Reklama

Rok Oskara Kolberga

Polskę całą przeszedł…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dwusetną rocznicę urodzin Oskara Kolberga 3 czerwca br. w Krakowie zostały zorganizowane uroczystości wpisujące się w obchody trwającego właśnie Roku Oskara Kolberga. Wśród wydarzeń zaplanowanych na ten dzień znalazło się m.in. spotkanie na cmentarzu Rakowickim, przy odnowionym nagrobku wybitnego polskiego folklorysty i etnografa. Przy grobie tego niezwykle pracowitego człowieka, doceniającego XIX-wieczną polską wieś, jej tradycje i obyczaje, zebrali się m.in. przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, instytucji kultury z Warszawy i Krakowa. Z Poznania przyjechały osoby z rodziny Oskara Kolberga, a z Radomia – uczniowie z Zespołu Szkół Muzycznych noszącego jego imię.

Przypominający postać Oskara Kolberga podkreślali olbrzymi wkład kompozytora w utrwalenie dla potomnych obrazu polskiej wsi. Zaznaczali, że z zapisów muzyki i folkloru do dzisiaj korzystają twórcy oraz badacze kultury XIX-wiecznej wsi. Przypomniano, że oddany swemu dziełu życia Kolberg miał niepolskie korzenie: jego matka była z pochodzenia Francuzką, a ojciec – Niemcem. Zauważono, że dziś zaledwie 8 proc. polskiego społeczeństwa wie, kim był Oskar Kolberg.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zapewne z myślą o tych nieznających pioniera polskiej etnografii Muzeum Etnograficzne, we współpracy z Województwem Małopolskim, zorganizowało wiele wydarzeń przybliżających aktywność etnografa, jego działalność oraz ślady pozostawione w grodzie pod Wawelem. Dzięki temu zainteresowani mogli poznać krakowskie miejsca związane z Oskarem Kolbergiem, który u schyłku życia przeniósł się do Galicji, gdzie udało mu się pozyskać zainteresowanie Krakowskiego Towarzystwa Naukowego dla jego badań i zapewnić warunki do dalszej pracy. Zwiedzali również ekspozycję przybliżającą życie dawnych mieszkańców wsi.

Jak informowali organizatorzy (na rozdawanej ulotce), Oskar Kolberg (1814-90) to kompozytor, amator ludowych melodii, człowiek, który poświęcił życie swojej pasji. Lato spędzał na badaniach i podróżach, resztę roku – na pracy nad zebranym materiałem. Stworzył dzieło wyjątkowe – serię regionalnych monografii objętych wspólnym tytułem: „Lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce”. Bardzo wiele informacji i opisów pozostawił w manuskryptach, które nadal są opracowywane. Dotychczas ukazało się 85 tomów jego prac!

Na nagrobku Oskara Kolberga znajduje się napis: „Polskę całą przeszedł, lud poznał i ukochał. Zwyczaje jego i pieśni w księgi złożył”. Tym, którzy tak bardzo wstydzą się dziś polskości, mającej przecież wiejskie korzenie, warto dać za przykład tego człowieka. Jego pracowitość, ambicje, konsekwencja w działaniu, świadomość życiowej misji zasługują na upowszechnienie we współczesnej Polsce. I na uznanie!

2014-06-24 16:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M. podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu

2026-10-03 15:06

[ TEMATY ]

opactwo

atak

Adobe Stock

Do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu wpłynęła nowa opinia biegłych psychiatrów dotycząca stanu zdrowia Ihora M., podejrzanego o atak w klasztorze w Jarosławiu. Z dokumentu wynika, że stan psychiczny mężczyzny nadal uniemożliwia przeprowadzenie z nim czynności procesowych.

– Te objawy manifestują się pod postacią dezorganizacji myślenia i urojeniowej interpretacji wydarzeń. Podejrzany manifestuje również bezkrytyczne przekonanie o prawdziwości swoich doznań psychotycznych – przekazała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję