Reklama

Niedziela Legnicka

Nowy herb diecezji

Tegoroczne diecezjalne uroczystości odpustowe, związane z uroczystością Świętych Apostołów Piotra i Pawła, miały szczególny charakter. Oto specjalnym dekretem Biskupa Legnickiego został ogłoszony herb diecezji

Jest to jeden z owoców naszego I Synodu Diecezji Legnickiej - mówi o tym wydarzeniu bp Marek Mendyk. - Raz po raz pojawiały się głosy osób związanych z życiem diecezji, czy nie przygotować propozycji nowego herbu zgodnie z kanonami sztuki i heraldyki. Na początku patrzyliśmy na to sceptycznie, bo już przyzwyczailiśmy się do dotychczasowego wizerunku, tzw. concordia apostolorum (przyjaźń Apostołów Piotra i Pawła), który znamy z rzeźby z katedry legnickiej. Jednak po pewnym czasie na prośbę biskupa legnickiego Stefana Cichego, została powołana specjalna komisja, która zajęła się przygotowaniem propozycji nowego herbu, który nawiązywałby do Kościoła lokalnego. Ostatecznie, po dwóch latach prac tego zespołu, została przyjęta prezentowana propozycja herbu, który specjalnym dekretem podpisanym przez Biskupa Legnickiego, będzie odtąd znakiem naszej diecezji. Dodam tylko, że miałem okazję kierować tym zespołem i wiele się nauczyłem, poznając zasady, jakimi powinniśmy się kierować przy opracowywaniu każdego herbu. Jest to nasza wielka radość i owoc trudnej pracy całego zespołu - dodaje Biskup Marek.

W rezultacie zostało przyjęte opracowanie podjęte przez historyka dr. Wacława Szetelnickiego. On sam przyznaje, że wybranie poszczególnych elementów, uzasadnienie, opracowanie zgodności z regułami heraldyki, a później zaproponowanie tego podczas prac komisji, wymagało niemałego wysiłku i zabiegów.

Opisując herb, nawiązuje on do naszej dolnośląskiej ziemi oraz do homilii papieskiej wygłoszonej podczas wizyty Jana Pawła II w Legnicy w 1997 r. Ojciec Święty wskazał w niej wątek historyczny, religijny i pielgrzymkowy, co stało się inspiracją do powstania nowego herbu.

- Dotychczas, można powiedzieć, że diecezja posługiwała się zamiast herbu formą logotypu, przedstawiającym osoby Świętych Piotra i Pawła. W nowym herbie chcemy nawiązać do dobrze znanych nam odwołań - mówi Wacław Szetelnicki. - Po pierwsze barwy: kolor złoty i czerwony - to kolory naszej metropolii wrocławskiej. Sama tarcza jest podzielona na cztery pola. W pierwszym z nich mamy przedstawienie piastowskiego orła. Znany on jest m.in. z przedstawień z okresu Bitwy pod Legnicą, z tarczy poległego w niej Henryka Pobożnego. Dzisiaj natomiast jest także znany z godła heraldycznego Dolnego Śląska. W drugim polu znajduje się emblemat maryjny, który nawiązuje do naszego niezwykłego sanktuarium maryjnego w Krzeszowie. Ten monogram bardzo dobrze znany jest w ikonografii chrześcijańskiej. W kolejnym trzecim polu heraldycznym znajdują się symbole nawiązujące do atrybutów naszych świętych patronów diecezji: Piotra i Pawła. One również dobrze są znane w symbolice chrześcijańskiej. Natomiast symbol w czwartym polu, nawiązuje do słów papieskich zawartych w bulli ustanawiającej diecezję, które brzmią: „pośród trudów pielgrzymowania…”. Takim symbolem pielgrzymowania stała się muszla, szczególnie znana ze szlaku św. Jakuba wiodącego do jego sanktuarium w Santiago de Compostela. Ponieważ na terenie naszej diecezji krzyżują się te szlaki, stąd znalazł się tu także taki element - dodaje historyk.

Reklama

Nowy herb przede wszystkim zacznie się pojawiać na publikacjach, pismach, pieczęciach czy wydawnictwach diecezjalnych. Będzie więc coraz bardziej rozpoznawalny przez mieszkańców naszej i innych diecezji.

Obecnie, zgodnie z zasadami heraldyki herbem diecezji legnickiej jest tarcza podzielona krzyżem w skos na cztery pola:

1. W pierwszym polu złotym orzeł czarny; przez tułów i skrzydła orła przepaska sierpowa srebrna, na niej pośrodku krzyż

2. W drugim polu czerwonym po stronie prawej (heraldycznie) monogram „Maria”; stylizowane białe litery duże z konturem czarnym

3. W trzecim polu tej samej barwy po lewej stronie miecz z żółtą rękojeścią i jelcem oraz białą głownią w dół, na nim ułożono dwa skrzyżowane klucze (srebrny i złoty) z konturem czarnym

4. W czwartym polu złotym muszla pielgrzyma biała z niebieskim szeryfem i czarnym konturem; na niej pośrodku czerwony krzyż św. Jakuba z takim samym konturem.

Autorem herbu jest dr Wacław Szetelnicki
Wykonanie plastyczne samego herbu Tomasz Ligięza

2013-06-26 14:09

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najstarsze biskupstwo na ziemiach polskich ma swój herb

[ TEMATY ]

herb

biskupstwo

Adrian Grycuk/pl.wikipedia.org

Z okazji jubileuszu 1050-lecia powstania biskupstwa poznańskiego został przygotowany herb archidiecezji poznańskiej. „Symbolika jego elementów odnosi się do św. Piotra, księcia Apostołów, pierwszego opiekuna Kościoła poznańskiego i patrona katedry poznańskiej – pierwszej na ziemiach polskich” – mówi KAI bp Damian Bryl.

Poznański biskup pomocniczy podkreśla, że wyboru elementów herbu dokonał abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Herb archidiecezji składa się z ciemnoczerwonej tarczy z godłem ze skrzyżowanych złotych kluczy, na które nałożono srebrny wizerunek miecza św. Piotra oraz insygniów.

CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna Beretta Molla. Każdy mężczyzna marzy o takiej kobiecie

Niedziela Ogólnopolska 52/2004

[ TEMATY ]

św. Joanna Beretta Molla

Ewa Mika, Św. Joanna Beretta Molla /Archiwum parafii św. Antoniego w Toruniu

Zafascynowała mnie jej postać, gdyż jest świętą na obecne czasy. Kobieta wykształcona, inteligentna, delikatna i stanowcza zarazem, nie pozwalająca sobą poniewierać, umiejąca zatroszczyć się o swoją godność, dbająca o swój wygląd i urodę, a jednocześnie bez krzty próżności.

Żona biznesmena i doktor medycyny, która nie tylko potrafiła malować paznokcie - choć to też istotne, by się podobać - ale umiała stworzyć prawdziwy, pełen miłości dom. W gruncie rzeczy miała czas na wszystko! Jak to czyniła? Ano wszystko układała w świetle Bożych wskazówek zawartych w nauczaniu Ewangelii i Kościoła. Z pewnością zdawała sobie sprawę z tego, że każdy z nas znajduje czas dla tych ludzi lub dla tych wartości, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli mi na kimś nie zależy, to nawet wolny weekend będzie za krótki, aby się spotkać i porozmawiać. Jednak gdy na kimś mi zależy, to nawet w dniu wypełnionym pracą czas się znajdzie. Wszystko przecież jest kwestią motywacji. Ona rzeczywiście miała czas na wszystko, a przede wszystkim dla Boga i swoich najbliższych.
Z tej racji była elektryzującą i pociągającą kobietą. Mało tego, ona elektryzuje i pociąga do dziś. Jest wzorem wymarzonej małżonki i matki. Nie jest to przesada, gdyż spoiwem każdej wspólnoty staje się umiejętność bezinteresowności. Do czegoś takiego zdolna jest tylko osoba żyjąca w prawdzie i bez zafałszowań, dla której dobro bliźniego jeżeli nie jest ważniejsze, to przynajmniej na równi ważne z jej dobrem. Jest to przykład kobiety, która bez mówienia o Jezusie stawała się Jego świadkiem zarówno w gronie rodzinnym, jak i poza nim. Chciałbym podkreślić, że Jezus - choć zalecił miłość nieprzyjaciół - to jednak mocno akcentował, iż poznają nas po miłości wzajemnej. Wystarczy zatem wejść do domu rodzinnego i zaraz się dowiemy, czy w nim inni ludzie poznają nas jako chrześcijan. Wystarczy wejść na plebanię i natychmiast można stwierdzić, czy poznają nas po miłości wzajemnej. Dlatego osobiście śmieję się, gdy ktoś próbuje mówić do mnie o Bożym Królestwie i Jego sprawiedliwości, a już na „dzień dobry” działa wbrew temu Królestwu i wbrew sprawiedliwości. Św. Joanna uczy mnie, że nie przez mądrość dochodzi się do ludzkiego serca, ale przez miłość. Mądrość przekonuje rozum, ale do działania zachęca miłość! Może dlatego zdobyła bez reszty serca nie tylko męża Piotra i swoich dzieci, ale również serca tych, z którymi się spotykała jako lekarka kojąca ból i rany.
Dodatkowo, w wymiarze małżeńskim rozumiała miłość jako bezinteresowny dar złożony z siebie samej. Dar ten, jak każdy inny, aby był prawdziwy, musi być nieodwołalny. Dar, który w momencie ofiarowania zakłada możliwość odebrania go, nie jest prawdziwym darem i każdy o tym wie, nawet ci, co propagują niewierność. Wówczas staje się on rodzajem faryzejskiej pożyczki, której zwrotu kiedyś się zażąda. W takiej sytuacji zarówno miłość, małżeństwo, jak i rodzina stają się zagrożone. Zresztą podobnie jest w przypadku pękniętego kapłaństwa, gdzie miłość i bezinteresowność były jedynie udawane i pozorowane.
Pragnę zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt z życia św. Joanny, który mnie mocno poruszył. Mianowicie chodzi o moment przeżywania - jak pisał Karl Jaspers - sytuacji granicznej, czyli skrajnej. Powstaje pytanie: Kiedy objawia się cała nasza prawdziwa osobowość? Ano wtedy, kiedy przeżywamy sytuację wyjątkowo trudną. Gdy wszystko jest dobrze, gdy zdrowie dopisuje, gdy się nam kłaniają, gdy drzwi domu się nie zamykają z powodu natłoku gości - wówczas trudno cokolwiek powiedzieć. Ale gdy zawita trudność, gdy w tej trudności wielu z grona tzw. przyjaciół odejdzie, gdy się jest potraktowanym jak chory na trąd - wówczas objawia się w pełni nasze człowieczeństwo. I tylko ta prawda staje się istotna. Nie jest bowiem łatwo cierpieć w samotności. A ona potrafiła w takiej skrajności zachować swoją godność i twarz. Za to jej dziękuję i dlatego zawiesiłem na swojej ścianie jej zdjęcie, aby nieustannie mnie prowadziła.

CZYTAJ DALEJ

RPD: rodzice znacznie gorzej oceniają sytuację swoich dzieci w szkole niż one same

2022-10-04 11:18

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe Stock

Na niezadowolenie ze środowiska szkolnego wskazuje ok. 20 proc. uczniów. Połowie rodziców wydaje się, że ich dzieci odczuwają niechęć do szkoły. Jedną z przyczyn może być to, że szkoła kontaktuje się z rodzicami dopiero w sytuacjach kryzysowych – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka.

Rok temu rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak zlecił ogólnopolskie badanie naukowe jakości życia dzieci i młodzieży. Zapytano uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych o ich stosunek m.in. do szkoły, rodziny, kolegów, a także ich samopoczucie psychiczne i fizyczne. W tym roku powtórzono badanie, ale tym razem zapytano rodziców, co sądzą ich dzieci o środowisku szkolnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję