Reklama

Wiara

Miliony skandowały jego imię

„W Manili zobaczyłem bardzo dobrego starszego człowieka, który był dla nas wszystkich jak dziadek. Im więcej przyglądałem mu się tego wieczoru i nazajutrz, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że on nas kocha, nas, młodych ludzi, i chce, żebyśmy poznali Chrystusa i głosili Go naszym kolegom”

Tylko 5 lat dzieliło nas od Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Św. Jan Paweł II, myśląc o nadaniu nowego impulsu ewangelizacji, wskazywał, że celem Kościoła w trzecim tysiącleciu jest Azja – największy kontynent, z najstarszymi kulturami i najmniejszą liczbą chrześcijan. Jedynym wyjątkiem są tu Filipiny, gdzie zdecydowana większość mieszkańców wyznaje Chrystusa. I chyba m.in. dlatego Ojciec Święty zapragnął, by kolejny Światowy Dzień Młodzieży odbył się w stolicy tego kraju – Manili. Hasłem tego spotkania były słowa Jezusa zapisane przez św. Jana: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”.

Lolek czy Karol

Sobota 14 stycznia 1995 r.

Na Filipinach nie ma świtu ani zmierzchu. Dzień przechodzi od razu w noc, a noc w dzień. Ok. 18 zapadały ciemności. Tym piękniej wyglądał park Rizal, do którego kilkaset tysięcy osób przyszło ze świecami w rękach, aby uczestniczyć w wieczornym czuwaniu z Ojcem Świętym.

Reklama

Pojawienie się Papieża wywołało olbrzymią falę entuzjazmu. Do stałego repertuaru okrzyków „John Paul II, we love you!” (Janie Pawle II, kochamy cię!) młodzi Filipińczycy dołączyli jeszcze jeden:

– Lolek! Lolek! – skandowali.

Słysząc zdrobnienie, którym wołano na niego w dzieciństwie, Papież powiedział:

Reklama

– Lolek – to nie brzmi zbyt poważnie. Jan Paweł II to zbyt poważnie. Może znajdziemy coś pośrodku. Spróbujmy poszukać jakiegoś określenia pośrodku. Lolek to dziecko. Jan Paweł II to stary człowiek. Pomiędzy nimi był Karol.

Te proste słowa wywołały jeszcze większą eksplozję radości.

– Karol! Karol! – zaczęli wołać Filipińczycy.

– Gdy wyjeżdżałem z Holandii, wiedziałem o Papieżu tyle, że jest on człowiekiem, który mówi nam, czego nie wolno robić – mówił obecny wtedy w Manili Michel Remery, wówczas student architektury, dzisiaj ksiądz, m.in. autor znanej w Polsce książki „Tweetując z Bogiem”. – W Manili zobaczyłem bardzo dobrego starszego człowieka, który był dla nas wszystkich jak dziadek. Im więcej przyglądałem mu się tego wieczoru i nazajutrz, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że on nas kocha, nas, młodych ludzi, i chce, żebyśmy poznali Chrystusa i głosili Go naszym kolegom. I że on naprawdę bardzo troszczy się o nas i o to, co z nami będzie.

Dla autora tego artykułu sobotni wieczór również był niezwykły. Uczestniczyłem wcześniej w czuwaniach na Jasnej Górze i w Denver, ale nigdy jeszcze nie widziałem Papieża tak młodzieńczego, jak w Manili. A przecież miał już prawie 75 lat, w dodatku w poprzednim roku uległ wypadkowi i bardzo cierpiał z powodu urazu biodra. Filipińczycy śpiewali i tańczyli, a Ojciec Święty razem z nimi kołysał się, a nawet kręcił swoją laską, która zastąpiła mu batutę dyrygenta.

– Byłem ochrzczony w dzieciństwie i wychowany jako katolik, ale szczerze mówiąc, niewiele różniłem się od innych holenderskich studentów – mówi Michel Remery. – Żyłem jak oni. Sprawy Kościoła nie zaprzątały zbytnio mojej uwagi. Zawsze, kiedy wchodziłem do kościoła, widziałem starych ludzi z siwymi włosami, którzy słuchali księdza mówiącego o rzeczach, które mnie nie dotyczyły. Ksiądz mówił np.: „Jaka szkoda, że nie ma tu naszych wnuków; co za szkoda, że kościoły nie są już pełne”. A ja myślałem sobie: „Ale ja tu jestem, więc powiedz mi coś o Jezusie, którego chcę poznać”. Nie udawało mi się znaleźć Go w kościele, więc stwierdziłem, że choć przesłanie Jezusa jest dobre, to nie wygląda na to, by Kościół był jeszcze żywy. Raczej zdaje się umierać.

Tu, w Manili, było inaczej. Kościół wręcz eksplodował życiem.

Tymczasem Papież wprowadzał swoich słuchaczy w największą zagadkę Ewangelii: aby żyć, trzeba umrzeć; aby być wolnym, trzeba być posłusznym; aby pociągnąć za sobą tysiące, trzeba doświadczyć całkowitej samotności – tak jak Chrystus na krzyżu.

– Jezus Zmartwychwstały – mówił Ojciec Święty – spotyka się z Apostołami w sali, gdzie się zgromadzili. A na dowód, że jest tym samym, którego znali, pokazuje im rany: ręce i bok. Te ślady odkupieńczej męki i śmierci są źródłem Jego mocy, którą im przekazuje. Chrystus mówi: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (...) Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20, 21-22).

Zazwyczaj Światowe Dni Młodzieży poza Rzymem odbywały się latem, jednak tym razem, ze względu na korzystną o tej porze pogodę na Filipinach, wypadło świętować je w styczniu. To sprawiło, że w tym miejscu, zwanym Betlejem Azji, i w tym czasie – na 5 lat przed Wielkim Jubileuszem Roku 2000 – papieskie słowa stały się jeszcze bardziej znaczące:

– Za sprawą zmartwychwstania Chrystusa człowiek bytuje nie tylko ku śmierci, ale bytuje ku życiu, które ma się w nas objawić. Jest to życie, które przyniósł ze sobą na świat Jezus Chrystus (por. J 1, 4). Dlatego tak ważne jest Jego narodzenie w Betlejem, które świętowaliśmy niedawno. Dlatego Kościół przygotowuje się do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. To życie ludzkie bowiem, które w rozgwieżdżoną noc betlejemską objawiło się pasterzom i Mędrcom ze Wschodu, w dniu zmartwychwstania potwierdziło swoją niezniszczalność. Pomiędzy nocą betlejemską a dniem zmartwychwstania zachodzi ścisła łączność.

Światło

Naturalne ciemności, które zapadły z chwilą rozpoczęcia czuwania, rozpraszały mocne latarnie. Kilkakrotnie jednak dochodziło do awarii elektryczności. Światło gasło. Wówczas młodzi ludzie zgromadzeni w parku Rizal zapalali swoje świece:

– To nieprawdopodobne, ale prawdziwe – powiedział w pewnym momencie Papież. – Na początku była ciemność, na końcu wszędzie świetliste punkty. Bardzo dobrze, młodzi ludzie. Potrzebujemy filipińskiej inspiracji. To wszystko jest cudowne. Czy wiecie, gdzie będziemy mieć następne Światowe Dni Młodzieży? Może już wiecie?

Odpowiedziały mu głośne okrzyki: „No!” (Nie!).

– Jeszcze nie? Moglibyście zapytać kardynała Paryża? Odkryje wam tajemnicę. To tajne. Ściśle tajne!

Wówczas arcybiskup Paryża kard. Jean-Marie Lustiger powiedział:

– Jesteście zaproszeni wszyscy za 2 lata do Paryża.

Czuwanie dobiegało końca. Ale przez całą noc do parku Rizal napływali ludzie...

Nazajutrz cały park i wszystkie przylegające ulice były wypełnione Filipińczykami. Oceniono, że na Mszę św. kończącą Światowe Dni Młodzieży przybyło ok. 5 mln wiernych. Z lotu ptaka plac wyglądał jak morze ludzi, a ulice – jak wpadające do niego rzeki. Ojciec Święty bardzo chciał przyjechać ze swojej rezydencji papamobilem, ale nie było to możliwe. Ulice zostały zablokowane. Trzeba było użyć helikoptera.

Kardynałowie i biskupi musieli wysiadać z autokarów i gęsiego przechodzić przez ludzką rzeszę. Podobne wspomnienie ma Michel Remery:

– Wciąż jestem zadziwiony, z jaką miłością i troską nas przepuszczano – mówi. – Było tylu ludzi, że przesunięcie się nawet o kilkanaście centymetrów stwarzało ogromne trudności. A jednak robili to. Zamiast krzyczeć na nas i złościć się (wydaje mi się, że ludzie mogliby się tak zachowywać w podobnej sytuacji), oni byli bardzo zadowoleni, pozdrawiali nas, mówili, że będą się za nas modlić. Byliśmy dla nich przedstawicielami młodzieży z całego świata i byli bardzo szczęśliwi, że mogli nas przepuścić do ołtarza, gdzie miał być Ojciec Święty.

W imieniu Forum Młodzieży Michel miał wygłosić przesłanie do uczestników ŚDM i do Papieża.

– Dziękowaliśmy mu, że nas zaprosił – wspomina. – Przeczytałem to przesłanie podczas ceremonii zakończenia śDM. Potem Ojciec Święty poprosił, żebym do niego podszedł. Przez chwilę rozmawialiśmy o tym, jak żyć tym przesłaniem, które przyjęliśmy za swoje. To był bardzo istotny moment w moim życiu. Przesłanie mówiło o oddaniu się Chrystusowi, o tym, że chcemy więcej się o Nim dowiedzieć, że chcemy pracować dla Niego i dla Jego Kościoła. Pamiętam bardzo dokładnie, jak Papież podkreślał, że naprawdę powinniśmy próbować żyć tym przesłaniem. Powiedział też: „Będę się za was modlił, abyście mogli poznawać Chrystusa i coraz bardziej Go kochać, abyście mogli mówić o Chrystusie wszędzie, gdzie będziecie, i bez względu na to, co się stanie”. Może to było proroctwo? Powiedział mi, że będę głosił Ewangelię. A teraz jestem księdzem.

Msza św. skończyła się z wielkim opóźnieniem, ale dla przybyłych tu ludzi nie miało to znaczenia. Młodzież przyjmowała Jana Pawła II jak dawno oczekiwanego ojca, z którym nie chce się rozstać.

– Drodzy młodzi przyjaciele, X Światowy Dzień Młodzieży dobiega końca – mówił Papież. – Jeżeli klaszczecie, to znaczy, że myślicie i jesteście zdolni do refleksji. Podziwiam tę waszą refleksję. Podziwiam łaskę Chrystusa, która kryje się w waszej refleksji i w waszych oklaskach. A więc Papież nie tylko wygłasza przemówienie, ale też prowadzi dialog. Mówi i słucha, słucha, co wy mówicie. I może ważniejsze jest to, co wy mówicie tymi oklaskami! Jesteśmy dziś bardzo spóźnieni, ale ten dzień nie powinien się skończyć. Powinien trwać zawsze. Nadszedł czas, aby bardziej zdecydowanie pójść za Chrystusem, by wypełnić Jego zbawczą misję.

2016-04-13 08:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Duda do bp. Suchodolskiego: dziękuję za organizację ŚDM

2020-06-01 19:19

[ TEMATY ]

prezydent

ŚDM w Krakowie

ŚDM

Krzysztof Sitkowski/KPRP/prezydent.pl

Pragnę podziękować Ekscelencji za wkład w organizację kolejnych Światowych Dni Młodzieży, a szczególnie za ich przygotowanie w Krakowie w 2016 roku. Ufam, że to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu duchowym Polski ostatnich lat będzie nadal wydawać dobre owoce dla naszych rodaków i całego Kościoła powszechnego - napisał prezydent RP Andrzej Duda w liście do bp. Grzegorza Suchodolskiego.

W imieniu głowy państwa list ten odczytał sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta min. Adam Kwiatkowski, który uczestniczył w uroczystości święceń biskupich w Siedlcach. W swoim liście Andrzej Duda zwrócił uwagę na aktualność motta, jakie wybrał dla siebie bp Grzegorz Suchodolski, nawiązując do słów Jana Pawła II skierowanych do młodzieży.

"Rozpoczyna ksiądz biskup swoją nową misję w dniu poświęconym Najświętszej Maryi Pannie Matce Kościoła, a zarazem w okolicznościach wyjątkowych: kiedy trwają Narodowe Obchody Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej, a także gdy nasz kraj zmaga się z nieznanym dotąd zagrożeniem: epidemią koronawirusa. W tym czasie – pełnym wielu wyzwań – niezwykłej aktualności nabiera przyjęte przez Ekscelencję zawołanie: Głosić Jezusa Chrystusa" - napisał Andrzej Duda.

Wyraził przekonanie, że dotychczasowe doświadczenie bp. Suchodolskiego, zwłaszcza dotyczące pracy z młodzieżą i świeckimi, pomoże mu w nowej posłudze dla Kościoła w diecezji siedleckiej. Podziękował też za jego wkład w organizowanie udziału młodzieży w wielu edycjach Światowych Dni Młodzieży.

"Pragnę podziękować Ekscelencji za wkład w organizację kolejnych, na przestrzeni dwudziestu lat, Światowych Dni Młodzieży, a szczególnie za ich przygotowanie w Krakowie w 2016 roku. Ufam, że to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu duchowym Polski ostatnich lat będzie nadal wydawać dobre owoce dla naszych rodaków i całego Kościoła powszechnego" - podkreślił prezydent.

Święcenia biskupie ks. Grzegorza Suchodolskiego odbyły się 1 czerwca w katedrze w Siedlcach. Głównym konsekratorem był ordynariusz siedlecki bp Kazimierz Gurda, a współkonsekratorami nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio i pochodzący z diecezji siedleckiej ordynariusz radomski bp Henryk Tomasik.

CZYTAJ DALEJ

Od poniedziałku nowe zasady przygotowania narzeczonych do ślubu

2020-05-31 18:25

[ TEMATY ]

małżeństwo

dekret

narzeczeństwo

moerschy/pixabay.com

Od pierwszego czerwca w kancelariach parafialnych w Polsce pojawią się nowe formularze kanonicznego badania narzeczonych. Przewiduje to dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski o przeprowadzaniu rozmów z narzeczonymi przed zawarciem małżeństwa kanonicznego.

Każdy z narzeczonych będzie rozmawiał z księdzem osobno. Ma to sprzyjać szczerości odpowiedzi. Ponadto narzeczeni przed udzieleniem ślubu nie będą już odpowiadać "tak" lub "nie" na niektóre z pytań zadawanych w trakcie badania kanoniczno -duszpasterskiego. Dokładniej będą weryfikowane okoliczności, które mogłyby prowadzić do stwierdzenia nieważności małżeństwa.

Biskup radomski Henryk Tomasik nie ukrywa, że dekret stawia przed księżmi większe wymagania niż to było dotychczas. - Mamy dużo rozwodów i wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Celem jest unikanie takich sytuacji, kiedy trzeba będzie stwierdzić nieważność. Dlatego badanie kanoniczno-duszpasterskie będzie bardziej szczegółowe. Wszystko po to, by sprawdzić dojrzałość relacji, a także wykluczyć sytuacje, które mogą spowodować problemy w małżeństwie – powiedział ksiądz biskup, który był gościem Radia Plus Radom.

- Wszyscy jesteśmy przerażeni dużą ilością rozwodów i małżeństw, które przeżywają kryzysy. Dlatego dzisiaj warto postawić pytanie, dlaczego w okresie narzeczeństwa zabrakło sprawdzenia dojrzałości relacji – dodał ordynariusz radomski.

Według nowych regulacji narzeczeni powinni zgłosić do parafii zamiarem zawarcia małżeństwa nie później niż trzy miesiące przed planowanym ślubem. W czasie pierwszego spotkania z narzeczonymi duszpasterz powinien poinformować ich o wymogach przygotowania bezpośredniego do małżeństwa, jak również, jakie trzeba przygotować dokumenty. Powinni wspólnie ustalić nieodległy termin celem sporządzenia protokołu przedślubnego.

Dekret dostosowuje też prawo do współczesnego języka i polskiej specyfiki, bowiem coraz częściej zawierane są związki małżeńskie z osobami niewierzącymi lub innych wyznań. Wielu Polaków chce też zawrzeć związek małżeński poza granicami Polski, np. w miejscach pielgrzymkowych, dlatego duszpasterze muszą wiedzieć jak postępować w takich przypadkach.

CZYTAJ DALEJ

Cielesność odzwierciedleniem tajemnicy Boga. Ruszyły spotkania dla małżeństw online

2020-06-01 21:35

[ TEMATY ]

małżeństwo

komunikacja

Tydzień modlitw

cielesność

MJscreen

Siostra Judyta Pudełko głosiła pierwszą konferencję.

– Wiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. Jest drugie skrajne podejście – gdzie podchodzi się do tej sfery z pewnym wstydem, zażenowaniem, skrępowaniem, gdzie ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną. A przecież w opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka – mówiła s. Judyta Pudełko PDDM na pierwszym spotkaniu zorganizowanym w Tygodniu Modlitw za Powołanych do Małżeństwa w ramach projektu „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Rozpoczął się Tydzień Modlitw za Powołanych do Małżeństwa, a wraz z nim cykl konferencji zorganizowanych przez osoby skupione w inicjatywie „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Tegoroczne spotkania przebiegają pod hasłem: „Posłuchaj mnie… czyli o małżeńskich rozmowach”. Tym razem są transmitowane online z racji trwającej sytuacji epidemicznej i obostrzeń z nią związanych.

Pierwsza konferencja miała miejsce w niedzielę 31 maja. Wygłosiła ją online s. Judyta Pudełko PDDM ze Zgromadzenia Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, autorka różnych prac o tematyce biblijnej i wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Poruszała temat „Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”.

Siostra w odniesieniu do Słowa Bożego, do Ewangelii, wyjaśniała, jak należy rozumieć małżeństwo i skąd wiemy, że małżeństwo ma stanowić dialog człowieka z Bogiem.

– Pan Bóg chce nam powiedzieć niezwykłą prawdę – że cielesność człowieka, płciowość człowieka, wszystko to, co jest związane z bliskością małżeńską, z seksualnością człowieka i wszystkimi jego funkcjami, umiejętnością relacji, wdrażania miłości poprzez ciało – że to stanowi odzwierciedlenie tajemnicy samego Boga, Który jest miłością. To jest podstawowa sprawa w rzeczywistości rozumienia tajemnicy i piękna relacji małżeńskiej – zauważyła s. Judyta Pudełko PDDM.

Zwróciła uwagę na fakt, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. A z drugiej strony pojawiają się sytuacje, że ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną.

– W opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka. Jako mężczyźni i kobiety mamy wpisaną, wdrukowaną daną – to jest ten głos woli Boga już zapisany w naszej naturze. Mamy w sobie język do wyrażania miłości, a miłość odzwierciedla rzeczywistość samego Boga, bo Bóg jest miłością. Rzeczywistość cielesności człowieka, jego płciowości, jego ciała również, jest rzeczywistością świętą – podkreśliła siostra.

A o czym jeszcze mówiła? W jaki sposób małżeństwo ma być dialogiem z Panem Bogiem? Zachęcamy, Drodzy Czytelnicy, do wysłuchania całego wykładu na kanale YouTube Tak na serio: Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem/ s. Judyta Pudełko PDDM

Jak wyjaśniają organizatorzy, czyli grupa osób z salwatoriańskiej parafii NMP Królowej Świata w Bielsku-Białej – „Tak na Serio” to nazwa tygodnia modlitw za małżonków i osoby powołane do małżeństwa. Projekt kierują nie tylko małżeństw, ale i do osób samotnych, żyjących w związkach niesakramentalnych, narzeczonych, czy borykających się z problemami małżeńskimi. Dzięki inicjatywie można odnaleźć odpowiedzi na różne pytania dotyczące zagadnień małżeńskich czy też rozeznania swojego powołania.

Transmisja spotkań wokół różnych zagadnień małżeńskich i rodzinnych odbywa się codziennie od 31 maja do 7 czerwca o godz. 20 na Facebooku Tak na serio i kanale YouTube Tak na serio.

Program:

31 maja – niedziela 19.15 – Msza św. za narzeczonych – z błogosławieństwem 20.00 – konferencja: s. Judyta Pudełko: “Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”

1 czerwca – poniedziałek 18.00 – Msza św. za kobiety 20.00 – konferencja: Kamila i Maciej Rajfurowie: “O małżeńskich rozmowach oczami kobiety i mężczyzny”

2 czerwca – wtorek 18.00 – Msza św. za mężczyzn 20.00 – konferencja: Mateusz Ochman: “Jak unieszczęśliwić siebie oraz własną rodzinę? Antyporadnik”

3 czerwca – środa 18.00 – Msza św. za małżeństwa pragnące mieć potomstwo 20.00 – konferencja: ks. Wojciech Żmudziński: “Jak wychowywać dzieci do osobistej relacji z Bogiem?”

4 czerwca – czwartek 18.00 – Msza św. za małżeństwa w kryzysie 20.00 – konferencja: Bogdan Kryzys Krzak: “Kryzys – skąd się bierze, co z nim zrobić?”

5 czerwca – piątek 18.00 – Msza św. za rozwiedzionych 20.00 – konferencja: Katarzyna i Arkadiusz Aszykowie: “Kłótnia i co dalej? O pojednaniu w małżeństwie”

6 czerwca – sobota 18.00 – Msza św. za za wdowy i wdowców 20.00 – konferencja: Anna Małecka-Puchałka: “Teściowie z nieba rodem”

7 czerwca – niedziela 12.30 – Msza św. za małżeństwa – z odnowieniem przysięgi małżeńskiej 20.00 – konferencja: ks. Jarosław Ogrodniczak: “Po ślubie kończy się bajka – jak korzystać z sakramentu małżeństwa na co dzień”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję