Reklama

Niedziela Lubelska

Warto pomagać z Caritas

Caritas Archidiecezji Lubelskiej zainaugurowała kampanię 2%: 1% z podatku i 1% od serca. Celem akcji jest pozyskanie środków finansowych na działalność pomocową, a szczególnie na dokończenie budowy Centrum Charytatywnego w Krasnymstawie

Niedziela lubelska 6/2015, str. 1, 6-7

[ TEMATY ]

Caritas

Mateusz Jocek/Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Mateusz Jocek/Caritas
Archidiecezji Lubelskiej

Tegoroczna kampania ma na celu pozyskanie darczyńców przekazujących organizacjom pożytku publicznego 1% z podatku dochodowego. Zachęca także do składania dodatkowych pieniędzy z przeznaczeniem na realizację projektów pomocowych. Jak zapewnia lubelska Caritas, ani jedna złotówka ofiarowana tej właśnie organizacji nie idzie na marne.

Dwa razy więcej

Podczas 2. Gali Darczyńców, jaka odbyła się 24 stycznia, instytucja rozliczyła się z pomocy udzielonej potrzebującym w roku ubiegłym. Po raz kolejny okazało się, że warto pomagać bliźnim właśnie z Caritas. Dzięki wsparciu darczyńców, pracownikom i wolontariuszom Caritas udało się pomóc dwa razy więcej. W porównaniu do roku 2013 została podwojona m.in. kwota przeznaczona na pomoc osobom chorym, wymagającym operacji lub rehabilitacji. W ubiegłym roku był to już fundusz sięgający prawie 150 tys. zł. Podwoiła się także liczba osób korzystających z wypożyczalni sprzętu medycznego. Dzięki ofiarodawcom niemalże w cudowny sposób rozmnożyły się środki przeznaczone na pomoc dzieciom. W szkołach znajdujących się na terenie naszej archidiecezji podwoiła się liczba dzieci objętych dożywianiem i zostało wydanych prawie 40 tys. ciepłych posiłków. Więcej uczniów otrzymało stypendia socjalne i szkolne wyprawki.

Reklama

Zachęceni dobrymi wynikami, ale przede wszystkim zaufaniem darczyńców i wdzięcznością podopiecznych, pracownicy i wolontariusze lubelskiej Caritas ponownie przystąpili do kampanii 2%. Twarzą akcji jest rodzina pani Małgorzaty, która dzięki wsparciu darczyńców została otoczona szczególną pomocą. Jej córki – Patrycja i Agata, od urodzenia walczą z nieuleczalną chorobą. Pęcherzowe oddzielenie naskórka to choroba, w której nawet najdelikatniejszy dotyk boli i sprawia, że powstają rany. – Mimo choroby dziewczynki uczą się i odważnie pokazują się światu. Pani Małgorzata chociaż ma wiele obowiązków, jest pełna energii i zapału, a jej najstarsza córka jest wolontariuszką Caritas – mówi ks. Wojciech Kosicki, dyrektor lubelskiej Caritas. – Specjalnie dla Patrycji i Agaty został otwarty fundusz pomocowy na kwotę 25 tys. zł, który już ułatwił im codzienne życie i naukę. Dziewczynki dostosowały swój pokój tak, aby mogły się swobodnie uczyć, odpoczywać i leczyć. W planach jest jeszcze turnus rehabilitacyjny – wyjaśnia ksiądz dyrektor. Wdzięczna za wszelką pomoc rodzina postanowiła zaangażować się w promocję działań Caritas. Mama i jej córki zachęcają więc innych do niesienia pomocy bliźnim.

Dokonamy cudu

Rok 2015 jest szczególnie ważny, ponieważ wczesną jesienią lubelska Caritas zamierza ukończyć budowę Centrum Charytatywnego w Krasnymstawie. Jak wyjaśnia ks. Kosicki, w ramach dziennego ośrodka, hospicjum domowego i sal rehabilitacyjnych przyjmowane w nim będą przede wszystkim osoby starsze. W centrum znajdzie się też miejsce dla dzieci i młodzieży, dla których powstaje świetlica środowiskowa oraz centrum wolontariatu.

Przebudowa dawnej szkoły na potrzeby centrum, wstrzymana w 2011 r. z powodu braku funduszy, została wznowiona dzięki dotacji, jaką Caritas Archidiecezji Lubelskiej otrzymała z Urzędu Marszałkowskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-13, Osi Priorytetowej Atrakcyjność obszarów miejskich i tereny inwestycyjne, Działania 3.2 Rewitalizacja zdegradowanych obszarów miejskich, współfinansowanego ze środków europejskich. – Wartość projektu to ponad 3 mln zł (dokładnie: 3 278 033,80 zł), z czego dotacja obejmuje 75%. Brakuje nam jeszcze 1 197 000 zł – podkreśla ksiądz dyrektor. – Wierzę, że wspólnie uda nam się tę kwotę zebrać – mówi. Prosząc o 1% z podatku i 1% od serca, ks. Kosicki zapewnia, że każda złotówka zostanie dobrze wykorzystana: na pomoc dzieciom oraz właśnie na dokończenie budowy centrum w Krasnymstawie.

Reklama

Dzięki odwadze i determinacji księdza dyrektora budowa już ożyła. Wraz z postępem prac budowlanych rozpalają się też nadzieje na to, że w niedługim czasie mieszkańcy Krasnegostawu i okolic będą mieli tak potrzebne w tym regionie centrum pomocy. – Najważniejszym miejscem w domu będzie kaplica. To serce, w którym każdy będzie mógł zanurzyć się w przestrzeni modlitwy, wzmocnić duchowo – opowiada ks. Kosicki. Zaraz obok kaplicy znajdą się pomieszczenia do rehabilitacji. Surowe jeszcze pomieszczenia, wypełnione gruzem i mnóstwem materiałów budowlanych, w niczym nie przypominają sal rehabilitacyjnych, ale ksiądz dyrektor oczyma wyobraźni już widzi efekt końcowy. – Mam nadzieję, że w tym miejscu osoby starsze i niepełnosprawne będą mogły uzyskać pomoc, wrócić do aktywności i wzmocnić swoje poczucie wartości – wyjaśnia kapłan. – Pomyśleliśmy także o dzieciach i młodzieży; dla nich przygotowywana jest świetlica oraz centrum wolontariatu – wymienia. W kompleksie charytatywnym zajmującym ponad 600 m2 powierzchni nie zabraknie miejsca na „rehabilitację duchową”; zaplanowano gabinety psychologów i psychoterapeutów, by osoby przeżywające różne kryzysy czy nałogi również miały swoją szansę na powrót do zdrowia i pełnej sprawności. W centrum znajdą się też gabinety lekarskie i socjalne dla pracowników oraz wolontariuszy tworzonego hospicjum domowego, które opieką obejmie osoby zmagające się z nieuleczalnymi chorobami. – Planów mam wiele, ciężkiej pracy się nie boję – mówi ks. Wiesław Kosicki. – Jednak potrzebuję wsparcia ludzi dobrej woli, którym nie jest obcy los chorych i potrzebujących. Mam nadzieję, że razem dokonamy cudu – podkreśla.

Pomocna dłoń

Każdego roku wraz z lubelską Caritas bliźnim, znajdującym się w potrzebie, pomagają tysiące osób. Jak zgodnie podkreślali prowadzący 2. Galę Darczyńców Joanna Skólimowska i ks. Maciej Staszak, wciąż powiększa się wspólnota osób o wielkich sercach, dzięki którym piękne hasła przybierają konkretne kształty.

Za bezinteresowność, poświęcenie i pomoc materialną Caritas Archidiecezji Lubelskiej po raz drugi wręczyła wyróżnienia „Pomocna dłoń”. Podziękowania – podzielone na kilka kategorii – trafiły do konkretnych osób i firm. Otrzymali je: darczyńca programu „Skrzydła” – firma RK Niedziałek; firma odpowiedzialna społecznie – Polpharma; darczyńca regularny – Izabela Galińska; przyjaciel Caritas – dr Ryszard Nowak; media – TVP Lublin; agencja reklamowa – „Sparkmedia”; dziennikarz – Klaudia Jastrzębska z Magazynu Reporterów „Zdarzenia”; wolontariusz Caritas – Dominika Łukaszuk; Szkolne Koło Caritas – Barbara Bachewicz-Janeczko w imieniu Szkolnego Koła Caritas w Gimnazjum nr 5 im. Króla Władysława Łokietka w Lublinie; Parafialny Zespół Caritas – Alina Lenart w imieniu PZC przy parafii pw. św. Jana Pawła II i przy parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Lublinie; proboszcz Caritas – ks. Marek Sapryga (parafia pw. św. Maksymiliana w Lublinie). Specjalne podziękowania otrzymała drużyna Górnik Łęczna SA oraz Przemysław Gąbka za kalendarz charytatywny na 2015 r.

– Rok 2014 był wyjątkowy. Za to, że wspólnie udało się nam dokonać wielu wyjątkowych rzeczy dziękujemy przede wszystkim Panu Bogu, ale też każdemu darczyńcy, który sprawił, że na niejednym ludzkim obliczu pojawił się uśmiech – podkreślał na zakończenie ks. Maciej Staszak.

2015-02-05 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

XVIII Zbiórka Żywności Caritas „Tak. Pomagam!”

2020-09-21 14:12

[ TEMATY ]

Caritas

caritas.pl

W dniach 25 i 26 września 2020 roku, w godzinach 12:00 – 20:00 (w piątek) oraz od godziny 10:00 do 20:00 (w sobotę) lub do zamknięcia sklepów, Caritas Polska we współpracy z Caritas diecezjalnymi zorganizuje w wybranych supermarketach, sieciach handlowych i sklepach osiedlowych w całej Polsce, osiemnastą już zbiórkę żywności pod hasłem: „Tak. Pomagam!”.

W tym trudnym dla wszystkich roku związanym z epidemią koronawirusa mamy wyjątkową okazję do dzielenia się dobrem. Ten trudny czas został nam dany, byśmy siebie sprawdzili i zadali sobie pytanie: czy umiem dać komuś cząstkę siebie? Widząc, jak wiele osób odpowiada na apele Caritas, nie mamy wątpliwości, że społeczeństwo, wszystkie osoby włączające się w organizację tej zbiórki i tym razem nie zawiodą – zapewnia Bartłomiej Kulisz, koordynator akcji.

Za pomocą prostego gestu można pokazać ludziom, którzy z różnych życiowych powodów (również tych związanych z pandemią) znaleźli się w ciężkiej sytuacji, że nie są sami. Caritas pragnie jak zawsze dotrzeć z pomocą do jak największej liczby osób niedożywionych i żyjących w ubóstwie. Produkty zebrane podczas zbiórki trafiają do najbardziej potrzebujących wsparcia seniorów, dzieci, rodzin wielodzietnych, osób samotnie wychowujących dzieci, bezdomnych, chorych i bezrobotnych, a także do osób pracujących, których nie stać na zakup żywności.

Każdorazowo w akcji zbierania żywności uczestniczy około 20 tys. wolontariuszy Parafialnych Zespołów Caritas i Szkolnych Kół Caritas. Niestety z uwagi na występowanie koronowirusa i ograniczenia sanitarno-epidemiologiczne należy liczyć się z tym, że do najbliższej zbiórki przystąpi bardzo ograniczona liczba wolontariuszy. Akcja „Tak. Pomagam!” zostanie przeprowadzona m.in. w wybranych sklepach sieci Biedronka, Lidl, Tesco, Carrefour, Kaufland, Lewiatan, B1 i wielu innych.

Osoby potrzebujące można również wesprzeć wysyłając w trakcie zbiórki SMS pod charytatywny numer 72052, z hasłem PACZKA (koszt to 2,46 z VAT).

O Caritas

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą bezpośrednią pomoc potrzebującym. Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

CZYTAJ DALEJ

Czyńcie dobrze wszystkim

Niedziela zamojsko-lubaczowska 53/2017, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum

Bł. Bernardyna Maria Jabłońska

Bł. Bernardyna Maria Jabłońska

Małgorzata Godzisz: – Co powinniśmy wiedzieć patrząc na historię życia bł. s. Bernardyny Jabłońskiej. Do jakich też faktów z jej życiorysu powracać by poznać ją jeszcze lepiej? Jako wierni diecezji zamojsko-lubaczowskiej powinniśmy ją znać bardzo dobrze.

S. Rozalia Piszczek: – Bardzo się cieszę, że mogę opowiedzieć o współzałożycielce naszego Zgromadzenia. Urodziła się w miejscu, gdzie teraz jest Dom Modlitwy w Pizunach. Staramy się dziękować Bogu za jej życie i powołanie. Urodziła się w rodzinie religijnej. Przez pewien czas była jedynym dzieckiem swoich rodziców. Była bardzo kochana i trochę uprzywilejowana. Żywa, radosna i zaznaczająca się w środowisku. Uczyła się w domu, bo nie posłano ją do szkoły. Takie błogie życie miała do 16. roku życia, kiedy to zmarła jej mama. Wtedy dokonał się u Marysi Jabłońskiej przewrót zewnętrzny i wewnętrzny. Zawsze była blisko Pana Boga, ale zaczęła za Nim tęsknić. Uciekała w samotność, częściej chodziła do kościoła. Przeżywała to, że ojciec ożenił się drugi raz z kobietą niewiele od niej starszą. Na pewno starała się ona zastąpić jej matkę, ale dla niej nie było to samo. Ojciec był niejako zmuszony do tego, ponieważ trzeba było zaopiekować się młodszym braciszkiem. Był taki zwyczaj, że rodziną jeździli do Horyńca 13 czerwca na odpust św. Antoniego. Tam Marysia spotkała brata Alberta z siostrami. Wtedy pomyślała, że chciałaby być taką zakonnicą. Zwierzyła się z tego księdzu proboszczowi, który poparł ją w tym pragnieniu. W międzyczasie ojciec poszukał jej partnera życiowego i chciał by wyszła za mąż. Proboszcz pomógł jej, by wytrwała w swym postanowieniu. Ojciec jednak nie przyjął tego do wiadomości. Dlatego po umówieniu się z bratem Albertem Marysia potajemnie opuściła dom. Wywarła ogromne wrażenie na bracie Albercie, który tak powiedział do braci: „Przyjąłem dzisiaj kandydatkę, która ma rozum i serce. Wyobrażała ona sobie życie zakonne jako coś takiego zamkniętego; modlitwa, adoracja, ucieczka od świata. Brat Albert zawiózł ją od razu do Krakowa, do największej nędzy, do kobiet, które właściwie źle się prowadziły. Ona bardzo to przeżyła. Wychowana w atmosferze swobody, piękna przyrody i na raz została zamknięta w takim domu. Poszła do brata Alberta z prośbą, że jednak odejdzie i że się pomyliła z powołaniem. I tutaj bliska jest nam wszystkim, bo choć wybrała, to musiała jeszcze raz stoczyć walkę ze sobą o ten wybór. Zobaczyła wtedy u brata Alberta łzy i powiedziała: ”Tatusiu, to ja zostaję”. Ten napisał jej piękny akt oddania się Jezusowi na wszystko: cierpienia, zniewagi. Za to nic nie chciała ani teraz ani po śmierci, bo tak czyniła z miłości dla Pana Jezusa. Ona podpisała ten akt w Wielką Sobotę. Została i tak zaczęło się w niej ogromne przeobrażenie. Pokochała ubogich. Widziała w nich Chrystusa. Nie tylko ona sama, ale zachęcała do tego też siostry, żeby tak samo kochały Pana Jezusa. Gdy miała 24 lata brat Albert powołał ją na matkę generalną zgromadzenia. Siostry miały do niej zaufanie. Widać było, że jest matką i stara się o wszystkich. Tą miłość do ubogich przekazała nam. Warto wiedzieć, że gdy młoda Marysia wstępowała do Zgromadzenia było już 6 domów i ponad 40 sióstr. A gdy umierała było 43 domów i ponad 500 sióstr.

– A jak zrodziło się Siostry powołanie do życia w Zgromadzeniu Sióstr Albertynek Posługującym Ubogim?

– Miałam 14 lat jak przyszłam do Zgromadzenia. Moje powołanie zaczęło się przez matkę Bernardynę. Bardzo ją kocham. Brat Albert wydawał mi się zbyt poważny. Marysia była taka moja i mam duże nabożeństwo do matki Bernardyny i bardzo się dużo od niej uczę. Jestem wdzięczna, że do takiego zgromadzenia Pan Bóg mnie powołał.

cdn.

CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie

2020-09-22 19:34

[ TEMATY ]

Medjugorie

Bydgoszcz

Niedziela

„Jestem ogromnie wdzięczny, że zostaliśmy wyróżnieni i zobowiązani do jeszcze gorliwszej modlitwy o pokój, która trwa na całym świecie” – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Wspólnota stała się kilkudniowym miejscem szczególnej modlitwy, podczas której wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie.

„Królowa Pokoju” wróciła z Bośni i Hercegowiny i peregrynuje po Polsce. Monstrancja została ofiarowana jako wotum dziękczynne w imieniu pielgrzymów z całego świata, które wpisało się w inicjatywę stowarzyszenia „Comunità Regina della Pace”. Buduje ono na całym świecie dwanaście ołtarzy, gdzie odbywać się będzie wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o pokój. Dotychczas udało się już stworzyć kilka takich miejsc, m.in. w sanktuarium w Kibeho w Rwandzie, gdzie ćwierć wieku temu doszło do ludobójstwa, oraz w słynnej Grocie Mlecznej w Betlejem. Kolejnym ma być ołtarz w Medjugorje, w który zostanie wkomponowana „Królowa Pokoju”.

Monstrancja powstała w gdańskiej pracowni Mariusza Drapikowskiego. Do jej wykonania użytych zostało dwanaście meteorytów. Ich nieziemskie pochodzenie symbolizuje wieniec z „gwiazd dwunastu”. Monstrancja ma swym wyglądem i konstrukcją nawiązywać do nadprzyrodzonego wizerunku Maryi, która w swym sercu nosi Chrystusa. Osobną symbolikę mają również barwy kamieni, których użyto w monstrancji. Jej wysokość wynosi 1,5 metra, a z tronem do przenoszenia i ustawiania – 185 centymetrów, zaś waga sięga około 50 kilogramów.

Międzynarodowe Centrum Modlitwy o Pokój w Medjugorie jest zlokalizowane w nękanym nieustannymi wojnami i konfliktami kraju położonym na Półwyspie Bałkańskim. To miejsce modlitwy i nawrócenia tysięcy osób. – Znajdujemy się w Diecezjalnym Ośrodkiem Kultu św. Rity, włoskiej augustianki, patronki spraw trudnych i niemożliwych, za której wstawiennictwem również prosimy o ustanie wojen, konfliktów oraz codzienny pokój międzyludzki w naszej ojczyźnie – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Przez siedem dni kapłani, młodzież i wierni uczestniczyli w Mszach Świętych, adoracji, odmawianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz Apelach Jasnogórskich.

Szczególny dniem był natomiast 22 września. W Eucharystii wzięli udział czciciele św. Rity, członkowie jej bractwa, przedstawiciele Towarzystwa św. Wojciecha oraz członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Po Mszy św. odbył się koncert muzyki chrześcijańskiej z Bliskiego Wschodu w językach aramejskim i arabskim w wykonaniu Sylwii Hazboun – Polki, katoliczki, która wyszła za mąż za Józefa z Betlejem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję