Radosław Sikorski nie schodził z czołówek mediów przez kilka dni. Próbowano go przekonać, że nie wszystko mu wolno. Niestety, wysiłki poszły na próżno. Mainstream stanął za nim murem i figa z makiem – wszystko mu wolno.
Ubogie menu
Sikorski wynajął sobie od MON pałac, gdzie urządził huczne imieniny dla setki gości. Za wynajęcie pałacyku, strawę i napitki zapłacił 14 tys. zł i dumnie pokazywał fakturę. Za tę kwotę na pewno nie było w menu ośmiorniczek, co najwyżej koreczki z serem.
Nad polską komisarz z Komisji Europejskiej, Elżbietą Bieńkowską, zbierają się czarne chmury, i to nie z powodu dżdżystej pogody w Brukseli, ale z powodu cech charakteru samej Bieńkowskiej. Narzekają, że nie nadaje się do życia. Pewnie powiedziała: Sorry, ale taka już jestem.
Grudniowy prima aprilis
Przez trzy godziny spełniło się marzenie Ryszarda Kalisza, który od zawsze lub od prawie zawsze chciał kandydować w wyborach prezydenckich. A było tak: najpierw zgłosił go Leszek Miller, a później „niet” powiedziała Rada Krajowa SLD. Ot, zrobili mu w grudniu prima aprilis.
Dziś w Bazylice Watykańskiej odbyła się Msza św. pogrzebowa kard. Camillo Ruiniego, jednej z najwybitniejszych postaci włoskiego Kościoła ostatnich kilkudziesięciu lat. Hierarcha stał na czele włoskiego episkopatu przez 17 lat (1991-2007). Był także wikariuszem św. Jana Pawła II w diecezji rzymskiej i jednym z jego najbliższych współpracowników. Przewodniczący nabożeństwu Leon XIV w homilii podkreślił, że włoski Kościół bardzo wiele zawdzięcza zmarłemu.
Papież w kazaniu zaznaczył, że kard. Ruini potrafił przewodzić Ludowi Bożemu i braciom w episkopacie w ważnych i delikatnych momentach, stawiając czoła licznym wyzwaniom z entuzjazmem, rozeznaniem i odwagą. Przypomniał, że zmarły był szczególnie zaangażowany w promowanie wkładu świata katolickiego w życie religijne, społeczne i polityczne, będąc przy tym animatorem otwartego dialogu. Papież wskazał, że źródła siły, z jaką kard. Ruini stawiał czoła wyzwaniom i trudnościom, trzeba szukać w jego głębokiej wierze i Bożej miłości. Leon XIV przywołał słowa zmarłego zapisane w jego Testamencie duchowym: „Mam nadzieję, Panie, że działałem nie dla osobistych interesów, ale dla celów, które mi powierzono i które z całego serca podzielałem”.
Sejmowa Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu ma dziś pracować w pierwszym czytaniu nad projektem uchwały ustanawiającej rok 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli. Projekt podkreśla rolę jezuity i patrona Polski w historii Rzeczypospolitej, przypomina jego działalność misyjną oraz męczeńską śmierć w 1657 r., określając go jako „wielkiego polskiego patriotę i obrońcę wiary katolickiej”.
Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu ma rozpatrzyć projekt uchwały ustanawiającej rok 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli. Inicjatywa związana jest z przypadającą w 2027 r. 370. rocznicą męczeńskiej śmierci jezuity, jednego z patronów Polski.
Przed nimi ponad 1800 kilometrów, setki godzin na rowerze i tysiące metrów morderczych przewyższeń!
W lipcu 2026 r. rowerzyści z parafii w Bodzanowie wyruszą w niezwykłą trasę, której celem jest francuskie sanktuarium La Salette, położone wysoko w alpejskich chmurach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.