Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Szczecinianie przejdą dziś w Marszu dla Życia

2018-04-15 10:25

pk / Szczecin (KAI)

Fundacja Małych Stópek

W niedzielę ulicami Szczecina przejdzie największa w Polsce manifestacja w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. XVI Szczeciński Marsz dla Życia przejdzie pod hasłem "Piękni od poczęcia".

Jak mówi ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek i organizator Szczecińskiego Marszu dla Życia, czasem trudniej jest uratować jedno nienarodzone dziecko od aborcji, niż zorganizować największą w Polsce manifestację w obronie życia.

- Musimy przez to uświadomić sobie jedno. Jaką wagę ma ludzkie życie, skoro uratowanie jednego życia jest tak absorbujące, wymagające zaangażowania tak wielu osób, ale i środków finansowych, organizacyjnie. To jest bardzo trudna sprawa, dlatego ja mówię, że Marsz dla Życia to jest pierwszy krok do tego, żeby dalej pomagać i czynić więcej na rzecz obrony życia człowieka - tłumaczy ks. Kancelarczyk.

Reklama

W trakcie marszu wolontariusze będą zbierać pieniądze do puszek m.in. na Dom Miłosierdzia Betania w Poczerninie koło Stargardu. Mieszkają tam samotne matki z dziećmi, które zdecydowały się urodzić, pomimo trudnej sytuacji życiowej. Każdy będzie mógł przynieść na Marsz pieluchy dla dzieci z tego domu, a zbiórka odbędzie się przy pomniku papieża św. Jana Pawła II.

Tagi:
marsz obrońcy życia Szczecin

Kilkanaście tysięcy osób w obronie życia na ulicach Szczecina

2018-04-15 21:37

pk / Szczecin (KAI)

Prawdopodobnie rekordowa frekwencja podczas XVI Szczecińskiego Marszu dla Życia. W największej w Polsce manifestacji w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci przeszło kilkanaście tysięcy osób. Hasłem tegorocznej edycji było "Piękni od poczęcia".

Fundacja Małych Stópek

Wśród uczestników Marszu była też Agnieszka z Warszawy. - Bardzo pozytywne wrażenie, dużo ludzi szło w bieli. Widać było, że ci ludzie idą w sprawie czegoś ważnego - powiedziała uczestniczka szczecińskiej manifestacji.

Rzeczniczka Fundacji Małych Stópek Anna Piotrowska podkreśla, że Fundacja jako organizator tego wydarzenia "maszeruje" w obronie życia cały rok. - Pomagamy w takich sytuacjach, zgłaszają się do nas kobiety, które rozważają dokonanie aborcji, a my robimy wszystko, by je od tego odwieść, poprzez pomoc materialną, psychologiczną i duchową. Na co dzień zajmujemy się edukacją, żeby formować młodych ludzi w szkołach. I oczywiście niezwykle ważna jest formacja duchowa, która wyraża się w Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego - dodała Piotrowska.

Zobacz zdjęcia: XVI Marsz dla Życia w Szczecinie

- Każde dziecko ma prawo żyć i te osoby, które mówią, że to ogranicza wolność kobiety, to te osoby, które żyją i mogły się urodzić. Myślę więc, że każdy powinien mieć takie prawo, a będąc mamą wiem, że czy dziecko czy jest zdrowe, czy chore to jest najukochańsze na świecie - przyznała inna uczestniczka marszu.

Paulina na marsze chodzi od lat, a od kilku ze swoim mężem Kamilem i synkiem Franciszkiem. - To autentycznie rodzinne i niesamowicie radosne wydarzenie będące ponad tym wszystkim, co dzieje się gdzieś na około w świecie. Trzeba to zobaczyć, żeby zrozumieć, że tu dzieje się coś wyjątkowego i niesamowitego - podkreśliła Paulina.

Po Marszu dla Życia w szczecińskiej katedrze sprawowana była Msza święta. Przewodniczył jej metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. Podczas liturgii można było podjąć się Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. To dziewięciomiesięczna modlitwa na różańcu w intencji nienarodzonego dziecka zagrożonego aborcją.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Franciszek: chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego

2018-04-25 10:25

st (KAI) / Watykan

Na znaczenie pomocy Boga i Kościoła w walce ze złem wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o sakramencie Chrztu św. papież stwierdził, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek pokreślił znaczenie Ewangelii, rzucającej światło na sakrament Chrztu św. Zaznaczył, że niesie ona w sobie siłę, „by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia”. Zauważył, że w drodze do źródła chrzcielnego towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła. Przypomina o tym litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Gesty te zapewniają osoby przygotowujące się do odrodzenia jako dzieci Boże, „że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że „Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje «do walki ze złym duchem»”, bo życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga. Dodał, że namaszczenie olejem katechumenów ma sprawić, by moc Chrystusa Zbawiciela umocniła do walki ze złem i pokonania go. Przypomniał, że całe życie chrześcijańskie jest walką. „Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: «Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia» (Flp 4,13)” – powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Londyn: Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

2018-04-25 20:49

abd (KAI) / Londyn

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem