A jeśli w naszym sercu zacznie gościć pustka? Gdy idąc do kościoła, nie potrafimy zagłębić się w tajemnicę Mszy św., a może nawet zastanawiamy się, po co przyszliśmy; gdy nie potrafimy się modlić; gdy brakuje nam czegoś, ale nie wiemy czego; gdy potrzebujemy siły i modlitwy, a nie wiemy, jak to zrobić. Różne trudności i problemy dnia codziennego często odbierają nam chęć do pracy nad sobą i nad swoją wiarą. Co wtedy?
Jakaś wewnętrzna pustka i inne tego typu przeżycia nie muszą być oznaką osłabienia wiary, wręcz przeciwnie, te stany zaczynają występować, gdy Bóg wyprowadza nas ze stanu początkujących. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, że u początkujących na modlitwie główną rolę spełniają zmysły, wyobraźnia, emocje. To one pociągają nas ku Bogu, doznajemy wtedy wielu wzruszeń, uczuć, które wywołują w nas doznania pozytywne, do których się bardzo przywiązujemy. Jest nam tak dobrze, że czasami chcielibyśmy trwać w tym stanie bez końca. Bóg chce jednak czegoś więcej i więcej od nas wymaga. Dlatego poczucie pustki, zobojętnienia, oschłości są pewnego rodzaju testem - pytaniem zadanym przez Jezusa: "Dotąd było ci ze Mną dobrze, a gdy odejmę od ciebie pociechy, czy pójdziesz za Mną dokądkolwiek cię zaprowadzę? Ufasz Mi?". I czeka na naszą odpowiedź. Dla uniknięcia wszelkich niebezpieczeństw, trzeba pozostać w takim stanie z ufnością, nie próbując od nich uciec przez zaniechanie modlitwy. To trzeba przejść, jeśli się chce postępować w wierze.
Księga Daniela opowiada o trzech młodzieńcach w piecu. Dzisiejszy fragment pochodzi z tradycji greckiej tej księgi, włączonej między Dn 3,23 a dalszy ciąg opowiadania. Św. Hieronim zauważa, że tekst hebrajsko‑aramejski urywa się przed tą modlitwą. Sama została zachowana w greckich rękopisach. Azariasz modli się „w środku ognia”. Miejsce zagrożenia staje się miejscem modlitwy. Pierwsze zdania uznają sprawiedliwość Boga. Potem pada wyznanie win w liczbie mnogiej. Hieronim podkreśla, że młodzieńcy nie ponosili osobistej winy za dawne odstępstwa, a mówią jako przedstawiciele narodu. Niewinny staje przy winnych i bierze na siebie ciężar wspólnego wstydu. Modlitwa nie ukrywa klęski. Lud został „umniejszony” i upokorzony. Pojawia się prośba „dla Twego imienia”. Imię w Biblii oznacza rozpoznawalność Boga w dziejach. Azariasz prosi, aby Bóg nie odsunął swojego miłosierdzia, mimo że czyny ludu na to zasługują. Tekst wspomina brak wodza, proroka i ofiar. Zostaje tylko postawa skruchy i pokory, która w warunkach wygnania zastępuje to, czego nie można złożyć w świątyni. Hieronim zaznacza, że te słowa mają szczególną wagę w czasie prześladowań; wspólnota traci świętych ludzi i nie może składać ofiar. Modlitwa odwołuje się do Abrahama, Izaaka i Jakuba oraz do obietnicy licznego potomstwa. Pamięć o ojcach staje się językiem nadziei. Tekst łączy prawdę o grzechu z odwagą proszenia. Prośba nie zmierza do pokazowego znaku. Ona zmierza do ocalenia, które pokazuje, że Bóg słyszy także z wnętrza płomieni.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Uriela Esquedy/aciprensa.com
Katolicy zebrali się, aby chronić katedrę w León w Guanajuato
Katolicy w różnych częściach Meksyku zebrali się przed kościołami w swoich miastach, aby zapewnić je o swojej ochronie przed przemocą podczas marszów feministycznych zorganizowanych 8 marca w Międzynarodowy Dzień Kobiet.
W miastach takich jak Monterrey, Guadalajara, Querétaro, León, San Luis Potosí, Cuernavaca, Aguascalientes i Puebla katolicy gromadzili się przed świątyniami, często trzymając się za ręce, a czasem modląc się na kolanach.
Wioska Qlayaa, jak wskazuje jej nazwa, jest „małą fortecą” chrześcijaństwa na pograniczu z Izraelem. Zamieszkuje ją około 900 chrześcijańskich rodzin, których proboszczem był ojciec Pierre El Raii. Maronicki kapłan zginął od izraelskiego pocisku, gdy ruszył na pomoc rannemu parafianinowi.
W chrześcijanach zamieszkujących południe Libanu jest wewnętrzny opór przed opuszczeniem ziemi swych przodków. Trwają na niej mimo kolejnych konfliktów i narastającego obecnie zagrożenia. Gdy wojna w Zatoce Perskiej rozlała się na Liban, mieszkańcy terenów graniczących z Izraelem, otrzymali nakaz ewakuacji. Ojciec Pierre El Raii zabił wówczas w dzwon kościoła św. Jerzego, ogłaszając światu, że wyznawcy Chrystusa dalej będą trwali i nie opuszczą swych domów. Wypowiedział wówczas słowa, które powtórzył tuż przed śmiercią w rozmowie z chrześcijańską telewizją Télé Lumière: „W obliczu bombardowań naszą bronią pozostaje wiara, pragnienie pokoju i nadzieja na zmartwychwstanie po obecnych cierpieniach”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.