Reklama

Wiadomości

Trudna sytuacja chrześcijan w Iraku

Chaldejski patriarchat Babilonii ogłosił środę 18 czerwca dniem postu i modlitwy w intencji przywrócenia bezpieczeństwa i stabilności w Iraku. Post i modlitwa „mogą zmienić serca ludzi i zachęcić je do dialogu i wzajemnego szacunku” - tłumaczy komunikat, ogłoszony 15 czerwca.

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

chrześcijanin

MAGDALENA NIEBUDEK/NIEDZIELA

Ma on związek z ofensywą dżihadystów z ugrupowania Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIS), którzy zmierzają w kierunku stołecznego Bagdadu. 10 czerwca zaczęli oni zajmować Mosul, drugie co do wielkości irackie miasto, w którym na początku miesiąca mieszkało jeszcze tysiąc rodzin chrześcijańskich. Doszło tam do masowych egzekucji.

ISIS, którego celem jest ustanowienie państwa wyznaniowego opartego na zasadach prawa koranicznego na terenie Iraku, Syrii oraz Libanu, kontroluje już wiele miejsc w kraju. Jego bojownicy zbliżyli się też do granicy Kurdyjskiej Strefy Autonomicznej, do której w ostatnich latach uciekło wielu chrześcijan z innych części Iraku, uważana była bowiem za stosunkowo bezpieczną. Obecnie jednak obawiają się oni, że zostaną zaatakowani nawet tam.

Reklama

Ucieczka przed dżihadystami

Miejscowa agencja informacyjna NINA informuje o tysiącach rodzin chrześcijańskich i niechrześcijańskich, które uciekają przed przemocą islamistów do strefy kurdyjskiej lub do pobliskiego Regionu Niniwy. Chaldejski arcybiskup Mosulu, Amel Shimoun Nona opowiada, że „ludzie uciekają tak jak stoją, bez niczego. Staramy się znaleźć dla nich jakiekolwiek schronienie. Otwieramy przed nimi salki katechetyczne, kościoły, stare domy. Wielu mieszka w prowizorycznych namiotach. Długo tak nie wytrzymają. Potrzebują natychmiastowej pomocy humanitarnej. Przede wszystkim brakuje żywności i wody. Islamiści napadają też na świątynie, grabią je. Opowiadano mi o muzułmanach, którzy chronili chrześcijańskie kościoły przed napadami. To pokazuje, że nie jesteśmy dla siebie wrogami. Niestety coraz bardziej widać, że w całym kraju stopniowo bierze górę język przemocy, nienawiści i broni. Teraz ten język dominuje” - mówi hierarcha.

- Jeśli ucieczki chrześcijan z Mosulu nie ustaną, nie pozostanie tam już żaden wierzący! To może być ostatnia wyprowadzka chrześcijan - podkreśla międzynarodowa organizacja „Open Doors” (Otwarte Drzwi), wspierająca prześladowanych wyznawców Chrystusa.

Reklama

Emigracja

Jednym z najboleśniejszych problemów irackich chrześcijan jest emigracja. Przed amerykańską inwazją Iraku w 2003 r. było ich około 1,3 mln, a dziś może ich być zaledwie pół miliona - twierdzi patriarcha Louis Raphaël I Sako. Zwierzchnik chaldejskich katolików skarży się też na brak księży i zakonników. 20 kapłanów tego obrządku wyjechało z Iraku wraz z tak licznymi emigrantami. - Wielokrotnie kierowaliśmy za granicę apele o przysłanie misjonarzy, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi - ujawnia hierarcha. Kilka miesięcy temu wezwał on wiernych, by wielkopostne wyrzeczenia ofiarowali w intencji powstrzymania emigracji wyznawców Chrystusa.

Biskupi chaldejscy krytykują politykę wizowych przywilejów dla chrześcijan, która sprzyja ich exodusowi z Iraku, choć wprowadzana bywa ze szlachetnych pobudek pomocy prześladowanym. Chaldejski patriarchat nazywa ją wprost „zorganizowaną emigracją”. - Nie ma dnia, by dwie, trzy rodziny nie wyjeżdżały zagranicę. Tym razem nie działa tu negatywna presja strachu, lecz pozytywna strategia, która ułatwia chrześcijanom opuszczenie kraju. Z łatwością można otrzymać wizę. Codziennie zgłaszają się do naszych parafii ludzie, by otrzymać metrykę chrztu i wyjechać - ubolewa abp Sako.

Chaldejski hierarcha przypomniał w swym wielkopostnym przesłaniu, że chrześcijaństwo jest mocno zakorzenione historycznie nad Tygrysem i Eufratem, stanowiąc istotną część irackiej tożsamości. Dlatego nie wolno dać się zastraszyć tym, którzy chcą się pozbyć chrześcijan z Iraku. - Jesteśmy tutaj z woli Boga i pozostaniemy tu z pomocą Jego łaski, by budować mosty i współpracować z naszymi braćmi muzułmanami dla rozwoju naszej ojczyzny - przekonuje abp Sako.

Aby przeciwstawić się emigracji, patriarchat podejmuje konkretne inicjatywy. Np. przebudowano opuszczony gmach seminarium duchownego w Bagdadzie na kompleks mieszkaniowy, obejmujący także ogrody i teren zabaw dla dzieci. W ten sposób powstało 49 mieszkań dla młodych rodzin chaldejskich katolików, aby nie musiały emigrować z ojczyzny.

Przemoc i prześladowanie

O tym, że przemoc uderzająca w chrześcijan w Iraku stanowi zagrożenie dla całego kraju jest przekonany także ajatollah Ali al-Husajni al-Sistani, duchowy i polityczny przywódca irackich szyitów. Jego zdaniem trzeba zachować obecność autochtonicznych wspólnot chrześcijańskich w Iraku.

Kraj ten od lat znajduje się w czołówce państw, w których dochodzi do największych prześladowań chrześcijan. Szerokim echem w świecie odbił się atak na katolicką katedrę obrządku syryjskiego pw. Matki Bożej z 31 października 2010 r., w którym zginęło ponad 50 chrześcijan. Przemoc wobec wyznawców Chrystusa nasiliła się po upadku reżimu Saddama Husajna, a jeszcze bardziej po wycofaniu wojsk amerykańskich z Iraku. Pretekstem do ich interwencji była broń chemiczna, której nie znaleziono, ale kraj jest teraz zniszczony. - Nie jest bezpiecznie, korupcja kwitnie, mnożą się kolejne konflikty - wylicza abp Sako.

Chrześcijanie padają ofiarą walki o władzę między islamskimi sunnitami a szyitami. Patriarcha podkreśla bezradność irackiego rządu i jego niezdolność zarówno do kontroli własnego terytorium, jak do zapewnienia bezpieczeństwa ludności. W jego opinii, za tą „sekciarską wojną” stoją też interesy innych krajów arabskich, którym zależy, by w Iraku nie było spokojnie, bo obawiają się powstania tam demokracji, co wymusiłoby obywatelskie reformy także gdzie indziej. - Reform dokonuje się przy pomocy dialogu, a nie broni. Rozwiązanie musi mieć charakter polityczny, a nie wojskowy, bo demokracji nie eksportuje się wojną - stwierdził hierarcha.

Zwrócił uwagę na wysoką liczbę ofiar śmiertelnych w kraju. Rok 2013 był najbardziej krwawym od 2007 r. Według portalu internetowego iraqbodycount.org od czasu inwazji wojsk USA w 2003 r. w konflikcie w Iraku mogło zginąć nawet 125 tys. osób.

Nuncjusz apostolski w Iraku abp Giorgio Lingua wyznał po trzech latach pracy w Bagdadzie, że ze względu na brak bezpieczeństwa nie mógł nawet dobrze poznać miasta. - Budynek papieskiego przedstawicielstwa jest chroniony przez całą dobę przez siedmiu uzbrojonych po zęby policjantów. Poruszam się samochodem opancerzonym, zawsze pod eskortą - wyznał hierarcha. Zgodnie z rozporządzeniem irackiego ministra spraw wewnętrznych każdy wyjazd za miasto musi zgłosić z 72-godzinnym wyprzedzeniem i dostaje wówczas podwójną ochronę. By móc skorzystać z samolotu, musi o tym poinformować władze lotniska przynajmniej dobę wcześniej.

Dialog z islamem

Abp Sako od dawna prowadzi dialog z muzułmanami i ma już w tej dziedzinie pewne osiągnięcia na szczeblu lokalnym. Niedawno udało mu się przekonać rząd w Bagdadzie do ustanowienia Bożego Narodzenia świętem państwowym.

Na Boże Narodzenie 2013 r. patriarcha wystosował orędzie skierowane także do wyznawców islamu, których nazwał braćmi. Zacytował słowa Koranu o Dzieciątku Jezus jako znaku dla ludzi. Jednocześnie przypomniał o potrzebie uszanowania godności wszystkich obywateli Iraku i ich wolności.

A Rada Prowincji Bagdadu ustawiła nad brzegiem Tygrysu w stolicy pięciometrowej wysokości choinkę jako gest solidarności z chrześcijańskimi współobywatelami, który ma także przyczynić się do powstrzymania emigracji mniejszości chrześcijańskiej.

Pytany o relacje z wyznawcami islamu abp Sako przypomina, że wśród uczniów 10 szkół chrześcijańskich w Bagdadzie jest więcej muzułmanów, niż chrześcijan. Patriarchat chaldejski otworzył niedawno szpital w szyickiej dzielnicy tego miasta. Indywidualne relacje z muzułmanami są często bardzo dobre, ale na forum publicznym bardziej się komplikują. Zdaniem patriarchy, głównym problemem jest kryzys islamu, powodowany przez zbrojne ruchy fundamentalistyczne, finansowane z zewnątrz. Fanatycy, którzy nie chcą w Iraku chrześcijańskiej obecności, są szkodliwi również dla reszty muzułmanów, myślących inaczej niż oni.

Iracka Caritas pomaga także muzułmanom. 9 marca br. delegacja Kościoła chaldejskiego pod przewodnictwem patriarchy odwiedziła sunnicki meczet Umm al-Kura w stolicy, gdzie przekazała materialną pomoc dla uchodźców z Faludży i Ramadi. Chaldejski Patriarchat Babilonii we współpracy z Caritas przygotował artykuły pierwszej potrzeby i lekarstwa dla tysięcy muzułmańskich rodzin, które uciekły ze swych domów w wyniku krwawych walk na terenach znajdujących się pod kontrolą Al-Kaidy.

Przyjmując delegację chrześcijańską w najważniejszym miejscu modlitwy sunnitów w Bagdadzie, szejk Mahmud Ali Ahmed Al-Falahi podziękował za tę „braterską inicjatywę”. Dodał, że duch wzajemnej pomocy jest cechą charakterystyczną irackich chrześcijan.

Kościół chaldejski

Wyznawcy Chrystusa stanowią zaledwie 5 proc. mieszkańców Iraku, w którym dominują muzułmanie. Zdecydowana większość z nich należy do Kościoła chaldejskiego, będącego katolickim „odgałęzieniem” dawnego Kościoła nestoriańskiego, od połowy XIX w. znanego jako Asyryjski Kościół Wschodu. Głosił on pogląd o podwójnym bycie Chrystusa: boskim i ludzkim, i w związku z tym podważał również tytuł Maryi jako Matki Bożej, co doprowadziło do pierwszego wielkiego rozłamu w chrześcijaństwie.

Nestorianie, których głównym siedliskiem był dzisiejszy Iran, należeli w starożytności do najgorliwszych misjonarzy. To oni, wykorzystując swe położenie geograficzne, nieśli wiarę chrześcijańską daleko na wschód: do Azji Środkowej, Tybetu i Chin, ale dość szybko ulegli podbojowi przez islam.

Już w XIII w. część nestorian zaczęła szukać jedności z Rzymem, ale dopiero w połowie XVI w. papież Juliusz III mianował pierwszego patriarchę Szymona VIII. Jednak przez co najmniej trzy stulecia toczyły się ostre spory, a nawet walki między zwolennikami a przeciwnikami unii z Rzymem. Od 1830 r. zwierzchnicy tego Kościoła noszą tytuł patriarchy chaldejskiego Babilonu z siedzibą najpierw w Mosulu, a od 1950 r. w Bagdadzie.

Liczbę katolików chaldejskich ocenia się na nieco ponad 350 tys., głównie w Iraku, ale także na emigracji w innych krajach Bliskiego Wschodu oraz w Ameryce i Europie Zachodniej.

W liście pasterskim z lutego br. patriarcha podkreślił, że Kościół katolicki obrządku chaldejskiego cierpi nie tylko z powodu dużej emigracji, ale także braku jedności, nierozwiązanych problemów liturgicznych oraz izolacji. Do swego Kościoła zaapelował o ponowne odkrycie „pierwotnego charyzmatu”, jakim było „męczeństwo czasów prześladowań, wierność wierze, dar życia monastycznego pozwalający konsekwentnie żyć Ewangelią, dar misji, ewangelizacji i inkulturacji”. Chodzi bowiem o to, aby „odbudować to, co zostało zniszczone lub zniekształcone” - stwierdził abp Sako.

Wielkie nadzieje zwierzchnik katolików obrządku chaldejskiego pokłada w świeckich, którzy - jak podkreślił - mają w Kościele „te same prawa co duchowni”, są „partnerami a nie widzami”. Dlatego zachęcił laikat do bardziej aktywnego udziału w życiu Kościoła i w życiu publicznym, aby chrześcijanie okazali się „aktywnymi protagonistami życia narodu”. Celem jest „dialog z muzułmanami na bazie wzajemnego poszanowania”, mający doprowadzić do pokoju i współpracy.

Zaapelował również do umiarkowanych muzułmanów, aby opowiadali się za „pokojowym współistnieniem” z chrześcijanami i zdecydowanie odrzucali „logikę przemocy”.

Modlitwa Franciszka

Po niedzielnej modlitwie „Anioł Pański” 15 czerwca papież Franciszek odmówił ze zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie modlitwę „Zdrowaś Mario” w intencji narodu irackiego.

- Z wielkim niepokojem śledzę wydarzenia ostatnich dni w Iraku. Zachęcam was wszystkich do zjednoczenia z moją modlitwą w intencji drogiego narodu irackiego, a zwłaszcza za ofiary i w za tych, którzy najbardziej cierpią z powodu konsekwencji narastającej przemocy, a szczególnie za wiele osób, w tym wielu chrześcijan, którzy musieli opuścić swoje domy. Życzę wszystkim mieszkańcom bezpieczeństwa i pokoju oraz przyszłości pojednania i sprawiedliwości, gdzie wszyscy Irakijczycy, niezależnie od przynależności religijnej, mogliby wspólnie budować swoją ojczyznę, czyniąc z niej wzór współżycia - powiedział papież.

2014-06-17 17:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Polsce coraz bardziej naruszana jest konstytucyjna wolność sumienia i wyznania

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

przemoc

cyberprzemoc

wolność religii

Carlos André Santos /Fotolia.com

"Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących" - mówił Jan Wółkowski z Laboratorium Wolności Religgijnej. W warszawskim Domu Technika odbyła się konferencja prasowa promująca przypadający 22 sierpnia Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie.

22 sierpnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie, ustanowiony w 2019 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Z tej okazji Laboratorium Wolności Religijnej, jako organizator tegorocznych obchodów Dnia, wraz z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Stowarzyszeniem Polskich Mediów zorganizowały dziś konferencję prasową. W spotkaniu udział wzięli ks. dr Mariusz Boguszewski (PKwP), oraz ks. dr Tomasz Huzarek i Jan Wółkowski (Laboratorium Wolności Religijnej). Spotkanie prowadził red. Marek Traczyk, prezes Stowarzyszenia Polskich Mediów.

Ks. Tomasz Huzarek zaprezentował ideę ustanowionego rok temu z inicjatywy polskiego MSZ przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Zaznaczył, że Dzień ten ma uwrażliwić społeczność międzynarodową na wszelkie zjawiska naruszania wolności religijnej i prześladowań na świecie, ale również w Europie. Zachęcił do upamiętnienia tego Dnia, np. przed podświetlanie budynków na czerwono, zapalanie świec czy modlitwę za prześladowanych ze względów religijnych.

- Wyznawanie wiary dzisiaj wcale nie jest tak proste i oczywiste. Nam w Europie czy w Polsce może wydaje się, że to nie jest nasza rzeczywistość, jednak w naszej rzeczywistości pewne symptomy i zjawiska naruszania wolności religijnej już mają miejsce – mówił ks. Huzarek. Wskazał, że celem Laboratorium Wolności Religijnej jest właśnie śledzenie tej sytuacji, przede wszystkim w celach prewencyjnych i profilaktycznych. Przypomniał zasadę, że prześladowanie poprzedza akceptacja stereotypów przemieniających się z czasem w dyskryminację.

Ks. Mariusz Boguszewski przypomniał, że chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie, jeśli chodzi o wyznanie. „Co kilka minut ginie jakiś chrześcijanin tylko dlatego, że wierzy w Chrystusa. Chcemy się o nich upominać, za nich krzyczeć, być ich głosu, bo ci ludzie tego potrzebują” – mówił.

- Kiedyś, gdy szedłem z biskupem Damaszku przez jego miasto, rozpoznała go pewna kobieta i zaczęła głośno płakać, rwąc się za włosy. Biskup ją pocieszał po arabsku. Okazało się, że tej nocy przyszli do niej ludzie, którzy zagrozili, że jeśli nie wyprze się Jezusa, zgwałcą i zabiją jej córkę, bo syna i męża zamordowali już wcześniej - opowiadał ks. Boguszewski.

Wskazał, że największe prześladowania chrześcijan występują na Bliskim Wschodzie (przez Państwo Islamskie), północnej Afryce (np. Boko Haram) i Pakistan, Chiny czy inne kraje azjatyckie, gdzie często prawo szariatu, prawo o bluźnierstwie, wykorzystywane jest przeciw chrześcijanom.

- Czasem może myślimy, że ta rzeczywistość jest bardzo daleko od nas. Jednak w dobie globalizacji, szybkiego przepływu informacji, nie można nie być wrażliwym na ból tych prześladowanych osób na całym świecie – powiedział prelegent, zachęcając do aktywnego wsparcia cierpiących prześladowanie.

Jan Wółkowski zaprezentował raport naruszania wolności religijnej w Polsce, przygotowany przez Laboratorium Wolności Religijnej. Obejmuje on cały rok 2019 oraz pierwsze siedem miesięcy roku 2020 i opisuje przypadki fizycznych ataków, wandalizmu i profanacji miejsc kultu oraz wizerunkówi symboli religijnych, a także przejawy dyskryminacji ze względu na religię lub wyznanie. Podkreślił, że podstawą metodologii badań są przepisy polskiego prawaoraz kładziono nacisk na weryfikację motywacji antyreligijnej sprawców. Zarejestrowano akty naruszające wolność religijną, przede wszystkim uderzające w chrześcijan.

- W 2019 roku zarejestrowaliśmy 61 takich aktów, a do lipca 2020 r. 62. Rok jeszcze się nie skończył. Ponad połowa wszystkich przypadków dotyczy ataków fizycznych i wandalizmu oraz profanacji – mówił J. Wółkowski. Omawiając przykłady zauważył, że uwzględniane są także np. grafiki uderzające w wolność religijną i wartości religijne, publikowane w mediach społecznościowych. – Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących. W ostatnich miesiącach wzrasta tendencja coraz śmielszego manifestowania takich czynów przez sprawców – mówił. Dodał, że wzrasta świadomość osób wierzących w tej kwestii i zgłaszania do odpowiednich organów naruszeń wolności religijnej.

Ks. Huzar, wyjaśniając, dlaczego Laboratorium Wolności Religijnej skupia się na chrześcijaństwie, wskazał, że mniejszościowe religie i wyznania mają ośrodki troszczące się o ich wolność religijną, natomiast grupa większościowa – chrześcijanie i katolicy – do tej pory takiej instytucji nie mieli. – Tymczasem coraz częściej pojawiają się mniej lub bardziej wyrafinowane sposoby dyskryminowania chrześcijan – wskazał, dodając, że przypadki naruszeń wolności religijnej innych religii również są rejestrowane.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa o łaski za przyczyną św. Ojca Pio

2020-09-23 07:17

[ TEMATY ]

modlitwa

Archiwum o. Kapucynów/Niedziela

O Jezu, pełen łaski i miłosierdzia, Ty dla zbawienia dusz ludzkich podjąłeś mękę i umarłeś na krzyżu, aby wyjednać przebaczenie grzechów; pokornie błagam Cię: za przyczyną św. Ojca Pio, kapłana i stygmatyka, który wielkodusznie Ci służył, poświęcał swe życie i cierpiał dla ratowania grzeszników, udziel mi przebaczenia moich win i łaski...       

Dla większej chwały Twojej racz go wsławić chwałą świętości i przyciągnij wszystkich ludzi do swego miłującego Serca. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.             

"Chwała Ojcu..." - 3 razy.  

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: rozpoczęła się Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin

2020-09-26 19:54

[ TEMATY ]

rodzina

pielgrzymka

Twitter/Jasna Góra

O tym, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny. Na Jasnej Górze rozpoczęła się Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin. Oprócz modlitwy zaplanowano też dyskusję na temat zadań duszpasterstwa rodzin na najbliższe lata; wśród poruszanych tematów znajdą się m.in. kwestie bioetyczne jak aborcja, poronienie czy zapłodnienie in vitro.

  • Bp Śmigiel przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny
  • Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że nie sposób pogodzić ekologii z zabijaniem nienarodzonych dzieci.

W homilii bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny nawiązał do obrazu trzech stołów z programu formacyjnego rodzinnej gałęzi Ruchu Światło – Życie: stołu eucharystycznego, stołu rodzinnego i stołu małżeńskiego czyli łoża, wspólnoty miłości. – Każdy z tych stołów jest ważny i razem umacniają małżeństwo i rodzinę oraz dają siłę do chrześcijańskiego świadectwa – przekonywał kaznodzieja.

Twitter/Jasna Góra

Nawoływał do rodzinnego uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej Eucharystii, która jest obowiązkiem życia chrześcijańskiego; prowadzi do dojrzałości w wierze, jest wyznaniem wiary, umacnia, pozwala doświadczyć wspólnoty, jedności, daje siłę do codziennego życia. – Bez tej jedności nie obronimy się przed duchem współczesności, który niesie podziały, rywalizacje, spory, kłótnie i wywyższanie jednych kosztem drugich – uczył kaznodzieja.

Duchowny, odnosząc się do potrzeby pielęgnowania wspólnoty stołu, wspólne zasiadanie rodziny do posiłków nazwał naturalną lekcją miłości i radości, a „dziś bardzo potrzeba nam powrotu do źródeł chrześcijańskiej radości”- podkreślił bp Śmigiel.

Przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny

Przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny zwrócił uwagę na potrzebę katechezy w rodzinie. – Parafia i szkoła nie są w stanie zastąpić katechezy mamy i taty, babci i dziadka, rodziców chrzestnych – zauważył.

Bp Śmigiel ukazując prawdę, że „pierwszym zadaniem chrześcijańskich małżonków jest tworzenie nierozerwalnej jedności w miłości, a drugim służba życiu”, stąd - podkreślił - wynika ważne zadanie tworzenia małżeństwom takiego środowiska, aby były otwarte na życie, budzenie klimatu szacunku dla życia. – Dlatego rodziny otwarte na życie, również wielodzietne, domagają się uznania, szacunku, gdyż nie tylko dbają o swoje szczęście, ale też budują przyszłość następnych pokoleń. Zapaść demograficzna to potężny i wielowymiarowy problem, który doprowadzi, a właściwie już prowadzi, do jeszcze większego kryzysu – przekonywał przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny.

- Wydaje się, że już jesteśmy na tyle dojrzałym społeczeństwem. Mamy tyle odwagi i roztropności, by z większą wrażliwością spojrzeć na takie rodziny. Dotyczy to nas wszystkich, ale zwłaszcza pracodawców, przełożonych, również tych, którzy stanowią prawo – uwrażliwiał kaznodzieja.

Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że nie sposób pogodzić ekologii z zabijaniem nienarodzonych dzieci – Dzisiaj tyle dyskusji wokół tego zagadnienia, trzeba nam o tym pamiętać.

Bp Śmigiel podziękował za piękne, otwarte na życie małżeństwa i rodziny. – Sprzed tego tronu matki Bożej zabierzemy do naszych domów przesłanie troski o życie duchowe, życie słowem Bożym i sakramentami, troski o relacje rodzinne, wspólne rozmowy, bycie razem w modlitwie i działaniu, że w naszych rodzinach potrzeba głębokich więzi, miłości, która zakłada bliskość, czułość, pomoc, wrażliwość i otwarcie na życie.

Uczestnicy 36. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin będą też zgłębiać przesłanie o rodzinie zawarte w nauczaniu Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, stąd hasłem pielgrzymki jest jego przekonanie, że „największym skarbem narodu jest rodzina”.

W ramach pielgrzymki odbywa się też jesienna Sesja Duszpasterstwa Rodzin, podczas której podjęte zostają zadania na najbliższe lata; wśród poruszanych tematów są m.in. kwestie bioetyczne jak aborcja, poronienie czy zapłodnienie in vitro. Spotkanie służy wypracowaniu strategii duszpasterstwa rodzin uwzględniającej specyfikę religijną poszczególnych diecezji, zwracana jest uwaga na potrzebę zwiększenia liczby katolickich poradni służących profesjonalną pomocą w kwestiach bioetycznych.

Rada KEP do Spraw Rodziny koordynuje duszpasterstwa rodzin na terenie Polski; jest pomysłodawcą wielu projektów i przedsięwzięć mających na celu wsparcie małżeństwa i rodziny. Organem wykonawczym Rady jest Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin (KODR).

Poradnictwo rodzinne stanowi uprzywilejowaną dziedzinę apostolatu świeckich, zwłaszcza małżonków. Stąd poradnie parafialne życia rodzinnego są pierwszoplanowym wymogiem duszpasterstwa oferującego pomoc w różnych problemach, (poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne, prawne, medyczne, duszpasterskie). Powinny one znajdować się w każdej większej parafii, a tam, gdzie to niemożliwe, w przynajmniej każdym dekanacie.

Dyrektora takiej poradni powołuje biskup diecezjalny, a jej pracami kieruje diecezjalny duszpasterz rodzin.

Potrzeba pomocy rodzinom poprzez tworzenie specjalistycznych poradni powstała w Polsce jako efekt narastających po drugiej wojnie światowej zagrożeń małżeństwa i rodziny (rozwody, zabijanie dzieci nienarodzonych) i coraz trudniejszych nowych wyzwań stających przed rodzinami. Ważne stało się przygotowywanie narzeczonych i małżonków do realizacji odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Pierwsze Katolickie Poradnie Rodzinne w Polsce powstawały już na początku lat 50-tych. Dynamiczny ich rozwój przypadł jednak na okres po wprowadzeniu w Polsce w 1956 r. ustawy dopuszczającej zabijanie nienarodzonych dzieci.

Wśród szerokiego zakresu zadań, jakie stoją przed Katolickimi Poradniami Rodzinnymi, należy wymienić szczególnie: ukazywanie właściwego wymiaru miłości małżeńskiej i rodzinnej, w tym czystości przedmałżeńskiej i małżeńskiej; uwrażliwianie na godność każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci; kształtowanie postaw prorodzinnych; nauczanie zasad odpowiedzialnego rodzicielstwa, w tym metod diagnostycznych rozpoznawania okresów płodności małżeńskiej; pomoc w rozwiązywaniu konfliktów małżeńskich, rodzinnych oraz problemów wychowawczych i religijnych. Służy bezpłatną pomocą młodzieży, małżonkom, rodzicom, osobom samotnym poprzez posługę wolontariuszy świeckich (pedagogów, psychologów, prawników i lekarzy oraz przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji pozarządowych), młodzieży i kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję