój gospodarczy obiecuje dobrobyt (prawie) każdemu. Jeśli gospodarka rośnie wolniej lub wcale, to wielu ludzi odczuwa bolesne skutki.

Z kolei niektóre sektory „rosną” obecnie w alarmującym tempie: „Jest coraz więcej wojen. Coraz więcej punktów zapalnych. Gwałtownie rosną wydatki na zbrojenia.. Wojna z Iranem kosztuje USA miliard dolarów dziennie. Napływ uchodźców znacznie wzrasta. W ogromnym tempie rośnie ubóstwo”, przypomniał emerytowany arcybiskup Wiednia. Wyraził również zaniepokojenie, że szczególny obszar wzrostu stanowią miliarderzy. W ubiegłym roku każdego dnia pojawiał się co najmniej jeden nowy miliarder. Nigdy wcześniej nie było tak wielu miliarderów jak w tym roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję