Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Pytać ludzi

Społeczeństwo niemieckie, czując się oszukiwane, zaczyna odwracać się od największych tradycyjnych politycznych formacji.

Niedziela Ogólnopolska 15/2016, str. 43

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Niemcy

Monika Książek

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Demokracja to rządy demosu, czyli ludu. System ten powinien prowadzić do wyłonienia politycznej reprezentacji ludzi, która odzwierciedla ich poglądy i zgodnie z nimi podejmuje decyzje. Dlatego większość ugrupowań politycznych przed wyborami prezentuje swój program. Co jednak, gdy w trakcie rządzenia pojawiają się ważne, niebrane wcześniej pod uwagę wyzwania? Wówczas należy pytać ludzi. Można to robić w przeróżny sposób. Od tzw. konsultacji społecznych, osobistych rozmów, sondaży opinii publicznej, komisji wielostronnych, przez dyskusje radiowo-telewizyjno-internetowe, aż po referendum. Ten ostatni środek uważany jest za najdoskonalszy i traktowany jako rezerwa dla najbardziej istotnych spraw.

Gdy jednak w Niemczech przyjmowano walutę euro, ówczesny kanclerz Helmut Kohl przyznał, że w referendum społeczeństwo niemieckie odrzuciłoby takie rozwiązanie. Wiedział to na podstawie niejawnych badań. Lepiej więc było uniknąć referendum i de facto wbrew większości Niemców wycofać markę, a wprowadzić nową walutę euro. Tego typu cyniczna polityka, podszyta lekceważeniem tzw. ciemnego ludu przez zarozumiałe elity, prędzej czy później odbija się czkawką. Formacja, która raz zastosuje podobny manewr, zmuszona jest brnąć dalej. Tak było z zaproszeniem przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel imigrantów oraz otworzeniem granic Niemiec i Unii Europejskiej wbrew obowiązującym przepisom. Merkel uczyniła to jednoosobowo. Nikogo wcześniej nie zapytała – ani społeczeństwa niemieckiego, ani Bundestagu, ani Parlamentu Europejskiego. Konsekwencjami chce jednak dzielić się ze wszystkimi i zmuszona jest ukrywać prawdę nawet przed własnymi obywatelami, uciekając się do cenzury, jak po napadzie imigrantów na kobiety w Kolonii w noc sylwestrową. W rezultacie społeczeństwo niemieckie, czując się oszukiwane, zaczyna odwracać się od największych tradycyjnych politycznych formacji, dając szansę trzeciej sile – Alternatywie dla Niemiec (AfD). Choć nie ma jej w Bundestagu i nie może wykazać się konkretnymi dokonaniami, to ludzie na nią głosują, argumentując, że przynajmniej „mówią tak, jak jest”. Są więc wiarygodni, a przede wszystkim słuchają obywateli, także tych, którzy stykają się na co dzień z imigrantami i mają ich po prostu dosyć. Efekt braku wsłuchiwania się w głos społeczeństwa mogliśmy obserwować także w Polsce jeszcze kilka miesięcy temu. Rządząca formacja, nazywająca się dumnie „obywatelską”, przestała słuchać i pytać obywateli do tego stopnia, że została przez nich zmieciona. O lekcjach tych nieustannie powinni pamiętać obecnie sprawujący władzę, szczycący się największym zaufaniem społecznym. Nigdy nie zawadzi bowiem pytać ludzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-04-06 08:37

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +1 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koniec niemieckiego cudu?

Po kilku dekadach gospodarczej prosperity niemiecka gospodarka wpadła w gigantyczny kryzys. Krytycy modelu opartego na przemyśle i eksporcie twierdzą, że Niemcy są ofiarami własnej zachłanności i systemowego zacofania.

Niemcy są przemysłowo solidni, a nawet perfekcyjni. Paradoksalnie ta perfekcyjność skłania ich do ciągłego udoskonalania tego, co już jest znane i sprawdzone, ale blokuje proces szukania innowacji. Przykładem tej perfekcyjności może być niemiecki silnik parowy w lokomotywach, który był genialny i najlepszy na świecie. Efekt był taki, że inżynierowie nie zauważyli elektryfikacji w świecie kolei. Ich parowozy w krótkim czasie przestały się sprzedawać, a Niemcy do dziś mają mniejszy procent zelektryfikowanych linii kolejowych niż Polska.
CZYTAJ DALEJ

Rząd chce pozwolić na trzymanie urny w domu i rozsypywanie prochów? Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma w planach takie zmiany

2026-10-26 14:38

[ TEMATY ]

śmierć

cmentarz

kremacja

Adobe Stock

Przechowywanie urny z prochami bliskiej osoby w domu, rozsypywanie prochów w miejscach ważnych dla zmarłego, a nawet wykorzystywanie ich do tworzenia pamiątkowej biżuterii – takie rozwiązania mają znaleźć się w przygotowywanej przez rząd nowelizacji przepisów dotyczących pochówków. Jak ustaliło RMF FM, Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad znacznym złagodzeniem obowiązujących regulacji.

Obecne zasady dotyczące chowania zmarłych wynikają z ustawy z 1959 roku. Przepisy określają dopuszczalne formy pochówku i nie pozwalają na swobodne dysponowanie prochami osoby zmarłej. Przygotowywane zmiany mogą jednak znacząco rozszerzyć możliwości wyboru miejsca i sposobu pochówku.
CZYTAJ DALEJ

Papież o Matce Czackiej i świadectwie, które otwiera oczy na zbawienie

2026-10-28 10:47

[ TEMATY ]

Leon XIV

papieskie pozdrowienie

Vatican Media

Bł. Elżbieta Róża Czacka

Bł. Elżbieta Róża Czacka

Zwracając się Polaków podczas audiencji generalnej, Ojciec Święty nawiązał do trwającego Roku bł. Elżbiety Róży Czackiej. „Niech założone przez nią zgromadzenie zakonne, wynagradzające Bogu za duchową ślepotę świata, umacnia nasze świadectwo, aby wielu ludzi ujrzało Boże zbawienie” - wskazał Leon XIV.

Pozdrawiając Polaków, Papież przypomniał, że bł. Elżbieta Róża Czacka „mężnie przyjęła niepełnosprawność i stała się «niewidomą matką niewidomych», tworząc liczne dzieła”. Zachęcił do dawania swoim życiem świadectwa, które otworzy oczy wielu na zbawienie, które oferuje nam Pan Bóg.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję