Reklama

Niedziela Łódzka

Rodziny Bogiem silne

List Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego w sprawie modlitwy archidiecezji łódzkiej za Ojca Świętego Franciszka, za najbliższy Synod Biskupów i za rodziny

Niedziela łódzka 4/2015, str. 1, 6

[ TEMATY ]

rodzina

list

Maria Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ukochani Archidiecezjanie!

Trzydzieści pięć lat temu, jesienią 1980 r., odbył się w Rzymie Synod Biskupów, poświęcony problematyce rodziny. Na jego zakończenie Ojcowie Synodu przedstawili Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II szereg propozycji, które były owocem ich refleksji i dyskusji, jako podstawę do oficjalnej wypowiedzi Papieża na temat rodziny. Tą wypowiedzią stała się opublikowana rok później adhortacja apostolska „Familiaris consortio”.

Dokument ten zaczynał się od stwierdzeń, które po upływie tylu już lat nic nie zatraciły na swej aktualności. Jan Paweł II pisał bowiem: „Rodzina w czasach dzisiejszych znajduje się pod wpływem rozległych, głębokich i szybkich przemian społecznych i kulturowych. Wiele rodzin przeżywa ten stan rzeczy, dochowując wierności tym wartościom, które stanowią fundament instytucji rodzinnej. Inne stanęły niepewne i zagubione wobec swych zadań, a nawet niekiedy zwątpiły i niemal zatraciły świadomość ostatecznego znaczenia i prawdy życia małżeńskiego i rodzinnego. Inne jeszcze, na skutek doznawanych niesprawiedliwości, napotykają na przeszkody w korzystaniu ze swoich podstawowych praw”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wobec tak właśnie nakreślonej, złożonej, a niekiedy wręcz dramatycznej sytuacji, Papież pisał dalej: „Kościół, świadomy tego, że małżeństwo i rodzina stanowią jedno z najcenniejszych dóbr ludzkości, pragnie nieść swoją naukę i zaofiarować pomoc tym, którzy znając wartości małżeństwa i rodziny, starają się pozostać im wierni; tym, którzy w niepewności i niepokoju poszukują prawdy; i tym, którzy niesłusznie napotykają na przeszkody w realizowaniu własnej wizji rodziny. Podtrzymując pierwszych, oświecając drugich i wspierając tych, którym stwarzane bywają trudności, Kościół pragnie służyć każdemu człowiekowi, zatroskanemu o losy małżeństwa i rodziny”.

Drodzy Archidiecezjanie!

Współczesny Kościół jest w pełni świadomy tego, że po pierwsze, „małżeństwo i rodzina stanowią jedno z najcenniejszych dóbr ludzkości” oraz, po drugie, że zagrażające im niebezpieczeństwa są obecnie jeszcze większe niż kilkadziesiąt lat temu. Mamy bowiem do czynienia, również w naszym kraju, z ogromną promocją idei związanych z ideologią gender oraz z próbami prawnego usankcjonowania związków homoseksualnych. Podważane są najbardziej oczywiste i w pełni uzasadnione z punktu widzenia samego tylko zdrowego rozsądku te role kobiety i mężczyzny, które tkwiły w zamyśle Bożym w chwili stwarzania człowieka, o których mówi nam Boże Objawienie i które są przedmiotem nauczania Kościoła.

Reklama

W związku z tym gorąco proszę cały Kościół łódzki o szczególnie żarliwą i głęboką modlitwę w intencji Ojca Świętego Franciszka, a także w intencji Synodu Biskupów, którego obrady jesienią tego roku będą poświęcone problemom rodziny, oraz w intencji samych małżeństw i rodzin. Proszę także o modlitwy w intencji dzieci, za młodzież przygotowującą się do Światowych Dni Młodzieży, za małżeństwa niesakramentalne, za narzeczonych, za osoby podejmujące decyzję o zawarciu małżeństwa oraz za osoby, które szlachetnym i otwartym sercem pragną dać wielkoduszną odpowiedź na Boże powołanie do życia kapłańskiego i konsekrowanego. Dziękujmy również z całego serca za dar św. Jana Pawła II, nazwanego przez Ojca Świętego Franciszka „papieżem rodzin”. Moim wielkim pragnieniem jest, aby tą wielką modlitwą została objęta cała archidiecezja łódzka, parafia po parafii, od 2 lutego do 22 listopada tego roku, poza Wielkim Tygodniem, Wielkanocą, uroczystością Bożego Ciała oraz czasem letnich wakacji. Zgodnie z opracowanym harmonogramem, niech w poszczególnych parafiach modlitwa ta przyjmie kształt całodniowej adoracji Najświętszego Sakramentu zakończonej Mszą św., połączoną z homilią, także z odnowieniem przez małżonków zawartych niegdyś ślubów małżeńskich oraz z oddaniem się rodzin Matce Najświętszej. Niech ten czas stanie się również okazją do pogłębionej refleksji nad tym, jak wielką wartością jest zarówno dla poszczególnych osób, jak i narodu i państwa małżeństwo i rodzina. Niech z tej modlitwy i refleksji zrodzi się gotowość do odważnej, publicznej obrony tych instytucji ze strony każdej i każdego z nas. Niech coraz bardziej powszechne staje się przekonanie, że małżeństwo i rodzina wyjdą zwycięsko z konfrontacji ze współczesnymi zagrożeniami jedynie wtedy, gdy okażą się „Bogiem silne”.

Na wzór św. Jana Pawła II, Chrystusowi, Maryi i Józefowi zawierzam każde małżeństwo i każdą rodzinę naszej achidiecezji. „Niech Oni otworzą Wasze serca na światło, którym Ewangelia promieniuje” na każdego człowieka.

Zapewniając równocześnie o mojej stałej modlitwie w Waszych intencjach, wszystkim i każdemu z osobna udzielam z serca pasterskiego błogosławieństwa

† Arcybiskup Metropolita Łódzki

Łódź, 17 stycznia 2015 r.

2015-01-23 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Upomnienie braterskie

Niedziela dolnośląska 44/2004

[ TEMATY ]

rodzina

małżeństwo

Magdalena Niebudek

- Ojcze, w ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy rozmowę na temat dialogu w małżeństwie. Dziś chciałabym Ojca zapytać o problem upomnienia braterskiego. - Obowiązek upomnienia braterskiego nie jest ludzkim wymysłem. To Jezus Chrystus nałożył na nas obowiązek upominania siebie nawzajem. Jeśli żyjemy w przyjaźni - a przecież małżeństwo i rodzina są zbudowane na przyjaźni - i traktujemy przyjaźń poważnie, to nasze rozmowy nie mogą ograniczać się tylko do pochwał, zachwytów i wzruszeń. Musimy być wobec siebie przede wszystkim sługami Prawdy. Będziemy nieuczciwi, jeżeli nie zareagujemy na to, co jest złe w naszej żonie, czy mężu. Jeśli nie otworzymy im oczu, to tym samym nie damy szansy przemiany. Prawdziwą przyjaźń można poznać właśnie po tym, że jedno pozwala na zwracanie uwagi, a drugie bierze na siebie ten ciężar. - Czasami oczekujemy, żeby ten, kto nas kocha, widział w nas tylko dobro. - To źle. Od tego, kto nas naprawdę kocha, powinniśmy oczekiwać zawsze prawdy. Również trudnej prawdy. Trzeba żyć w prawdzie. Prawda jest konieczna do życia! „Poznacie Prawdę i Prawda was wyzwoli” - powiedział Jezus. Gdy ktoś - w imię miłości - zwraca nam uwagę, to powinniśmy być za to wdzięczni. To znak, że mu na nas zależy. Najgorzej, gdy zrobimy coś źle, a ktoś nic nie powie, a nawet nas pochwali, bo nie chce o nas walczyć i komplikować sobie życia. - Zatem upomnienie braterskie to znak miłości i prawdziwy dar... - To jeden z najcenniejszych darów, jaki mogą nam ofiarować prawdziwi przyjaciele. Równocześnie gdy my pozwalamy komuś, a wręcz prosimy, aby nam zwracał uwagę, to dajemy mu dowód wielkiego zaufania, gdyż otwieramy przed nim najbardziej tajne zakątki naszego serca i codziennego życia. Nie tylko najbardziej tajne, ale te nie najbardziej chwalebne. Mali przyjaciele mogą znać nawet największe tajemnice o naszej wielkości. Wielcy przyjaciele znają nasze największe słabości. Dopóki mąż nie czuje, że ma prawo zwrócić żonie uwagę (a żona mężowi), to trzeba jasno powiedzieć, że mimo ślubu i wspólnego zamieszkania, są oni jedynie jakimiś oficjalnymi znajomymi! Przyjaźń między mężem i żoną, ale też przyjaźń w ogóle, rozpoczyna się naprawdę dopiero wtedy, gdy ludzie dają sobie prawo wejść nie tylko w najbardziej intymne, ale w najbardziej upokarzające ich zakątki swego serca i życia. - Ale czy małżonkowie źle nie wykorzystują tego prawa? Po kilku latach małżeństwa wielu małżonków częściej wytyka sobie potknięcia i błędy niż chwali siebie nawzajem. - Ciągłe zwracanie sobie uwagi i wytykanie najmniejszych nawet potknięć to poważny problem wielu małżeństw. Jednak upomnienie braterskie, o którym dzisiaj rozmawiamy, to coś zupełnie innego! Zwracanie uwagi i wytykanie potknięć rodzi się z niecierpliwości, braku zwyczajnej dobroci, z szukania swego, z pychy... Jednym słowem z braku miłości, o której pisze św. Paweł w Liście do Koryntian. Natomiast upomnienie braterskie - wręcz przeciwnie - rodzi się właśnie z tej miłości i nie szuka poklasku, gniewem się nie unosi, nie szuka swego... Upomnienie braterskie to jedna z form walki duchowej. Ma prawo stosować je tylko ten, kto naprawdę kocha i myśli o drugim, a nie o ułatwieniu sobie życia. Św. Terenia od Dzieciątka Jezus mawiała: „Jeżeli zwrócenie uwagi sprawiło ci przyjemność, to źle albo niepotrzebnie zwróciłaś tę uwagę”. - Czyli tak naprawdę upomnienie braterskie to za każdym razem podejmowanie ryzyka zadawania bólu? - To zależy od tego, na ile osoba, którą upominamy, jest dojrzała duchowo. Niedojrzały nie szuka prawdy, ale stara się dobrze wypaść w każdej sytuacji. Reaguje więc emocjonalnie: broni się, zaprzecza, zamyka. Dojrzały bez lęku i bez histerii uznaje swoje niedoskonałości. Jest wręcz wdzięczny, że ktoś mu je pokazuje. Niedojrzałego upomnienie braterskie zaboli. Ból nie może być jednak kryterium naszego postępowania. Wtedy żaden chirurg nie wykonałby operacji. A św. Paweł przypomina, że czasami musi nas zaboleć i zasmucić, żebyśmy się nawrócili (zob. 2 Kor 7,9).
CZYTAJ DALEJ

Susza zniszczyła uprawy w Ugandzie. Kościół katolicki pomaga walczyć z głodem

2026-08-24 07:24

Vatican Media

Kościół pomaga głodującym w Ugandzie

Kościół pomaga głodującym w Ugandzie

Kościół katolicki w Ugandzie zintensyfikował działania w odpowiedzi na pogłębiający się kryzys żywnościowy w Karamoja, podregionie położonym w północno-wschodniej części Ugandy, graniczącym z Kenią i Sudanem Południowym - informuje Vatican News.

Kryzys zaczął się nasilać między kwietniem a lipcem bieżącego roku po tym, jak długotrwała susza zniszczyła uprawy, pozbawiając wiele gospodarstw domowych pożywienia, a mieszkańców źródła utrzymania. Nie ma też czym nakarmić hodowanego bydła. W odpowiedzi na tę sytuację humanitarną biskup Dominic Eibu z diecezji Kotido, zwrócił się do biskupów w całym kraju z apelem o wsparcie dla mieszkańców Karamoja (1,5 mln osób) poprzez darowizny żywności i artykułów pierwszej potrzeby.
CZYTAJ DALEJ

87 lat temu Pius XII wygłosił historyczne orędzie o pokoju

2026-08-24 14:27

Vatican Media

Papież Pius XII

Papież Pius XII

„Niczego nie traci się przez pokój, wszystko może zostać stracone przez wojnę” – wołał Pius XII na falach Radia Watykańskiego dokładnie 87 lat temu. Przypominamy papieskie orędzie radiowe, wygłoszone w przededniu wybuchu II wojny światowej, które także dziś pozostaje niezwykle aktualne.

24 sierpnia 1939 r. Pius XII zwrócił się za pośrednictwem swej papieskiej rozgłośni „do rządzących i narodów, w obliczu rychłego zagrożenia wojną”. W godzinie „straszliwych rozstrzygnięć”, ponowił apel o pokój, pragnąc zanieść światu głos Chrystusa „w przełomowej chwili, w której jedynie Jego słowo może zapanować nad całym zgiełkiem świata”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję