Reklama

Głos z Torunia

Być wiernym

„Bł. ks. Jerzy po ludzku bał się śmierci. Przeczuwał ją, ale mimo to Boga zdradzić nie umiał. Tak jak nie umiał zdradzić ojczyzny. Nie umiał zdradzić rolnika i robotnika, nauczyciela i lekarza. On wszędzie tam, gdzie był, jednoczył przy Chrystusie i chciał od nas dokładnie tego samego” – mówił bp Józef Szamocki w homilii wygłoszonej 17 października podczas Mszy św. w kościele w Górsku. Eucharystia była zwieńczeniem obchodów 30. rocznicy porwania i męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Niedziela toruńska 44/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

Wiesław Ochotny

Modlitwa pod krzyzem upamiętniającym miejsce porwania bł. ks. Jerzego w Górsku

Modlitwa pod krzyzem upamiętniającym miejsce porwania bł. ks. Jerzego w Górsku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obchody w Górsku rozpoczęły się w godzinach porannych otwarciem Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki. Otwarcia Centrum dokonał prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z rodzeństwem bł. ks. Jerzego, a modlitwę poświęcenia odmówił bp Andrzej Suski. Prezydent wyraził przekonanie, że Centrum stanie się nie tylko miejscem upamiętnienia bohaterstwa bł. ks. Jerzego, lecz także miejscem, w którym młodzi ludzie będą wychowywani w duchu wartości, jakim służył błogosławiony.

Po poświęceniu Centrum uczestnicy uroczystości udali się pod krzyż w miejscu uprowadzenia kapelana „Solidarności”, gdzie zgromadziły się tłumy wiernych. Przy śpiewie pieśni „Ojczyzno ma”, która była swoistym hymnem „Solidarności”, proszono Boga o rychłą kanonizację bł. ks. Jerzego. Modlitwę poprowadził bp Andrzej Suski. Obecni byli także hierarchowie: prymas senior abp Józef Kowalczyk, bp Jan Tyrawa oraz bp Józef Szamocki. Prezydent Bronisław Komorowski wraz z najbliższą rodziną bł. ks. Jerzego złożył wieniec pod krzyżem upamiętniającym wydarzenia sprzed 30 lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po złożeniu kwiatów wierni udali się w procesji do kościoła w Górsku, gdzie sprawowana była koncelebrowana przez kilkudziesięciu kapłanów Msza św., której przewodniczył prymas senior abp Józef Kowalczyk. „Módlmy się, abyśmy za przykładem bł. ks. Jerzego żyli w prawdzie i byli wierni tym wartościom, którymi on żył” – mówił abp Kowalczyk. Wzywając do refleksji i rachunku sumienia, Prymas Senior powiedział: „Zweryfikujmy własne serce. Kim po latach jesteśmy?”.

Homilię wygłosił bp Józef Szamocki. Nawiązując do czytań biblijnych, mówił, że każdy z nas jest wybrany przez Boga do złożenia nadziei w Chrystusie i bycia świadkiem Jego miłości. „Jezus ostrzega nas przed wyrzekaniem się wiary w zamian za rzeczy, które ostatecznie nic nie znaczą. Pieniądze, sukces, władza – gdzie to wszystko jest? Gdzie są tamci ludzie, którzy bogacili się, zabierając innym? Gdzie są tamci ludzie sukcesu z nagłówków gazet? Gdzie jest tamta władza?” – pytał bp Józef. Kaznodzieja z mocą podkreślał, że ten, kto dla doraźnego zysku wyrzeka się Boga to tak jakby już umarł, utracił życie wieczne. „Nieszczęście człowieka zaczyna się tam, gdzie człowiek życie duchowe podporządkowuje rzeczom doczesnym i sprawom materialnym” – dodał bp Szamocki i wskazał, że nie może być prawdziwym świadkiem Jezusa ten, kto prowadzi podwójne życie. Trzeba być czytelnym i wiernym, by tak jak bł. ks. Jerzy porywać tłumy dla Chrystusa i wartości. „Bł. ks. Jerzy dobrem pokonał zło, bo nie było w nim kłamstwa i nie dał się skusić pieniądzom, zaszczytom i władzy” – mówił Ksiądz Biskup. Na zakończenie wezwał wszystkich do modlitwy, by potrafili zło zwyciężać dobrem i byli wierni wartościom oraz wolni od obłudy i zakłamania.

Przed błogosławieństwem księża michalici, którzy sprawują opiekę duszpasterską nad parafią w Górsku i nad nowo powstałym Centrum Edukacji Młodzieży, złożyli podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do zrealizowania tego projektu. Po Mszy św. uczestnicy liturgii zwiedzali nowo powstałe Centrum, w którym znajdują się: multimedialne muzeum poświęcone bł. ks. Jerzemu, kino, sale szkoleniowe i konferencyjne.

2014-10-30 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W imię wolności

Niedziela toruńska 44/2014, str. 1

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

Wiesław Ochotny

Poświęcenie Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku

Poświęcenie Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku
Diecezja toruńska zakończyła przeżywanie obchodów 30. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki – kapelana „Solidarności”, patrona robotników, rodzin i osób uciemiężonych przez przedstawicieli ustroju politycznego panującego w Polsce 30 lat temu.
CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję