Reklama

Myśl na tydzień - bp Wiktor Skworc

17.11.2014 - 24.11.2014
Usłysz krzyk wszystkich swoich dzieci! Udręczone błaganie całej ludzkości o dar trwałego pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny.

06.10.2014 - 12.10.2014
Naszym pierwszym zadaniem jest miłowanie człowieka. Miłość do człowieka jest miarą miłości do Boga; człowiek jest też pierwszym i podstwowym wymiarem miłości do bliźniego, miłości społecznej.

2014-10-06 13:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy potrafisz dziękować?

Obyś żył w ciekawych czasach!” – to życzenie niejeden raz każdy z nas usłyszał. I nagle okazało się, że żyjemy w świecie, o którym nawet nam się nie śniło...

Ludzki „wynalazek”, kara Boża, koniec świata, wojna gospodarcza, dopust Boży, eksperyment globalny, teatr III wojny, to tylko niektóre określenia odnoszące się do nowej rzeczywistości. Nagle ten „rozpędzony” świat – zatrzymał się i zapewne dla wielu był to „koniec świata”. Starsi często powtarzają, że nawet w czasie wojny i okupacji mogli uczestniczyć w liturgii świąt Wielkiej Nocy. Tym razem i to nie było możliwe.

Należę do tych, którzy wierzą, że to trudne doświadczenie będzie początkiem zmiany nastawienia do Boga, Kościoła i nawrócenia. I pewnie takie przypadki mają miejsce. Jednak czytając komentarze pod tematami religijnymi, poruszanymi w internecie, trudno znaleźć potwierdzenie dla takich zachowań. Z drugiej strony czas pandemii uświadomił nam, jak bardzo siebie potrzebujemy, jak trudno jest żyć samemu.

W tej nowej rzeczywistości łatwo także dostrzec, że wiara to ogromny dar. „Z wiarą góry przenosimy, a bez wiary o źdźbło się przewracamy” – stwierdza Soren Aabye Kierkegaard. Nam, wierzącym wiara daje poczucie Opatrzności Bożej. Pomaga na co dzień normalnie żyć. Ukierunkowuje na życie wieczne. Pozwala wreszcie z dystansem podchodzić do tej trudnej i niezrozumiałej rzeczywistości. I dlatego w czerwcu, w miesiącu w sposób szczególny poświęconym Sercu Jezusowemu, jeszcze bardziej pragniemy zbliżyć się do Jezusa, który zapewnia podstawową potrzebę każdego człowieka – potrzebę miłości – „Moje Boże Serce płonie tak silną miłością ku ludziom…” – czytamy w pierwszym objawieniu Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque.

Człowiek, który jest kochany, więcej dostrzega, rozumie i potrafi za wszystko dziękować. Dzisiaj, kiedy przeżywamy kolejne Święto Dziękczynienia, zadajmy sobie pytania; czy ja mam za co Bogu dziękować, czy dostrzegam sens okazywania wdzięczności, przekazywania podziękowań? Bo jako naród dziękujemy na pewno za: wiarę i chrzest, wolność, świętych rodaków, codzienny chleb, Opatrzność Bożą... A czy potrafię, zgodnie z przesłaniem: „Bogu dziękujcie (…). Ducha nie gaście” (por. 1 Tes 5,18-19), dziękować za doświadczenie pandemii?

CZYTAJ DALEJ

WHO: kryzys związany z koronawirusem może się znacząco pogorszyć

2020-07-13 19:08

[ TEMATY ]

zdrowie

koronawirus

COVID‑19

WHO

AdobeStock

Stan pandemii koronawirusa może się znacząco pogorszyć, jeśli wszystkie państwa nie będą przestrzegać podstawowych środków ostrożności dotyczących opieki zdrowotnej - ostrzegła w poniedziałek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

„Będę szczery, zbyt wiele krajów (poza Europą i Azją) zmierza w złym kierunku i wirus pozostaje wrogiem publicznym numer jeden” - powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas internetowego briefingu w Genewie.

„Jeśli ludzie nie zastosują się do podstawowych wytycznych, jedynym kierunkiem, w którym podąży ta pandemia, będzie coraz gorszy i gorszy (kryzys), ale nie musi tak się stać” - ocenił Tedros.

Szef WHO, którego działania ostro krytykuje prezydent USA Donald Trump, podkreślił fakt, że z 230 tys. nowych infekcji w niedzielę 80 proc. pochodziło z 10 państw, a 50 proc. tylko z dwóch najbardziej dotkniętych przez pandemię krajów, czyli Stanów Zjednoczonych i Brazylii.

„W najbliższej dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie powrotu do starej normalności” - dodał Tedros.

Zespół WHO udał się do Chin, by zbadać pochodzenie koronawirusa, odkrytego po raz pierwszy w ubiegłym roku w mieście Wuhan. Członkowie zespołu są poddani kwarantannie, zgodnie ze standardową procedurą, zanim rozpoczną współpracę z chińskimi naukowcami - powiedział Mike Ryan, ekspert WHO ds. sytuacji kryzysowych.

Liczba infekcji na całym świecie wzrosła w poniedziałek do ponad 13 milionów według raportu agencji Reutera. Ostatni milion zakażonych przybył w ciągu zaledwie pięciu dni. Na Covid-19 zmarło już niemal 570 tys. osób. (PAP)

baj/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Łódź uczciła dwudziestolecie śmierci Jana Karskiego

2020-07-14 08:55

[ TEMATY ]

Łódź

Jan Karski

Jan Karski Society

W murach archikatedry łódzkiej pw. świętego Stanisława Kostki uczczono 12 lipca br. dwudziestą rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych łodzian, legendarnego emisariusza Jana Karskiego. Uroczystą Mszę św. w intencji bohatera i jego działa, które wpisało go do historii celebrował ordynariusz archidiecezji łódzkiej arcybiskup Grzegorz Ryś.

W homilii poświęconej bohaterowi zwracał uwagę na motywację jego działania zmierzającego do ocalenia z Holokaustu wszystkich Żydów, jakich tylko da się uda. Ważyła na tym formacja religijna nakazująca nie tylko traktowanie jako grzech śmiertelny mordowania narodu przez który Bóg się ludziom objawił, nie tylko współdziałania w tej zbrodni ludzi podłych, ale nawet obojętności na ten fakt polskich katolików. Ważyło na tym przygotowanie do roli emisariusza: inteligencja, znakomita pamięć, znajomość języków obcych i Europy, odwaga. Przede wszystkim jednak siła moralna i głęboka wiara w to, co robi.

Arcybiskup nawiązywał do łódzkiej biografii bohatera i kultu, jakim otaczany jest rodzinnym mieście. Także dumy Łodzi ze swego "wielkiego syna". Dumny jest z niego także Kościół bowiem wojenne dzieło Karskiego z nauki tego Kościoła było wywiedzione.

W drugiej części uroczystości dokonano wręczenia tegorocznej Nagrody Orła Jana Karskiego dominikaninowi ojcu Ludwikowi Wiśniewskiemu, charyzmatycznemu duszpasterzowi, opozycjoniście w czasach PRL, dziś odważnie zabierającego głos we wszystkich najważniejszych kwestiach nurtujących polskie społeczeństwo i Kościół.

W laudacji napisanej przez Waldemara Piaseckiego przypomniano motto jakie ustanowił dla swojej Nagrody Orła Jan Karski: „Dla tych, którzy godnie nad Polską potrafią się zafrasować” oraz motywację uhonorowania laureata: „za odwagę serca i sprawiedliwość rozumu w zmaganiach o Kościół i Polskę”. Powiązanie obu tych sentencji było wywodzone w prezentacji działalności ojca Ludwika.

W planie społecznym poprzez działalność opozycyjną poczynając od historycznego listu otwartego dominikanina do Edwarda Gierka z 1976 roku po zaangażowanie w ruch przemian solidarnościowych, które doprowadziły do transformacji 1989 roku. Zaś obecnie, poprzez konsekwentne piętnowanie wszechobecnej wzajemnej nienawiści i podziałów dewastujących i deprawujących życie publiczne i polityczne. Nienawiść prowadzi do zbrodni czego przykładem był mord na Pawle Adamowiczu.

W planie religijnym, za odważne wskazywanie zła trapiącego Kościół i zmagań o jego odnowę. "Jakiej odwagi tych zmagań trzeba by w liście do biskupów pisać: „Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabiegów kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, duchowni i najgorliwsi członkowie Kościoła, własnymi rękami i na własne życzenie`. Pośród przyczyn dostrzega pychę i poczucie wyższości wobec wiernych, pokusę łączenia Kościoła i jakiejkolwiek konkretnej partii lub opcji politycznej czy zło zjawiska pedofilii, przed którą Kościół nie zdołał się obronić, a co wyplenić stara się Ojciec Święty Franciszek. Ileż odwagi bólu trzeba by mówić wiernym: `Jestem przerażony tym co się dzieje w Kościele. To co dochodzi do nas możemy potraktować jako klęskę, lub jako dar. To co przeżywamy i to co mnie smuci traktuję jako dar, który ma nas pobudzić wszystkich, ma spowodować, że ludzie wierzący, świeccy wezmą sprawy Kościoła w swoje ręce bardziej niż dotąd. Może w tym całym jakimś chaosie jest to jakiś dar, który spowoduje, że nasza wiara w Pana Jezusa się oczyści`. Ta szczerość musi budzić głęboki szacunek. Oczywiście u wielu entuzjazmu nie wzbudza" - czytamy w laudacji.

Kapituła przypomniała również, ze w gronie uhonorowanych Nagrodą Orła Jana Karskiego, Kościół reprezentowany jest obficie. Już pierwszy Orzeł lądował w rękach ks. prof. Józefa Tischnera. Zaś inne trafiały do kard. Stanisława Dziwisza, abp Alfonsa Nossola, bp Tadeusza Pieronka czy "Tygodnika Powszechnego". Także jednak do ks. Grzegorza Pawłowskiego, urodzonego jako Jakub Hersz Griner, cudem ocalałego z Holokaustu polskiego Żyda, który wybrał trudną drogę katolickiego kapłana w Izraelu. Także ks. Ibrahima al-Sabbagha, heroicznego proboszcza parafii w ogarniętym wojną syryjskim Aleppo. Można wynieść z tej listy z jaką wizją Kościoła identyfikował się Patron i twórca Nagrody i jaką drogą stara się Jego śladami podążać Kapituła. Konkluzja brzmiała: „Tegoroczna Nagroda dla Ojca Ludwika Wiśniewskiego mieści się w tym nurcie w sposób oczywisty i zupełny”.

Statuetkę Orła wręczył laureatowi członek Kapituły abp Grzegorz Ryś, zaś dyplom Edwarda Natkańska, siostra cioteczna Jana Karskiego, Jerzy Kozielewski, stryjeczny wnuk bohatera i Jacek Woźniak sekretarz Towarzystwa Jana Karskiego.

Dziękując za wyróżnienie, najwyraźniej wzruszony ojciec Ludwik mówił, że nie jest pewien czy na nie zasłużył. Dodał, że w swym życiu stara się na miarę swych sił i sumienia służyć budowaniu Wspólnego Domu – Ojczyzny i Wspólnego Domu – Kościoła. Nagroda, którą stworzył Jan Karski będzie mu w tym pomocą. Bohaterowi poświęcił wiele słów ludzkiego dobra i historycznej sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję