W szpitalach widać wiele radości z narodzin dziecka. Tam przeżywamy chwile, które wspominamy przez całe życie. Zadziwienie nad cudem narodzin dziecka, jego pierwsze okrzyki, o których marzyliśmy przez 9 miesięcy. Przyglądamy się małym stópkom, bacznie obserwujemy każdy oddech dziecka. Przytulamy nasze szczęście. Czujemy bicie jego serca i zapach. Tak, wszystko pachnie narodzonym dzieckiem. Płaczemy ze szczęścia, w myślach układając to, co najpiękniejsze, na dalsze chwile rodzinnego życia. Większe szczęście nas w życiu już nie spotka!
Jednak tuż obok nas rozgrywają się dramaty. Na korytarzu słychać właśnie szybko jadący wózek i okrzyk kobiety: – Nie pozwólcie, bym utraciła moje dziecko. Nie chcę jeszcze rodzić, to za wcześnie. Proszę! Wózek szybko przemknął korytarzem, pozostawiając za sobą bolesne wołanie kobiety. – O, właśnie uśmiechnął się przez sen, pewnie jest szczęśliwy – myślisz, patrząc na swoje narodzone dziecko, ale gdzieś w sercu pozostaje nadal ten głos z korytarza. Ten krzyk ze szpitala też zapamiętasz do końca życia. Tak samo jak swoje szczęście z narodzin dziecka. Tego się nie zapomina. Na salach szpitalnych słychać także inne śmiertelne słowa: – Nie chcę, abyś żył. Wypowiadają je matki do swoich nienarodzonych jeszcze dzieci. Pewnie tych słów nie słyszałaś osobiście, ale dzieją się tuż obok ciebie. Są tak samo realne jak szczęście, którego doświadczasz. Ale są zimne, niosące śmierć.
W uroczystość Zwiastowania Pańskiego 25 marca, w Dniu Świętości Życia, rozpoczęła się duchowa adopcja dzieci nienarodzonych, aby mogły żyć. Tego dnia byliśmy z tymi, którzy utracili nienarodzone dzieci i nadal przeżywają swoje dramaty, bo przecież każdy człowiek, nawet ten o najmniejszych stópkach, zostawia ślad w naszym życiu. W tym dniu odbył się pierwszy w Toruniu zbiorowy pogrzeb dzieci utraconych – poronionych. Odprawiono Mszę św. w kościele pw. św. Antoniego w Toruniu, po której odbyły się ceremonie pogrzebowe na Centralnym Cmentarzu Komunalnym w Toruniu. W trakcie tych ceremonii pogrzebano prochy dzieci, których poronienie stwierdzono w Szpitalu Wojewódzkim w Toruniu do końca grudnia 2014 r.
Kolejny pogrzeb dzieci odbędzie się 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, w kościele pw. św. Józefa w Toruniu
To będzie rocznik eksperymentalny. Do pierwszej klasy pójdą razem 6- i 7-latki. Oblicza się, że ok. 610 tys. dzieci. Jeżeli będą klasy mieszane, co jest nieuniknione, to dzieci młodsze na tym stracą. Rok różnicy w tym wieku to jednak ogromna przepaść
Kwerenda w szkołach i wśród rodziców sześciolatków daje obraz sytuacji, w jakiej znajdą się 1 września dzieci i ich rodzice mieszkający w niewielkich miejscowościach oraz w małych i dużych miastach. – W przypadku małych szkół wiejskich problemu z przyjęciem sześciolatków nie ma – mówi pani Katarzyna, nauczycielka w niewielkiej szkole w regionie świętokrzyskim. – Klasy są małe, baza na czas spędzony na zajęciach edukacyjnych i zabawowych jest zapewniona, oczywiście, na ile to możliwe w realiach szkoły wiejskiej – dodaje. Ale już w większych szkołach gminnych pojawia się problem. Plan dla sześcioletnich dzieci układany jest dwuzmianowo, tzn. poranna zmiana rozpoczyna się ok. godz. 7 lub 8 i kończy ok. godz. 10-11, druga – kończy ok. godz. 15. Oznacza to, że pozostały czas dzieci pracujących rodziców muszą spędzić w świetlicy, niekiedy łączonej ze stołówką. Jedzący obiad gimnazjaliści i bawiące się obok sześciolatki mogą być codziennym widokiem w wielu placówkach. Rodzice głośno mówią, że druga zmiana to problem jeszcze większy: gdy przyjdzie jesień i zima, czas dowiezienia dzieci do szkoły wydłuży się i będzie trudniejszy. Już dziś rodzice przepisują dzieci ze szkół dwuzmianowych do jednozmianowych nawet kosztem oddalenia od domu. – Nie mam wyjścia. Dobro dziecka jest najważniejsze – mówi mama sześciolatka. – Skomplikuje nam to życie, bo to jednak kilka kilometrów dalej.
Jolanta L., która dawniej nosiła nazwisko Gontarczyk i według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 80. w RFN wraz z mężem brała udział w inwigilacji ks. Franciszka Blachnickiego, zeznawała w środę w katowickim IPN jako świadek w śledztwie, w którym badane są okoliczności śmierci tego duchownego.
Ks. Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie – zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. Według ustaleń IPN został otruty.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.