Przykład prozaiczny, ale symptomatyczny, dlatego go przywołuję: brudne ulice, chodniki i trawniki. Wszędzie w okolicy mojego domu. Poskarżyłem się radnemu dzielnicy, on złożył stosowną interpelację do burmistrza. I w przepisowym czasie dostał odpowiedź: „Uprzejmie informuję, że środki finansowe, którymi dysponuje Wydział Ochrony Środowiska, do zadań którego należy utrzymanie czystości i porządku w pasach ulic gminnych, wystarczają na:
– opróżnianie koszy ulicznych trzy razy w tygodniu,
– powierzchniowe oczyszczanie ulic jeden raz w miesiącu.
Dodatkowo podejmujemy doraźne działania w sytuacjach stwierdzenia nadmiernego zanieczyszczenia. Niestety, tereny te upodobały sobie osoby, które zamiast deponowania odpadów w koszach na terenie własnych posesji porzucają je na terenach publicznych”. Itd., itp.
Z odpowiedzi wynika jasno, że burmistrz nie widzi problemu. Ludzie wywalają śmieci nie tam, gdzie trzeba, więc sami są sobie winni. Ale przecież urzędnicy samorządowi mogliby poszukać firmy, która za te same pieniądze sprzątałaby częściej, mogliby w miejscu szczególnie upodobanym jako zwałowisko śmieci zainstalować kamery monitoringu miejskiego, mogliby zaprząc do pilnowania tych okolic straż miejską, której aktywność jest zredukowana do tropienia kierowców parkujących bez opłat. Mogliby, mogliby tysiąc rzeczy. Gdyby chcieli. Zwłaszcza gdyby w tym wypadku ich celem była czystość miasta – a nie zwykły rozdział środków, którymi dysponuje samorząd. Bo wydać pieniądze potrafi każdy. Dlatego od burmistrza chciałbym usłyszeć, jak chce zapewnić czystość mojej dzielnicy. Bo na moje oko to jedna z najbrudniejszych części miasta.
I tak dochodzimy do konkluzji: od ludzi najmujących się do instytucji publicznych oczekujemy rozwiązywania problemów, a nie rozkładania rąk. Dotyczy to zarówno dzielnicy czy gminy, jak i najwyższych władz państwowych. I z rozwiązywania problemów społeczności powinniśmy tych wszystkich ludzi rozliczać.
„Współczesnemu człowiekowi coraz częściej wydaje się, że jest stwórcą, a nie stworzeniem. Już nie tylko eliminuje Boga ze swojego życia, ale stara się zająć Jego miejsce” – powiedział abp Józef Kowalczyk.
Metropolita gnieźnieński stwierdził, że rozwój technologiczny sprawia, że współczesny człowiek coraz częściej popada w samozachwyt, zapominając o miejscu i roli, jaką Bóg wyznaczył mu w dziele stworzenia. Widzi siebie nie jako stworzenie, ale jako stwórcę. Już nie odkrywa zamysłów Boga, ale chce zająć Jego miejsce, kreując świat według własnej wizji.
„Można powiedzieć, że współczesny człowiek doznał swoistego zawrotu głowy i zatracił umiejętność logicznego myślenia. Bo czyż logicznymi można nazwać działania, które szkodzą jemu samemu?" - pytał prymas. Dodał również, że owo zadufanie w sobie współczesnego człowieka, jego egoizm i krótkowzroczność mogą „doprowadzić do takich tragedii, których ani współczesne, ani przyszłe pokolenia nie chciałby oglądać”.
Abp Kowalczyk przyznał również, że zbliżające się święta Bożego Narodzenia są kolejną szansą na refleksję i spojrzenie na życie i miejsce człowieka z właściwej perspektywy – z perspektywy żłóbka.
„To z woli Boga, który z miłości do nas stał się człowiekiem, jesteśmy koroną stworzenia. Z jego woli mamy troszczyć się o świat i siebie nawzajem. Trzeba, abyśmy o tym nie zapominali” – powiedział abp Kowalczyk.
Prymas odniósł się także do tragicznych wydarzeń z Connecticut w USA, gdzie 20-latek zabił 26 osób, w tym 20 dzieci. Metropolita gnieźnieński przyznał, że taka tragedia nikogo nie pozostawia obojętnym i zawsze przejmuje bólem, niezależnie od tego, jak daleko od nas do niej dochodzi.
Dzień Życia Konsekrowanego w Archidiecezji Łódzkiej
Nie bądźcie konserwowani, ale bądźcie konsekrowani. Bądźcie tymi, którzy w takiej świeżości oddajecie Panu Bogu to, co macie najcenniejszego - skarb waszego życia, czyli swoje serce dla Pana Jezusa. - mówił bp Kleszcz.
Ojcowie, siostry i bracia zakonni, przedstawiciele świeckich instytutów życia konsekrowanego oraz wierni świeccy modlili się w poniedziałek 2 lutego w łódzkiej katedrze. Mszy świętej w Dniu Życia Konsekrowanego obchodzonego od lat w święto Ofiarowania Pańskiego przewodniczył ojciec biskup Piotr Kleszcz OFM Conv. Obecni byli bp Zbigniew Wołkowicz - administrator Archidiecezji Łódzkiej oraz bp Marek Marczak, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej i Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.