Reklama

Odsłony

Jak cienie?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dlaczego uchodzą z nas chęć, wola, nadzieja życia, jakbyśmy cierpieli na nieustanny krwotok duszy albo stawali się cieniami samych siebie...

*

Jest taka baśń o młodym kowalu, który prócz wyrabiania sierpów, pługów i podkuwania koni z całego serca i płuc lubił - śpiewać. Zwłaszcza jedną, najpiękniejszą pieśń - „Pieśń o Rajskiej Krainie”. Jego słuchaczom zdawało się, że coraz lepiej znają ową krainę, i pytali, czy ona istnieje naprawdę, czy tylko w pieśni. A on zapewniał ich, że jest najprawdziwsza z prawdziwych, choć on nigdy w niej nie był. Jednak pewna dziewczyna, którą kowal pokochał, i miejscowy płatnerz zaczęli go namawiać, by odszukał ową krainę i opowiedział o niej coś więcej. Kowal wzbraniał się, mówiąc, że nie ma do tego prawa. Ale gdy dziewczyna postawiła mu warunek, że zaufa mu i wyjdzie za niego jedynie wtedy, gdy odnajdzie ową krainę, kowal wyruszył. Musiał pokonać trzy niebotyczne skalne ściany, za którymi odkrył nagle... bliźniaczą wieś, taką jak ta, z której przyszedł, i bliźniaczych mieszkańców. Po wielu tygodniach wrócił do swojej wsi i stanął przed zbiegowiskiem ciekawym jego opowieści. A wyglądał, jakby postarzał się o kilkanaście lat. Zmęczonym głosem opowiedział, że odkrył tam identyczną jak ich wieś i takichże mieszkańców, jednak ci tutaj są jedynie cieniami, odbiciami tamtych. Pomyślano więc, że kowal postradał zmysły. Dziewczyna wyszła za płatnerza, a kowal w oka mgnieniu postarzał się jeszcze bardziej i zmarł. Dziwne, bo ludzie, którzy uwierzyli w jego opowieść, podobnie jak on szybko się postarzeli i poumierali. Potem mówiono, że kto tylko usłyszy tę opowieść, traci wolę życia i umiera, i że nie należy jej więc opowiadać...

*

Opowieści, które pozbawiają nas radości, sensu i woli życia, mamy teraz mnóstwo. A jaka opowieść może tchnąć w nas pasję życia tutaj i nadzieję na życie tam? Nie można przecież mówić o życiu, gdy ono jest życia cieniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-11-18 14:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: tylko serca pełne pokoju budują sprawiedliwy i trwały pokój

2026-02-24 16:32

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Nieznany dotąd wstęp Leona XIV do książki „Peace Be with You!”, wydanej przez HarperCollins, ukazuje pokój jako „dar i zobowiązanie” i „jedną z wielkich kwestii naszych czasów”. Od 24 lutego publikacja jest dostępna w Stanach Zjednoczonych i innych krajach anglojęzycznych jako angielska wersja książki „E pace sia!”, ogłoszonej w sierpniu 2025 r. przez Libreria Editrice Vaticana. Książka ukazała się po polsku nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu pod tytułem „Pokój wam!”.

We wstępie Papież Leon XIV podejmuje refleksję nad pokojem jako rzeczywistością o podwójnym wymiarze: „zarówno dar, jak i zobowiązanie”. Pokój jest - jak pisze - „darem od Boga budowanym przez mężczyzn i kobiety na przestrzeni wieków”, ale równocześnie zadaniem powierzonym ludzkiej odpowiedzialności.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy

2026-02-24 07:53

[ TEMATY ]

Słowacja

Zdjęcia: Adobe Stock

Premier Robert Fico poinformował w poniedziałek, że wstrzymał dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Zapowiedział, że jeżeli strona ukraińska zwróci się do Słowacji o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, takiej pomocy nie otrzyma.

- Od dzisiaj obowiązuje zasada, że jeśli strona ukraińska zwróci się do Słowacji z prośbą o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy - ogłosił premier Fico.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję