Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Patrzeć na Kościół z nadzieją

Niedziela zamojsko-lubaczowska 48/2012, str. 3

[ TEMATY ]

Kościół

stowarzyszenie

Maria Szado

Przedstawiciele ponad 30 katolickich organizacji przedstawili swojemu Pasterzowi sprawozdania z dotychczasowej działalności

Przedstawiciele ponad 30 katolickich organizacji przedstawili swojemu Pasterzowi sprawozdania z dotychczasowej działalności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przedstawiciele Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej uczestniczyli 29 października br. w zamojskiej katedrze we Mszy św., której przewodniczył J. E. bp Marian Rojek. „Patrzcie na Kościół głębiej, szerzej i z perspektywą na przyszłość. Może nawet poza obszar, jaki dostarczają wam wasze ludzkie oczy. Zaangażujcie w to widzenie Kościoła własne serce - zwrócił się do zebranych w homilii ks. Biskup. - Trzeba tylko wymagać od siebie i dawać świadectwo. A przede wszystkim chcieć coś dać od siebie dla Boga, dla wspólnoty, dla Kościoła i dla Ojczyzny” - apelował. Druga część spotkania odbyła się w salce przy infułatce, gdzie przedstawiciele ponad 30 katolickich organizacji przedstawili swojemu Pasterzowi sprawozdania z dotychczasowej działalności oraz mówili o planach na przyszłość.

„Każde spotkanie Rady jest znakiem jedności ruchów w diecezji - podkreśliła Maria Gmyz, przewodnicząca RRiSK. - W obecnych czasach nie jest łatwo świadczyć o Chrystusie. My, katolicy świeccy, nierzadko doświadczamy agresji, ośmieszania czy wręcz wrogości na przesłanie Ewangelii. Tym bardziej nasze spotkanie tutaj, we wspólnocie, ma głęboki sens. Dostrzegamy, jak wiele trzeba zrobić, aby ruchy i stowarzyszenia były rzeczywiście dla Kościoła i świata świadectwem jedności” - stwierdziła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skała dla najsłabszych

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 2/2013, str. 6

[ TEMATY ]

stowarzyszenie

Aleksandra Bielecka

Krystyna Pustkowiak, prezes Stowarzyszenia Petra, związana ze wspólnotą „Wiara i Światło”

Krystyna Pustkowiak, prezes Stowarzyszenia Petra, związana ze wspólnotą „Wiara i Światło”
KATARZYNA JASKÓLSKA: - Czym zajmuje się Stowarzyszenie Petra?
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję