Reklama

Niedziela Lubelska

W drodze do Matki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niedzielę 3 sierpnia po Mszy św. sprawowanej na placu katedralnym pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika pątnicy wyruszyli na liczący ponad 300 km szlak. Przez 14 dni prowadzi ich hasło: „W blasku świętości”. 36. Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę jest dziękczynieniem za dar kanonizacji Jana Pawła II. – Życzę, abyśmy w blasku świętości nabierali sił do bycia świadkami Jezusa – mówił przewodnik pielgrzymki ks. Mirosław Ładniak. – Bez was wszystkich, tych, którzy wyruszą na szlak, i tych, którzy są z nami modlitwami i myślami, nie byłoby pielgrzymki. Dziękuję za waszą obecność! – podkreślał duszpasterz.

Abp Stanisław Budzik, zwracając się do pątników, prosił o wsłuchiwanie się w słowa św. Jana Pawła II. – Wyruszacie, aby dziękować za blask św. Jana Pawła II, aby ponownie usłyszeć jego słowa: „Nie lękajcie się chcieć świętości, miejcie odwagę być świętymi” – mówił. Metropolita wskazał też drugiego patrona rekolekcji w drodze – kard. Stefana Wyszyńskiego. W dzień urodzin, imienin i rocznicy święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia abp Budzik przypominał, że on również wszystko postawił na Maryję. – Niech ta postać towarzyszy wam w drodze do Matki, której on powierzył całe życie – podkreślał Pasterz. Przypominając o związkach Prymasa Tysiąclecia z Lublinem, Metropolita przywołał czas studiów ks. Wyszyńskiego na KUL-u, ukrywanie się na Lubelszczyźnie podczas II wojny światowej, a nade wszystko pełnienie urzędu biskupa lubelskiego. Jak podkreślał, bp Stefan Wyszyński przyjechał do Lublina tuż po przyjęciu święceń na Jasnej Górze. – Wielki Prymas postawił na Maryję; Ona towarzyszyła mu przez całe życie. Na 9 dni przed śmiercią kard. Wyszyńskiego kopia Ikony Jasnogórskiej peregrynująca po Polsce przybyła do kaplicy prymasowskiej. Ponieważ Prymas nie był już w stanie modlić w kaplicy, obraz został przyniesiony do jego pokoju. Wówczas zostały wypowiedziane słowa: „Dziękuję Ci, Matko, że jeszcze raz przyszłaś do mnie” – przypomniał Ksiądz Arcybiskup. Jak podkreślał, szczególny rys duchowości kard. Stefana Wyszyńskiego był owocem jego przywiązania do Matki Bożej. Błogosławiąc pątników na trud pielgrzymowania, abp Stanisław Budzik zawierzył ich Matce, która króluje ze Szczytu Jasnogórskiego.

W pierwszym dniu pielgrzymki pątnicy, podzieleni na 19 grup i na 3 kolumny, pokonali ok. 25 km; wszyscy połączą się w połowie drogi na Świętym Krzyżu. Wcześniej, bo już 1 sierpnia, wyszli pątnicy z Chełma; w kolejnym dniu dołączyła do nich grupa krasnostawska. Pierwsze kilometry i pierwsze dni były dla nich nie tyle trudnym sprawdzianem własnych sił, co okazją do radości z przebywania blisko Boga i bliźnich. Informacje z trasy pielgrzymki można śledzić na oficjalnej stronie internetowej: www.pielgrzymka.lublin.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-08-07 11:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka uczy

Gabriela i Grzegorz w chwili realizacji materiału 1 sierpnia opuszczali miejscowość Lectoure i byli w drodze do miejscowości Condom we Francji. Każdy dzień drogi przybliżał ich także do Saint-Jean-Pied-de-Port, ważnego punktu na szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela, miejsca, gdzie zaczyna się odcinek Camino Francés. Zapytałem pielgrzymów o to, czy wykorzystują w praktyce wiedzę, którą nabyli w czasie przygotowań do drogi. – Wszystkie materiały i aplikacje, które Grzegorz zgromadził, to są bardzo przydatne rzeczy, więc jak najbardziej je wykorzystujemy. Dochodzimy natomiast do wniosku, że obylibyśmy się bez części sprzętu, którą mamy. Nadal utrzymujemy, że im mniej rzeczy w plecaku, tym po prostu lepiej. Trochę nam brakuje wiedzy na temat tego, gdzie w pobliżu są jakieś zabytki, które są warte zejścia ze szlaku i zobaczenia – odpowiada Gabriela. Z kolei Grzegorz dodaje, że w sieci istnieje mnóstwo blogów poświęconych pielgrzymowaniu do Santiago de Compostela i przestrzega, aby przesyt zawartych tam informacji nie przyćmił potencjalnym pielgrzymom samej drogi i jej piękna. – Warto to przeczytać, ale nie brać tego za pewnik, bo droga weryfikuje wszystko – dodaje. A jak wygląda taki typowy dzień pielgrzyma? – Dzień rozpoczynamy modlitwą poranną. Dobrze jest się obudzić w miarę wcześnie, szczególnie teraz, kiedy jest tak ciepło, i przygotować ciało do całodniowego wysiłku, najlepiej zrobić to przed, a nie po jedzeniu (śmiech). Jeśli jesteśmy w gościach, to czas wypełnia rozmowa z domownikami. Pytania bywają przeróżne, okoliczności również, bo czasem jest się w domu, w którym gości nas jedna osoba, czasem natomiast spotkanie przybiera atmosferę uczty. Później jest długie drapanie się po głowie, jak ten szlak idzie, czy wszystko wiemy, czy trzeba zrobić zakupy albo przypomnieć sobie, jaki mamy dzień tygodnia, ponieważ w różnych krajach sklepy są zamykane wcześniej albo w ogóle są zamknięte. Potem to już droga, modlitwa za ludzi, którzy powierzyli nam swoje intencje, za których sami chcemy się modlić, Różaniec, Koronka. Jeśli napotykamy na miejscowości z zabytkami, kościoły bądź kapliczki, to również się tam modlimy chociaż przez chwilę. Jeśli spotykamy pielgrzymów, którzy mają ochotę rozmawiać, to jak najbardziej dzielimy się z nimi wrażeniami i często kontynuujemy marsz do końca dnia razem. Często jest też tak, że Pan Bóg zsyła nam kogoś, kto nas zauważa i przygarnia na noc, lub sami szukamy noclegu. Dzień kończymy modlitwą dziękczynną z prośbą o dobry sen – opowiada Gabriela. Wymienia, że pielgrzymka uczy szacunku do samego szlaku, pokory, cierpliwości, zaufania, otwartości, samodyscypliny, kultury innych narodów i dostosowywania do różnych warunków. Pomaga doceniać każdy aspekt życia i każdy dzień, który Bóg radzi dobrze wykorzystać.
CZYTAJ DALEJ

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Poręczny modlitewnik jest dostępny wraz z naszym Tygodnikiem Katolickim "Niedziela". Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!

CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś: to czego Kościół uczy od 60 lat ws. dialogu z judaizmem wciąż nie dotarło do wiernych

2026-04-05 07:48

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Episkopat Flickr

Abp Grzegorz Ryś

Abp Grzegorz Ryś

Niezrozumienie listu KEP z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w synagodze wynika z faktu, że to czego Kościół uczy przez ostatnie 60 lat wciąż nie dotarło do wiernych - powiedział PAP kard. Grzegorz Ryś. Dodał, że w polskim Kościele potrzebna jest w tej kwestii konsekwentna edukacja religijna.

PAP: Wielkanoc nazywana jest nową Paschą. Żydzi w czasie święta Paschy wspominali wyzwolenie z niewoli egipskiej. A z jakiej niewoli uwalnia nas, chrześcijan, męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję