Reklama

Święcenia kapłańskie w Szczecinie

2018-03-01 13:55

pk / Szczecin / KAI

Al. M. Kuligowski

Biskup pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej Henryk Wejman udzielił w sobotę święceń kapłańskich diakonowi Adamowi Pałysowi. Podczas uroczystej liturgii w szczecińskiej archikatedrze pięciu kleryków przyjęło też święcenia diakonatu.

Były to pierwsze święcenia w tym roku. Nowy kapłan, chociaż jest z diecezji kieleckiej, to studia podjął w szczecińskim seminarium duchownym. Jak sam przyznaje potrzeby duszpasterskie Kościoła nad Odrą i Bałtykiem są większe niż te na południu kraju.

Ks. Pałys podkreśla, że dziś wiele złego mówi się w mediach o księżach i nie pokazuje się pozytywnych przykładów. - Mocno stoję przy swoich wartościach i kiedy one są atakowane, to mnie to tylko mobilizuje do tego, żeby pokazać, ja taki nie jestem, jak czasem mówi się o księżach. Mnie to mobilizuje do tego, żeby być jeszcze lepszym człowiekiem, żebym był autentyczny. Bo wiem, że jeżeli zrobię coś złego i potknę się, to nie będę mógł dawać siebie za przykład - powiedział nowo wyświęcony kapłan.

Reklama

Rektor Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie ks. dr Krzysztof Łuszczek odpowiadając na pytanie, czy studia w seminarium są łatwe, czy trudne, mówi że to rzecz względna.

- Jak mówi o tym papież Franciszek, ksiądz powinien kochać teologię i też powinien kochać ją na kolanach. Trzeba czasami też uklęknąć i w ten sposób studiować albo rozważać to, co się studiuje. Tutaj nie ujmowałbym tego w kategoriach łatwe czy trudne, ale wydaje się, że ksiądz powinien kochać teologię - powiedział ks. dr Krzysztof Łuszczek.

Tagi:
święcenia

Święcenia prezbiteratu Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego

2018-05-06 10:22

Al. Maksim Bolandz SAC

Święcenia prezbiteratu przyjęło pięciu diakonów Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.

Al. Maksim Bolandz SAC

Liturgii sprawowanej 5 maja 2018 r. o godz. 11 w kościele seminaryjno-parafialnym pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Apostołów w Ołtarzewie, przewodniczył abp Tadeusz Wojda SAC, arcybiskup metropolita białostocki.

Al. Maksim Bolandz SAC

Na początku Liturgii ks. Mirosław Mejzner SAC, rektor pallotyńskiego Wyższego Seminarium Duchownego, powitał wszystkich zgromadzonych w kościele. Natomiast kandydatów do święceń w stopniu prezbiteratu przedstawił Eminencji ks. Krzysztof Wernicki SAC, prefekt alumnów.

Podczas kazania Ksiądz Arcybiskup skupił się na kilku ważnych aspektach życia kapłańskiego, związanych m.in. z początkiem powołania do kapłaństwa, rolą rodziny oraz seminarium w procesie dojrzewania i umocnienia wiary, a również świadomością kapłańskiej misji w dzisiejszym świecie. Pod koniec kazania Metropolita skierowal do neoprezbiterów następujące słowa:

Al. Maksim Bolandz SAC

Bądźcie zawsze wszczepieni w Jezusa Chrystusa, abyście nieustannie mogli przynosić owoc obfity.

Po kazaniu miał miejsce obrzęd święceń, podczas którego pięciu diakonów zostało wyświęconych na prezbiterów.

Z Prowincji Zwiastowania Pańskiego SAC:

• Dawid Piwowarski SAC (Tomaszów Mazowiecki)

Z Prowincji Chrystusa Króla SAC:

• Maciej Krzywiński SAC (Józefów)

• Marcin Majewski SAC (Garwolin)

• Tomasz Kotulski SAC (Kraków)

• Wojciech Winek SAC (Radom)

Podczas Mszy Świętej obecnych było ok. 80 księży diecezjalnych i zakonnych. Wśród koncelebransów byli m.in. ks. Zenon Hanas SAC, przełożony prowincjalny Prowincji Chrystusa Króla SAC, ks. Adrian Galbas SAC, przełożony prowincjalny Prowincji Zwiastowania Pańskiego SAC, ks. Alfred Dyr SAC, liturgista pallotyńskiego seminarium, ks. Krzysztof Marcyński SAC, prefekt ds. studiów, ks. Bogusław Bogdan SAC oraz ks. Sławomir Radulski SAC - ojcowie duchowni ołtarzewskiej Alma Mater, a także wykładowcy seminaryjni, proboszczowie rodzinnych parafii neoprezbiterów. Posługę muzyczną pełniła Schola Gregoriana pod dyrekcją ks. Dariusza Smolarka SAC, a także chór Ab Imo Pectore pod przewodnictwem p. Mariusza Latka.

Al. Maksim Bolandz SAC

Przed zakończeniem Liturgii ks. Zenon Hanas SAC skierował podziękowania do Księdza Arcybiskupa, duszpasterzy parafii neoprezbiterów, formatorów ołtarzewskiej wspólnoty oraz wcześniejszych wspólnot formacyjnych, a także rodzin nowych kapłanów, krewnych i przyjaciół. Do neoprezbiterów ks. Hanas powiedział:

Święcenia nie są nagrodą za dobre sprawowanie, za wasze osobiste zasługi albo za wasze posiadane talenty czy nabyte umiejętności.Święcenia są tylko i wyłącznie łaską.

Diakoni do święceń prezbiteratu przygotowywali się poprzez formację w Wyższym Seminarium Duchownym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie. Bezpośrednio przed uroczystością przeżywali kilkudniowe rekolekcje, które prowadził ks. Tomasz Reszka SAC.

Pierwszym etapem pallotyńskiej formacji jest postulat trwający 1 miesiąc. Następnym jest Nowicjat trwający 2 lata, po którego pierwszym roku mają ma miejsce przyjęcie stroju duchownego. Po drugim roku nowicjusze składają pierwszą czasową (na okres 1 roku) konsekrację. Przyrzekają: czystość, ubóstwo, posłuszeństwo, wytrwanie, wspólnotę dóbr i ducha służby.

Al. Maksim Bolandz SAC

Formacja w pallotyńskim seminarium trwa 6 lat: studia filozoficzno-teologiczne. Alumni III roku wprowadzani są w posługę lektora Słowa Bożego, natomiast IV roku w posługę akolity. Przed rozpoczęciem ostatniego roku formacji seminaryjnej alumni składają wieczną profesję, a następnie przyjmują święcenia diakonatu. Zakończeniem formacji seminaryjnej są święcenia prezbiteratu, po których nowi kapłani są kierowani do posług duszpasterskich w placówkach kierowanych przez Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego w Polsce i na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: czy św. o. Pio miał intuicję ws. wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową?

2018-06-17 09:50

md / Krakow (KAI)

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

ANSA FILES/STR/pal/mr /PAP/EPA

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły. „Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?” – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”. „Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg” – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia. „Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych” – wspominał.

„Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa” – wskazał kard. Dziwisz.

Ogólnopolskie czuwanie czcicieli św. Ojca Pio odbyło się po raz 16. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jako jeden z elementów obchodów Jubileuszowe Roku św. Ojca Pio, związanego z 50. rocznicą jego śmierci oraz 100. rocznicą otrzymania przez niego stygmatów.

W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi Ojca Pio pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia. Wkrótce potem do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów, licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego Mszach św. Zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej. Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rodzinny Piknik Misyjny na Kruczej

2018-06-18 15:46

Anna Buchar

Możliwość przymierzenia strojów z krajów misyjnych, quiz misyjny z nagrodami, gry i zabawy dla dzieci, konkursy i zawody sportowe, występy zespołu Mały Asyż i chóru parafialnego Borromeo, wystawa misyjna, grill, słodkości, a przede wszystkim dobra zabawa – w niedzielę, 17 czerwca w ogrodzie klasztornym ojców franciszkanów we Wrocławiu odbył się Rodzinny Piknik Misyjny.

Anna Buchar
Rodzinny Piknik Misyjny w ogrodzie klasztornym ojców franciszkanów

Piknik poprzedziła Msza św. sprawowana o godz. 10.00 w kościele św. Karola Boromeusza. W homilii o. Marian Melnyczuk - franciszkanin z Bołszowiec na Ukrainie, dzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej poza granicami Polski. Misjonarz zauważył, że w naszym życiu nie mamy częstej styczności z ziarnem, które zdaniem duchownego podobne jest do słowa. – Słowa, w których mówimy o dobroci, o miłości, o życzliwości i o przebaczeniu, bez uczynków są tylko pustymi słowami. Tak jak ziarno, które położone na stole nie przynosi plonu. Małe, acz proste słowa, stają się wielkim skarbem – dziełem, z którego chcą zaczerpnąć inni ludzie. Moi drodzy starajcie się nosić te dobre owoce, które daje nam Słowo Boże – mówił franciszkanin.

Po Eucharystii rodziny z dziećmi udały się do ogrodu klasztornego ojców franciszkanów, gdzie rozpoczął się zorganizowany przez wrocławską Grupę Misyjną Rodzinny Piknik Misyjny. - Celem wydarzenia jest rozpropagowanie i zachęcenie do działania na rzecz misji – mówi Halina Sasin, animator Grupy Misyjnej. – Tutaj każdy mógł znaleźć coś dla siebie, zarówno dla ciała, jak i dla ducha – dodaje.

Co cenne, do organizacji wydarzenia włączyły się wszystkie grupy działające przy parafii. – Cieszymy się, że mogłyśmy włączyć się w organizację tego wspaniałego przedsięwzięcia. Razem z Czesią, Grażyną i Krysią piekłyśmy ciasta, aby w ten sposób choć trochę przysłużyć się potrzebującym – mówi pani Teresa, z przynależącej do parafii gr. Ojca Pio i Rycerstwa Niepokalanej. Włączył się także posługujący w parafii o. Rafał Będkowski, który sam przebywał niegdyś na misjach w Uzbekistanie. Franciszkanin namalował kilka obrazów, z których uzyskany dochód przeznaczony zostanie na pomoc działaniom misyjnym.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem